KORONA Posted November 4, 2003 Posted November 4, 2003 Nie martw sie agga, Marcie to tylko dziury w głowie :wink: Quote
Agga Posted November 4, 2003 Posted November 4, 2003 Nie martw sie agga, Marcie to tylko dziury w głowie :wink: hehhe dobrze wiedzieć :wink: Quote
KORONA Posted November 6, 2003 Posted November 6, 2003 Leni napisała Mój pies pochowany jest pod Warszawą w Koniku Nowym (Halinów) Moje kochane psisko tez tam leży :( Quote
Marta Chmielewska Posted November 6, 2003 Posted November 6, 2003 Korona..... :evil: Agga, sorry, Opole to bajera metropolia :wink: :D Trzeba się cieszyć z tego jak wspaniale spędziło się wspólne chwile i wspominać a nie płakać po stracie. Pamięć jest najlepszym oddaniem hołdu zmarłemu, nawet jeśli był to ,,tylko'' pies... Quote
KORONA Posted November 6, 2003 Posted November 6, 2003 To prawda opłakiwanie nic nie pomoże, ale czasem żal i łezka sama w oku sie kręci.... :( Quote
Agga Posted November 6, 2003 Posted November 6, 2003 Strata psa czy innego zwierzątka jest straszna. Jak Sara odejdzie chciałabym, aby nie była gdzieś w lesie czy nie wiadomo gdzie pochowana...MOże do tego czasu rządzący w OPOLU coś wymyslą... Quote
Dina2 Posted November 7, 2003 Posted November 7, 2003 W moim miescie kilka lat temu ktos wpadl na pomysl utworzenia takiego cmentarza, ale tylko na pomysle sie skonczylo. Sprawa stanela w miejscu. 4 lata temu pochowalam swoja suczke w lesie, w miejscu dosc zacisznym, tak by sie wydalwalo. Ale od jakiegos czasu pojawil sie problem: jest dolek przy grobie mojej suczki, ktory wykopala moja obecna i ciagle ktos do niego sra( tak raz na tydzien). :evil: Jestem juz bezsilna! Gdyby u nas byl taki cmentarz problem sam by sie rozwiazal. Quote
Marta Chmielewska Posted November 7, 2003 Posted November 7, 2003 Napiszcie list do burmistrza miasta, pod którym podpiszą się posiadacze psów...może, taki pomysł. Cmentarz niekoniecznie musi powstać z rąk prywatnych, miasto musi przecież udostępnić jakiś teren. Czemu ne przy cmentarzu dla ludzi? A i tak się sam utrzyma, za pochowek i przechowanie nagrobku trzeba płacić. Problem z pochowaniem pupila dotyczy ponad połowy populacji Polakow, co o ni wszyscy robią z tymi zwierzętami? A, jest przecież jeszcze cmentarz wirtualny, można wstawić zdjęcie, cos napisać. Zawsze coś. Quote
Qlinka Posted May 22, 2004 Posted May 22, 2004 Moja ukochana sunia jest pochowana w Koniku Nowym. Podobno. Właściciel cmentarza odebrał ją z klinki w której zmarła i zawiózł/pochował w Koniku. My nie byliśmy w stanie nie zrobić, a on był po prostu super uczynny. Zadzwonił , dał nam numer kwatery.Pojechalismy 2 dni później, Na miejscu pochówku naszego psa, wstawiona tabliczka z imieniem innego. obok nigdzie śladu z tabliczką z imieniem naszego psa. Wezwany właściciel tłumaczy się itd. Byłam załamana. Po prsotu dramat. To była suńka z którą spędziłam 3/4 swojego życia. Więc pan właściciel - to ja ją odkopię, no po prostu myslałam , że go zabiję. Cmentarz dla zwierząt to dobry pomysł, ale ja jakoś nie mogę się do tego przekońać w pełni dzięki temu panu. Quote
niunka91 Posted May 24, 2004 Posted May 24, 2004 ja myślę ż eto "głupi"pomysł,ponieważ nie wszystkie zwierzęta są na nim chowane :o kiedyś pokazywali w TV taki cmentarz...była na nim pohowana także krowa...gdy taki cmentarz choć by był blisko mojego domu to i tak mój jamnik ROki nie wylądował by na nim... Quote
Arni Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 Pewnego dnia, mój Solo poczuł sie gorzej. Chorował juz długo, był stary i ślepy. Dokuczała mu cukrzyca, i niedowład tylnych kończyn. Musiałem w końcu zdecydowac, męczyć go dalej, czy.... Podszedłem do niego, zabrzęczałem smyczą, żeby wiedział że wychodzimy. Wziełem go w koc, i zniosłem na podwórko. Poszlismy na długi spacer. Bardzo długi. Powolutku, żeby "dziadek" dogonił szliśmy sobie w strone gabinetu. Raz po raz, Solo zataczał sie, pokładał na trawie, i nie potrafił wstać. Nie ponaglałem go. Kiedy się podnosił podchodził, trącał nosem w nogawke, i ruszał dalej. Wiedział gdzie idziemy... Kiedy dotarliśmy, młody lekarz zbadał Sola, i zapytał: - czemu tak długo pan zwlekał? - Przeciez pan wie, czemu..... Pies dostał pierwszy zastrzyk, uspokajajacy. Leżał sobie na stole, i lizał mi ręke. Po chwili dostał drugi, i zasnol. W miedzy czasie lekarz wyszedł, dał nam czas... Potem gdy tak stałem, usłyszałem jego głos: - Chce pan zostawić pieska? - Nie... Poprosze tylko o kartonik. Zapłaciłem lekarzowi marne 35 srebrników. Zabrałem ciepły jeszcze kartonik, i wyszedłem na zewnątrz. Dobrze że zaczeło padać. Pomyslałem sobie" - I co teraz przyjacielu?" Poszedłem na parking, wsiadłem do auta, i pojechałem do lasu, daleko za miasto. Tam znałem piekna polane, nad jeziorkiem, z młodnikiem. To bardzo ładne miejsce, powinno mu sie podobać. Ułożyłem stos z kamieni, po młodą brzozą. Lezy tam sobie, na swoim kocyku, ze swoimi zabawkami, i tabliczka z imieniem i numerem. Myślę, że to o wiele lepsze od przetwórni, czy psiego cmetarza który kiedyś komus może sie znudzić. Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 ja mam o tyle dobrze że mam podwórze aga spoczywa na podwórku i ma symboliczny pomniczek Quote
astra Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Ja pochowałam swoją ukochana sunię w Koniku pod Warszawą w grudniu 2003, mam tylko pytanko orientujecie się kiedy obchodzony jest dzień pamięci pochowanych tam zwierzaczków, wydaje mi sie ze pierwsza sobota października czyli wypadało by to 2 w ta sobotę ale nie wiem czy dobrze pamiętam, napiszcie mi proszę, bo chcialabym wybrac sie tam ze swoim piesiem, którego moja śp. Elzunia znalazła przymarzniętego do śniegu i dzieki niej mój piesio jest u mnie i chcialabym zeby poszedł ze mną na jej grób Quote
Berek Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Ten "dzień pamięci" obchodzony jest w pierwszą niedzielę października. Qlinka - mnie też zdarzaly się różne przejścia z właścicielem tego cmentarza w Koniku, ale według moich obserwacji jest to wynik jego totalnego roztargnienia i, hm, jakby to określić - "rozmamlania", a nie złej woli. Jeśli wziął ciało psa, to je tam na pewno pochował - tyle, ze spoko mogł zamienić tabliczki. Dlatego zawsze wybieram wariant z obecnością właściciela w momencie pochówku. Nie chodzi o jakąś nieuczciwośc, tylko o dopilnowanie wszystkiego. BTW pan właściciel ostatniio zatrudnił bardzo sympatycznego i rozsądnego pomocnika, więc może sytuacja zmieni się na lepsze. :) Quote
Ania_P Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Wydaje mi się, że kiedyś w jakimś amerykańskim filmie widziałam cmentarz dla psów. Zamiast nagrobków w kształcie aniołków były wyrzeźbione głowy psów. Ja mieszkam w bloku i uważam, że taki cmentarz to dobry pomysł, ale wątpię, że w Polsce wymyślą coś takiego. Zresztą taki cmentarz pewnie zostałby szybko zdewastowany przez jakiś wandali i chuliganów. :( Quote
Berek Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Cmentarz w Koniku jakoś się trzyma. Czasem podobno zdarzają się niemiłe incydenty, ale nie ma jakiejś masowej demolki. Tyle ze iglaki kradną - i ew. mosiężne litery z nagrobkow - ale to jest częste i na "ludzkich" cmentarzach, przecież. Aniu, rzeźb za dużo to tam nie ma, ale nagrobki są, i owszem. Quote
sota36 Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Nasz Atos lezy sobie (a wlasciwie jego cialko, bo dusza szaleje w niebie) na naszej dzialeczce - na wiosne zrobimy mu fajy, kolorowy kopczyk us;any kwietkami Quote
Saba Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Remiego pochowaliśmy u nas na podwórku położyliśmy tam głaz. Niedługo się przeprowadzamy i mam głupie uczucie jakbym go miała zostawić. Pozatym jak wyobrażam sobie radość Juniora (syna Remiego) jak się będzie cieszył kiedy pierwszy raz zobaczy nowe podwórko, to łzy mi lecą na wspomnienie jak Remi 4 lata temu cieszył się wchodząc pierwszy raz na nasze obecne podwórko :cry: Quote
Iri Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 ja uwazam ze to bardzo dobry pomysl-cmentarz dla zwierzat... ja pochowalam swoja sunie w Koniku Nowym i dzieki temu moge tam pojechac, posiedziec, pogadac z nia... zapalic znicz ... Quote
Kati Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Gdyby w mojej okolicy był cmentarz dla psów to na pewno bym z niego skorzystała. Zawsze jest miło iść odwiedzić i powspominać czworonożnego przyjaciela, spotkać innych psiarzy, którzy przeszli podobne tragiedie. Moja Figa nie ma grobu. Odeszła sama u weta i nikt nie chciał jej odebrać :( Bardzo mi z tego powodu smutno, nie chcę nawet myśleć co się z nią stało. :( Raptusa rodzice pochowali pod lasem, jestem tam praktycznie w każdy weekend i zawsze moge go odwiedzić. Nie zdecydowaliśmy się na pochowanie psów na działce, ponieważ balismy się, ze będzie nam trudniej tam przebywać, że ciągle bedą przychodzic te smutne wspomnienia i że będziemy ciągle deptać po grobie. Quote
Olciaaa Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 wiecie może gdzie na śląsku ( górnym) jest jakiś cmentarz dla zwierzaków..?? jestem z Żor dobrze by było w okolicy.. ale niekoniecznie ;( jutro usypiamy naszą sunie Quote
Dream Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Bytom, ul. Łaszczyka 18 tel 032 395 21 75, 395 21 44, 0698 628 206 Quote
Olciaaa Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 a gdzieś blizej ?? Pszczyna, Rybnik, Jastrzębie, Żory ?? Quote
Zółwik :) Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Ostatnio w programie telewizyjnym był temat o cmentarzach dla zwierząt. Oglądałam go i nie mogłam pohamować łez. Nie jestem osobą wierzącą i nie wierzę w życie po śmierci, ale uważam, że należy chować naszych przyjaciół bo należy im się szacunek. I ubolewam że w Polsce jest to nadal tak mało popularne i najczęściej po prostu wyśmiewane. Co o tym myślicie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.