Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

giselle4 napisał(a):
cos długo cisza:(:(
az mnie uszy bolą


Spoko, Andzike jest biała i pełnoletnia i wie co robi.
A nie odzywa się pewnie dlatego, że trwa wizyta Pani zainteresowanej Zorką.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Spoko, Andzike jest biała i pełnoletnia i wie co robi.
A nie odzywa się pewnie dlatego, że trwa wizyta Pani zainteresowanej Zorką.

oby tak było:)
to trzymam kciuki

Posted

[quote name='Dzika_Figa']Spoko, Andzike jest biała i pełnoletnia i wie co robi.
A nie odzywa się pewnie dlatego, że trwa wizyta Pani zainteresowanej Zorką.

Tak własnie było => a tak się skończylo :)
TZ poznał Neskę na podwórku jak spacerowałam z nową Panią Zorki - nie okazał absolutnie zdziwienia nowym nabytkiem - jedyne zdziwienie było "jaka ona wielka" :crazyeye:
:loveu::loveu::loveu::loveu:
My z Nelką zawiozłyśmy Zorkę do nowego domu, a TZ zaprzyjazniał się z Neską - stwierdził, że to najbardziej wystraszony pies, jaki u nas był - ona się boi nawet odświeżacza powietrza, który pryska co 36min. ;)
Ale trzeba jej przyznać, że jest ciekawa człowieka,pochodzi ze strachem, a pogłaskana się odpręża :)
Chudzina niesamowita :( Żeberka pod marnymi kudełkami jej sterczą ... :(
Ale będzie lepiej z każdym dniem :)
Póki co na narożnik się nie ładuje - a na siłę jej wsadzać nie będę:)



Posted

a może Twój TŻ za Twoimi plecami podczytuje dogo, co?
Albo zwyczajnie przywykł, że stale jest jakiś tymczas ;)
Żeberka niedługo znikną pod tłuszczykiem, a Nelka wytłumaczy nowej koleżance, do czego służy narożnik.
To w jakim kolorze chcesz banerek?

Posted

[quote name='Dzika_Figa']a może Twój TŻ za Twoimi plecami podczytuje dogo, co?
Albo zwyczajnie przywykł, że stale jest jakiś tymczas ;)
Żeberka niedługo znikną pod tłuszczykiem, a Nelka wytłumaczy nowej koleżance, do czego służy narożnik.
To w jakim kolorze chcesz banerek?

TZ przywykł i nie marudzi ;)
A co do narożnika... Niedługo musiała jej tłumaczyć ;)






Na banerek chwilowo nie mam miejsca :(

Posted

Andzike napisał(a):
TZ przywykł i nie marudzi ;)
A co do narożnika... Niedługo musiała jej tłumaczyć ;)
Na banerek chwilowo nie mam miejsca :(


I tak właśnie powinno być ;) Propsi TŻ to podstawa.
Ha! Jaka zadowolona i dumna z siebie!
Potem ja moge chwilowo nie mieć czasu robic banerka, więc zamawiaj teraz, a użyjesz, jak będziesz chciała.

Posted

[quote name='Andzike']Absolutnie bez fochów ;)



Jakoś bardzo dobrze to obydwoje przyjeli - Nelka i TZ :D
wygladaja na zdjeciu jak siostry :).....jak to zrobilas ze bez fochow ???

Posted

Ja normalnie nie nadążam za tymczasowiczami Andzike :)
Tyle co chciałam się wpisać na wątku Zorki, a tu już się okazuje, że mała w DS siedzi :)
A tu już kolejna przyjechała...

Andzike, gdzie się kupuje takie zaczarowane narożniki?? Bo właśnie mnie czeka wymiana sofy i fotela w pokoju gościnnym i tak sobie pomyślałam, że może taki narożnik można by gdzieś kupić?? co odczarowuje wypłoszki i zamienia w piękne radosne psinki, co zmienia brzydkie kaczątka w piękne łabędzie i co schroniskowe budy zamienia na super domki :)

Posted

Ojej nie wiem, na które pytanie najpierw odpowiadać ;)

wieso - Nelka chyba już się pogodziła, że non stop jej się towarzystwo na narożniku zmienia - chociaż Neska jest wybitnie przyjacielska - cały czas Nelkę zaczepia, Nelka nie lubi zakłócania swojej przestrzeni osobistej (po mamusi... :roll:) i trochę na nią powarkuje...

Arabiansaneta
- lubię nelkowate - to specjalna odmiana petito-jamniko-sznaucerów, niezarejestrowana jeszcze w Związku Kynologicznym ;)

Jasza - to nawet nie jest osiołek - to jest OSIOŁ pełną gębą ;)

Akrum - narożnik kupowany na jakiejś promocji w Agata Meble, mam nadzieję, że wkótce powtórzą promocję, bo płaczę za każdym razem jak sciagam futrzaki (Nelson:mad::angryy::mad:)

Jostel, Jasza - nie chcę jej obcinać na sznaucerka, ona jest masakrycznie chuda :( będzie wyglądać jak chodzący szkielet. Wykąpiemy malutką i ładnie wyczeszemy i od razu będzie lepiej wyglądać ;)
O ile Sara na zdjęciach wyglądała na większą niż w rzeczywistości, to Neska jest właśnie taka jak Sara na zdjeciach ...

Poza tym dziewczyna jest śmieszna. Dzielnie mi towarzyszyła w łazience w czasie porannego tapetowania, ale jak tylko włączyłam suszarkę, to zwiewała tak, że jej się łapy rozjeżdzały.
Wczoraj gdy już zasypiałam dotarł do mnie nieciekawy zapach - Neska elegancko:angryy: zakoopkała całą podłogę w drugim pokoju i na deser nasikała:mad: Nadmieniam, że było to po wieczornym spacerze... Dziś rano znów nie załatwiła nic na dworzu, więc spodziewam się totalnej masakry po powrocie z pracy - Neska boi się podkładów (!) - wyłożyłam całą podłogę w pokoju - chodziła po nich tak jakby ją w łapki parzyły, więc przypuszczam, że załatwi potrzeby na jakimś skrawku podłogi nie przykrytym podkładami:shake:
Wczoraj nie zauważyłam, że w wyprawce jest paczka suchego i zostawiłam je w torebce razem z kocykiem. Rano TZ mógł tylko pozbierać pogryzione opakowanie - w nocy wtrąbiła CAŁĄ małą paczkę suchego. Nie żałuję jej - zdecydowanie musi przytyć, zaraz dopytam babci jak utuczyć psa ;)
Na dworze ogon pod siebie, dziś przeraził ją szczekający york:cool3:
Będzie dobrze :loveu::loveu::loveu:

Posted

Jasza napisał(a):
Jak utuczyć psa, to się mnie spytaj..;-)
Bo ja teraz muszę odchudzić Kulę..
Byliśmy u weta, masakra.


Jasza, wiec jak utuczyć psa? ;)
Bo tak serio to się zastanawiam czy kupić jej jakąś karmę "dopasającą" czy gotować coś specjalnego i w większej ilości?

Posted

Poważnie, to ja myślę, że jak jest zdrowa ( tfu, tfu, na pewno jest!) i będzie wiodla spokojne, dobre życie, wylegiwała się na narożniku, nie będzie musiała rywalizować o jedzenie z nikim, to na normalnym jedzonku szybko dojdzie do swojej prawidłowej wagi.
"Dopasającej" karmy ja osobiście bym nie polecała, w sensie jakiejś wysokoenergetycznej, czy tam wysokobiałkowej, bo niech sie wszystko ureguluje w swoim czasie.
A może jakieś domowe rosołki? Mięsko z warzywami?
Wiesz, takie "lepszejsze"?
Tak po prostu? :-) :-)

Posted

Jasza napisał(a):
Poważnie, to ja myślę, że jak jest zdrowa ( tfu, tfu, na pewno jest!) i będzie wiodla spokojne, dobre życie, wylegiwała się na narożniku, nie będzie musiała rywalizować o jedzenie z nikim, to na normalnym jedzonku szybko dojdzie do swojej prawidłowej wagi.
"Dopasającej" karmy ja osobiście bym nie polecała, w sensie jakiejś wysokoenergetycznej, czy tam wysokobiałkowej, bo niech sie wszystko ureguluje w swoim czasie.
A może jakieś domowe rosołki? Mięsko z warzywami?
Wiesz, takie "lepszejsze"?
Tak po prostu? :-) :-)


No właśnie ja generalnie psom wolę gotować, bo to wychodzi dużo taniej, mimo, że trzeba trochę przy garach postać.
Więc mięsko z warzywami i ryżem stosujemy - ale może zamiast ryżu dawać kaszę czy makaron, żeby ją podtuczyć?

A tak w ogóle to psy przez najblizszy tydzień będą wcinać ryż do sushi - pierwszy raz się wzięłam za domowe sushi (normalnie to domena TZa) i zmarnowałam ponad kilogram ryżu :( zle wypłukałam, zle ugotowałam a starania TZa, żeby jakoś uratować sytuację doprowadziły do tego, że ryż się kompletnie przestał kleić i do sushi się nie nadaje:(
Więc pieski korzystają ;)

PS. Trochę się w sumie boję tej "normalnej wagi" u Neski - ona teraz waży 17-18kg a kości jej sterczą... ;) co będzie jak w pełni dojdzie do siebie ??? :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...