MaDi Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Oni dzwonili i pisali do mnie w sprawie szczeniaków, ale jak się okazało nie są w stanie wychować odpowiednio malucha, więc zasugerowałam im adopcję dorosłego psa. Pani powiedziała,że ok taki do 3 lat koniecznie łagodny i do 15 kilogramów. Mi wspominała o spotkaniu w środę bo ma podobno kilka dni wolnego. Quote
as_ko Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Funiu mam prośbę. Mogłabyś napisać jaki on jest w kontaktach z dzieckiem i czy nadaje się do domu gdzie jest już inny pies? Bo może po kastracji by się uspokoił z tym skakaniem na psy. Quote
as_ko Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Ogłoszenia Fadusia: 1. http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/12792.html 2. http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Fado,25323 3. http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,22100,Lw==.html 4. http://lublin.szerlok.pl/oferta/piekny-bialo-rudy-cocker-spaniel-szuka-domu-ID3JYI.html 5. http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=33603 6. http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4684751&cid=167 7. http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=68009 8. www.przygarnijzwierzaka.pl 9. http://petsy.pl/?view=showad&adid=10256&cityid=5 10. http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/piekny-bialo-rudy-cocker-spaniel-szuka-domu/23102 Tyle zdążyłam przed obiadem... :oops: Quote
E-S Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Niezła jesteś :D Na głodniaka tyl ogłoszeń trzepnąć :D Idę ja coś sobie wykminić do pożarcia ;) Quote
DuDziaczek Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 a ja się zapisze na wątek pieknisia :loveu: Jest niesamowicie uroczy, ciekawe kiedy sie telefony rozdzwonią :loveu: Quote
as_ko Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Napisała do mnie Pani z Lublina, która jest zainteresowana adopcją Fado. Tylko w domu jest kot. Da radę Fado sprawdzić na koty? Jak był u mnie to bliskiego kontaktu nie miał, chciał gonić kota, który uciekał w krzaki, tak to jakoś na nie nie reagował za bardzo. Quote
E-S Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 U Funi nie ma kotów, musiałby jej ktoś jakiegoś pozyczyć ... Quote
LadyS Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 U zadry są koty, dziewczyny w Zamościu z Emira też pewnie mają jakieś pod opieką - może jakoś się zgadają? Quote
MaDi Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ja mam 4:evil_lol: Osobiście uważam, że nie da się sprawdzić reakcji psa na koty. Np. mój osobisty pies zje z chęcią obcego, a domowego liże po głowie, bo nauczyłam go,że nie wolo jej ruszać. Quote
LadyS Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 MaDi napisał(a):Ja mam 4:evil_lol: Osobiście uważam, że nie da się sprawdzić reakcji psa na koty. Np. mój osobisty pies zje z chęcią obcego, a domowego liże po głowie, bo nauczyłam go,że nie wolo jej ruszać. Dużo zależy od kota, jeśli nie miał do czynienia z psami i będzie uciekał, to większość psów będzie go gonić. To jasne. Są jednak psy, które nie reagują na koty - np. Frodo, który zaliże każdego kota. Myślę, że sprawdzić warto, bo dla psa tamten kot i tak będzie obcy - jeśli okaże się, że pies dobrze reaguje na koty, to być może znajdzie dom. Jeśli nie, to trudno, ale będzie też wiadomość na przyszłość. Myślę, ze nie warto tracić szansy na dom tylko dlatego, że w okolicy nie ma kota - masa ludzi ma koty, Emir ma koty pod opieką, dziewczyny z Zamościa takoż. Quote
as_ko Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 To co Pani napisać? Pani napisała że zaprasza na wizytę. Zaraz jej wyślę ankietę przedadopcyjną (niech tylko ją znajdę). A w ogóle to ja jestem w Puławach, a w Lublinie nie mam internetu ;( odcięli mi bo mi się umowa skończyła, a nowa firma nie zdążyła jeszcze założyć. eh Quote
MaDi Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Wydaje mi się,że jeśli ta Pani ma troszkę chęci do szkolenia psa to powinny się dogadać, chyba,że Fado okaże się urodzonym mordercą. Napisz,że istnieje ryzyko konfliktów, ale to kwestia czasu jak zwierzaki się dogadają( ostatnio wyadoptowałam psa do domu z dwoma kotami, na początku bardzo się bały, psiak niesamowicie żywiołowy, ale są już pierwsze efekty i powoli się z nim oswajają). Quote
funia Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Z innymi psami nie ma zadnego problemu .W momencie kiedy głaskam innego psa on chce pokazać ze to jego mam głaskac i powarkuje .Ale po słowach Fado nie wolno on przestaje .Jest bardzo grzeczny ,spokojny .Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem no i seksu z kolega z wybiegu .To pierwsze ma załatwione z tym drugim troszke gorzej bo chłopakom to sie nie podoba niestety ..... Do dzieci jest bardzo przyjaznie nastawiony . Z kotem w tym tyg załatwimy . Czy mogę zrobic mu drobne poprawki fryzjerskie przy ogonie i łapach bo na ogonie wydaje mi się ,ze taka miotła wisi i tylko brudzi sie niepotrzebnie ... Quote
E-S Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 A ja uważam, że trzeba na wizytę zabrać Fado od Funi. O. Bo jak słusznie dziewczyny napisały - kot - kotu nierówny. Dla psa kot domowy to "swój" kot, kot obcy na dworze - wróg śmiertelny, mają rację, że nie da się sprawdzić. Choć np. Bugiego się da bez pudła ... niestety. Ale w jego przypadku wiadomo z góry, że zabije albo przynajmniej spróbuje zabić wszystko, co się rusza i nie jest suczką. Znowu dzisiaj zjadł kreta ... i pogryzł collie łażącego bez smyczy bo ludzie z nim nie wychodzą, tylko go z klatki wypuszczają - niestety polazł do Bugiego nie wiedzieć po co, samobójca. Fado taki nie jest. Quote
E-S Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 funia napisał(a):Z innymi psami nie ma zadnego problemu .W momencie kiedy głaskam innego psa on chce pokazać ze to jego mam głaskac i powarkuje .Ale po słowach Fado nie wolno on przestaje .Jest bardzo grzeczny ,spokojny .Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem no i seksu z kolega z wybiegu .To pierwsze ma załatwione z tym drugim troszke gorzej bo chłopakom to sie nie podoba niestety ..... Do dzieci jest bardzo przyjaznie nastawiony . Z kotem w tym tyg załatwimy . Czy mogę zrobic mu drobne poprawki fryzjerskie przy ogonie i łapach bo na ogonie wydaje mi się ,ze taka miotła wisi i tylko brudzi sie niepotrzebnie ... Oj, ale nie obchlastaj mu całkiem ogonka, ok ? Ś;liczny ma ten ogonek. Łapki tak, przednie chyba za mało podcięłyśmy z Asco. Quote
as_ko Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 funia napisał(a):Z innymi psami nie ma zadnego problemu .W momencie kiedy głaskam innego psa on chce pokazać ze to jego mam głaskac i powarkuje .Ale po słowach Fado nie wolno on przestaje .Jest bardzo grzeczny ,spokojny .Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem no i seksu z kolega z wybiegu .To pierwsze ma załatwione z tym drugim troszke gorzej bo chłopakom to sie nie podoba niestety ..... Do dzieci jest bardzo przyjaznie nastawiony . Z kotem w tym tyg załatwimy . Czy mogę zrobic mu drobne poprawki fryzjerskie przy ogonie i łapach bo na ogonie wydaje mi się ,ze taka miotła wisi i tylko brudzi sie niepotrzebnie ... To bardzo dobre wiadomości :multi: Czyli do domu z psami i dziećmi mógłby pójść. Tylko co z tym nieszczęsnym kotem? :roll: Jeśli umiesz to przyciąć to nie ma sprawy, tnij :D Quote
funia Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Jak on sliczny to ja baletnica:evil_lol: Wisi mu ten ogon jak gałezie wierzby płaczącej .Juz ja mu zrobię fryzure :diabloti:Nikt go nie pozna .. Quote
as_ko Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 E-S napisał(a):A ja uważam, że trzeba na wizytę zabrać Fado od Funi. O. Bo jak słusznie dziewczyny napisały - kot - kotu nierówny. Dla psa kot domowy to "swój" kot, kot obcy na dworze - wróg śmiertelny, mają rację, że nie da się sprawdzić. Choć np. Bugiego się da bez pudła ... niestety. Ale w jego przypadku wiadomo z góry, że zabije albo przynajmniej spróbuje zabić wszystko, co się rusza i nie jest suczką. Znowu dzisiaj zjadł kreta ... i pogryzł collie łażącego bez smyczy bo ludzie z nim nie wychodzą, tylko go z klatki wypuszczają - niestety polazł do Bugiego nie wiedzieć po co, samobójca. Fado taki nie jest. Ewa ale to trzeba go znowu tutaj przywieść do Lublina :( a jak wypadnie słabo to zabrać. Zobaczymy co Pani mi odpisze, wysłałam jej ankietę. funia napisał(a):Jak on sliczny to ja baletnica:evil_lol: Wisi mu ten ogon jak gałezie wierzby płaczącej .Juz ja mu zrobię fryzure :diabloti:Nikt go nie pozna .. No my się starałyśmy żeby jak najwięcej tego ogona zostało w całości, żeby gorsze straszydło nie wyszło :evil_lol: a na łapkach to trzeba koniecznie mu poprzycinać, tylne ogoliłyśmy, a przednie czekają. Quote
E-S Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 as_ko napisał(a):Ewa ale to trzeba go znowu tutaj przywieść do Lublina :( a jak wypadnie słabo to zabrać. Zobaczymy co Pani mi odpisze, wysłałam jej ankietę. No tak. Niestety. Mój szwagier chyba będzie jeździć między Zamościem a Lublinem. Ja do 14 listopada będę spalona - bo będe od chyba 7 w rozkroku między Wrocławiem a Słowacją, to daję znak, jakby co że mnie nie będzie fizycznie. Quote
E-S Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Asco, masz pełną skrzynkę, odpisałam Ci na FB !!! Quote
as_ko Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Jest taka sprawa... Potrzebujemy osoby, która w tym tygodniu zrobi wizytę przedadopcyjną dla Fado w Lublinie. A także potrzebujemy osoby, która przywiezie Fado z Zamościa od Funi do Lublina, żeby pies mógł też pójść na tą wizytę i żebyśmy zobaczyli jak zareaguje na tego kota, a kot na niego. Po za tym jest ryzyko że jak wizyta słabo pójdzie to Fado będzie musiała z powrotem wrócić do Funi. Oczekuję Waszej pomocy, bo ja latałam z nimi codziennie do weta, gdzie chciał mnie dziabnąć, kąpałam i wyczesywałam z E-S (dzięki Bogu bo sama bym rady nie dała), codziennie czesałam i czyściłam mu uszy, leczyłam, zawiozłam do Zamościa sama, znalazłam mu potencjalny dom, bo sama wszystkie ogłoszenia zrobiłam...a teraz już nie jestem w stanie tego dalej pociągnąć. Nie ma mnie w Lublinie, wrócę najprawdopodobniej jutro a na weekend znowu wyjeżdżam. W Lublinie nie mam internetu w mieszkaniu, więc będę odcięta od dogo. Nie chcę żebyście to odbierały jak użalanie się nad sobą, albo chwalenie się czego ja to nie zrobiłam dla tego biednego psa. Po prostu proszę żeby ktoś jeszcze zainteresował się jego losem, bo szkoda byłoby stracić dom tym bardziej, że jest on na wyciągnięcie ręki, bo to Lublin. Quote
E-S Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 As-co, faktycznie najlepiej byłoby gdyby przyjechał we wtorek i jakby wizyta nie wypaliła - od razu odjechał, ale wątpię, czy da się to zorganizować. Żeby nie przewracać psiakowi w głowie faktycznie nie powinien do Ciebie przyjść na 1 noc /zakładając czarny scenariusz wizyty i zapoznania z kotem/ a potem wracać do Funi. Nie jestem w stanie tego zorganizować bo mnie fizycznie nie będzie w Lublinie, muszę być służbowo we Wrocławiu od wtorku rano. Mogę zorganizować jego przywiezienie przez kogoś z rodziny kto będzie jechać, ale nie sądzę, żeby to był wtorek akurat, raczej właśnie poniedziałek. Dom wygląda na dobry, szkoda byłoby go stracić .... czy może ktoś pomóc ? Pomysłem, koncepcją, podwózką ? sama nie wiem ... Quote
as_ko Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Najgorsze byłoby to, że on by najprawdopodobniej przyjechał w poniedziałek, jedna noc u mnie, a jak we wtorek wizyta nie wypali to znowu by trafił do mnie, tym razem nie wiadomo na ile bo nie wiadomo kiedy ktoś będzie jechał do Zamościa. Ciebie nie będzie, ja nie mam samochodu, więc czarno to widzę. Nie będę narażać psa na takie coś. Jeśli dom zostałby sprawdzony i okazałby się ok (bez psa) to mamy potem analogiczną sytuację. Fado przyjedzie do Lbn, ale musimy mieć możliwość odwiezienia go tego samego dnia z powrotem jeśli będzie się źle zachowywał. Ja bym się go bała oddać tam bez sprawdzenia reakcji na kota, szkoda tego kociny jeśli go zaatakuje. Panią prosiłam o cierpliwość, ale chyba do niej napiszę i opiszę sytuację. Od dzisiaj jestem w Lublinie i nie mam internetu do nie wiem kiedy :placz: Quote
E-S Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 aS-CO, ZNALAZŁAM SWOJEGO PLEJAKA W WORKU Z SUCHĄ FRAKCJĄ w firmie...jezu nie wiem co z tym cpsl mi się dzieje ... tak to jest jak człowiek jest chory i nieprzytomny i się za coś zabiera. Teraz dla odmiany mam problem z uruchumieniem telefonu z ery ... pochlastam się. Ja niestety jadę samochodem, więc nie mogę go zostawić. Co mogę zaproponować ? Do Zamościa i z Zamościa do Lublina będę jeździć: 19, 22 i zostaję do 23 listopada, 23 wieczorem wracam, znowu jadę 25 listopada. Gdyby dało się umówić wizytę np. na sobotę to przywiozłabym go w piatek wieczorem - no ale to znowu musiałby 1 noc Fado spać w Lublinie ... i nie będę mogła z nim w rócić w sobotę .... Nie, nie wiem, tak czy śmak wychodzi mi nawet ten tydzień od 22 kiedy jeżdżę, że 1 noc w Lublinie, nie do przeskoczenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.