diuna_wro Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Miałam nie zakładać jej wątku, ale stwierdziłam że może Ciotki amstaffowe przyjdą z pomocą:diabloti: i będzie profesjonalnie:cool3: sunieczka była w schronisku i widywałam ją tam od tygodnia. I nie brałabym jej, bo przecież wiadomo, że maluszek to znajdzie dom. Jaki dom dla amstaffa? scenariusze mogą być różne. Od domu u miłośnika rasy, aż po dom u pseudokibica lub innej społecznej patologii. Niepokoiła mnie druga wersja wydarzeń, ale jakoś starałam się myśleć optymistycznie. Wczoraj jednak przyszłam, a malutka łapki we krwi !!! okazało się, że poduszki łapinek zdziera sobie o kraty i kafle... na poduszkach są ranki, ale poradzimy sobie z tym. Ma biegunkę i kaszel i katar, ale na to też coś poradzimy. Dostaje Intestinal i immunostymulant Potrzebujemy tylko pomocy w znalezieniu takiego domu, który jej nie zmarnuje i odpowiednio ukierunkuje cechy, które być może wyrosną z amstaffowych korzeni... Charakterystyka: suczka brązowo-czarna, pręgowana wiek ok. 8 tygodni w miocie było 4, wszystkie pozostałe także pręgowane po pierwszym szczepieniu i odrobaczeniu 30.10 - 06.11.2010 wystąpiły ostre objawy zakażenia parwowirusem PRZEPROWADZONE LECZENIE: 2 razy dziennie kroplówki (glukoza, płyn wieloelektrolitowy), antybiotyki, leki przeciwwymiotne, przeciwbiegunkowe w zastrzykach, Zylexis, Enterogast, Lakcid. EWENTUALNE POWIKŁANIA: przewlekłe zapalenie jelita grubego, nadwrażliwość jelit, słaba wchłanialność, nawracająca biegunka WSKAZANIA NA PRZYSZŁOŚĆ: preparaty usprawniające pracę wątroby i jelit (do ustąpienia powikłań), lekkostrawna dieta domowa (kurczak/wołowina+ryż+marchew) lub Royal Intestinal, częste odrobaczenia zdjęcie na razie mam tylko takie, jutro porobię domowe i ogłoszenia a tu już u mnie, więcej zdjęć post nr 18 i 19 OGŁOSZENIA: http://wroclaw.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-szczenie-w-typie-amstaffa-W0QQAdIdZ238719603 http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe_5_,szczenie_suczka_w_typie_amstaffa,II0X7LW9.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/34895/podglad/ http://wroclaw.olx.pl/item_page.php?Id=141149406&g=6 http://www.wroclawiak.pl/96528_bezdomne_szczenie_w_typie_amstaffa.html www.ojej.pl http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/...rt4763976.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...go-domu!,27143 http://psy.euroanimal.eu/glowna.php?nr=20380 c.d.n. a tu jesteśmy na forum amstaff-pitbull http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5148 a tu na fundacyjnym forum AST http://www.fundacja-ast.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=22&sid=10a2c8cf620ed9faddecf51da50d336a Quote
doddy Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Fajnie, że ją Aga zabrałaś :) Jak będzie tekst to pomożemy ogłaszać. Jak jakaś inna pomoc będzie potrzebna to pisz śmiało. Quote
diuna_wro Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 bardzo dziękuję! Tekst na razie mam taki suchy, czyli że szczenię w typie amstaffa i warunki adopcji. Coś pomyślę lepszego... Quote
annn Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 ooo to ta sunia, co dwie do schroniska trafily, mlodsza i starsza .. Jakie miala psinka szczescie ze do Ciebie trafila... Quote
diuna_wro Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 starszy to chłopaczek, wciąż tam jest Quote
diuna_wro Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 własnie odtykam, powinna już odebrać Quote
fochu Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 śliczna mała ,tylko podnieść mogę ,ewentualnie zrobić jakieś foto dobre i ogłoszenia -służę pomocą Quote
diuna_wro Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 dzięki, że jesteście:loveu: zostańcie z nami, niebawem zdjęcia tygrysiątka! Quote
diuna_wro Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 jutro, obiecuję:oops: aż Wam ślinka pocieknie - taki z niej marmurkowy keksik !!! nawet poduszki łapek ma pręgowane jutro do weta idziemy, rozwolnienie wodniste i cuchnące leje się z małej. Szczególnie wieczorem, rano kupka była lepsza, ale teraz dramat:-( Myślałam, ze może zmiana jedzenia na Intestinal i kurczaka z ryżem wyregulują, ale to chyba coś poważniejszego... na szczęście pije wodę i humor jej dopisuje nie wiem... może ją przegłodzić? Quote
andzia69 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 a była odrobaczana? spróbuj jej podać sam ryz z marchwianką - taki kleikowy - bez żadnego mięska Quote
Korenia Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 U nas ostatnio w schronie było parwo :( Oby to nie było parwo :( Quote
diuna_wro Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 ugotowałam, a nawet nieco rozgotowałam ryż z tartą marchewką, dodałam siemienia lnianego była odrobaczana raz, kolejny termin jeszcze przed nami to chyba nie parwo, bo Dziunia (TZ ją tak nazwał:diabloti:) fika jak pijany zając. O dziwo moja Klara ją zaakceptowała i wspólnie się torturują. Śpi i odpoczywa w kennelu i nawet ładnie się zachowuje zostając sama Quote
zozolina Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Zapisuje watek slicznotki,a ta dziunia super brzmi !!! ha ha Quote
diuna_wro Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 kleik ryżowy nie bardzo wchodzi. Chcąc sprawdzić czy to foszki czy faktyczny brak apetytu dałam jej kawałeczek kurczaka gotowanego. O mało mi palca nie odgryzła, po czym rozpoczęła wspinaczkę wysokogórską po meblach kuchennych, by dostać się do garnka. Teraz jest wciąż w kuchni, usiłując znaleźć sposób. A koo nadal woda, żółta lub brązowa. O 13:00 idziemy do weta. Za to katar i kichanie minęło a Dziunię na początku TZ nazwał Dzidzia. I po godzinie patrzy i wykrzyknął: "to amstaff" !!! Ja na to: "coś koło tego". TZ od tego momentu nazywa ją Dziunią, co w gwarze lwowian znaczy "prostytutka", więc pytam czemu tak obraźliwie, a on tak : "bo będzie się musiała naprawdę dobrze sprzedać" No to sprzedajemy Dziunię: Quote
diuna_wro Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 jak Dziunia się wybiega i straci nieco energii, Ciocia włoży do miseczki fundacji AST i zrobi foto :eviltong: Quote
DuDziaczek Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 faktycznie ma niesamowite prążki :loveu: Quote
diuna_wro Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 nie jestem fanką tej rasy, choć to umaszczenie jest moim ulubionym zarówno wśród astów, bokserów czy buldożków fr. takie pierwotne, maskujące, przywodzi na myśl Afrykę... strasznie szkoda mi astów i bullowatych w naszym schronie, siedzą w pojedynczych boksach i każdy, nawet wolontariusze się ich boją. Jedynie Aresik (na dogo) przychodzi je czasem wyprowadza, bo gniją za kratami w beznadziei. Do schro przychodzą czasem dresiki i pytają o asty, ale młode. Te dorosłe bez odpowiedniego PR nie mają chyba szans się wydostać. Siedzą jeden przy drugim, w rzędzie pojedynczych, małych klatek i wyglądają jak więźniowie o zaostrzonym rygorze Quote
diuna_wro Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 od razu zaznaczę, że nie mam nic do tzw. dresów, pod warunkiem, że się nie alkoholizują i nie narkotyzują. czy u takiego malucha można już walczyć z lękiem separacyjnym? dziś w nocy chwilę wyła, więc przyszłam posiedzieć przy kennelu, nie brałam na ręce. Znam 9 kroków w walce z tym lękiem, ale to u większych psów. Jak postępować tu, by w zarodku wykorzenić lęk... muszę poczytać. Quote
diuna_wro Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Oj, Dziuńka - wszyscy na dogo się na mnie chyba obrazili, że Cię tak nazwałam. Dziuni się podoba, a na usprawiedliwienie dodam tylko, że określenie to funkcjonuje w lwowskim półświatku i jest pieszczotliwą nazwą, ponieważ tam córy Koryntu darzone są sympatią (TZ właśnie czyta moją "Erynie" M. Krajewskiego). Mała po dwóch zastrzykach, po tym domięśniowym w udo nie może chodzić, nogę trzyma podkurczoną i płacze przy dotykaniu jej. Zastrzyki będą codziennie, i zawiesina do dziobka. Dieta i mam odczekać na efekt 3 dni. Quote
andzia69 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 diuna_wro napisał(a):od razu zaznaczę, że nie mam nic do tzw. dresów, pod warunkiem, że się nie alkoholizują i nie narkotyzują. czy u takiego malucha można już walczyć z lękiem separacyjnym? dziś w nocy chwilę wyła, więc przyszłam posiedzieć przy kennelu, nie brałam na ręce. Znam 9 kroków w walce z tym lękiem, ale to u większych psów. Jak postępować tu, by w zarodku wykorzenić lęk... muszę poczytać. a ja dresów nie trawię:angryy: szczególnie tych, którzy chcą/maja asty:angryy::angryy: co do lęków separacyjnych...ekhmm...ja walczyłam tak - Manię wzięłam na podusię obok siebie - daję słowo - przespała całą noc bez słowa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
DuDziaczek Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Baaaardzo psychologiczne podejście :evil_lol: andziu, andziu spoko z tymi dresami ;) u mnie jeden na osiedlu chodzi, wygląda jak wygląda robi co robi ale pies to jego oczko w głowie, łagodny jak baranek i choc suczka powiedizał ze nigdy nie da jej zaciążyć, chociaż za sterylką nie jest, a sunia juz 6 latek ma więc jakby chciał to by juz młode były dawno. Ale prawda jest taka że ten wyjątek tylko potwierdza niestety regułę :( a do Dziuni oczywiscie zaglądam :loveu: piekniasta jest, żeby tylko cudny domek się zjawił :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.