blacky. Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Nie wiem dokładniej, o co chodzi, ale wchodzę na stronę schroniska a tam aż 11 dobermanów przywiezionych z jednej ulicy ! Pseudo hodowla ? Chyba tak, bo większość suniek ma nieźle wyciągnięte cycory :( Czy ktoś może dokładniej sprawdzić o co chodzi ? Napiszę do Szczecinianki. Psy zostaną uznane za agresywne i pójdą pod igłę ! :placz: Jak tylko czegoś więcej się dowiemy to trzeba będzie porobić psom ogłoszenia. Oto kilka z nich: Sunia, 5 lat. Sunia, 7 lat. Sunia, 7 lat Pies, 6 lat. Może uda nam się im jakoś pomoc. Ja nie jestem ze Szczecina, dlatego dużo nie mogę zrobić. Pomocy ! :shake: Quote
Enigma79 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Jezu.... słyszałam ostatnio od koleżanki, że gdzieś odkryli pseudohodowlę właśnie dobermanów, była mowa o ...40 psach bodajże. Fatalnie, nic je dobrego w schronie nie czeka :( :( :( co robić.... Quote
kamilqax95x Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 w schronisku ich jest 18 + kilka mieszańców .... facet w domu miał ok 40 psów .... Quote
szczecinianka Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 w schronisku ich jest 18 + kilka mieszańców .... facet w domu miał ok 40 psów .... Dziecko drogie, po raz kolejny wymyślasz niestworzone historie. Quote
agnieszka32 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Wiemy o tych psach i wiemy skąd pochodzą ;) TOZ też o wszystkim wie. Quote
blacky. Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 Jakby ktoś mógł zrobić lepsze zdjęcia i zobaczyć po zachwaniu psów czy są agresywne do ludzi, czy boją się ich. To zrobie im ogłoszenia na schronisko. Quote
Igiełka Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 biedne psiaki o mega smutnych oczach :-( Quote
kamilqax95x Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 szczecinianka napisał(a):Dziecko drogie, po raz kolejny wymyślasz niestworzone historie. no Kobieto droga znam tego faceta sąsiadkę(albo bramę obok) wiec wiem ile miał psów... tego dnia co odebrano mu psy było ich mniej ale kiedyś miał ich prawie 40 i kilka kotów chyba ..... Quote
ageralion Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Niestety znamy te psiaki i naazie nic nie mozna zrobic, bo maja nieokreslony status prawny. Znajac zycie wroca do tego rozmnazacza, jesli juz nie wrocily. Dziewczyny z fundacji dobkowej tez juz o nich wiedza ale wszyscy mamy narazie zwiazane rece... Artykul o calej akcji.... http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/section?Category=TAGI01&Keyword=dobermany_niemcewicza PS psy sa wrakami psychicznymi z ogromnym strachem przed otwarta przestrzenia (niektore z nich w zyciu chyba nie widzialy swiata poza mieszkaniem). Po zalozeniu obrozy i zapieciu smyczy klada sie na ziemi i ani drgna, trzeba je brac na rece albo ciagnac po ziemi (chyba jasne jest, ktora metode wybieraja pracownicy schorniska...) Quote
Enigma79 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Przeczytałam artykuł :( Załamka. Po prostu nie do wiary, że na takie **** nie ma rady i że większość instytucji ma wszystko gdzieś. Jeśli ten typ nie może trafić do psychiatryka (opinia lekarza), to od czego jest więzienie ? Przecież to jest jawne znęcanie się nad zwierzętami !!! U nas tylko za defraudacje potrafią karać, q**** ! Quote
blacky. Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Straszne... Jak psy nie trafią do byłego właściciela to pójdą po igłę, prawda ? :placz: Biedne, a myślałam że da się coś zrobić dla nich, na poprawę losu. Zostały skrzywdzone przez ludzką głupotę. A tego właściciela zamknąć w psychiatryku :( Quote
tatankas Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 blacky764 napisał(a):Straszne... Jak psy nie trafią do byłego właściciela to pójdą po igłę, prawda ? :placz: Biedne, a myślałam że da się coś zrobić dla nich, na poprawę losu. Zostały skrzywdzone przez ludzką głupotę. A tego właściciela zamknąć w psychiatryku :( W jakim psychiatryku,facet ewidentnie znęcał się nad tymi psami przetrzymując tak dużo ich w jednym mieszkaniu,nie wyprowadzając na spacery,nie zapewniając opieki lekarskiej ani nie przestrzegając podstawowych zasad higieny.Do pierdla z nim na kilka lat. Quote
ageralion Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Czesc z nich wciaz w schroniku. Albo odstraszaja ludzi szczekaniem albo uciekaja w ppoplochu. One sa bardzo mocno zmixowane, nie wiem co z nimi dalej bedzie :( Quote
blacky. Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Miałam nadzieję, że da się im pomóc :( Mam nadzieję że ten "właściciel" dostanie solidną karę... Quote
kamilqax95x Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Wie ktoś co z nimi ??? Żyją, są u faceta, a może poszły pod igłę ?? :( Quote
Joanna K. Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Czy w sprawie tych psiaków coś się wyjaśniło ? Quote
mama blanki Posted April 3, 2012 Posted April 3, 2012 psy są nadal w schronisku, siedzą w prawych kwarantannach. Na widok człowieka szaleńczo skaczą na kraty i kręcą się za ogonem... Od osoby będącej na interwencji u tego człowieka wiem, że wszystkie były w ciasnej kawalerce- więc kojce w schronie są dla nich "luksusem" bo mają trochę miejsca dla siebie, TYLKO dla siebie, ale co to za życie??? Moim zdaniem one dziczeją w tym klatkach z dnia na dzień, a najgorsze jest to, że nie można nic z nimi zrobić;( Quote
kamilqax95x Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 te psy dalej w schronisku? Pamiętam kiedyś na starej kwarantannie były psy pewniej babki (mówili na nią Akwarelowa cz jakoś tak). Te psybyły dzikie, że bez kija nie podchodź, rozmarzały się miedzy sobą na zasadzie matka z synem, ojciec z córką. Niestety też nie można było ich wydać, ale sadzę, że powodem była ich agresja. Quote
mama blanki Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 no niestety dalej :( w ubiegłym tygodniu tam byłam- nadal szaleją w boksach;( Quote
socurek Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 [quote name='mama blanki']no niestety dalej :( w ubiegłym tygodniu tam byłam- nadal szaleją w boksach;( Podnoszę temat bo jest wciąż aktualny. Tutaj jest wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/360287027390772/ Nie można tych psów spisać na straty, to po prostu nie fair. Mam nadzieję, że będzie można tym psom jakoś pomóc - że jeszcze spotka ich w życiu coś dobrego, a nie zostaną po tych dwóch latach po prostu uśpione... Quote
iwonamaj Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Czy to o nie chodzi http://www.facebook.com/events/360287027390772/ https://www.facebook.com/events/255676831220828/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.