Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ALMA2 napisał(a):
Korcia się tak łatwo nie podda,

A królik bardzo fajny, czy on mieszka w domu z psami, czy ma swój domek w ogrodzie?


Pewnie, że Kora się nie podda ;-)
a Królik uwielbia psy, koty i wszystkich którzy okazują mu zainteresowanie :-)
Całe lato i jesień był na ogródku, na zimę zabraliśmy go do domu ale się obraził na nas ;-( Przestał podchodzić do nas, nie chciał się głaskać. Dopiero jak daliśmy go na zewnątrz to znowu odżył. Ma ocieploną budkę ale i tak woli swoje norki wykopane pod krzewami ;-) Reaguje na imię i chodzi za nami jak pies :-)

  • Replies 821
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślałam, że tylko zające mogą dać radę zimie.Kasiu, a to jest taki królik domowy, ala miniaturka? bo ludzie też mają króliki w klatkach na zewnątrz.Fajny jest i taki odporny na zimno.Uszka mu fajnie stoją :evil_lol: Myślałam, że króliki to takie mniej mądre stworzonka i mniej kontaktowe, jak widać, bardzo się myliłam :roll::lol:

Posted

Fajnie, że KRÓLIK mieszka w ogrodzie, napewno futro ma ciepłe i nie marznie:p.

Tylko mam pytanko jego nie ciągnie do natury, nie stara się zwiać:p.

I on chyba nie jest minaturą - bo ja mam wrażenie i chyba na poprzednich zdjęciach było widać, że to kawał Króla - tak 5-6 kg jak nie więcej. :eviltong:.

ponieważ moja deklaracja jest malutka - to wpłaciłam dziś Koruni czynsz za cały rok.

Posted

Wiesz co, mnie się wydaje, że sprawa się sama reguluje. Do ogłoszeń trzeba dopisać zdanie - "niestety ma poważnie chory układ kostny". Nie trzeba nawet dodawać słowa "nowotwór" i jest 99% pewność, że telefon nie zadzwoni... :shake: Przecież choroby i tak ukrywać nie można.

Posted

[quote name='Syla']Myślałam, że tylko zające mogą dać radę zimie.Kasiu, a to jest taki królik domowy, ala miniaturka? bo ludzie też mają króliki w klatkach na zewnątrz.Fajny jest i taki odporny na zimno.Uszka mu fajnie stoją :evil_lol: Myślałam, że króliki to takie mniej mądre stworzonka i mniej kontaktowe, jak widać, bardzo się myliłam :roll::lol:

To taki zwykły królik, rasa "mięsna" :-(
Kupiliśmy go jak był malutki, miał dwa miesiące a podobno po następnych dwóch juz się je zjada ;-(

taki był malutki;-)


To już nasz 4 królik. Świetnie sobie dają rade na zewnątrz.
Poprzednio mieliśmy króliczkę adoptowaną też rasy mięsnej i znalezionego na przystanku autobusowym krolika miniaturkę. Oba zostały wysterylizowane i mieszkały tam gdzie chciały. Jak miały ochotę przebywały w domu jak nie to na ogródku (+ szopkę miały do dyspozycji.). Były niesamowite. Załatwiały się tylko w jednym miejscu - po jałowcem płożącym. Nigdzie indziej nie znaleźliśmy nawet jednego bobka. W duże mrozy były zamkniętę w szopie i tak korzystały tylko z kuwety. Były tak przyzwyczajone do nas jak psy, przybiegały na zawołanie i w dodatku wychodziły na spacery za ogrodzenie luzem. Oczywiście pod kontrolą bo u nas sporo myszołowów poluje ( jednego też mieliśmy na dt ;-) ).

Turyści zawsze byli zszokowani jak przechodzili koło domu, że takie duże psy ( nasze dogi), króliki między nimi, koty - wszystko żyje w zgodzie.

Posted

Przychodzę znowu ze złymi wiadomościami :shake:

Kora dostala kilka minut temu silnego ataku padaczki :-(
Wczoraj na spacerku pokręciła się w kółko i próbowała coś wypluć - myślałam, że coś chciała zjeść bo trwało to jakies 10 sekund. Dzisiaj po tym ataku i rozmowie telefonicznej z panią doktor wiem, że wczoraj miała lekki atak :shake:

Jutro mam podjechać z Korą na kontrolę . Po recepty na jakieś leki :-(

Posted

O cholerka... Kasiu dziękujemy Ci że ją traktujesz jak swoją psinę... :) Trzymam mocno kciuki! Czy wysłać Ci jakąś kasę a konto tej wizyty i leków?

Posted

Rozmawiałam z pania doktor i na razie nie będziemy nic Korze podawać. Były dwa ataki - teraz obserwujemy.
Jeśli ataki będą się powtarzać 2x w tygodniu lub częściej Kora dostanie leki na stałe. Jeśli będą rzadkie to tylko jednorazowo lek przy długim ataku.
Jutro odbieram i wykupię receptę.
Dzisiaj Korcia jest bardzo spokojna - nawet na spacerach bez szaleństw. Natomiast apetyt ma bardzo dobry i przegoniła Meggi bo weszła jej do legowiska ;-)

Posted

Mysia_ napisał(a):
jejku biedna Kora :-( dobrze, że ma cudowna opiekę....


Tak i bardzo dziekujemy:p.
Ja bardzo podziwiam takie domy, dzieci, króliki i jeszcze jest serduszko dla schorowanych psiaków.

Ciekawa jestem czym są spowodowane ataki padaczki, aż nie chce o tym pisać, ale czyżby to nowotór, to powodował.:shake:

Posted

ALMA2 napisał(a):

Ciekawa jestem czym są spowodowane ataki padaczki, aż nie chce o tym pisać, ale czyżby to nowotór, to powodował.:shake:


Mnie też to zastanawia i czemu wszystko naraz tak nagle się zwala ;-(

U Koruni wszystko ok, ataki się nie powtórzyły.
Zmienia się natomiast jej zachowanie. Zrobiła się spokojniejsza, ostrożna na spacerach - może też przez to, że mamy dużo śniegu i jest bardzo zmrożony -bardzo ciężko się chodzi.
Kora zrobiła się bardzo wylewna, rozdaje buziaki cały czas - nawet butów nie pozwala spokojnie ubrać. No i musi być wszędzie tam gdzie my - nawet przy kąpieli mi towarzyszy - leży przy wannie i mruczy ;-)
Bo Kora w ogóle bardzo dużo mruczy :lol:

Posted

kasiaprzystał napisał(a):
leży przy wannie i mruczy ;-)
Bo Kora w ogóle bardzo dużo mruczy :lol:




Korunia to mądra Sunia, pewnie Tobie bajki mądre opowiada :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...