Ppx Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 W nocy jeszcze popiskiwała trochę, ale już się normalnie zachowywuje, uff.. Quote
ewa1981 Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 czesc Moja megi po kazdym szczepieniu jest osowiala. malo je ,jest smutna. boli ja miejsce szczepienia i przy braniu ja na rece piszczy. dlatego daje jej spokoj tego dnia i tylko z nia rozmawiam bardzo delikatnie glaszczac. niestety moja sunia jest bardzo pamietliwa i czasem jeszcze na drugi dzien popiskuje. potem te objawy mijaja az do nastepnego szczepienia. Quote
ann_ca Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Witam, właśnie zamiast spać szukam w necie informacji o bólu po szczepieniu pieska. Po samym zabiegu (dziś po południu) było ok. Kenzo bawił się, chętnie jadł. Ale niedawno chcieliśmy go wziąć na ręce i strasznie pisnął. Za chwilę, kolejna próba i to samo. W ogóle jest osowiały. Zawsze towarzyski, a teraz chowa się pod łóżko. Martwię się o kruszka :-( Jutro, jak co dzień, idę na cały dzień do pracy i chyba o niczym innym nie będę myślała. Było to jego trzecie szczepienie. Po poprzednim nie było żadnej zmiany w zachowaniu pieska :sad: Quote
Magda Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Obserwuj maluszka. Widocznie tym razem go zabolało, ale na pewno nic się nie dzieje;) Dzisiaj powinien śmigać normalnie. Quote
ann_ca Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Magda napisał(a):Obserwuj maluszka. Widocznie tym razem go zabolało, ale na pewno nic się nie dzieje;) Dzisiaj powinien śmigać normalnie. No, niezupełnie normalnie śmiga. Właśnie wróciliśmy od weterynarza. Kenzo dostał lek przeciwbólowy i przeciwzapalny. Jutro mam podać to samo. Chodzi o to, że kruszek kuleje na łapkę, przy której było ukłucie. Może przypadkowo akurat tą łapkę nadwyrężył? np. podczas zabawy? Nie wiadomo. Jeśli do piątku nic się nie zmieni, konieczne będzie zdjęcie. A teraz muszę kończyć, bo Kenzuś przybiegł do mnie z gryzaczkiem do zabawy :multi: Quote
eve86 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 To dziwne... Miałam 3 pieski i żaden nie był nigdy szczepiony ani nie dostwał leków obok łapki... Może yorkom się tak daje ja sie nie znam :shake: mam pieska dopiero 2 miesiące ale jak byliśmy u weta maluszek (tak jak moje pozostałe pieski) dostał szczepionkę w kark. Piszczał trząsł się ale moze 5 minut... Wróciliśmy do domu spał z dwie z godzinki a potem jak zawsze istny szatan :evil_lol:. Gryzł wszystko i wszystkich :loveu: Quote
ann_ca Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 eve86 napisał(a):To dziwne... Miałam 3 pieski i żaden nie był nigdy szczepiony ani nie dostwał leków obok łapki... Może yorkom się tak daje ja sie nie znam :shake: mam pieska dopiero 2 miesiące ale jak byliśmy u weta maluszek (tak jak moje pozostałe pieski) dostał szczepionkę w kark. Piszczał trząsł się ale moze 5 minut... Wróciliśmy do domu spał z dwie z godzinki a potem jak zawsze istny szatan :evil_lol:. Gryzł wszystko i wszystkich :loveu: Nie rozumiem, o jakich "lekach obok łapki" piszesz.. Chodziło o to, że Kenzuś piszszał, gdy chcieliśmy go wziąć wieczorem na ręce. Następnego dnia zaczął kuleć na tą łapkę (przy której było ukłucie). Więc dostaliśmy lek przeciwbólowy i przeciwzapalny (w formie syropu). Tym bardziej, że pani weterynarz wyczuwała niewielkie spuchnięcie (i nie chodziło o "kuleczkę" po szczepionce). Na drugi dzień było ok, choć też musiałam podać ten lek. Niewykluczone, że podczas zabawy (już po zabiegu) zwichnął tą łapkę, może nieodpowiednio na nią skoczył? Poprzednie szczepienie zniósł naprawdę spokojnie. Tak czy inaczej, teraz biega jak szalony :) Choć nie wiem, czy nadal będzie merdał ogonkiem na widok drzwi gabinetu ;) Quote
eve86 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 ann_ca napisał(a):Nie rozumiem, o jakich "lekach obok łapki" piszesz.. Chodziło o to, że Kenzuś piszszał, gdy chcieliśmy go wziąć wieczorem na ręce. Następnego dnia zaczął kuleć na tą łapkę (przy której było ukłucie). Więc dostaliśmy lek przeciwbólowy i przeciwzapalny (w formie syropu). Tym bardziej, że pani weterynarz wyczuwała niewielkie spuchnięcie (i nie chodziło o "kuleczkę" po szczepionce). Na drugi dzień było ok, choć też musiałam podać ten lek. Niewykluczone, że podczas zabawy (już po zabiegu) zwichnął tą łapkę, może nieodpowiednio na nią skoczył? Poprzednie szczepienie zniósł naprawdę spokojnie. Tak czy inaczej, teraz biega jak szalony :) Choć nie wiem, czy nadal będzie merdał ogonkiem na widok drzwi gabinetu ;) Chodziło mi o to że każdy mój pies jakiego mam i miałam był szczepiony w kark... Nawet york (miałam wilczura, mam kundelka i yorka) Przeczytaj dokładnie co napisałam... Wymieniłam szczepionki i leki w poście wyżej :cool3: a nie same leki :roll: Quote
karkakarka Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 A czy któremuś z waszych piesków zrobiła się taka gulka po szczepieniu przeciwko wściekliźnie?? Quote
Balbina. Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Nie.Mój bardzo dobrze czuł się po szczepieniu przeciwko wściekliżnie;) Quote
Sara_i_Aris Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Arisowi po ostatnim szczepieniu przeciw wściekliźnie wyskoczyła po kilku dniach gulka. Vet powiedział, że może się utrzymywać nawet do 3 tygodni. Należy masować cały bok, a nie tylko sam guzek, i powoli zacznie znikać. Quote
karkakarka Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Dziękuję za radę... masowałam tylko guzek :roll: Quote
Sara_i_Aris Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Ja na początku tylko też guzek masowałam :lol: I się martwiłam, dlaczego nie znika. Dopiero vet mnie uświadomiła, że lepiej cały bok i po kilku dniach zaczął się zmniejszać, a teraz nie ma po nim nawet śladu. Quote
Daga03 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 od tygodnia mam yorka ma 9 tygodni i cały czas pięknie jadł i nawet czekał na dokładkę, wczoraj był kolejny raz odrtobaczany i dzisiaj od rana prawie nic nie je, trochę się martwię czy odrobaczanie może być przyczyną braku apetytu???mieliście taki przypadek?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.