Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 392
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja chodziłąm z nia na spacery jak była w schronisku i dziewczynka dobrze sobie radziła. Aż tak żle nie będzie. Ale muszę stwierdzić że Dinula na bardzo dobry tymczas do Ann trafiła - będzie bardzo dobrze przygotowana do życia obok człowieka.
Głaski dla Dinusi.

Posted

Pysiunia samego to cykne jak bedzie spala, bo teraz co chwila na zmiane gania i ucieka przed kocia to im przeszkadzac nie bede:)
Na spacerkach jest calkiem dobrze, radzi sobie ze wszystkim, tylko takie scisle centrum jeszcze i komunikacja miejska, zeby nie bylo ze bedzie mieszkala potem nad glowna ulica i wychodzila codziennie w wielki tlum... Ja niby blisko centrum mieszkam, ale u mnie wychodzi sie z bramy na plac zabaw, takie stare osiedle, sporo drzew, trawnikow:lol:. A to sie trafila dobra tymczasowiska, grzeczna, nie szczeka, nie brudzi:lol:

Posted

To ja też kciukasy trzymam za domek dla Dinki.
Ta Pani z Poznania to może ta która jutro ma przyjechać do naszego przytuliska poznać Kapsla - z wystawy psów jest ta osoba.
Ale jeśli to ta sama, to opcja była buda - piękna i ocieplana, ale buda. I druga sunia w domu.
Więc może to jednak nie ta sama.

Posted

supergoga napisał(a):
To ja też kciukasy trzymam za domek dla Dinki.
Ta Pani z Poznania to może ta która jutro ma przyjechać do naszego przytuliska poznać Kapsla - z wystawy psów jest ta osoba.

Kapsla przyjedzie poznać??
To ja już zaciskam kciuki i chyba zacznę się modlić, żeby Kapsel zrobił dobre wrażenie na Pani:)

Posted

Przycieta:lol: W domu to ja zawijalam i wkladalam w druga strone, ale jak tylko Dinka wychodzi na dwor to wszystko fruwa.. w domu ani razu jej nie wyciagnela ale tylko wyskakuje z bramy to lata wszystko razem z psinka...

Posted

annn napisał(a):
Przycieta:lol: W domu to ja zawijalam i wkladalam w druga strone, ale jak tylko Dinka wychodzi na dwor to wszystko fruwa.. w domu ani razu jej nie wyciagnela ale tylko wyskakuje z bramy to lata wszystko razem z psinka...


możnaby jej darować to cholerstwo już i zaaplikować frontline - jak tylko troche kaski będzie z następnych bazarków to się szarpniemy :p, ale przed nami jeszcze szczepienia - wirusówki..
może ktoś rzuci kilka grosików??

Posted

W sumie jej to nie przeszkadza, w domu ma podwiniete, a na dworze tak jest duzo ciekawyszych rzeczy, ze nawet nie zwraca uwagi, ze cos ma oprocz obrozy:lol:

Posted

Dzis juz padam zupelnie, ale od poczatku...
Dinka ma juz kaganiec (20,50 zl), ktorego bardzo nie lubi:evil_lol: i pierwszy raz jechala autobusem, oczywiscie wsiasc bardzo nie chciala, o dziwo kierowca byl na tyle mily ze poczekal. Jechala grzecznie.
Pan przyszedl z cala rodzinka, z pania i synem. Mieszka w spokojnej dzielnicy, dalej od centrum, nie wiem czy kamienica, blok czy co, ale na pewno nie domek, wiec nie bylaby to buda:lol:. Pan sie wydaje rozsadny, milo sie z nim rozmawia i wyglada jakby bardzo chcial piesia i przekonywal do tego pania. Nawet bral na rece zeby sprawdzic ciezar, w razie trzeba by do weta go zaniesc, wiec mi sie wydaje bardzo przemyslany. Pani z mniejszym entuzjazmem, ale nie wydladala sie przeciwna. Maly glaskal, ogladal i stwierdzil ze sie nie bedzie bal. Wszyscy zgodnie stwierdzili, ze Dinka o wiele ladniejsza niz na fotkach.
Ale zawsze jest ale.. Maja jeszcze zamiar schronisko odwiedzic. Widac swiadomie nie chca kupic piesia, tylko wziac bezdomniaka, ale calkiem mozliwe, ze dzis sie tam jeszcze wybiora i wezma innego malucha. Chociaz z drugiej strony boja sie tez zeby im wielki nie urosl, wiec nie wiem co postanowia. Od razu mowilam, ze gwarancji dac nie moge ze nasza psinka w ogole nie urosnie, bo tego nie wiem..a le jesli urosnie to niewiele, i to pana nie przerazilo.
Mowilam od razu ze piesie, ktore sa w ten sposob oddawane, juz mialy kiedys pecha, i zeby zminimalizowac ryzyko, przyszlych wlascicieli czeka wizywa i umowa, ale po szczegoly bardziej formalne odeslalam pod nr na ktory dzwonili na poczatku...
Podobalo mi sie ze chcieli psinke poznac, zobaczyc na zywo, a nie najpierw wizyta i formalnosci, a dopiero potem zobaczyc psa. Takze moim zdaniem, trzeba zobaczyc, co z tamta pania i sie dowiedziec czy oni innej bidy ze schroniska nie wzieli, jak nie to zajrzec do nich, o ile Poker sie zgodzi na nastepna wizyte i zadecydowac... Kurcze, az glupio ciagle tak meczyc jedna osobe tyloma wizytami...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...