Bea1 Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 mar.gajko napisał(a):Dojechałą, dojechała. Zaraz rano następnego dnia dzwonił V. Wrocław i zdała relację, a prawie o świcie dzwoniła Dorotka do Pani. Wszystko w porządku. Domek wspaniały, podróż trochę męcząca ale udana. "Kurierzy" przesympatyczni. Precyzja i konkret. Będziemy dzwonić do Pani od Tusi-Trusi; ale nie chcemy jej zamęczac codziennie, coby w irytację nie wpadła. Dzięki Tarnowianki! Małą Trusia-Tusia żyje tylko dzięki Wam. Sa zdjęcia malutkiej z przed wyjazdu; wkleję jak się obrobią. cieszę się, że domek wspaniały...gdyby był inny nie upierałabym się, pozdrawiam. Quote
mar.gajko Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 mar.gajko napisał(a):Jutro się wyliczę z jamnisi, bo musze pospisywać co i ile, a zapomniało mi się wczoraj, a z głowy to nie pamiętam. 46 zł - pełne badania krwii; 20 zł - wizyta wet; 34,13 puszki Conwalescenta; 17,54 - 3 kg suchej dla dzieci (reszta pojechała z Trusią) = 117,67 zł Jamnisa dostała z "zasobów" własnych 1 tabl. Pratela + Wita-vet (na 20 dni po 1/2 tabl.) i lekko używaną :evil_lol: smyczkę i obróżkę. Wieści o Trusi jutro!:loveu: Quote
Kar0la Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Ciekawe jak ona się czuje w nowym domku. Już się chyba zadomowiła.:loveu: Quote
Morgan Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Halo :multi: Mar.gajko :multi: Już jest jutro :cool3: :cool3: :cool3: Czekamy na obiecane wieści :evil_lol: :evil_lol: :p :p :lol: :lol: Quote
Morgan Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 :helo: Halo ponownie. Już jest pojutrze i dalej nic :niewiem: Quote
Bea1 Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 zadzwonię jutro do nowej Pani jamnisi..tak będzie szybciej:cool1: Quote
mar.gajko Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 No jesu, brak wieści to najlepsze wieśći. U Trusi wszytsko OK, przed chwilą rozmawiałam z Dorotą. Je, bawi się z suńką, zadowolona i już zadomowiona. USg w przyszłym tygodniu, bo chyba we Wrocłąwiu. Jak na razie pełnia szczęścia, i oby tak dalej. Cóś z tą wścieklizną mi się pomięszało, czy ja dobrze kojarzę, że książeczkę nie od tego psa wam dali. I chyba ustaliliśmy, że trzeba doszczepić, mimo, bo Pani pyta, a mi się w głowie zastój zrobił czy to od tego psa historia (hi,hi). Ciotkę Beę też pozdrawiamy. Quote
Morgan Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 Zgadza się - z tą książeczką. Dostałyśmy książeczkę jamnisi, ale nie tej :shake: - zorientowałam się już po fakcie:shake: :shake: . Mar.gajko a czy jamnisia spełnia oczekiwania nowej pani? Strasznie się cieszę, że mała zaprzyjaźniła się z suńką domowniczką:multi: :multi: Quote
Bea1 Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 Morgan napisał(a):Zgadza się - z tą książeczką. Dostałyśmy książeczkę jamnisi, ale nie tej :shake: - zorientowałam się już po fakcie:shake: :shake: . Mar.gajko a czy jamnisia spełnia oczekiwania nowej pani? Strasznie się cieszę, że mała zaprzyjaźniła się z suńką domowniczką:multi: :multi: Cioteczko nie smuć się proszę, książeczka to naprawdę drobiazg:loveu:..Pani jest cudna, cierpliwa i kochana...gdyby jakiś kawałek papieru miał wpływ na jej decyzję, byłoby to smutne... Quote
mar.gajko Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 Chyba, a raczej napewno spełnia. Już następnego dnia po przyjeździe Pani była zadowolona z malutkiej Truśki, wtetdy dzwoniłyśmy i my i Dorotka i wyglądało na pełną akceptację. I to się nie zmieniło. Wsyztscy chyba już się "dograli" i jest super. Dla mnie ważne jest zawsze czy zwierzęta się dogadują, bo często w tym jest jakiś problem, a ludzie nie zawsze mają cierpliwość, i stąd szeroka wzmiaka o dogadaniu się z owczusią. Myślę, że z Panią Marią dogadały się jeszcze lepiej. Quote
Morgan Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 :loveu: Tak się cieszę :loveu: Należało się suńce :evil_lol: :evil_lol: :multi: Szkoda tylko, że zdjęć z nowego domku nie ma. Byłaby pełnia szczęścia. Quote
Kar0la Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 Oj szkoda, szkoda, że nie ma zdjęć. Ciekawe jak ona teraz wygląda po przytyciu.:loveu: Quote
Morgan Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Bea1, mar.gajko... Czy macie jakieś wieści o Trusi??? Co słychać u małej? Quote
Morgan Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Już trochę czasu minęło i chyba nikt nie pamięta już o naszej biduli :-( Bea1 czy masz jakieś wieści o naszej Tosieńce??? Quote
mar.gajko Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Morgan, kochana, nasza Dorota, jest w kontakcie z Panię, ostatnio też dzwoniła do niej Luiza. Wzystko jest cudnie. Mała nie byłą w ciąży. Wygląda na wielką wielostronną miłość (psio-ludzko-psią). Jesteśmy cały czas w kontakcie. Może nia tak intensywnym jak na początku Dorotka, która dzwoniła co dwa dni, ale Trusi-Tusi jest dobrze, pani wspaniała. Więc z powodu tej drobinki, już możemy przestać się martwić. Quote
Kar0la Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Cudownie.:lol: Oby wszystkie adopcje miały takie zakończenie. Quote
Bea1 Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 mar.gajko napisał(a):Morgan, kochana, nasza Dorota, jest w kontakcie z Panię, ostatnio też dzwoniła do niej Luiza. Wzystko jest cudnie. Mała nie byłą w ciąży. Wygląda na wielką wielostronną miłość (psio-ludzko-psią). Jesteśmy cały czas w kontakcie. Może nia tak intensywnym jak na początku Dorotka, która dzwoniła co dwa dni, ale Trusi-Tusi jest dobrze, pani wspaniała. Więc z powodu tej drobinki, już możemy przestać się martwić. może teraz zrozumiesz dlaczego tak bardzo zależało mi aby jamnisia jechała szybko do nowego domu..to było dla Niej najlepsze, pozdrawiam serdecznie. Quote
mar.gajko Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Serdecznie dziękujemy wszystkie Beo za dom dla jamnisi. Myśle, że i Agnieszka, i Morgan i my we trzy Dorota, Luiza i ja - mające z nią kontakt w Krakowie. Ale Twój ton jest zadziwiający, gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce ...] A ja wiele rzeczy staram się zrozumieć. Staram się. Quote
Morgan Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Dziewczyny!!!!!!:mad: :mad: Najważniejsze, że Trusia jest w końcu szczęśliwa, że się nie błąka, ma pełną michę, nie jest non stop gryziona, i - to najważniejsze- ma w końcu swój pełen miłości dom i swoją kochaną pańcię:loveu: . O "rodzeństwie" nie wspomnę ( starsza siostra :p ) ;) Quote
Bea1 Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 mar.gajko napisał(a):Serdecznie dziękujemy wszystkie Beo za dom dla jamnisi. Myśle, że i Agnieszka, i Morgan i my we trzy Dorota, Luiza i ja - mające z nią kontakt w Krakowie. Ale Twój ton jest zadziwiający, gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce ...] A ja wiele rzeczy staram się zrozumieć. Staram się. przyznaję, że mnie też się nie chce..dlatego będę ciiiiii:cool1: Quote
_Aga_ Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 Cieszę się mar.gajko z tak cudnych wieści :loveu: Dziękuję serdecznie Bei za domek dla małej, a i Tobie - mar.gajko - za nieocenioną pomoc :loveu: Kiedy czytam te nieliczne wątki tarnowskie, które się i w tym dziale znalazły, to jakoś tak mi lżej się na sercu robi.. Choć nie znika widmo azylu i psiaków, które tam wciąż czekają... Quote
_Aga_ Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 Z właścicielami tej suni nie mam kontaktu, ale myślę, że jamnisia ma się dobrze ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.