Animal-MuzzleBook Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Witam, W styczniu tego roku zaadoptowałam Puszulke moją kochaną ze schroniska. Jest to cudowny mały piesek kiedy jesteśmy sami, ja on i jego młodszy "brat" Szczotuś, który już był wcześniej od niego. Problem polega na tym, że kiedykolwiek ktoś znajowmy lub z rodziny przychodzi w odwiedziny Puszek wszystkich wita silnym zgryzem nie wiem co robić, gdyż zaczyna się to wymykać z pod kontroli. Proszę o rady!!! Quote
Rosanna Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Nie poradzę ale mam identyczny problem. Tez mamy suczke ze schroniska od miesiąca. Ciągle ją poznajemy o dopiero niedawno okazało sie, ze tez sczeka i warczy na gości. Kiedy my idziemy z nia w odwiedziny - zachowuje sie identycznie. Ale na dworzu ludzi sie boi. Quote
LadyS Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Miałam psa z takim zachowaniem na DT, oddałam do DS. Poskutkowało witanie przez jakiś czas gości na dworze i wraz z nimi chodzenie do domu - czyli goście nie przychodzą do domu, tylko my wychodzimy z psem, witamy gości na dworze i potem my z psem i goście razem udajemy się do domu. W przypadku tego psa działało. Do tego - czy psy robią tak tylko przy konkretnej osobie, czy przy wszystkich? U nas to była obrona jednej osoby, beze mnie pies był aniołem. Quote
Animal-MuzzleBook Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Witam, Właściwie trudno powiedzieć, zależy, niektórych gryzie, na niektórych szczeka bardzo i w dodatku chce ugryźć, po jakimś czasie się uspokaja, przy nas jest aniołkiem. Mieszkam w domku jednorodzinnym więc jak ktoś przychodzi to wchodzi do ogrodu i tam od razu jest atakowany. Czyli powinnam wyjść przed dom i razem ze wszystkim wchodzić- spróbuję i dziękuję za pomoc Quote
evel Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Ha, mam podobny problem, też z suką ze schroniska. Za radą mądrzejszych ode mnie postanowiłam więc stosować odwrażliwianie i pozytywne warunkowanie gości. Ogólnie wygląda to tak, że zamykam psa, jak wchodzą goście. Jak już się ulokują, to biorę psa na smyczy i wprowadzam do pokoju. Jak ryczy - mówię stanowczo "NIE" i zamykam ją znów w pokoju, czekam chwilę, aż się uspokoi. Znowu ją wyprowadzam, jak ryczy to karcer, jak nie - zostaje. Jak jest grzeczna to zaznaczam to zachowanie klikerem, od razu więc dostaje nagrodę po pożądanym zachowaniu. Jak spojrzy na gości i nie warczy - klik/smak. jak majtnie ogonem - klik/smak. Ważne! Goście absolutnie nie utrzymują kontaktu wzrokowego z psem, nie mówią do niego, a już absolutnie NIE GŁASZCZĄ PSA! Po prostu ignorują jego obecność. Jeśli jest OK, to gość może podrzucić psu jakiegoś smakołyka. Ale jeśli w czasie "podrzucania" pies szurnie do gościa to ląduje w pokoju... Jak się uspokoi, to wraca. I tak do znudzenia ;) Ogólna zasada jest taka, że trzeba psu wyraźnie dać do zrozumienia, że nie akceptujemy napadania na gości i że właściwie ci goście nie są tacy straszni ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.