Poker Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 to już pańcio na pewno się pogodzi, że przybył nowy domownik. Szczęścia maluszku w nowym życiu. Quote
snuszak Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 no właśnie mimo rewelacyjnego charakteru Popkinsa pan się nie pogodził z przybyciem nowego domownika Popkins dziś jedzie do mnie a mi słów brakuje, już chciałam tytuł zmianiać, już miały być wielkie podziękowania dla wszystkich którzy pomogli chłopakowi przez czas, który był u mnie, zamknięcie sprawy z happy endem a ja siedze i myśle teraz głupia jakie ja święta psu zgotowałam.... mimo że Popkins ponoć czuł się tam dobrze, myślałam że początki będą gorsze a on bawił się jak gdyby nigdy nic i był zadowolony, mimo że pewnie potraktuje to jako krótkie wakacje, ja mam duże wyrzuty sumienia, mam sobie za złe, że pierwszy raz poszłam na ustępstwo i mimo że wszyscy w domu u psie nie wiedzieli wysłałam go tam, jeden jedyny raz to zrobiłam i co? mam nauczkę że zasady są zasadami i gdyby nawet waliło się czy paliło nie omija się tego.... przepraszam i Was i Popkinsa Quote
tanitka Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 dla wszystkich nauczka, że nie warto robić odstępstw od zasad, bo to się źle jednak kończy. Ważne, że Popkins może do Ciebie wrócić i że krzywda mu się żadna nie stała. Quote
Mika31 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 biedak!!!wszysty liczyliśmy na cud święta nas zamroczyły Quote
Isadora7 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Biedny Popkins :placz::placz::placz: Na stronie SOS DLA JAMNIKÓW jest już jako szukajćy domu ponownie http://jamniki.eadopcje.org/psiak/2 Wieczorem dam go na promowanie. Jakieś teksty gdzieś są? Stare ogłoszenia? Pokombinuję jak wrócę z allegro./ Quote
Ajula Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 snuszkak napisał(a): przepraszam i Was i Popkinsa nie martw się, nas nie przepraszaj, bo wiedzieliśmy jaka jest sytuacja i nikt nie miał nic przeciw wyjazdowi Popkinsa do tego domu najważniejsze, że ma gdzie wrócić Quote
Poker Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Niech to cholera, pytałam kobietę 100000 razy. :mad: Co będzie jeżeli mąż się nie zgodzi? Odpowiadała z całą stanowczością ,że nie ma takiej opcji , by go nie przyjął. Sami tez sobie ładne święta urządzili.Dobrze im tak. :angryy: Całe szczęście ,że on niczego nie rozumie. Ryczeć mi się chce :-( Quote
__Lara Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 snuszkak napisał(a):no właśnie mimo rewelacyjnego charakteru Popkinsa pan się nie pogodził z przybyciem nowego domownika Popkins dziś jedzie do mnie a mi słów brakuje, już chciałam tytuł zmianiać, już miały być wielkie podziękowania dla wszystkich którzy pomogli chłopakowi przez czas, który był u mnie, zamknięcie sprawy z happy endem a ja siedze i myśle teraz głupia jakie ja święta psu zgotowałam.... mimo że Popkins ponoć czuł się tam dobrze, myślałam że początki będą gorsze a on bawił się jak gdyby nigdy nic i był zadowolony, mimo że pewnie potraktuje to jako krótkie wakacje, ja mam duże wyrzuty sumienia, mam sobie za złe, że pierwszy raz poszłam na ustępstwo i mimo że wszyscy w domu u psie nie wiedzieli wysłałam go tam, jeden jedyny raz to zrobiłam i co? mam nauczkę że zasady są zasadami i gdyby nawet waliło się czy paliło nie omija się tego.... przepraszam i Was i Popkinsa Cioteczko, zdarza się, nikt nie jest idealny, żal Popkinsa, ale musimy być dobrej myśli. Quote
tanitka Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 nie zasłużyli widać na takiego kochanego pieska. Ja tam wierzę w ludowe przysłowie "wszystko dobrze co się dobrze kończy" Widac jeszcze lepszy domek jest mu pisany. :) Quote
Ewanka Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Hmmm, rzeczywiście trochę głupio wyszło ... "nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę" stare porzekadła zawsze się sprawdzają ... Popkins jest cudny i znajdzie wspaniały domek!!!! Quote
Poker Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 I co się dzieje z Popkinsem? dojechał ? Quote
snuszak Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 tak tak dojechał :) w drodze z dworca był zmieszany troszkę a w domu to już szaleństwo i radość, witał wszystkich, biegał za Pakiem, dużo go wszędzie było, jak nie on bo zwykle taki spokojny :) później zmęczony wszystkimi wrażeniami spał jak kamień na kanapie oczywiście przykryty kocykiem Quote
Poker Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 To dobrze,że nie przeżył tego bardzo źel. Ciekawa jestem jak się kobieta tłumaczyła, bo w sumie nie wiem kto go przywiózł. Quote
snuszak Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Pani go przywiozła pociągiem, ja wszystko wiem, wyszło jak wyszło ja bym się teraz skupiła na tym co będzie dalej Isadora ja dziękuję za ogłoszenia, tutaj masz takie z tekstem co jest na naszej stronie fundacyjnej http://fdz-animalia.pl/index.php?page=psy&id=781 allegro chłopak będzie miał od nas Quote
tanitka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 dobrze, ze już na "starych śmieciach" :) Quote
Isadora7 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 [quote name='snuszkak']Pani go przywiozła pociągiem, ja wszystko wiem, wyszło jak wyszło ja bym się teraz skupiła na tym co będzie dalej Isadora ja dziękuję za ogłoszenia, tutaj masz takie z tekstem co jest na naszej stronie fundacyjnej http://fdz-animalia.pl/index.php?page=psy&id=781 allegro chłopak będzie miał od nas Niestety strona melduje mi taki komunikat: Limit transferu zostal przekroczony Serwer nie moze zrealizowac Twojego zadania dopoki wlasciciel tego konta nie zwiekszy swojego limitu transferu w danym miesiacu. Prosimy sprobowac pozniej. Quote
yunona Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Dobrze, że przywiozła spowrotem. Jeśli kobieta jest myśląca to chyba już wie z kim dzieli swoje życie. Miałam w swoim życiu podobną sytuację, ale chodziło o pomoc dla chorej ciotki ( z jego rodziny) i teścia. Powiedziałam mężowi pa! z pełnymi konsekwencjami. Teraz wiem, że nawet gdyby chodziło o psa też bym to zrobiła. Quote
Isadora7 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Zapewne przerosło to Panią i istotnie najważniejsze że przywiozła. Quote
supergoga Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Niestety transfer na fundacyjnej stronie chyba musimy zwiększyć, a ja nie wiem dlaczego nagle tak jest. Zawsze wystarczał a nie było więcej niż teraz. Musze coś zrobić. Quote
nemesea Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Miałam podobną sytuację. Osoba chętna do adopcji pieska, który był u mnie na tymczasie, zapewniała, że na pewno pieska adoptuje, odległość wynosiła 60km, kiedy przywiozłam pieska, okazało się, że młoda osoba, nie dość że sama nie wiedziała co chce ( że piesek inny niż myślała, że wyglądał staro wg. niej) oznajmiła mi, że chciała psa dla mamy, lecz mama jeszcze nie wiedziała!!! Więc na miejscu zaczełą rozsyłać mms z jego zdjęciem! A piesiu najchętniej tulił się do mnie, stał przy mnie jakby chciał powiedzieć, że "widzisz co zrobiłaś". Więc kiedy zobaczył moją mamę, stanął jak człowiek na łapkach, merdając ogonkiem, no i zabrałyśmy pieska od razu do domu, i po pewnym czasie znalazł wspaniały domek. Więc nie jest to wyjątek co się stało Popkinsowi. Wszyscy chcemy znaleźć dobre domki dla piesków. Quote
caromina Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Brak mi słów. Nawet potrafiła sama dojechać. Potrzebna wizyta w Bydgoszczy, znacie kogoś? Quote
snuszak Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 w Bydgoszczy to nie znam niestety nikogo co do decyzji to pewnie dziś wszystko się wyjaśni Quote
__Lara Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 [quote name='snuszkak']w Bydgoszczy to nie znam niestety nikogo co do decyzji to pewnie dziś wszystko się wyjaśni Cokolwiek to będzie, niech będzie na korzyść Popkinsa! Quote
snuszak Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Pops zostaje u mnie, szuka domu, a ja cóż jestem bardzo zawiedziona, no i co tu dużo mówić czuje się oszukana. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.