andzia69 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='diuna_wro']czy to może być kolejna złudna nadzieja? znów może nastąpić załamanie? [/QUOTE] Diuna...teraz powinno być już dobrze:p mam nadzieję:lol: ale dalej obserwuj:):) kroplówki dalej, jeśli nie będzie wymiotów ani biegunek można wprowadzać malutkimi porcjami ryż+marchew+ samo mięsko z kurczaka (bez wywaru)...i będzie dobrze!:p:p:p Quote
DuDziaczek Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 o ranyy to dobrze a juz tak sie bałam... trzymamy kciuki! :loveu: Quote
diuna_wro Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 TZ dzwonił, że Dziudzinka żywotna i zaczepna. zmieniam tytuł DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM:loveu::loveu: OBECNYM Quote
diuna_wro Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 przychodzę, otwieram kennel, a toto:loveu: zamiast "dzień dobry Ciociu" to leeeci prosto pod lodówkę i wrzask!!!! na co przychodzi moja suka Klara, a toto:loveu: ją dziab w ucho, dziab w nogę i odpędza od lodówki !!! Mało mi palca nie zjadła razem z kurczakiem. Ryż - fuj, marchewka - fuj. Mięchaaaa daaaj!!! Wyjadło toto:loveu: mięcho i dalej wrzask !!!! będzie żyć:diabloti: Quote
agnieszka32 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='diuna_wro']przychodzę, otwieram kennel, a toto:loveu: zamiast "dzień dobry Ciociu" to leeeci prosto pod lodówkę i wrzask!!!! na co przychodzi moja suka Klara, a toto:loveu: ją dziab w ucho, dziab w nogę i odpędza od lodówki !!! Mało mi palca nie zjadła razem z kurczakiem. Ryż - fuj, marchewka - fuj. Mięchaaaa daaaj!!! Wyjadło toto:loveu: mięcho i dalej wrzask !!!! będzie żyć:diabloti: Tak się cieszę :multi: Quote
DuDziaczek Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Cuuudownie!!! No ale teraz pożegnaj sie z kolacja, jak mała tak pogrywa :evil_lol: chyba, że masz gdzies zapasy po szafkach schowane :evil_lol: Quote
diuna_wro Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 na zakupy poleciałam:) dostaje już samą glukozę, żeby odciążyć wątrobę, dostała też kolejna porcję Zylexis, antybiotyki i dopyszczny Enterogast, no i Lakcid. Do niedzieli kroplówki i leki, a potem jeśli nic się nie stanie - kończymy leczenie i zaczynami rekonwalescencję i użyźnianie przewodu pokarmowego. Myślę, że za tydzień - dwa wznowię ogłaszanie i szukanie domku. Kilka osób już dzwoniło, wszystkie beznadziejne, jedna z nich nie pamiętała nawet na co umarł jej ostatni pies - 3 lata temu... Quote
agnieszka32 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Diuno_wro - wybacz za pytanie, ale jak stoisz finansowo? Potrzebujesz jakiegoś wsparcia? Leczenie małej przecież sporo kosztuje... Quote
diuna_wro Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 nie, dziękuję. Część mam za darmo, a na resztę mam kasę. Quote
Basia1244 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Znalazłam was :). Dobrze, że mała już zdrowieje i szaleje :). Quote
grzechu_k Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 No to całe szczęście jak psiak zdrowieje, Trufelka (amstaffek) też trzymała kciuki. :multi: Quote
diuna_wro Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Dziunia cały czas głodna:) oczywiście dozuję w małych porcjach, a często. Kupki mają już prawidłową konsystencję i kolor. Straszny gryzoń z niej. Jak złapie za ucho albo włosy to szarpie bez opamiętania. I nie da się tak łatwo dzioba rozdziawić i oderwać, amstaffiątko jak nic! Z Klarą się cały czas torturują, ale jej nie gryzie tak zaciekle. I nogawki szarpie, podbiega znienacka i haps! Przed chwilą jej na łapkę nadepnęłam przez to i teraz utyka uczymy się siurania w jedno miejsce, a za parę dni zaczniemy się uczyć chodzenia w szeleczkach i na smyczy. Oczywiście w domu. Quote
diuna_wro Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 DuDziaczek napisał(a):Diuna wstaw aktualne fotki małej :) fotki zrobię i wstawię jutro, mój aparat nie robi dobrych zdjęć w sztucznym świetle. Quote
DuDziaczek Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 O to mała sie rozkręca :evil_lol: czekamy na fotki :lol: Quote
diuna_wro Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 Dziunia i przybrana mama Klara. Klara się nią ładnie opiekuje. Wylizuje uszy, pod ogonkiem, brzuszek, bawi się, śpią razem czasami Quote
diuna_wro Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 a tak sobie lulam, jak Ciocia wychodzi. Coraz gorzej znosi przebywanie w kennelu, dziś w nocy wzięłam ją do łózka bo płakała. Gdy jest ktoś w domu zawsze biega luzem, ale niestety gdy wychodzę Dziuńka ląduje w klatce. Zła Ciocia, wiem wiem. Quote
agnieszka32 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Dziunia ma błękitne oczka? http://images40.fotosik.pl/346/8def9911099dea7b.jpg Quote
baster i lusi Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Zła ciocia by tak o nią nie walczyła,sunia śliczna Quote
agnieszka24 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Jaka cudna pręguska :loveu: Ciesze się, że kryzys już za wami. Quote
DuDziaczek Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 jest przepiekna :) a jak sie kamufluje na kanapie http://images35.fotosik.pl/198/7edb6cf61bbd20d1.jpg :evil_lol::evil_lol: Quote
diuna_wro Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 [quote name='agnieszka32']Dziunia ma błękitne oczka? http://images40.fotosik.pl/346/8def9911099dea7b.jpg oczka ma brązowe miała błękitnawe gdy ją zabrałam ze schroniska. Stąd też się wzięło podejrzenie o chorobę Rubartha, potem wyeliminowane przez kolejne objawy. Po prostu była wtedy jeszcze malusia:loveu: czy to normalne, że szczenię przy podnoszeniu do góry gryzie i warczy? czytałam trochę o testach agresji u szczeniąt i jeśli dobrze sprawdzam - Dziuńka będzie niezłą dominantką:diabloti: chyba w warunkach adopcji dopiszę obowiązek szkolenia. tak, jest śliczna. Tygrysiątko:loveu: Quote
Gacusiowa Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 diuna_wro napisał(a):czy to normalne, że szczenię przy podnoszeniu do góry gryzie i warczy? czytałam trochę o testach agresji u szczeniąt i jeśli dobrze sprawdzam - Dziuńka będzie niezłą dominantką:diabloti: chyba w warunkach adopcji dopiszę obowiązek szkolenia. tak, jest śliczna. Tygrysiątko:loveu: a może brzunio ją po chorobie jeszcze wrażliwy, jelitka obolałe i jak się ją podnosi i dotyka to ją boli? przecież ona jeszcze niedawno była 'trzy ćwierci od śmierci'... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.