Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 332
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

izabella_k napisał(a):
Diunka to ładne imię, małą już zdrowa oby trafiła do dobrego domku. Czasem tu zajrzę z moja Trufelką.


Zapraszamy! Już zapowiedziałam przyszłemu domowi intensywny kontakt, więc mam nadzieję, że będzie co czytać i że będą to dobre wieści.

Niepokoję się trochę odległością:roll: we Wrocławiu czy w okolicy mogłabym sama jej doglądać, ale niestety z Wrocławia zgłaszają się sami... szkoda słów.

Posted

Tak nawiasem grzechu_k zbuntował się, że piszę z jego konta i musiałam się zalogować sama. My Truflę przywieźliśmy aż z Sopotu i doglądać nas może Ati. W Krakowie na pewno trafi się ktoś kto będzie doglądać Diunkę.

Posted

z biegunka zabrałam ją ze schronu, więc nie wiem kiedy się zaczęła. Ustąpiła po ok. 7 dniach u mnie. Kroplówki podawane były 2 razy dziennie, dożylnie i podskórnie, aż do trzeciego dnia po ustąpieniu objawów.

Posted

diuna napisz co u małej bo wierni kibice czekają ;)

a tak na marginesie serdecznie zapraszam na wątek dwóch maluchów, w tym jednej małej, niestety chorej sunieczki :-( 2 miesięcznej, która jest u mnie na DT.
Wszystko okaże się we wtorek, ale bardzo potrzebujemy choćby duchowego wsparcia.

http://www.dogomania.pl/threads/1962...7-juz-w-DT-%29

bardzo możliwe jest, że mała wkrótce może stracić wzrok... :-(

Posted

Dzięki! u małej super. Całymi dniami mordują się nawzajem z moją suką. Czasem wpadają w amok podgryzania się, ktory kończy się piskiem którejś i obie biegną do mnie na skargę

Załatwia się już głownie na podkłady, choć zdarzają jej się wpadki, szczególnie koo zostawia w różnych miejscach. Na spacery jeszcze nie chodzimy, czekamy do drugiego szczepienia. Jutro jedziemy na odrobaczenie. Myślę, że jelita już są doprowadzone do porządku i można.

Było sporo zapytań, tylko dwa rozpatruję. W jednym czekam aż ktoś z Krakowa zwizytuje dom (liczę na Asior lub Agamikę:diabloti:), a drugi sama odwiedzę w najbliższych dniach. Ok. 50km od Wro. Jeśli oba nie wypalą, będę znów robić ogłoszenia.

Posted

No to w takim razie czekamy na wyniki wizytacji :razz:

fajnie, że mała tak się rozbawia :loveu: nadal taki gryzol z niej?
wiesz diuna ja tak sie śmiałam troche z tego gryzienia Twojej małej... a teraz ten diabeł co jest u mnie na DT..... :crazyeye: ja nie wiem, ale non stop kłapie ta paszczą :diabloti:

nie śmiej się dziadku.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

gryzol nadal:diabloti: ale mniej. Staram się jej nie całować, ani nie tarmosić, bo wtedy stanowi zagrożenie zdrowia:diabloti:. Podnoszę delikatnie, delikatnie dotykam i jest spokojniejsza...

no i mała dostała szału na punkcie mojej Klary. Nie odstępuje jej na krok. Stała się całym jej światem. Nawet zabawki nie są interesujące, chyba że Klara ma je w dziobie. Gdy ją od Klary zabieram wtedy warczy, wyrywa się i gryzie. Ciocia jest już tylko od dawania jedzenia, a TZ od szarpania nogawek:diabloti:

ale najśmieszniej jest, gdy bawi sama z sobą, tzn. ze swoim odbiciem w lustrze

Posted

To dobrze, że Klara ma takie stalowe nerwy :eviltong:

No to fajnie widzę, że u Was na odwrót, tzta mała nawet nie próbuje ugryźć za to mnie sobie chyba podporządkowała i nic nirobi sobi nawet czasem z mojego auułaaa jak zostanę podszczypana tak, że boli jak... Wtedy chyba czuje satysfakcje :diabloti:

Posted

jeden domek, ten w Karkowie, już zwizytowany. Zainteresowanym podam szczegóły na PW.
Dziękuję, Agamika i Amiga, za wizytę:Rose::Rose:

Mam też drugi wart oceny. Sama tam pojadę. 50km od Wro.

Reszta odpadła, choć było ich sporo.

Po drugiej wizycie, pomęczę Ciotki amstaffowe o pomoc w podjęciu decyzji:diabloti:

Posted

[quote name='diuna_wro']jeden domek, ten w Karkowie, już zwizytowany. Zainteresowanym podam szczegóły na PW.
Dziękuję, Agamika i Agaga, za wizytę
chyba jednak nie agaga ... miałabym dość daleko do krakowa ;)

Posted

odetkałam, przepraszam.

malutka OK, a nawet bardziej:) właśnie się wygrzewa na słońcu na balkonie i obserwuje ludzi. Martwię się, że będzie źle zsocjalizowana z otoczeniem przez to, że nie chodzi na spacery. Zabieram ją niosąc na rękach. Dobrze, ze już jutro odrobaczenie i za tydzień drugie szczepienie. Nie wiem czy oba zabiegi nie będą zbyt blisko siebie, ale tak wypadło.

Wczoraj mi sąsiadka opowiedziała, że z naszego schronu wzięła niedawno szczenię - umarło na parwo, więc wzięła drugie i to też umarło. Dziuńka ma więc szczęście i ogromną wolę przetrwania. Moja Dziudzinka kochana dzielna!

Posted

diuna powiedz sąsiadce, żeby nie brała już żadnego malucha! Każdy którego weźmie do domu zarazi się parwo, bo pewnie wcześniej nie odkaziła domu Virkonem.. Parwo jest wstrętne i wirus może się utrzymywać, zarażać i zabijać nawet do pół roku. Koniecznie musi odkazić cały dom. No i najlepiej żeby przez min. pół roku nie brała żadnych zwierząt - zwłaszcza nie szczepionych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...