zaba14 Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Chrzan napisał(a):Mnie się pomysł bardzo podobał. Ale zastanowiło mnie to co pani Agnieszka, zrobiłaby gdyby nie chciało nam się zawracać głowy umową i poszlibyśmy. Uważam, że na takim spacerze powinien jednak być kogo pani Agnieszka zna. Podobało mi się też, że ona sprawdziła, czy my się tego psa nie boimy, musieliśmy sami wejść do jego boksu, dać mu jeść pić i zabrać na spacer. Szczerze mówiać jak zobaczyłam ile trwa u nich adopcja, to się okazało że to wyprawa na cały dzien... Ale to też bardzo dobrze To kierowniczka nie zabrała od was dowodo gdy poszliście na spacer? :crazyeye: Quote
MonikaP Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 11-latki chodziły z psami? I kierownictwo schroniska na to pozwalało? No, to chyba jednak przesada... i z punktu widzenia bezpieczeństwa dzieci, i psów... Taura napisał(a):Swarzędz - byłam 3 lata temu jako 11-letnia dziewczynka. Bez żadnego problemu wyprowadzałyśmy zwierzaki z kolezanka. Szczególnie te starsze, ale te młodsze takze chodziły do pobliskiego parku. Obsługa miła itp. itd. ;) Uszczypneła mnie tylko raz taka mała kundliczka Perełka która uciekła ze swojego kojca. Wtedy się zraziłam i wiecej nie przyszłam. No a teraz czasu mi brakuje. :-( Chcicłabym zobaczyć co u Perełki słychac ;) Pozdrawiam Swarzędz. Quote
zielony Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Witam .Chciałem dodać,że nie praktykujemy samego wyprowadzania przez osoby, które chcą tylko to robić.Robią to osoby które zasmakuja pracy w schronisku czyli sprzątają,karmią,poznają różne zachowania zwierząt i zdobywają odpowiednia wiedze o psach,Wiedza ta pozwala lepiej i efektywniej działać w różnych kierunkach.Dlatego ważne jest bezpieczeństwo osób które wyprowadzają psiaki.Wiedza+bezpieczeństwo=efektywność.Brak odpowiednio przeszkolonego personelu w schronikach powoduje,że kierownicy schronisk maja słuszne podstawy obawiac się o bezpieczeństwo wolontajuszy i zwierząt.Bo nie ma kto przekazać tej wiedzy młodym ludziom.Warto się nad tym zastanowić.http://www.schronisko.infocomp.pl Quote
Paulina87 Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 MonikaP napisał(a):11-latki chodziły z psami? I kierownictwo schroniska na to pozwalało? No, to chyba jednak przesada... i z punktu widzenia bezpieczeństwa dzieci, i psów... U nas też na spacer wychodzą dzieci, jednak to nie jest tak, że przychodzi dziecko i mówi, że chce psa na spacer. Na spacery chodzą dziewczynki, które przychodzą codziennie do schroniska, czeszą psy itp. Na początek daja małe spokojne pieski. Jak komuś zależy i przychodzi dosyć często i daje sobie rade z psami to dostaje większe i np takie co lekko ciągną. Pamiętam jak ja dostałam na spacer takiego średniego psiaczka i mijałam w bramie dziewczynki tak właśnie 11-12 letnie wracające ze spaceru z dwoma ON-kami :cool3: Quote
Bonsai Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 U nas [Kalisz] praktykuje się spacery, bo ... każdy pies potrzebuje spaceru, inaczej wariują. Tereny średnie, schronisko przy głównej drodze, ale dla chcącego nic trudnego , coś się znajdzie. Na dłuższy spacer (ok.1h) idziemy do parku, psiaki się wykąpią. Jak zaczynałam wolo mogłam malutkie psiaki brać i tlyko te z bud, a teraz jak mnie wsyzscy znaja to dają mi psy z boksów lub sama sobie wybieram idziemy na spacer. :) Quote
14ruda Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Zielona Góra-po wielu miesiącach walki z kierownictwem wolontariat wrócił.Pieski wyprowadzane,socjalizowane,oswajane,uczone komend i posłuszeństwa-jednym słowem pełny pakiet żeby pies nadawał się do adopcji po przeżyciach. Inicjatywa ma podpisana umowę z miastem na podst.ustawy o wolontariacie.W związku z tym wolontariusze są pełnoletni.Narazie pracuje tylko stara ekipa. Odnawia kontakty z psami.Potem po szkoleniu będą przyjmowani młodsi wolontariusze,którzy przez okres próbny bedą posd opieką starszych wolontariuszy. Quote
Kori Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 Ulka18 napisał(a):W Mielcu - psy nie są wyprowadzane. Powód taki jak w Pabianicach : Poza tym nie mamy doroslych wolontariuszy, a kierownik boi sie pogryzien w przypadku niepelnoletniej mlodziezy. Oraz tego, ze do tej pory, mlodziez wybierala tylko nielicznych wybrancow na spacerki, a reszta psow nie byla brana pod uwage. Wiec te wybrane psy ogromnie tesknily i wyły. Mimo braku spacerow psy sa spokojne, moze maja nadwage i cierpia na brak ruchu. Ale raczej nie slyszalam o problemach adopcyjnych. Bylo tylko kilka zwrotow z powodow trudnosci w przystosowaniu (odpukac). Moze kiedys,gdy bedziemy miec duza liczbe wolontariuszy,psy beda wyprowadzane. Za 4 lata będzie o 4 wolontariuszki z prawdziwego zdarzenia więcej :cool3: Niech ja tylko dostanę dowód osobisty :evil_lol: Quote
Guciek Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 A w Radomiu można 18 nie mieć :cool3: :multi: haha i sie z tego ciesze :lol: A sprawa ze spacerami się nam polepszyla gdyz mozna na spacery (po ternie schroniska, mamy odpowiednio duzo miejsca) wyprowadzac psiaki z izolatek :) z boksów bytowych niestety nie. Quote
Chenti Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 MonikaP napisał(a):11-latki chodziły z psami? I kierownictwo schroniska na to pozwalało? No, to chyba jednak przesada... i z punktu widzenia bezpieczeństwa dzieci, i psów... Myślę,że przesadą jest odpowiedzieć chętnemu wolontariuszowi ,że może wyprowadzić wszystkie 400 psów a jak nie, to żadnego.(przypadek poznańskiego). Do swarzędzkiego przychodzą dzieci ze zgodą pisemną rodziców i dostają na spacery małe, spokojne psy. Nie wchodzą na teren schroniska, ponieważ dużo psów biega luzem, tylko mają je wyprowadzane przed schronisko. Niestety, możemy liczyć tylko na dzieci, dorosłym jakoś się nie chce. Taura - Perełki już nie ma;) Quote
MonikaP Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 Chenti napisał(a):Myślę,że przesadą jest odpowiedzieć chętnemu wolontariuszowi ,że może wyprowadzić wszystkie 400 psów a jak nie, to żadnego.(przypadek poznańskiego). Nie zaprzeczam, Ewo, niestety nie zaprzeczam, bo odczuwam to na własnej skórze... Quote
Patikujek Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 W zabrzańskim schronisku nie ma problemu z wyprowadzaniem psów, trzeba mieć ukończone tylko 15 badż 16 lat(nie jestem teraz pewna bo to się ostatnio zmieniało) nowe osoby przychodzące z pisemną zgodą rodziców dostają psy grzeczne podawane przez pracowników lub innych starszych wolontariuszy a starszy wolontariat ma swoje stałe psy z którymi inni nie wychodzą. U nas jest 8 stałych wolontariuszy między których jest porozdzielana(umownie) większość psów. I z tymi "swoimi" się wychodzi. Tereny do wyprowadzania mamy dość spore i dobre. Po 2 latach jak już świetnie znamy psy z którymi wychodzimy łączymyu je w coraz większe grupy. Jedna z moich grup ma teraz 19 psów. Wszystkie się pilnuja i reagują na swoje imie. Na smyczy chodzą tylko nowe psy lub te które są agresywne lub które uciekają:) Quote
Chenti Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 Taura napisał(a):Ale extra! To znaczy że znalazła domek? :loveu: Niewiem czy pamiętasz taki przypdak (do rozumeim że jesteś wolontariuszem w Swarzędzkim schronie) został kiedys przywieziony przezemnie i tatę duzy krótkowłosy podpalany pies w typie dobermana w kagańcu, smyczy i kolczatce, wychudzony. Przywieźliśmy go potym jak wpełznął nam na podwórko. Dalam mu pić w głębokiej misce zeby kagańca mu nie ściagac. Czy on jeste jeszcze w schronie? ;) Pozdrawiam. Pieska nie kojarzę , ale takiego u nas nie ma ,więc pewnie znalazł dom:lol: A ja jestem pracownikiem (wolontariuszem w soboty i niedziele hihi). Pozdrawiam Wszystkich Quote
KaRa_ Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 Chenti dobrze,że Cie widze bo mam dla Waszego schroniska wykladzine i pewnie cos jeszcze sie znajdzie tylko musze czekac az brat znajdzie czas i zawiezie do Swarzędza;) A teraz wracajac do tematu no to schronisko"Dopiewo 62-070, Wyzwolenia 15" jest jakieś prywatne albo nowo co powstałe, bo z tego co wiem,że psy w mojej gminy są najczęściej wywozone na wysypisko smieci bop tam maja kilka klatek ponoc... Quote
Mysia_ Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Na dowód tego , że spacerki są potrzebne - zapraszam do oglądania : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19585 :cool3: Quote
Ewkaa Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Dokładny adres naszego schroniska- Gliwice-Sośnica ul. Wschodnia A co do wyprowadzania psów. mamy zaprzyjaźnione ze schroniskiem kilka osób (które już dawno skończyly 18 lat) i one nam bardzo pomagają, zwłaszcza w wyprowadzaniu psów. Sa też dwie osoby,którym jeszcze brakuje do pełnoletniości(niewiele, a są w schronisku juz koło roku) i sa one pod moja opieką, ja za nich odpowiadam. Ponadto samym pracownikom zdarza się wyprowadzać psy na spacer, po zakończeniu pracy, ja sama jak tylko mogę robię maraton z psami, po kolei jak leci. Niestety osobom niepelnoletnim z ulicy nie dajemy psów, bo akurat nudzą się w wakacje i chciałyby sobie z psem pospacerować. To za duża odpowiedzialność, a schronisko nie jest miejscem na nude wakacyjną. Wiele psów jest po przejściach, czasem różnie się zachowuja i to zbyt ryzykowne dac małolacie na spacer takiego psa. Oczywiście spotyka się to czasem z nieprzyjemnymi reakcjami ale bezpieczeństwo to podstawa, a młodzież bardzo często nie rozumie że zawsze istnieje ryzyko,wydając im psa pracownik schorniska brałby na siebie odpowiedzialność, Naszym psom jedyne czego brakuje to domy- bo reszte im zapewniamy- jedzenie, serce i spaceryyyy;) Quote
nati_92 Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 W Olsztynie nie ma probelmu ze spacerkami w koncu na nich psy nabieraja zuafania do coraz wiekszej ilosci ludzi Quote
Mysia_ Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 tak spacerki są bardzo ważne, a radość psów na widok wolontariuszy, którzy je wyprowadzają jest nie do opisania :loveu: Quote
klaragniezno Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 W Gnieźnie wolontariusze nie są mile widziani !!!! Powód nie jest mi znany - nikt nie chce powiedzieć dlaczego. Zabraniają tam wejść nawet osobom pracującym w gnieźnieńskim TOZ`ie. Może po wyborach coś się zmieni...... Quote
wlodi Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Myślę, że powód może być dosyć oczywisty... W tej sytuacji gnieźnieński TOZ ma właśnie pole do popisu :) Quote
klaragniezno Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Powiem Tobie szczerze ( i z przykrością ), że gnieźnieński TOZ niechętnie robi coś w tej sprawie. A ja nie wpadłam jeszcze na dobry pomysł, który pomógł by cos zmienić. Zbieram ludzi do współpracy z okolic i kombinujemy w jaki sosób można coś zrobić by zmieniło się na lepsze. Quote
Mysia_ Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 klaragniezno, przedewszystkim nie poddawajcie się i walczcie o to :) Życzę powodzenia :razz: Quote
Mysia_ Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Jak tu dawno nikt nie zaglądał... Może coś się zmieniło? :cool3: Quote
BlackSheWolf Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 u nas spacerki są. I nawet po zmianie kierownika będa! ja już o to zadbam Quote
Mysia_ Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 BlackSheWolf napisał(a):u nas spacerki są. I nawet po zmianie kierownika będa! ja już o to zadbam tak trzymać ;) Quote
BlackSheWolf Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 hyh :) ale jak chodzimy z psami to tylko na smyczy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.