Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mar.gajko napisał(a):
Dojechałą, dojechała. Zaraz rano następnego dnia dzwonił V. Wrocław i zdała relację, a prawie o świcie dzwoniła Dorotka do Pani. Wszystko w porządku. Domek wspaniały, podróż trochę męcząca ale udana. "Kurierzy" przesympatyczni. Precyzja i konkret. Będziemy dzwonić do Pani od Tusi-Trusi; ale nie chcemy jej zamęczac codziennie, coby w irytację nie wpadła. Dzięki Tarnowianki! Małą Trusia-Tusia żyje tylko dzięki Wam.
Sa zdjęcia malutkiej z przed wyjazdu; wkleję jak się obrobią.

cieszę się, że domek wspaniały...gdyby był inny nie upierałabym się, pozdrawiam.

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko napisał(a):
Jutro się wyliczę z jamnisi, bo musze pospisywać co i ile, a zapomniało mi się wczoraj, a z głowy to nie pamiętam.


46 zł - pełne badania krwii; 20 zł - wizyta wet; 34,13 puszki Conwalescenta; 17,54 - 3 kg suchej dla dzieci (reszta pojechała z Trusią) = 117,67 zł
Jamnisa dostała z "zasobów" własnych 1 tabl. Pratela + Wita-vet (na 20 dni po 1/2 tabl.) i lekko używaną :evil_lol: smyczkę i obróżkę.
Wieści o Trusi jutro!:loveu:

Posted

No jesu, brak wieści to najlepsze wieśći.
U Trusi wszytsko OK, przed chwilą rozmawiałam z Dorotą. Je, bawi się z suńką, zadowolona i już zadomowiona. USg w przyszłym tygodniu, bo chyba we Wrocłąwiu. Jak na razie pełnia szczęścia, i oby tak dalej.

Cóś z tą wścieklizną mi się pomięszało, czy ja dobrze kojarzę, że książeczkę nie od tego psa wam dali. I chyba ustaliliśmy, że trzeba doszczepić, mimo, bo Pani pyta, a mi się w głowie zastój zrobił czy to od tego psa historia (hi,hi).
Ciotkę Beę też pozdrawiamy.

Posted

Zgadza się - z tą książeczką. Dostałyśmy książeczkę jamnisi, ale nie tej :shake: - zorientowałam się już po fakcie:shake: :shake: . Mar.gajko a czy jamnisia spełnia oczekiwania nowej pani? Strasznie się cieszę, że mała zaprzyjaźniła się z suńką domowniczką:multi: :multi:

Posted

Morgan napisał(a):
Zgadza się - z tą książeczką. Dostałyśmy książeczkę jamnisi, ale nie tej :shake: - zorientowałam się już po fakcie:shake: :shake: . Mar.gajko a czy jamnisia spełnia oczekiwania nowej pani? Strasznie się cieszę, że mała zaprzyjaźniła się z suńką domowniczką:multi: :multi:

Cioteczko nie smuć się proszę, książeczka to naprawdę drobiazg:loveu:..Pani jest cudna, cierpliwa i kochana...gdyby jakiś kawałek papieru miał wpływ na jej decyzję, byłoby to smutne...

Posted

Chyba, a raczej napewno spełnia. Już następnego dnia po przyjeździe Pani była zadowolona z malutkiej Truśki, wtetdy dzwoniłyśmy i my i Dorotka i wyglądało na pełną akceptację. I to się nie zmieniło. Wsyztscy chyba już się "dograli" i jest super. Dla mnie ważne jest zawsze czy zwierzęta się dogadują, bo często w tym jest jakiś problem, a ludzie nie zawsze mają cierpliwość, i stąd szeroka wzmiaka o dogadaniu się z owczusią. Myślę, że z Panią Marią dogadały się jeszcze lepiej.

Posted

:loveu: Tak się cieszę :loveu: Należało się suńce :evil_lol: :evil_lol: :multi:
Szkoda tylko, że zdjęć z nowego domku nie ma. Byłaby pełnia szczęścia.

  • 5 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Morgan, kochana, nasza Dorota, jest w kontakcie z Panię, ostatnio też dzwoniła do niej Luiza. Wzystko jest cudnie. Mała nie byłą w ciąży. Wygląda na wielką wielostronną miłość (psio-ludzko-psią). Jesteśmy cały czas w kontakcie. Może nia tak intensywnym jak na początku Dorotka, która dzwoniła co dwa dni, ale Trusi-Tusi jest dobrze, pani wspaniała. Więc z powodu tej drobinki, już możemy przestać się martwić.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Morgan, kochana, nasza Dorota, jest w kontakcie z Panię, ostatnio też dzwoniła do niej Luiza. Wzystko jest cudnie. Mała nie byłą w ciąży. Wygląda na wielką wielostronną miłość (psio-ludzko-psią). Jesteśmy cały czas w kontakcie. Może nia tak intensywnym jak na początku Dorotka, która dzwoniła co dwa dni, ale Trusi-Tusi jest dobrze, pani wspaniała. Więc z powodu tej drobinki, już możemy przestać się martwić.

może teraz zrozumiesz dlaczego tak bardzo zależało mi aby jamnisia jechała szybko do nowego domu..to było dla Niej najlepsze, pozdrawiam serdecznie.

Posted

Serdecznie dziękujemy wszystkie Beo za dom dla jamnisi. Myśle, że i Agnieszka, i Morgan i my we trzy Dorota, Luiza i ja - mające z nią kontakt w Krakowie.
Ale Twój ton jest zadziwiający, gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce ...]
A ja wiele rzeczy staram się zrozumieć. Staram się.

Posted

Dziewczyny!!!!!!:mad: :mad:
Najważniejsze, że Trusia jest w końcu szczęśliwa, że się nie błąka, ma pełną michę, nie jest non stop gryziona, i - to najważniejsze- ma w końcu swój pełen miłości dom i swoją kochaną pańcię:loveu: . O "rodzeństwie" nie wspomnę ( starsza siostra :p ) ;)

Posted

mar.gajko napisał(a):
Serdecznie dziękujemy wszystkie Beo za dom dla jamnisi. Myśle, że i Agnieszka, i Morgan i my we trzy Dorota, Luiza i ja - mające z nią kontakt w Krakowie.
Ale Twój ton jest zadziwiający, gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce ...]
A ja wiele rzeczy staram się zrozumieć. Staram się.

przyznaję, że mnie też się nie chce..dlatego będę ciiiiii:cool1:

Posted

Cieszę się mar.gajko z tak cudnych wieści :loveu:

Dziękuję serdecznie Bei za domek dla małej, a i Tobie - mar.gajko - za nieocenioną pomoc :loveu:

Kiedy czytam te nieliczne wątki tarnowskie, które się i w tym dziale znalazły, to jakoś tak mi lżej się na sercu robi..

Choć nie znika widmo azylu i psiaków, które tam wciąż czekają...

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...