Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

powiedziałam jej. Wet (nie ze schr, tylko jakiś prywatny) jej za to powiedział, że wirus utrzymuje się miesiąc:angryy:, co jest kompletną bzdurą. To drugie małe było już zakażone, ale i tak jakby wzięła zdrowe to by zachorowało.

Już musztarda po obiedzie. Ma następnego, pojechała po podrostka z adopcji do Warszawy. Młody jest po komplecie szczepień, na szczęście...

I u mnie tymczas szczeniąt niestety już odpada, a mogę tymczasować tylko maluchy:-(

  • Replies 332
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Diuna czy u ciebie w domu były te maluchy (*), które odeszły na parwo ?
Jak mozesz to powiedz sąsiadkę, żeby odkaziła mieszkanie Virkonem S. To, że szczeniak będzie po szczepieniach nie gwarantuje, że się nie zarazi. Szczepienia i przeciwciała tylko zwiększają szansę na przeżycie..

Posted

nie, nie były. Nie widziałam w ogóle o ich zaistnieniu w domu sąsiadki, bo znamy się z widzenia. Zaczepiłam ją widząc nowego psa na osiedlu, tego młodziaka. Mówiłam jej to, podałam nazwę preparatu, ale ona upierała się, że odkaziła co mogła domestosem i ubrania wyprała w Vanishu. Powiedziałam, ze to nic nie da, ale co z tym zrobi - tego nie wiem... zapytam jak znów spotkam

Posted

Miejmy nadzieję...
ale chyba gorsze od ludzkiej ignorancji jest brak rzetelności weterynarzy... Bo przecież na zdrowy rozum to powinno sie wierzyć lekarzowi a nie napotkanej przed blokiem sąsiadce....
ale jak widać... dobrych wetów ze świecą szukać...:shake:

diuna pisz szybciutko co u małej :razz:

Posted

hmm, co u małej? a nie wiem;). Trzeba Klary zapytać, bo są nierozłączne. Teraz razem śpią i mała za chiny już nie chce ani na swoje posłanko, ani do mnie do łóżka. Do mamy Klary i koniec!
A tak poważnie, to u małej wszystko w porządku, rośnie i nie ma śladu choroby:multi:

powyższa historia sąsiadki jest przykładem jak weci nie informują, a ludzie nie dokształcają się. Otóż oni jedno z tych maleństw na siłę karmili i poili strzykawką !!! przecież wystarczyło w necie poczytać:shake: Muszę ją zapytać, gdzie leczyła maluchy i omijać tę lecznicę szerokim łukiem

Posted

no i taka ślepa wiara w nieomylność weta. Ja zawsze konsultuję, Diunkę obwiozłam po trzech, a radziłam się wszędzie, gdzie dzwoniłam po surowicę.

No i dogomania - Wasze rady BEZCENNE!!! Ktoś mi tu poradził ogrzewanie ciała, i jak wetom o tym mówiłam, to aż sami kręcili głową, ze doskonały pomysł na zwiększenie wchłanialności glukozy i płynu elektrolitowego.

Posted

ciotka olana zupełnie:roll: Wracam do łask, gdy krzątam się w kuchni, przy lodówce:diabloti: z Klarą są natomiast nieustające pieszczoty, zabawa, gryzienie i bieganie jedna za drugą lub jedna pod drugą, bo Klara długonożna jest.

Ta malutka tak prześmiesznie odgapia od Klary jej zachowania:loveu: Jest nieco płochliwa, ale to pewnie wynik braku spacerów, dobrze że jest ciepło to wypuszczam ją na balkon i może obserwować otoczenie i przyzwyczajać się do dźwięków i widoków innych psów oraz ludzi. Jednak gdy tylko jakiś pies zaszczeka - ona już jest pod łóżkiem:evil_lol:

Dziś o świcie odrobaczam, bo się najadła o 20tej i musi najpierw strawić.

Posted

DuDziaczek napisał(a):
No to ciotka musisz zacząć biegać na kolanach, żeby cie mała zaczęła zauważać :evil_lol:


Albo znaleźć się po drugiej stronie lustra, jak Alicja z Krainy Czarów ;)

Posted

agaga21 napisał(a):
zazdroszczę ci tej małej rozrabiaki..................nam sie nie udało :( :(


współczuję... Nie przeżyłam tego, ale namiastką było, gdy co chwilę w nocy wstawałam sprawdzać czy żyje

Posted

DuDziaczek napisał(a):
No to ciotka musisz zacząć biegać na kolanach, żeby cie mała zaczęła zauważać :evil_lol:


ooo tak, na kolanach ciocia fajna jest! szczególnie, że ma wtedy w ręce szeleszczący papier (bo ściera siuśki) i można jej go wyrwać i uciec.. albo co lepsze ciocia ma fajną długą kitę lub warkocz i wtedy jest w zasięgu! co można z nim zrobić? nie pytajcie...

Posted

diuna_wro napisał(a):
albo co lepsze ciocia ma fajną długą kitę lub warkocz i wtedy jest w zasięgu! co można z nim zrobić? nie pytajcie...


nawet mi nie przypominaj.....
mała jest u mojego Tz to odpoczywamy sobie, ja i moje włosy :evil_lol:, ale jak tylko dorwie chociaż kosmyczek to....

jeszcze moje włoski :(, że tez akurat podoba się jej gryzienie tego, co ja od paru miesięcy skrupulatnie zapuszczam i pielęgnuje jak najlepiej mogę :-(:eviltong:

przyłączam się do pytania andzi... ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...