annn Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ja sie staralam nie wchodzic w szczegoly wizyt i umowy, tylko tak ogolnie uswiadomic, ze to nic strasznego, ze to nie gryzie. Ale ze ja tym sie po prostu nie zajmuje, nie mam w tym doswiadczenia i stad reszta do ustalenia tam gdzie dzwonili na poczatku.. A z ciekawostek, Dinka mojej mamy nie zjazdla.. nawet nie zaszczekala.. a na nia szczekaja zawsze wszystkie piesie, nawet takie, wielkosci mojej koty..Az czasami wlasciciele sie dziwia, ze ich pupilek ot tak sobie szczeka na kogos.. O ona zawsze jest przerazona jak piesia widzi.. Jednego tylko w miare sie nie bala jak chodzil ze mna, ale nad tym pracowalam kilka dni zeby go przy mamusce spuscic.. A Dinka i lapy dawala i lizala i nic po 5 minutach. I glaskana byla.. Normalnie w szoku jestem.. Quote
What May NN Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 no bo w Dinie zero agresji - ona ma w sobie 1000% miłości :-) w takim razie czekamy?? Pan powiedział, że się odezwie w razie czego?? Quote
annn Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Tak, mowilam zeby dzwonil jak juz bedzie cos wiedzial, wiec powinien dzwonic.. Ale na moja mamuske szczeka 99% psow, nie tylko te agresywne.. Quote
Poker Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Zadzwoniłam do kobiety. Oferta nieaktualna, bo mąż się nie zgadza i będą się przeprowadzać ,więc nie wiadomo co z mieszkaniem. Z tego wynika ,że z pewnością nie był to TEN domek. Wejdźcie na ten wątek http://www.dogomania.pl/threads/195490-szczeni%C4%99-w-typie-amstaffa-gt-w-dt-WROC%C5%81AW, może Dinka się załapie. Quote
What May NN Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Poker dzięki bardzo za chęć pomocy! ja już przez telefon wiedziałam, że to nie TEN domek.. czekamy więc nadal.. napisałam do diuna_wro w sprawie ew. domku dla Diny.. zobaczymy! Quote
Rudzia Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 coś się zaczęło dziać w sprawie adopcji Diny. :lol::lol::lol::lol::lol: Quote
What May NN Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 annn napisał(a):Dzis juz padam zupelnie, ale od poczatku... Dinka ma juz kaganiec (20,50 zl), ktorego bardzo nie lubi:evil_lol:... zakładając jej kaganiec powkładaj do środka trochę smaczków i podsuń pod nos tak żeby sama wyciągnęła.. przynajmniej raz dziennie tak jej zakładaj to sobie skojarzy z czymś dobrym i będzie ok! Quote
annn Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ona teraz jak popatrzy w strone kaganca, to sie odsuwa... Ale troche ja w sklepie pomeczylam, bo mierzylysmy kilka zeby dobrac, a tu nie dosc ze sklep, tyle smakolykow pachnie, to jeszcze zwierzolubni ludzie wokol a jej na pysio cos zakladaja i nie daja pokosztowac tego co pachnie w woreczkach:evil_lol: Dzis jeszcze trudne zadanie przede mna, kocie siuski chce zlapac na badanie, a ona mi w tym wcale nie pomaga... A co do pani, to nie chcialam jej tak skreslac od razu, bo inaczej jest tak przez tel a inaczej na zywo, ale widac juz ze to nie ta. Bedzie ktos lepszy:lol: Quote
Rudzia Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 dokładnie widocznie to nie ten dom, Dina miała szczęście więc i domek się znajdzie odpowiedni Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Tutaj http://www.dogomania.pl/threads/196367-Astka-woj.-%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie-prosi-o-pomoc!/page2 - post 14, tez ktos szuka takiego piesia jak nasz, jak nie zdecyduje sie na przygarniecie bezdomniaczka z dworu, to pokaze nasza Dinusie :) Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Wysylam do osoby zainteresowanej pw, bo pewnie zaraz mi zginie ten watek... troche daleko, ale mysle, ze nie zaszkodzi pokazac:lol: Quote
ataK Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Dzięki, Annn. Oczywiście wszystko zależy nie ode mnie tylko od siostrzenicy, acz mnie interesuje to o tyle, że jeśli psiak się u niej nie sprawdzi, to jak znam życie, wyląduje u mnie... Ona ma pieska - samca, dzieci w wieku 3 lata i pół roku. Mieszka w bloku na drugim piętrze, musiałaby nauczyć psiaka chodzić na smyczy, bo wychodząc na spacer zazwyczaj musi brać również dzieci, o ile nie ma jej kto z nimi zostać. Przy wyborze pieska sporo też zależy od możliwości transportowych i kosztów, bo dziewczyna nie pracuje, a nie ma jeszcze zasądzonych alimentów, no i nie jest zmotoryzowana. Wrocław trochę daleko... Będziemy myśleć, proponuję jej na razie Waszą Dinkę i tę bezdomniaczkę z Suchedniowa. Wieczorem po pracy poesemesuję z nią trochę i nieco popędzę, choć nie chcę, żeby to była nieprzemyślana decyzja... Quote
What May NN Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 kiepsko by było gdyby psiak się u niej nie sprawdził i wylądował w innym miejscu :-( zobaczymy :-) Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 No szkoda by bylo jakby mala musiala jeszcze dom zmieniac... Ale zawsze warto pokazac jak sie ktos takim piesiem interesuje.. Zeby nie bylo ze ona taka krysztalowa, to pozjadala dzis miseczki wszystkie - nawet kocia od wody... nic innego jej zabkow nie interesowalo, tylko miski.. i musze jutro rano leciec do sklepu, bo nie bedzie w co papu dac:diabloti: Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Kurcze, no tak mysle, ze sytuacja nie jest za ciekawa... Myslalam ze siostrzenica juz zdecydowana na taka psinke, tylko sie po prostu rozglada za odpowiednia:) Dzisiaj za to kote zalatwilam, prawie dwie godziny siedzialam u weta z trzema zapisanymi kartkami, dlugopisem, notesikiem i kota.. Nawet koope ogladalam pod mikroskope:evil_lol:. Ale on musial byc szczesliwy, jak juz sobie poszlam:diabloti:. Pewnie pozamykal sie biedny od srodka na wypadek, ze wroce jak cos mi sie przypomni Quote
What May NN Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 annn napisał(a):No szkoda by bylo jakby mala musiala jeszcze dom zmieniac... Ale zawsze warto pokazac jak sie ktos takim piesiem interesuje.. Zeby nie bylo ze ona taka krysztalowa, to pozjadala dzis miseczki wszystkie - nawet kocia od wody... nic innego jej zabkow nie interesowalo, tylko miski.. i musze jutro rano leciec do sklepu, bo nie bedzie w co papu dac:diabloti: jak to zjadła?? :shake: zepsuła tylko czy brzusio bedzie chory?? Quote
Poker Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 powiem otwarcie ,że sądzę iż dom siostrzenicy ataK nie jest odpowiedni z wielu względów. Pomijam małe dzieci ,które często bezwiednie dokuczają psu, to mogą wystąpić trudności finansowe nacodzień , nie mówiąc o chorobie psa, szczepieniach itd., kłopoty ze spacerami szczególnie w razie choroby dzieci i w mrozy. Nie jest łatwo ubrać 2. małych dzieci 3 razy dziennie i iść na spacer z młodym psem , który wymaga dużo ruchu. Człowiek ma tylko 1. parę rąk i oczu. A jeszcze na dodatek jest drugi pies.Widzę to absolutnie czarno. Quote
ataK Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Poker, ja też mam takie wątpliwości, parokrotnie pytałam, jak da sobie radę choćby właśnie ze spacerami... Faktem jest, że teraz z jednym psem jakoś jednak wychodzi, tyle, że Bastera może spuszczać ze smyczy, a z amstafem jednak mogłoby być gorzej, również ze względu na opinię o rasie :( Myślisz, że wybijać jej ten pomysł z głowy? Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 What May NN napisał(a):jak to zjadła?? :shake: zepsuła tylko czy brzusio bedzie chory?? Znaczy nie polknela, tylko je bardzo rozdrobnila.. Probowalam poskladac, zeby sprawdzic czy wszystkie kawalki sa i chyba wszystko jest. A to takie mocne miski byly, nie takie zwykle tylko grube mocne michy.. Przypomnialo mi sie, ze jakies metalowe, powinnam miec gdzies w kuchni, jak nastepne sie nie sprawdza, to metalowe beda Quote
What May NN Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 Poker napisał(a):powiem otwarcie ,że sądzę iż dom siostrzenicy ataK nie jest odpowiedni z wielu względów. Pomijam małe dzieci ,które często bezwiednie dokuczają psu, to mogą wystąpić trudności finansowe nacodzień , nie mówiąc o chorobie psa, szczepieniach itd., kłopoty ze spacerami szczególnie w razie choroby dzieci i w mrozy. Nie jest łatwo ubrać 2. małych dzieci 3 razy dziennie i iść na spacer z młodym psem , który wymaga dużo ruchu. Człowiek ma tylko 1. parę rąk i oczu. A jeszcze na dodatek jest drugi pies.Widzę to absolutnie czarno. zgadzam się całkowicie.. Quote
What May NN Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 annn napisał(a):Znaczy nie polknela, tylko je bardzo rozdrobnila.. Probowalam poskladac, zeby sprawdzic czy wszystkie kawalki sa i chyba wszystko jest. A to takie mocne miski byly, nie takie zwykle tylko grube mocne michy.. Przypomnialo mi sie, ze jakies metalowe, powinnam miec gdzies w kuchni, jak nastepne sie nie sprawdza, to metalowe beda czyli jednak młoda tęskni pod nieobecność i rozrabia!! annn pamiętasz o szczepieniach na wirusówki - czas najwyższy! tylko błagam wybierz jakiegoś weta co nas nie zrujnuje.. bo z funduszami kiepsko! Poker może polecisz coś w okolicy?? Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 A ile to powinno kosztowac tak mniej - wiecej? Podzwonie i popytam, bo moj wet jest dosc drogi, tak jak sie dopytuje... Quote
annn Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 No wlasnie dziwie sie ze na swoich miaskach sie wyzyla, bo rozne obrazki widzialam, ale zeby wlasna jadlodajnie tak rujnowac... Quote
What May NN Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 annn napisał(a):A ile to powinno kosztowac tak mniej - wiecej? Podzwonie i popytam, bo moj wet jest dosc drogi, tak jak sie dopytuje... ok.40 - 50zł myślę, choć ceny są bardzo różne! pamiętaj, że wściekliznę już ma jak będziesz dzwoniła i pytała o ceny.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.