agnieszka32 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Ja też sobie takiej sytuacji nie wyobrażam, ale dokładnie taka panuje w mieszkaniu mojej siostry - jej suka pit bullka ma posłanie w przedpokoju i tylko tam może przebywać - nie wolno jej wchodzić ani do kuchni, łazienki, salonu, sypialni czy pokoju dziecka. I jakoś nie zauważyłam, by była nieszczęśliwa - wręcz przeciwnie ;) Siostra moja codziennie jeżdżąc do pracy zawoziła sukę do swoich teściów, gdzie się wychowała, by nie musiała siedzieć sama w mieszkaniu (dom z ogrodem, siostra moja mieszkała tam kilka lat, sunia też). I się okazało, że każdego dnia suka przeskakiwała ogrodzenie i biegła prawie 15 kilometrów pod blok, gdzie obecnie mieszka, pomimo że w poprzednim miejscu miała do dyspozycji cały dom, kanapy i ogród. Wolała jednak swoje legowisko w przedpokoju bez prawa wstępu gdziekolwiek indziej, ale w swoim mieszkaniu przy swoich ludziach, nawet gdy byli w pracy i musiała siedzieć sama. Więc nie ma co generalizować... ;) Quote
diuna_wro Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 a jakie są powody, że ludzie nie pozwalają psom chodzić po mieszkaniu? Quote
agnieszka32 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 diuna_wro napisał(a):a jakie są powody, że ludzie nie pozwalają psom chodzić po mieszkaniu? Na przykład takie, że wszędzie są ślady łap i sierść, a podłogi są białe, suka ma czarną sierść, którą wszędzie widać. Quote
Basia1244 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Pewnie sierść.... ehhh po co ludziom pies, skoro nie chcą mieć kontaktu z nim na co dzień? Przecież pies to zwierzę stadne - on potrzebuje bliskości, ja nie mówię, że pies ma być non stop z właścicielem, ale jednak, to zwierzę rodzinne. Jawiem, że są psy stróżujące, które w ogóle nie wchodzą do mieszkania, jednak wydaje mi się, że amstafik nie da rady w odseparowaniu od przewodnika. Pytanie jest na ile oni poświęcą czas suni, jakie będą spacery, ile treningu, ile zabawy - bo jak spacery i praca będą codzienne i wyczerpujące i dadzą suni satysfakcję, to zrekompensują jej przedpokój, ale jeśli ten przedpokój ma być rozwiązaniem nachalności psa, jego więzieniem a nie azylem, no to mam wątpliwości. Quote
Alicja Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 a ja uwielbiam się wtulić w psa czy na podłodze czy na kanapie :) Quote
agnieszka32 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Napiszę Wam, jak wygląda u mojej siostry z białymi kafelkami :evil_lol: - otóż ona (a raczej jej mąż) spędza na spacerach ok 3 godzin dziennie - w tym bieganie, agility i inne sporty, aportowanie. Suka jest tak wybiegana i zmęczona, że większość czasu w mieszkaniu przesypia. Mieszkanie mają otwarte, więc suka widzi ich cały czas, gdy leży na legowisku. Bawią się z nią również w domu, a także ma świetny kontakt z 1,5 rocznym dzieckiem, które często śpi wraz z psem w jego posłaniu ;) Więc jeśli się chce, to można pogodzić dbałość o czystość z psem w mieszkaniu, nawet nie wpuszczając go do salonu. Szczerze mówiąc, sama chętnie wyprowadziłabym moje psy z domu i chociaż kocham je bezgranicznie, rozpieszczam jak mogę i nie wyobrażam sobie bez nich życia, bo mam totalnego świra na ich punkcie (co jest wszem i wobec wiadomo :diabloti:), to mam również dość syfu i brudu w domu, ciągłego sprzątania, sierści wbitej w ubrania, na kanapach i w pościeli, brudu na podłodze i wyślinionych okien oraz piasku wniesionego z ogrodu i ciągłego latania ze ścierą i odkurzaczem. :roll: Ale mieszkam w psiej budzie i dobrze mi z tym :evil_lol:, jednak nie możemy wymagać, że wszyscy będą zachowywać się i myśleć jak my. Quote
agnieszka32 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 agaga21 napisał(a):ciekawe jak tam diunka... Też jestem ciekawa... Quote
diuna_wro Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 agaga - odetkaj proszę skrzynkę Quote
Alicja Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 diuna_wro napisał(a):DZIĘKUJĘ, że jesteście.. i będziemy tak długo jak będzie trzeba Quote
diuna_wro Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 dostałam zdjęcia. Diunka nazywa się Tija Quote
Alicja Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 :lol: szyjka jak u żyrafki ;) http://images43.fotosik.pl/427/5587f70ad03e5ce4.jpg Quote
diuna_wro Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 zaskakujące, że jeden z klocków nie jest w jej dziobku. Dziuńka uwielbia gryźć plastik, zakrętki od butelek plastikowych szczególnie Quote
DuDziaczek Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 widzę że ona taka sama diablica jak ta moja hihhihi Quote
diuna_wro Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 dziś nie byłam na wizycie, dotarłam do domu na 19:angryy: po Wrocławiu jeździ się jak po alpejskim stoku:angryy: ale dostałam sms, że Diuna coraz częsciej załatwia się na dworze, a z Kortą się powoli dociera. Staruszkę czasem trochę irytuje żywiołowość małej, ale jest nią coraz bardziej zainteresowana, macha ogonem. I nie odstępuje chłopca na krok, jak tylko mały wraca z przedszkola. Quote
DuDziaczek Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 :evil_lol: tez bym sie irytowała jakby mnie taki mały śmierdziel podgryzał :evil_lol: dobrze, że ma towarzysza w chłopcu :) z ciekawości, nie ma problemu, że pogryza go? Quote
Alicja Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Myślę , że będzie całkiem dobrze ;) a i zima we Wrocku odpuści :) Quote
diuna_wro Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 DuDziaczek napisał(a)::evil_lol: tez bym sie irytowała jakby mnie taki mały śmierdziel podgryzał :evil_lol: dobrze, że ma towarzysza w chłopcu :) z ciekawości, nie ma problemu, że pogryza go? podobno podgryza z wyczuciem:cool3: Quote
DuDziaczek Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 diuna_wro napisał(a):podobno podgryza z wyczuciem:cool3: ooo... może i moja się w końcu tego nauczy :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.