diabelkowa Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Czesc z moim psem juz bylo naprawde super moglam z nim chodzic bez smyczy i byl posluszny w ogole bylam nim taka dumna ahh do czasu :/ Babcia mieszka sama i juz nie ma z kim jezdzic na wakacje no stwierdzila ze mnie zabierze do Wisly na 5 dni. Musialam sie zgodzic bo ona tak lubi wyjazdy. Wszystko pieknie ladnie mowie rodzicom co powinni robic na dworze zeby tez go probowali troche szkolic itd. Wracam puszczam psa ze smyczy a tu :crazyeye: dzikus z niego sie zrobil prawie nie posluszny musialam od razu zapiac go na smycz. Z rodzicami tez byl puszczany ale tylko np na boisku albo "na szkole"(teren zagrodzony murem gdzie sie zazwyczaj wypowadza psy teren szkoly) i teraz znowu musze go szkolic od nowa. A najgorsze jest to ze 22 lipca znowu wyjezdzam (rodzice mnie wyslali na kolonie wrr :/) i to nie na kilka dni tylko na dwa tygodnie!! Az boje sie pomyslec co bedzie jak wrooce. Jak temu zapobiec? Czy moje kilkumiesieczne starania pojda na marne ? Quote
lon_cia Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 moze psiak sie tak zachowuje bo rodzice rzadko z nim wychodzili Quote
diabelkowa Posted July 9, 2006 Author Posted July 9, 2006 wychodzil jak zwykle - 4 razy dziennie juz jest w miare dobrze moglam z nim isc teraz bez smyczy. Mysle ze nie mial sily na zadne szalenstwa ze wzgledu na ten upal a na wczesniejszych spacerach bylam dla niego bardzo stanowacza na smyczy i teraz bylo w spoko :] jeszcze troszke pracy i bedzie jak dawniej tylko boje sie tego co bedzie jak wroce z nad morza Quote
bluerat Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 niestety tak to już jest, że ty szkolisz psa, wkładasz w to duzo czasu i pracy, a kto inny zepsuje to w kilka dni, i znowu praca od podstaw Porozmawiaj poważnie z rodzicami, weź ich na spacer, pokaż co i jak itd. Ja nie wyobrażam sobie teraz posiadania psa, bo mam za mało czasu, a tato ze swoim podejściem rozpuściłby go w sekundę, oddał wszystkie przywileje. Quote
diabelkowa Posted July 9, 2006 Author Posted July 9, 2006 najgorsze jest to ze oni nie daja sobie powiedziec niczego i wiesz np siostra wielkie zdziwienie ze on butelke przynosi albo cos a oni ja po prostu nie wiem jak oni to robia ja bym nie potrafila tak rozpaskudzic psa nien mam nawet pojecia jak Quote
Piesik Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Może pies pokazuje ci, że za tobą tęsknił i jak mogłaś go tak zostawić:lol: Quote
frruzia Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 może by tak że ona na nowo cię "próbuje" nie było cię parę dni i teraz sprawdza gdzie jest twoje miejsce w stadzie kiedyś miałam sunię onkowatą kiedy chodziłam z nią na spacery sama była grzeczna nie uciekała spokojnie szła na smyczy, kiedy szedł z nami mó tata w psa jakby diabeł wstępował, gdy to tata ją prowadził to potrafiła nawet obszczekać przechodzącą obok osobę, ne mam pojęcia dlaczego się tak zachowywała Quote
Nanami Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Spokojnie, to nie dominacja ;) To zwykła radość. Moja sunka tez po moim powrocie do domu po dłuzszej nieobecnosci dostaje swira i ma odpały, na spacerze cieszy sie jak szczeniak, skacze, dokazuje. Tak wyładowuje swoja radosc. No a efektem ubocznym jest głuchniecie. Poza tym skoro była puszczana na boisko, to pewnie ją energia rozpierała zgromadzona. Spacer "bez smyczy" - oczywiscie smycz nalezy miec zawsze przy sobie i psa spuszczac tylko na bezpiecznych terenach a nie. Quote
diabelkowa Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 no bez smyczy mowie ze po prostu sobie lata kolo mnie a smycz mam albo w rece albo na szyji ;] teraz mam noge rozwalona i chodze z nim bez smyczy bo nie moze mnie szarpnac na niej wiec pokazuje mu ze on sie ma mnie pilnowac a nie ja jego i jest prawie ok ;] Quote
aga.aksa Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 wiesz, to że możesz chodzić z psem bez smyczy to bardzo dobrze - dla Ciebie i dla Niego. powinien natomist posiadać umiejętność chodzenia na luźnej smyczy żebyś w sytuacji takiej jak choćby ta, mogła go zawsze zapiuąć na smycz. Quote
Nanami Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Po fotkach wyglada na młodego psiaka - to normalne, ze poprawne zachowania nie są jeszcze twardo zakodowane i zdarzają mu sie "głupawki" ;) Jednakze własnie dlatego musi nauczyc sie chodzic normalnie na smyczy. Zapewne mieszkasz na osiedlu domków jednorodzinnych albo na osiedlu na uboczu. Nie jest duzy, wiec nie zabije Ciebie przeciez, jak pociągnie :) Nie zawsze jest bezpiecznie puscic psa, a w rózne miejsca trzeba chodzic. Wiec skup sie na nauce chodzenia na luznej smyczy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.