malawaszka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Pojechał dziś :loveu: już Państwo dzwonili, ze mały ma się dobrze, po drodze się bał, ale dał radę, jechał w transporterku na kolanach Pani, zapoznaje się z ich kocurkiem który jest ciut młodszy i wyleguje się na kanapie :) Buraś zamieszkał w Tychach alicja_g a jak tam u Was? macie już kotka? Quote
Marzycielka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='malawaszka']Pojechał dziś :loveu: już Państwo dzwonili, ze mały ma się dobrze, po drodze się bał, ale dał radę, jechał w transporterku na kolanach Pani, zapoznaje się z ich kocurkiem który jest ciut młodszy i wyleguje się na kanapie :) Buraś zamieszkał w Tychach alicja_g a jak tam u Was? macie już kotka?7 Brawo. Niech mu się dobrze wiedzie.:) Quote
zerduszko Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Brawo! Szczęścia kotku, a Waszka w końcu trochę spokoju :) Trochę ;) Quote
malawaszka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 oj to prawda - psy śpią zamiast polować na młodego, a moje kocice znowu się zrobią leniwe - n je rozruszał nieźle :loveu: i nikt mi w kwiatku nie będzie kopał i anteny od netu wywracał :D ale taki ładny kociak, że miło było patrzeć na niego naprawdę oko cieszył :loveu: chciałam zawiadomić tamtą dziewczynę z Pawłowic że mały ma dom, ale nie mogę znaleźć namiarów - Avilla możesz jej dać znać proszę? Quote
alicja_g Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Nie mamy.. Takiego pięknego jak ten trudno znaleźć, zwłaszcza z tak wybrednym TZ:) byłam nawet na wątku tych dwudziestu kilku kotów ale szczerze mówiąc nie mogłam się tam odnaleźć. Bo ja Wam szczerze powiem, że nie lubię dogo;) ciężko tu uzyskać konkrety jak się ma mało czasu. Jakby ktoś miał jakieś cudo to jestem otwarta na propozycje. Zaznaczam tylko, że jesteśmy z Poznania jakby ktoś miał zastrzeżenie do długich podróży. A z Buraska cieszę się bardzo, bo po wnikliwym przeczytaniu tego wątku, wiem że nie było łatwo!!! Malawaszka gratuluje wytrwałości:) Quote
malawaszka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 no jak na złość teraz prawie codziennie ktoś dzwoni o niego i żadnego innego nie chcą :lol: podsyłam kociaki od missieek ale nie jest łatwo... bo takich cukiereczków teraz już nie ma - dopiero się pewnie rodzą po piwnicach ech :( i tak w kółko Quote
ŚWIAT Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Mogę się już cieszyć i zacząć usuwać ogłoszenia? Quote
ŚWIAT Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='alicja_g']Nie mamy.. Takiego pięknego jak ten trudno znaleźć, zwłaszcza z tak wybrednym TZ:) byłam nawet na wątku tych dwudziestu kilku kotów ale szczerze mówiąc nie mogłam się tam odnaleźć. Bo ja Wam szczerze powiem, że nie lubię dogo;) ciężko tu uzyskać konkrety jak się ma mało czasu. Jakby ktoś miał jakieś cudo to jestem otwarta na propozycje. Zaznaczam tylko, że jesteśmy z Poznania jakby ktoś miał zastrzeżenie do długich podróży. A z Buraska cieszę się bardzo, bo po wnikliwym przeczytaniu tego wątku, wiem że nie było łatwo!!! Malawaszka gratuluje wytrwałości:)[/QUOTE] A na wątku Budryska nic nie znalazłas?Ona ma też wątek na Miau Quote
malawaszka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='ŚWIAT']Mogę się już cieszyć i zacząć usuwać ogłoszenia?[/QUOTE] tak :) mozna się cieszyć jak najbardziej Quote
missieek Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 u mnie jest taka dziewczynka, 7 miesiecy ale tez do oswajania moge odlapac 7 miesiecznego rudzielca tez do oswajania, jest pod smietnikiem blisko ruchliwej drogi w malej miescinie ktos chetny?? :cool3: Quote
malawaszka Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 a ta koteczka troche lepiej niż wtedy jak byłam? bo wtedy była bardziej dzika niż ten mój buras Quote
missieek Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 taka sama, sama sie nie oswoi, a ja czasu na oswajanie nie mam obecnie Quote
Avilia Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Bardzo się cieszę,że Buras w końcu w DS. Próbowałam skontaktować się z Panią z Pawłowic.Niestety bez odzewu.Wobec tego napisałam sms,ze Buras adoptowany i czy nie zechciała by adoptować innego kotka.Odpowiedzi nie dostałam,a miałam dzisiaj jechać tam na 18-tą na wizytę... Quote
malawaszka Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 no i cudnie... kot wraca do mnie... nie wiem kiedy bo pani chyba myslała, ze ja wsiądę w samochód i jak na skrzydłach przyjadę po niego :shock: wściekła jestem bo ja kuźwa mówiłam jaki to jest kot, ostrzegałam, ale jak kot jest ładny to nie słuchają :angryy: to już się znudziło, już nie ważne że taki ładny - teraz się go nagle zaczęli bać :shake: porażka... a miałam kilka telefonów o niego i teraz dupa... wszystko od nowa ... dość mam kontaktów z ludźmi, dość tego, ze kochają oczami, a jak już się zwierzak opatrzy to problemy urastają do gigantycznych rozmiarów :shake: Quote
zerduszko Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 No żeby ich pokręciło. Jedyne wyjście zbieractwo :/ Quote
ŚWIAT Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 malawaszka napisał(a):no i cudnie... kot wraca do mnie... nie wiem kiedy bo pani chyba myslała, ze ja wsiądę w samochód i jak na skrzydłach przyjadę po niego :shock: wściekła jestem bo ja kuźwa mówiłam jaki to jest kot, ostrzegałam, ale jak kot jest ładny to nie słuchają :angryy: to już się znudziło, już nie ważne że taki ładny - teraz się go nagle zaczęli bać :shake: porażka... a miałam kilka telefonów o niego i teraz dupa... wszystko od nowa ... dość mam kontaktów z ludźmi, dość tego, ze kochają oczami, a jak już się zwierzak opatrzy to problemy urastają do gigantycznych rozmiarów :shake: Usunęłam już wątek Burasa z subskrypcji, gdy dziś nagle na innym wątku przeczytałam że piszesz jakiś Twój kot wraca z adopcji...od razu mnie tknęło że to Buras..ręce opadają, nóż się w kieszeni otwiera... wczoraj też miałam załamkę- z adopcji wrócił cudny piesio z wątku jednego ze schronisk- wrócił do schronu- nawet nie wiecie co czułam jak oglądałam jego zdjęcia z domu, na dywaniku, brzusiem do góry.. a teraz znowu kojec...oj ludzie, ludzie!!! gdzie Wasze mózgi i serca? Quote
malawaszka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 ŚWIAT napisał(a):oj ludzie, ludzie!!! gdzie Wasze mózgi i serca? śmiem twierdzić, ze są w d--ie :shake: pani dzwoniła wczoraj - zapytałam zatem kiedy mi kotka odwiozą - zamilkła bo zapewne, jak wszyscy, myślała, że wsiądę w malucha i w te pędy będę po kotka pod jej drzwiami bo przecież teraz to już nie im na nim zależy... ale ja już mam dość wyręczania ludzi we wszystkim, więc poprosiłam o podanie terminu kiedy z nim przyjadą - powiedziała, że musi z mężem porozmawiać i da mi znać, póki co cisza.... może chciała się kotka pozbyć za plecami męża? już mi różne myśli chodzą po głowie :roll: Quote
dara9 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jeju...tylko, żeby w jakiś inny sposób się go nie pozbyła :/ Quote
malawaszka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 no mam nadzieję, ze nie bo nie robiła wrażenia jakiejś potworzycy... Quote
ŚWIAT Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Marzycielka napisał(a):I jak sytuacja z kotem?? Właśnie, też się martwię...co z nim? Quote
malawaszka Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 na razie :roll: został u tych państwa - byli z nim u weta, wet im powiedział, zeby dali mu czas na przyzwyczajenie się, nie chcieli go oddawać mimo wszystko, mam tylko nadzieję, że nie dostanę go z powrotem jako dorosłego kota za kilka miesięcy... Quote
Marzycielka Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 malawaszka napisał(a):na razie :roll: został u tych państwa - byli z nim u weta, wet im powiedział, zeby dali mu czas na przyzwyczajenie się, nie chcieli go oddawać mimo wszystko, mam tylko nadzieję, że nie dostanę go z powrotem jako dorosłego kota za kilka miesięcy... Może jeszcze sie przekonają do niego i będzie dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.