Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no i jest świątecznie, Bira dostala swoj sznurek pod choinke, super sie nim bawila :p wigilia w psiowym towarzystwie- Tunel, Bira i yorczka wesolych świat i sylwestra udanego dla wszystkich
pozdrawiam

Posted

Ojj shangri_la będzie dobrze zobaczysz, wszyscy wrócicie zadowoleni z górskiej wycieczki :multi: O ludzi w pociągu się nie martw, nie maja prawa was wyprosić a jak się im cos podobac nie będzie to niech sie do innego przedziału przesiądą :diabloti:
Życzę Wam byście ten czas spędzili miło i po powrocie pokazali nam supersmerfastyczne fotki :multi:

Posted

shangri będzie dobrze! nie masz co się martwić - ja pamiętam jak jechałam z Hackerem na obóz klikerowy - musiałam wziąć żarcia na tydzień, sprzętu do tropienia i wsyzstkich innych zajęć, ciuchów, żarcie na cały obóz itd. a jechałam pierwszą część drogi pociągiem sama z Hackerem, a potem autem, a mój pies bardoz nie lubił samochodów i byłam naprawde podenerwowana:shake: No i wierz mi, że wcale nie było źle to i wam nie będzie - wręcz potem tak się oswoiłam z tym, że już wogóle nie boje się podróży nawet z takim balastem i psem na głowie:diabloti:

...a udany wyjazd z psem i satysfakcja, że się udało wszystkiemu zadośćuczyni! ...to czekamy na fotki i relacje z podróży:p

Posted

uff dziekuje za słowa otuchy :razz:, juz jestem zapakowana ( chyba wszystko wzielam :hmmmm:) pociag mamy o 9 ( i oczywiscie bilety tez trzeba bedzie juro kupic- wszystko na ostatnia chwile- jak zwykle :diabloti:) szkoda tylko ze tam nie ma netu :p teraz tylko zaluje ze nie kupilam Birze takich sakw- wszyscy mowili ze po co ci to itp- a teraz moglabym jej zarcie tam upchac i tyle- podobno mozna psa obciazyc w jakims malym stopniu a dwie puszki karmy to akurat- a teraz musze to targac a suche mam przytroczone w reklamowce do plecaka bo sie nie zmiescilo- to samo z miską i kocykiem- nie ma to jak wiocha :diabloti: heheh dobrze tak wiec ja juz mykam- ostatnie przygotowania i spac bo jeszcze na ten dworzec trzeba dojechac rano:eviltong:
pozdrawiam

Posted

Ale macie fajnie! Taki wyjazd :) Zazdroszczę :loveu:

Co do pociągu - spokoooojnie, Bira umie się położyć, kiedy nic się nie dzieje, nie to, co Una :cool3: a Una pomimo to pociągiem tysiące kilometrów przemierzyła :razz:
Co do ludzi w pociągach - zdarzają się czasem jakieś buraki, ale większość jest bardzo miła. Uśmiech na twarz, miłe powitanie, grzeczne pytanie czy możesz z psem i tylko uważaj, żeby Ci psa nie zagłaskano ;)
Przy naszej pierwszej podróży (Una miała 7 miesięcy, a podróż trwała 5 godzin bez przerwy :roll:) w przedziale powitał nas okrzyk - "Proszę jej zdjąć to z pyska! Przecież się udusi!!" :lol: Od tego czasu nie zakładam jej kagańca :cool3:

Bawcie się dobrze i szczęśliwej podróży!!
Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

Cześć:) Ja kiedyś byłam, ale chyba tylko jako obserwator - pierwszy raz zobaczyłam gonczego słowackiego tu właśnie:)

Fajnie, że jedziecie:) Też czekam na zdjęcia.

Mój to nawet autobusemnie może jeździć:/ Ludzie go bez przerwy depczą! Tak przesadnie, absurdalnie często, że to jest aż podejrzane:mad:

Posted

Marysia_i_gończy napisał(a):
"Proszę jej zdjąć to z pyska! Przecież się udusi!!" :lol: Od tego czasu nie zakładam jej kagańca :cool3:


My pierwszy raz jechalismy z Czuszką pociągiem na Światówkę :).Jak tylko weszliśmy z nią do przedziału jakaś miła pani powiedziała "ale ona chyba nie będzie w tym jechała całą drogę??!!" i oczywiście nie jechała mimo próśb konduktora :diabloti:

Posted

To czy psiur ma kaganiec w pociągu czy nie zależy od konduktora. Ja Bigoskowi zawieszam na szyi (jakby coś to mówię, że mu się zsunęło:diabloti:).Miałam kiedyś takiego debilnego konduktora na trasie, który wymagał prócz kagańca, okazania ksiązeczki zdrowia:cool1:

Posted

bigos napisał(a):
Miałam kiedyś takiego debilnego konduktora na trasie, który wymagał prócz kagańca, okazania ksiązeczki zdrowia:cool1:
Może nie do końca był debilny - bo przepisy są, że musisz mieć przy sobie dowód zaszczepienia psa przeciw wściekliźnie - co jest w książeczce zdrowia przeważnie, ale możesz mieć osobno też takie zaświadczenie o tym - jednak ja jeździłam już pare razy i mnie nigdy o nic nie prosili (poza biletem na psa oczywiście) - jeden tylko sie taki trafił, że kazał założyć raz kaganiec:roll:

Posted

no dobra, czas sie ujawnic - nieladnie tak po cichu podgladac :oops:
jest wiele powodow zeby cos napisac:

- Bira jest przesliczna! szczere gratulacje!!!
- Twoja psiunia jest bardzo podobna do GP :p (Marysia z Una, polsiostra Hasty jest tu stala bywalczynia!)
- no i jestescie z mojego rodzinnego Wroclawia!
milo poogladac piekne psiaki na znanych i tak bliskich sercu terenach :razz:

zatem, witam serdecznie!
na pewno bede sledzic fotostory Birki :)

Kaska

Posted

Ile razy Miller sklamal,
Ile Kwach obietnic zlamal,

Ile Beger owsa zjadla,
Ile Kalisz nosi sadla,
Ile Peczak wziął na boku
...TYLE SZCZŚCIA W NOWYM ROKU!

Patikujek & Baksymilian

Posted

łosz, pare dni mnie nie bylo a tu tyle gości :loveu: witam serdecznie wszystkich , którzy postanowili sie ujawnić ( i tych którzy nie postanowili :p )
wasze rady dotyczace pociagu dodaly mi otuchy.
Patikujek_Zabrze - dziekuje za życzonka
Dobermania, -zapraszam czesciej :)
Kaśka (Hasta) - również zapraszam częściej

a teraz co do wyjazdu: fotek mam miliard chyba, ale sa u TZa w aparacie tak wiec jutro bede je miec i zaczne wstawiac
po krótce opisze tylko pociagi : nie bylo tak zle- oprócz tego , ze Bira w drodze na dworzec obszczekala ruszajacy sie bilbord :diabloti: ( chyba widziala taki pierwszy raz) na samym dworcu chyba jej odbilo od zapachow ( dodam ze na dworcu byla rowniez pierwszy raz) i ciagnela na smyczy straszliwie. do pociagu zostala wsadzona- bylo duzo ludzi i zero wolnych przedzialow- ale coż jak sie jedzie z psem- pan konduktor otworzyl dla nas specjalny przedzial- w ktorym wysiadlo ogrzewanie :diabloti: wiec do Katowic mielismy wlasny :p. o czywiscie bylo spoko do czasu az pociag ruszyl- jak ruszyl to Bira zaczela drżeć, pojawil sie łupież i zaczely z niej wychodzić kudły- dopiero po 30 minutach sie polozyla i usnela- oczywiscie na siedzeniu ( na kocyku :p). katowicki dworzec rownie sie jej podobal z powodu zapachow ale nie chciala zrobic siku na trawce :roll:, no cóż wsiedlismy do kolejnego pociagu na kolejne 3 h, ale za to ten osobowy byl taki super nowy i mial takie pomieszczenie dla rowerow i Bira byla w nim puszczona i ciagle sępila kanapki od innych pasażerów :oops: a pozniej to juz warowala i same oczy jej sie zamykaly i glowa smiesznie opadala, ale nie zasnela malpka, pod koniec to juz miala taka mine zmeczona , ze obawialam sie czy nei zwymiotuje i czy bedzie miała siłę wdrapac sie pod góre ( zajelo nam to prawie godzine z tymi wszystkimi manelami), ale jak tylko wysiedlismy to nastawiła uszy ( i tak bylo przez 2 dni non stop :diabloti:, coś co nazywamy pelna podjarka :p ) obszczekała po drodze konia co zwoził drzewa z drwalem i generalnie pomagala nam wchodzic, pies w górach zwariował ale była na tyle posłuszna , że w niektórych miejscach moglismy ja puścić. hehe no w końcu była "prawie" w ojczyźnie :cool3:
powrotny pociag przespała- osobowy- pomiedzy rożnymi nogami różnych ludzi ( kurna wycieczki młodzieży sie nam trafily, nigdy juz nie jade nigdzie pierwszego :angryy:) mielismy fart , że wogole znalezlismy miejsce siedzace... ( na kolejnych stacjach pociag dopakowany roznymi alkoholowymi dziadami itp... cudownie ) a pozniej w pośpiechu oczyiwscie gorzej trafic nie moglismy- pociag Przemyśl- Szczecin... istny horror- zapchany na maxa nawet korytarze, ale my sprynie za pomysłem TZa wpakowalismy sie z psem do wagonu barowego - warsa :eviltong: i tam przy dwóch herbatach przesiedzielismy całą podróż ze śpiącym pieskiem pod stołem- i w razie czego nie pokazalismy konduktorowi biletu dla psa coby nas nie wywalil stamtad- a on psa nie zauważyl :eviltong: dopiero drugiemu juz prawie we Wrocławiu dalismy Biry bilet i konduktor pochwalil pieska , że taki grzeczny :p
dobra jutro beda fotki ( mam nadzieje ) i musze wam zdradzic , że udalo mis ie zrobic cudowny portret Biry , chyba najladniejsze jej foto :lol: eh te góry :p

pozdrawiam

Posted

No to mieliście ładne perypetie - ten pierwszy pociąg to jak horror opisałaś, ale Birjusz z tego co widze już jest przyzwyczajony do pociągu:p

No i my czekamy na te fotki - zwłaszcza ten portret!:loveu:

Posted

[quote name='Marysia_i_gończy']
PS Był śnieg?
troche tak troche nie :cool3:
no dobra zaczynam wklejanie troche tego jest :razz: , ale nie bede wklejac chronologicznie bo chyba bym :stupid:
najpierw widokk z domku tzn jak sie juz wyjdzie z domku to jest tak:

tam tez sie chodzi na zakupy :p:
zbliżenie miasteczka:

a no i zapomnialam jak zwykle- pociag- oto jak Birjuszek przysypiał ( robione komórka

w drodze do chatki ( pierwsze wejscie :p) :



pierwszy obchód podwórka :evil_lol:



przed domkiem:

może zostaniemy tu na zawsze??

i jedno z moich ulubionych:
te góry takie duże a ja taka malutka- kiedy my to wszystko zwiedzimy :crazyeye: ( autorstwa TZa )


cd wkrótce

pozdrawiam

Posted

o Pharki wróciłyście :multi: witam :lol:

cd
troche takich dziwnych kształtów

birka- ja nie chodze po lodzie bo sie pewnie załamie a tam na pewno jest głęboko :evil_lol: :

zdjęcie specjalnie dla TOZu- a tak serio to po tych górach chyba musze przytyć psa...

coś wypatrzyłam!

ale jednak wróce do pani :lol:

troche drzewek

Bir zza krzaka :eviltong:

ach to słońce, aż razi po oczach


wiekszość zdjeć jest w drodze do sklepu :cool3:, tyle że różnymi drogami ( byly aż 3 możliwe więc nie było tak monotonnie- ale koszmarnie daleko...)

cd
pozdrawiam

Posted

[quote name='shangri_la']o Pharki wróciłyście :multi: witam :lol:
wróciłyśmy i cieszę się, bo już zapomniałam, na jakie piękne zdjęcia można na dgmii trafić :sg168:

[quote name='shangri_la']


aż poczułam to ciepło.. cudowna fotka

Posted

i oczywiście photobucket mi sie sypie- akurat teraz wrrr
wrzucam jeszcze dzis taka serie Birki w drzwiach domu :evil_lol:
autor-TZ
wyglądanie

zaobserwowanie

zwęszenie (hehe niezłe ząbki :cool3: :evil_lol: )


cd tumoroł
pozdrawiam

Posted

Jaki chudziutki piesiek:loveu: - takie mi sie podobają najbardziej, moje też już takie i jest teraz i Trzeba go skłonić do przytycia:razz:

Zdjęcia super - zazdraszczam takiej fajnej chaty w taaakiej okolicy:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...