malawaszka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 no to rzeczywiście nie wiem nic o tej drugiej opcji chyba Quote
Marzycielka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 malawaszka napisał(a):no to rzeczywiście nie wiem nic o tej drugiej opcji chyba :) Właśnie myślałam, że wiesz. Była już przygotowana kolejna dowózka do mnie. Już się umówiliśmy , że jak przyjadą z Buraskiem to napiją się u mnie herbatkę i zobaczą moje zwierzęta. I nagla dostaje wiadomość , że ta kobieta nie przyjedzie tak po prostu.... I wtedy mnie krew zalała. Więc dlatego się wkurzyłam bo za długo to trwało i ostatecznie nie było transportu i nie wiadomo kiedy by był. Bardzo niepoważne zachowanie. Nie wiem kto odpowiadał za ten transport wiem tyle co Avilia mi napisała.... Quote
malawaszka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 teraz już i tak po ptokach... kot dorósł ale zobaczcie jaki jest piękny tu już gotowy do skoku bo palucha widzi mojego Quote
malawaszka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 śliczny, zielonooki, niedotykalski kotek... Quote
Avilia Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Żeby wszystko było jasne: Jeżeli chodzi o drugi transport to był już dograny dzień,godzina,miejsce odbioru kota,koszt,bo transport miał być płatny.Nie będę rzucała nickami kto i co,bo to nie w moim stylu. Niestety parę godzin przed wyjazdem dostałam SMS,że osoba ta nie da rady jechać,bo "coś tam".Miał być kolejny transport za zaledwie 2-3 dni?Już nie pamiętam.Ale wtedy Marzycielko już mi napisałaś,że czekać nie będziesz.Nic Ci w tym momencie nie zarzucam,żeby było jasne. Tyle w tym temacie ode mnie. Buras zrobił się naprawdę pięknym kotem.Szkoda go strasznie,że taki dzikus.Ale jeżeli wypuszczenie go byłoby najlepszym z możliwych rozwiązań?Naprawdę nie wiem.Moja wiedza o kotach jest nikła.Cały czas staram się coś załatwić. Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 rozmawiałam z missieek o nim i nie dała wielkich nadziei na to, że on sie zmieni - będzie raczej taki już zawsze - przy człowieku bo się garnie do nas, chce być w tych pomieszczeniach co my, ale jest niedotykalski - jest taki pomiędzy dzikusem a normalnym kotem i nie wiem czy taki kot sobie poradzi zostawiony samemu sobie bo jednak jest zależny od nas, a nie taki całkiem wolny duch :shake: masakra... Quote
zerduszko Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Hmm.... a on jest tylko niedotykalski czy też ucieka na widok idącego w jego kier. człowieka? Jak wiesz, moja Jadźka też niedotykalska, ale ona ni trochę nie jest dzika. Jak zwykle nikt nie jest odpowiedzialny za to co się stało, a kot zostanie na Twojej głowie. Odechciewa się pomagać. Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 zerduszko napisał(a):Hmm.... a on jest tylko niedotykalski czy też ucieka na widok idącego w jego kier. człowieka? Jak wiesz, moja Jadźka też niedotykalska, ale ona ni trochę nie jest dzika. no własnie sama niedotykalskość nie jest tak uciążliwa bo taki jest mój pudzianek i to mi nie przeszkadza bo ja z moją alergią to w ogóle nie powinnam mieć kotów w domu, ale tygrys ucieka w panice, zrywa się i gna przed siebie nie bacząc co zrzuca - to jest najgorsze! bo natłucze pewnie jeszcze sporo... Quote
zerduszko Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 I psy pewnie wtedy też lecą na łeb, na szyję.. nieciekawa sprawa. Mam nadzieję, że go nie dorwą kiedyś. Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 zerduszko napisał(a):I psy pewnie wtedy też lecą na łeb, na szyję.. nieciekawa sprawa. Mam nadzieję, że go nie dorwą kiedyś. on sobie radzi z nimi - jak go dopadną to bardziej się martwię o ich oczy :shock: ale fakt - jak on ucieka przed nami to te całą bandą z jazgotem za nim - mamy lekko nerwowo w domu - byle do wiosny - niech koty idą w pizdu na łąki polować... Quote
malawaszka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Własnie moja Luna chciała mu odgryźć łeb... ja nerwowo nie wytrzymam tej wiecznej gonitwy psio-kociej w domu... przed wypuszczeniem przydałoby się go zaszczepić... czy ktoś może pomóc? Quote
Avilia Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 malawaszka napisał(a):Własnie moja Luna chciała mu odgryźć łeb... ja nerwowo nie wytrzymam tej wiecznej gonitwy psio-kociej w domu... przed wypuszczeniem przydałoby się go zaszczepić... czy ktoś może pomóc? Jaki koszt szczepienia? Quote
malawaszka Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 nie wiem - muszę się dowiedzieć bo nei wiem nawet czy to inaczej kosztuje niż psie szczepienia czy mniej Quote
malawaszka Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Dziewczyny proszę pomóżcie znaleźć kogoś na wizytę w Pawłowicach koło Jastrzębia/Pszczyny/Żor - to pierwsza osoba, która się nie wystraszyła burasowego dzikustwa - może jednak ma szansę na dom? help help!!! Quote
ŚWIAT Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Koło Pszczyny? To może Klaudus_ albo spróbuj do Budryska? Quote
malawaszka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Avilla czy możesz zapytać? w niedzielę kastrujemy chłopaka i jakby był domek ok to mógłby jechać za tydzień Quote
Avilia Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 malawaszka napisał(a):Avilla czy możesz zapytać? w niedzielę kastrujemy chłopaka i jakby był domek ok to mógłby jechać za tydzień Pojadę tam z Klaudus na wizytę.Podaj namiary na PW. Quote
malawaszka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 poszło na pw razem z elaboratem :oops: Quote
ŚWIAT Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Dziewczyny, trzymam bardzo mocno kciuki. Taki ładny kot Quote
malawaszka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 śliczny jest to prawda - mam nowe zdjęcia, może jutro uda mi się wstawić z nowości - wykopał mi ziemię z donicy :lol: Quote
ŚWIAT Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 No to powiedzcie potencjalnej rodzince- ze nie tylko piękny ale i pracowity.Wiosna idzie, ogródek trzeba skopać:) Quote
malawaszka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 i moje dziewczynki z którymi się bardzo zakolegował co dwie głowy to nie jedna :-D Quote
malawaszka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Avilla wiesz już kiedy będzie wizyta? bo miałam jeszcze jeden tel o małego i nie wiedziałam za bardzo co powiedzieć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.