Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maja powodzenia życzę - z całego serca.
Ja jakoś nie mam nerwów do obcowania z debilami. Po odebraniu Ystvana jak wsiadłam do samochodu to się poryczałam. Ryczałam jak głupia nie mogąc się opanować! Nerwy, stres, napięcie puściły jak już go mieliśmy u siebie w samochodzie. Nie mogłabym tego przeżywać w nieskończoność a niestety sprawy sądowe u nas się ciągną latami. Nie chcę tych sku...... widzieć już na oczy, więc nie będę się z nimi ciągać po sądach, mimo tego, że mam telefony z namowami żebym to zrobiła.
Ja podjęłam inny rodzaj walki - internet. Niech koś wpisze "komondor+Ystvan" w wyszukiwarkę...
Po nagłośnieniu sprawy w internecie dzwonią do mnie dziennikarze, chcący opublikować tę historię. I to mnie bardzo cieszy. Mam nadzieję, że kiedyś "te istoty" przeczytają o sobie w gazecie (i co najważniejsze - ich sąsiedzi, któym gadżeciarze chcieli zaimponować dziwnym i drogim psem!!!)

Poniżej link do kolejnego artykułu, który ukazał się dzisiaj w "Super Nowościach" w Rzeszowie :-)

http://www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=23101&Itemid=40


Pozdrawiam
Justyna M.

Posted

mychaaaaa napisał(a):
Czytałam historię Ystvana na innym forum... to smutne, że takie rzeczy dzieją się w cywilizowanym świecie :(... mam nadzieję, że Ystvan będzie miał szansę normalnie funkcjonować, skoro już wraca do formy... Czy byli właściciele ponieśli jakąś odpowiedzialność za spapranie psu psychiki? Szkoda, żeby uszło im to na sucho...


nie uchodzi,te ************ są ładnie stygmatyzowane poprzez już dwa artykuły w prasie.
myślę że 'marketing szeptany' też im robi niezłą reklamę ]:->

Posted

morgan77 napisał(a):
Maja powodzenia życzę - z całego serca.
Ja jakoś nie mam nerwów do obcowania z debilami. Po odebraniu Ystvana jak wsiadłam do samochodu to się poryczałam. Ryczałam jak głupia nie mogąc się opanować! Nerwy, stres, napięcie puściły jak już go mieliśmy u siebie w samochodzie. Nie mogłabym tego przeżywać w nieskończoność a niestety sprawy sądowe u nas się ciągną latami. Nie chcę tych sku...... widzieć już na oczy, więc nie będę się z nimi ciągać po sądach, mimo tego, że mam telefony z namowami żebym to zrobiła.
Ja podjęłam inny rodzaj walki - internet. Niech koś wpisze "komondor+Ystvan" w wyszukiwarkę...
Po nagłośnieniu sprawy w internecie dzwonią do mnie dziennikarze, chcący opublikować tę historię. I to mnie bardzo cieszy. Mam nadzieję, że kiedyś "te istoty" przeczytają o sobie w gazecie (i co najważniejsze - ich sąsiedzi, któym gadżeciarze chcieli zaimponować dziwnym i drogim psem!!!)

Poniżej link do kolejnego artykułu, który ukazał się dzisiaj w "Super Nowościach" w Rzeszowie :-)

http://www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=23101&Itemid=40


Pozdrawiam
Justyna M.


Rozumiem Twoje emocje ...... Naczyłam się poprzez z obcowanie z ludźmi różnego pokroju przez kilkanaście lat rozmawiać z nimi na poziomie takim, jaki reprezentują
Wielokrotnie odcierpię swoje, ale to jest tylko moje cierpienie, moje nerwy i moje łzy!
Wiesz ................ moja wojna będzie polegać na wojnie z oficjalną hodowlą - dla wielu super i hiper ....... tylko, że ...... ja pójdę na tą wojnę i mam świadomość palenia mostów hodowlanych za sobą, co mnie nie boli, akurat. Mam nadzieję, że będę miała na tyle czasu, aby moja wiedza i moje emocje przełożyły się także na ZKWP, a na wojnę przez net napewno, bo policję i prokuraturę ruszę niebawem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...