Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jula, 60-metrowe mieszkanie to kawał chałupy ;) Dla dwóch osób i dwóch psów w zupełności powinno miejsca wystarczyć. Dla przykładu: moja koleżanka mieszka z partnerem w niespełna 25-metrowej kawalerce, ma 3 psy i kota. I wierz mi - tam wcale nie jest ciasno. Zwierzęta są zrelaksowane i zadowolone z życia. Oczywiście konieczna jest dobra organizacja i dbałość o porządek, ale to chyba na każdym metrażu i przy każdej ilości zwierzaków ;)

Obawiam się, że z nową partnerką ojca nie wygrasz. Ona "znaczy terytorium", wnosi swoje rzeczy, swoje zwierzę, swoje zasady. Prawdopodobnie w kobiecy sposób manipuluje Twoim tatą. Teraz york, potem dziecko... Tu nie ma miejsca dla Twojego psa, a sądzę, że byłaby zadowolona, gdybyś i Ty zniknęła. Mogę się mylić, lecz tyle wywnioskowałam z Twoich postów. Na pewno są subiektywne, nacechowane emocjami, ale niestety determinacja, by postawić na swoim bez liczenia się z Twoimi i Twojego psa potrzebami, nie wróży zbyt dobrze na przyszłość. Za kilka lat Ty będziesz dorosła i Twój tata zacznie traktować Cię inaczej, a blaski związku z nową partnerką zbledną i pewnie poukładacie sobie relacje na nowo. Jednak dla Twojego psa jest tu i teraz. Dlatego masz wg mnie dwa wyjścia:

1) pertraktować i wywalczyć dla niego miejsce w domu taty
2) zapoznać go z buldożką i zabrać do mamy

  • 3 weeks later...
Posted

Hej, na razie mieszkam u taty, wszystkie 3 psy są w domu. Sytuacja nie jest komfortowa,często kłócę się z tą dziewczyną taty,ale jest ok. Jeszcze tylko 4 miesiące i Dansei zmienia miejsce zamieszkania

Posted

Jula_Prince3 napisał(a):
Hej, na razie mieszkam u taty, wszystkie 3 psy są w domu. Sytuacja nie jest komfortowa,często kłócę się z tą dziewczyną taty,ale jest ok. Jeszcze tylko 4 miesiące i Dansei zmienia miejsce zamieszkania

Zmieni miejsce zamieszkania czyli ? :)
Dobrze, że udało Ci się 'wygrać' w bitwie o psa. :D

Posted

Jula_Prince3 napisał(a):
Hej, na razie mieszkam u taty, wszystkie 3 psy są w domu. Sytuacja nie jest komfortowa,często kłócę się z tą dziewczyną taty,ale jest ok. Jeszcze tylko 4 miesiące i Dansei zmienia miejsce zamieszkania

trzymam kciuki,pisz czasem co nowego u was:krolik:

  • 1 month later...
Posted

Święta spędziłam z mamą i rodziną od strony mamy, Danseiek był z nami, kochane psisko, dziewczyna taty jest w ciąży, także nie widzę już w ogóle szans na powrót Danseia do jego domu. Psiaczek ładnie zaakceptował nowe warunki. Nie niszczy, nie piszczy gdy zostaje sam, ale będziemy musieli wysterylizować Tenshi, bo w czasie cieczki ciężko będzie, a nie chcemy mieć gromadki szczeniaków. Dansei na prawdę zmienił się na lepsze, on był zaniedbywany, bo nikt nie miał czasu, żeby się z nim pobawić, czy pobiegać, teraz ma to cały czas i podoba mu się to. Z Tenshi świetnie się dogaduje. Śmiesznie wyglądają razem na spacerach, Dansei takie wieeelki ,a Tenshi malutka. Ten pies ciągle by jadł, teraz gdy zamieszkał ze mną i to na mnie praktycznie spadła cała opieka nad psem widzę jaka to odpowiedzialność i poznaję na nowo Danseia. Okazuje się być innym psem, bardziej charakternym i energicznym, ale to dobrze :) Polubiał biegać za Frisbee, dziwne, bo wydawało mi się, że akity to bardziej psy zaprzęgowe, ale skoro to lubi to mu to daję. Nie żałuję decyzji o zabraniu psa do siebie, mimo, że nie mamy aktualnie ogrodu, pies jest szczęśliwszy, niż choćby miał mieć hektarowe pole, bo wreszcie czuje się kochany

Posted

Wspaniała decyzja, bardzo się cieszę, że tak rozwiązała się ta sytuacja :multi: Na pewno będzie miał lepiej u Was.
Pozdrowienia dla psiaków, Ciebie i Mamy :loveu:

Posted

Jula_Prince3 napisał(a):
Święta spędziłam z mamą i rodziną od strony mamy, Danseiek był z nami, kochane psisko, dziewczyna taty jest w ciąży, także nie widzę już w ogóle szans na powrót Danseia do jego domu. Psiaczek ładnie zaakceptował nowe warunki. Nie niszczy, nie piszczy gdy zostaje sam, ale będziemy musieli wysterylizować Tenshi, bo w czasie cieczki ciężko będzie, a nie chcemy mieć gromadki szczeniaków. Dansei na prawdę zmienił się na lepsze, on był zaniedbywany, bo nikt nie miał czasu, żeby się z nim pobawić, czy pobiegać, teraz ma to cały czas i podoba mu się to. Z Tenshi świetnie się dogaduje. Śmiesznie wyglądają razem na spacerach, Dansei takie wieeelki ,a Tenshi malutka. Ten pies ciągle by jadł, teraz gdy zamieszkał ze mną i to na mnie praktycznie spadła cała opieka nad psem widzę jaka to odpowiedzialność i poznaję na nowo Danseia. Okazuje się być innym psem, bardziej charakternym i energicznym, ale to dobrze Polubiał biegać za Frisbee, dziwne, bo wydawało mi się, że akity to bardziej psy zaprzęgowe, ale skoro to lubi to mu to daję. Nie żałuję decyzji o zabraniu psa do siebie, mimo, że nie mamy aktualnie ogrodu, pies jest szczęśliwszy, niż choćby miał mieć hektarowe pole, bo wreszcie czuje się kochany

Bardzo dojrzały post. Cieszę się, że są takie dzieciaki, jak Ty.
Za "dzieciaka" się nie obraź, to było pieszczotliwie ;)

Posted

Greven dokładnie to samo pomyślałam czytając relację Juli :) Nie powiem, bo trochę się wzruszyłam, zwłaszczy przy ostatnim zdaniu. Brawo Julka! Trzymaj się i pozdrowienia dla twojego czworonożnego przyjaciela!

Posted

Wspaniale się to czyta :) Akurat załapałam ponownie dołek po wizycie na wątku zaginionych rok temu Sary i Fiodorka, a tu chociaż dobre wieści - i kolejna wspaniała dziewczyna :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...