Sybel Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Dziś jechałam z moim TZ przez Łagiewniki. W okolicy ulicy Serwituty (w zasadzie u jej wylotu w Okólną) tuż przy Moskalikach latały cztery psy: mały żółty bez ogona, duży beżowy, husky z białą maską, czarnym łbem i nietypowo umaszczonym zadem i czwarty piesek, który tylko mi mignął. Nie mogłam niestety ich wziąć, bo w samochodzie już miałam 2 psy. Może ktoś szuka tych psów? Nie wyglądały na zabiedzone, nie wiem, czy są bezdomne, czy tylko latają luzem, ale może komuś się ta informacja przyda. Quote
Borówka16 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Kurcze , Łagiewniki dość daleko ode mnie , nie jestem w stanie podjechać :( Z tego co kojarzę Amand-Varda jest z tam tych okolic , napisz do niej. Quote
Sybel Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Nie wiem, czy te psy są bezdomne. Na razie daję o nich znać, jeżdżę tam często, a widziałam je pierwszy raz. Może ktoś ich szuka, a może ktoś je zna? W tamtej okolicy jest dużo psów luzem i nie wiem, czy ma sens za nimi latać po lesie, wyglądały na zdrowe i najedzone. Cholerka, jak wyłapać cztery psy w lesie? Będę się teraz rozglądać i zobaczymy, co dalej. Quote
Borówka16 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Sybel napisał(a):Nie wiem, czy te psy są bezdomne. Na razie daję o nich znać, jeżdżę tam często, a widziałam je pierwszy raz. Może ktoś ich szuka, a może ktoś je zna? W tamtej okolicy jest dużo psów luzem i nie wiem, czy ma sens za nimi latać po lesie, wyglądały na zdrowe i najedzone. Cholerka, jak wyłapać cztery psy w lesie? Będę się teraz rozglądać i zobaczymy, co dalej. Ok , rozglądaj się ;) Quote
Sockunia Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Też mi się wydaje że najpierw trzeba poobserwować, a może popytać ludzi. Quote
nika28 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Ostatnio w na Łagiewnickiej biegały 2 psy, duża, beżowa suka (podobna do labradora) i mniejszy czarny podpalany psiak, ale "wyczaiłam" że mieszkają na stacji benzynowej, pracownicy zrobili im budę, a jeden z nich zabiera je na zimę do domu. Ale czytając opis stwierdzam że to chyba nie te... Jakieś nowe się pojawiły :( Jak będę miała czas to podjadę i sprawdzę. Quote
daderma Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Witajcie Pewnie pachną im suczki dlatego latają jak wściekłe. Jak na spacerze ucieknie mi szpic, to jadę do leśnictwa w Łagiewnikach, a tam przy bloczku pracowników już na mnie czeka mój uciekinier. pozdrawiam Quote
Sybel Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Duża beżowa suka, nieco bardziej włochata, taka w sumie kremowa, gładka, o urodzie łagodnego psiaka? I mały czarny podpalany krótkowłosy (tak do kolan)? To by były dwa z tamtej ekipy. Czyli dwa w miarę bezpieczne. Nie wiem, co z haszczakiem i tym bez ogonka. Ostatnio tam nie jeździłam, bo czasu mało miałam. Daderma, pilnuj psa, bo może go szlag trafić po prostu (dziki, dzikie psy, samochody, ludzie). Puszczasz psa w lesie, jak wiesz, że ucieka? ło matko... Quote
nika28 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Postaram się tam podjechać, może ta biała suka ma cieczkę i się towarzystwo zbiegło :( Trzeba ją będzie zabrać na sterylkę. Quote
daderma Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Sybel napisał(a): Daderma, pilnuj psa, bo może go szlag trafić po prostu (dziki, dzikie psy, samochody, ludzie). Puszczasz psa w lesie, jak wiesz, że ucieka? ło matko... Witajcie ;) Sybel to nie tak....Puszczam wtedy prawdopodobieństwo że nie zwieje było duże.Ale ten mały cwaniak zaczął uciekać z miejsc które były bezpieczne.Dlatego teraz już chodzi na smyczy bez względu na miejsce. Z niebezpieczeństw to faktycznie - samochody , ludzie no i dzikie psy. Chociaż muszę przyznać że tych dzikich psów to ja tam raczej nie widuję. Natomiast dziki są skrzętnie przez moje psy omijane ;)) pozdrawiam Quote
Sybel Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 A, to zwracam honor :D Już się nasłuchałam tyle o uciekinierach, że mi się nóż w kieszeni otwiera, tym bardziej, że mój TZ przez 10 lat tak swojego psa puszczał, teraz ma 2 psy, jesteśmy razem dwa lata i ten drugi też mu zwiewa. Co prawda zmusiałam go do kastracji i sterylizacji, ale nie dociera, że nie powinien puszczać psa, który znika na kilka godzin. Co więcej, dziwi się, że ja tak nie robię - zrobiłam o to mega awanture i dał spokój w końcu :P Quote
daderma Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 No tak masz rację. W przyszłym roku na wiosnę trochę z bólem serca i rozdartym sumieniem ,,Uciekinier " zostanie wykastrowany :(( .Głównym powodem - względy zdrowotne ( powiększona prostata) pozdrawiam Quote
Sybel Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 Tak późno? Kastracja jest lepszym wyjściem, niż leczenie - wiem, bo uśpiłam mojego ukochanego Maksia, który miał ogromnego guza prostaty (wielkości grejfruta, jak to ładnie wet okreslił). Pies nie sikał, nie robił kupy, wył z bólu. Ostatni miesiąc to cewnik, pielucha i kołnierz - więc trauma dla psa. Quote
daderma Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 No nie - nie jest tak źle ;) Sika i robi kupki bez problemu.Jest cały czas monitorowany. Nie będzie kastrowany na zimę aby nie utył nadmiernie ;) pozdrawiam Quote
Sybel Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 Wiesz, jak będziesz pilnować diety, to nie utyje. Jakiś light, np. hill's czy coś zamiast zwykłej karmy, troszkę mniejsze porcje. Moje psy nie utyły, pies mojego faceta - owszem, bo mamusia karmiła non stop, bo piesek głodny... I efekty są. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.