Jump to content
Dogomania

Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!


Recommended Posts

Posted

[quote name='wiking042'][SIZE="3"]Wstępne prognozy adopcyjne maluchów:

DROGO, piesek czarny - Warszawa - Włochy, ul. Kraszewskiego (kto ma kontakt??)
EDDARK, piesek czarny, podpalany - Warszawa/Mirzec (mam telefon, umówiony jestem na 16.07. na pa i ew. przekazanie)
TRIXSOS, piesek bury - Lipsko (kto ma kontakt?) :lol:

[SIZE="3"]Miałem 2 telefony z Warszawy o dwie suczki, ale nie wiem, które. Zadzwonię jutro, dopytam, zapiszę.

Zostały:

PELA - suczka czarna
KALISA - suczka bura
ARIA - suczka czarna
SANSA - suczka rudo-bura z białymi łapkami przednimi
(z tych czterech być może dwie mają już domki w Warszawie)

MAMA (imię??) - będę próbował załatwić jej na po 17.07. sterylkę w czasie, gdy Lilith i mnie nie będzie. W tym czasie będzie więc w schronie. Mam nadzieję, że ją potem wyciągniemy...
______________________________________
Pieska na Akademickim dzisiaj nie widziałem...:shake:

eddark do tej kobiety co dziś dzwoniła?

matka - VENDELA

Posted

[quote name='lilith27']eddark do tej kobiety co dziś dzwoniła?

matka - VENDELA

Tak. Rozmawiałem z Monday. Doszliśmy do wniosku, że to może być dobre miejsce. Pojedziemy tam z pieskiem i rozeznamy sytuację na miejscu. Będzie problem z jedną lub dwoma nocami, bo Ty 15-go już wyjeżdżasz, a pieska można przekazać najwcześniej 16-go, ja natomiast wyjeżdżam już 17-go. Monday zgodziła się pojechać ze mną, żeby wspólnie ocenić sytuację. Duży problem powstanie, jeśli z jakichś powodów nie oddamy pieska... Miejmy nadzieję, że się tak jednak nie stanie. I tak teraz przyszło mi do głowy: Lizard, nie wzięłabyś Eddarka na jedną lub dwie noce po wyjeździe Lilith?? :oops:

VANDELA - ładnie :lol:

Lilith, która suczka jest najmniejsza? Jedna pani z Warszawy pytała o suczkę, ale chciała najmniejszą...

Posted

lizard napisał(a):
ja mam blisko do łatkowego bezdomniaka. niestety waruję dziś w pracy do 21 ale po pracy pójdę na łąki akademickie. ... jutro wrócę tu koło politechniki rano i poszukam też malucha... może się uda jakoś z tym psiakiem "porozmawiać"

może to głupie ale zastanawiam się czy nie rozpuścić temu psiakowi w jedzeniu hydroksyzyny... to ogólnie uspokajające i przeciwlękowe... może wtedy łatwiej byłoby podejść?


Gdyby udało się spowodować, żeby gdzieś stale się pojawiał, np. na michę - to to ma sens...

Posted

[quote name='kasumi']

pojechał do domu




tych też już nie ma i zdjąć ogłoszenia, bo ciągle dzwonią do p.Kasi o nie! a łaciatych już nie ma!



Super, że psiak pojechał do domu, miałam o niego zapytanie...może to ten dom - kierowałam na romzowę telefoniczną!!!! Ale to było wczoraj.
Co do szczylków - hm...nie da się zdjąć wszystkich ogłoszeń :( Ja ich robiłam mnóstwo - Kasia musi przeboleć :( Lepiej telefony na darmo niż zadne telefony.
A może akurat trafią się jakieś nowe szczylki łaciate - kto wie, będzie jak znalazł.

[quote name='wiking042']Tak. Rozmawiałem z Monday. Doszliśmy do wniosku, że to może być dobre miejsce. Pojedziemy tam z pieskiem i rozeznamy sytuację na miejscu. Będzie problem z jedną lub dwoma nocami, bo Ty 15-go już wyjeżdżasz, a pieska można przekazać najwcześniej 16-go, ja natomiast wyjeżdżam już 17-go. Monday zgodziła się pojechać ze mną, żeby wspólnie ocenić sytuację. Duży problem powstanie, jeśli z jakichś powodów nie oddamy pieska... Miejmy nadzieję, że się tak jednak nie stanie. I tak teraz przyszło mi do głowy: Lizard, nie wzięłabyś Eddarka na jedną lub dwie noce po wyjeździe Lilith?? :oops:

VANDELA - ładnie :lol:

Lilith, która suczka jest najmniejsza? Jedna pani z Warszawy pytała o suczkę, ale chciała najmniejszą...

VANDELA - ok, zanotuję. Ja ją nazwałam Małą Mamą - bo w schronie już jest jedna Mama.
Lilith, jak się uda to rób jej jak najwięcej zdjęć - musi przyciągnąć uwagę!!!!

Jacek, pojadę z tobą, nie ma sprawy - jak się jeszcze nie rozdwoję;)
I mam nadzieję, że dom będzie dobry - bo tego psiaka można będzie spokojnie komuś innemu oddać - na pewno ktoś się trafi!!!! Pomyśl!!!!!



Kinga - na te dwie sunie, o któych myślałaś, że jedna poszła do domu (a była na sterylce) podaję kontakt do Kasi i do ciebie - bo Anita wybyła!

Posted

wczoraj Łatkowego psiaka nie znalazłam a późno już było... zaraz wsiadam na rower i poszukam raz jeszcze...

a tu tak na odstresowanie ;) [video]http://youtu.be/LTAPgrjPZ4w[/video]

Posted

[quote name='lizard'](...)

a tu tak na odstresowanie ;) [video]http://youtu.be/LTAPgrjPZ4w[/video]

Ha, ha, ha!!! :lol::lol:

Lizard, myślałaś o tych dwóch dniach/nocach (14/15/16.07)?

Posted

Trochę patowa sytuacja... mam wielkie zmiany w pracy - odchodzi kolega a ja mam przejąć stanowisko kierownicze. 2 lipca wyjeżdżam na 11 dni... po powrocie muszę zatrudnić i przeszkolić pracownika, jeśli to będzie ktoś kumaty i dam radę postawić tą osobę na weekend 14-16 żeby mieć wolne to nie byłoby problemu. Ale będę to wiedzieć dopiero 13tego :(
Więc jeśli coś wymyślicie między czasie to ok... a jeśli nie to będziemy kombinować jak koń pod górę! :)

Co do psiaka z akademickiego - jeździłam, szukałam po krzakach przy ulicach i przed sklepami, pytałam ludzi... i jedyne czego się dowiedziałam to, że taki mały pies przebiegał rano przez ulicę Chrobrego (przy samej uczelni). Pytałam też Pana parkingowego przy łąkach akademickich ale on widuje tylko rudego psa.. zatem ani wczoraj ani dziś nie miałam szczęścia...

Posted

To chyba będziemy kombinować. Zobaczymy...

A o piesku - to jest już jakaś informacja, bo ja mu wczoraj zostawiłem na parkingu przy uczelni jedzenie. Może właśnie dlatego tam wrócił. To jest pod drzewkiem zraz na pierwszym skręcie w lewo, jak się skręci na światłach z Chrobrego. Może tam być jeszcze plastikowe pudełeczko. Trzeba mu dziś tam jeszcze coś podrzucić, może będzie przychodził...
_____________________________________________
A w ogóle to gratulacje!!! :lol:

Posted

[quote name='kasumi']Do Drogo ty miałeś kontakt, tzn. ja Ci podawałam dane i szukaj p.a. :P ja nie mam czasu :D

z Lipnicy nie znalazłam nikogo z dogo :// Viris może pojechać i sprawdzić (ale ma jakieś 40km do Lipnicy, więc prosiła o zwrot kosztów dojazdu: 45zł - jaka decyzja???)
mam maila tej dziewczyny


co z tą p.a.??? bo chce odpisać Viris.....żeby tak bez odpowiedzi nie zostawiać...

Posted

[quote name='Monday']Super, że psiak pojechał do domu, miałam o niego zapytanie...może to ten dom - kierowałam na romzowę telefoniczną!!!! Ale to było wczoraj.
Co do szczylków - hm...nie da się zdjąć wszystkich ogłoszeń :( Ja ich robiłam mnóstwo - Kasia musi przeboleć :( Lepiej telefony na darmo niż zadne telefony.
A może akurat trafią się jakieś nowe szczylki łaciate - kto wie, będzie jak znalazł.



VANDELA - ok, zanotuję. Ja ją nazwałam Małą Mamą - bo w schronie już jest jedna Mama.
Lilith, jak się uda to rób jej jak najwięcej zdjęć - musi przyciągnąć uwagę!!!!

Jacek, pojadę z tobą, nie ma sprawy - jak się jeszcze nie rozdwoję;)
I mam nadzieję, że dom będzie dobry - bo tego psiaka można będzie spokojnie komuś innemu oddać - na pewno ktoś się trafi!!!! Pomyśl!!!!!



Kinga - na te dwie sunie, o któych myślałaś, że jedna poszła do domu (a była na sterylce) podaję kontakt do Kasi i do ciebie - bo Anita wybyła!

możesz dawać do mnie kontakt, ale zaznacz, że jestem niedostępna 15.07.-26.07. nawet tel. nie będę mogła odebrać, bo będę za granicą :// więc ciągnie kasę ode mnie i od drugiej osoby...

tego psiaka już nie było w poniedziałek, więc raczej to inna osoba....możesz do mnie przekierować, bo mam 2 sunie takie jak on :) zdjęcia mam

Posted

nowe zdjęcia Kłapoucha! zaraz sklecę jakiś tekst DO OGŁASZANIA


Duży, puchaty misio - ten wspaniały pies o imieniu Kłapouchy w swoim życiu wiele wycierpiał. Kłapouch ma ok. 3,5 roku i trafił do schroniska po tym jak się błąkał po jednym z osiedli....Zapewne został wyrzucony z samochodu, bo właściciele chcieli wyjechać na wymarzone wakacje....
Jest łagodnym i dostojnym psem w typie owczarka niemieckiego. Ten niezwykle kontaktowy, radosny, przyjacielski, wpatrzony w człowieka psiak teraz oczekuje na swój stały domek, który zapewni mu dużo ciepła i miłości. Może zamieszkać w dużej, ocieplanej budzie jak i w domu. NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!
Pies jest wykastrowany.

Kontakt w sprawie adopcji:
Kinga - 511 732 514
Kasia - 507 237 447

j.kinga@op.pl

Pomożemy w transporcie do nowego domu!








http://imageshack.us/g/705/dsc00628ik.jpg/

Posted

PEPI - to nasz mały piegusek. To mała, młoda suczka. Jest wesoła i pełna energii, przyjaźnie nastawiona do ludzi i innych zwierząt. Prawdopodobnie zgubiona, albo porzucona przez właścicieli. Została znaleziona na ulicy i przywieziona do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Radomiu. Bardzo tęskni za ludźmi, za spacerami, za zabawami. Lubi być głaskana i przytulana. Ponieważ jest malutka świetnie nadaje się nawet do niewielkiego mieszkania. Za okazanie jej miłości z całą pewnością odwdzięczy się całym swoim malutkim serduszkiem .......
W sprawie adopcji Pepi kontakt z psychologiem zwierzęcym Magdą - 606 916 915





Posted

mały gryzoń z adopcyjnego (na 90% sunia, kilkanaście tygodni)





sunia z m.kw., ta z mniejszą ilością białego na łapkach - bardzo żywa, jej siostra mniej, spokojna....

spokojna:



żywsza:

Posted

Jeżyk, facet, 3 lata /m.kw./





facet, 6 lat, spokojny /m.kw./ /sięgający kolana/



facet, kilka miesięcy ok. 5-7, sięgający kolana /m.kw./ /doc. ponad kolano/


Posted

i na koniec mały, Rudy krzykacz :D trzeba było go z boksu na rękach wynosić :D a potem tak chciał zostać na dworku hahah :D

jakieś 7 miesięcy, sięgający kolana, samiec /m.bytowe/





więcej:
http://imageshack.us/g/703/dsc00645kj.jpg/


Monday, jakbyś mogła podmienić fotki tych szczeniaków łaciatych na te, co zapodałam na wątku....

Kontakt w sprawie ŚLEPKA NIE podawaj na mnie....ja go nie znam....podawaj do p.Kasi....


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

RUDY to młody, ok. 7 miesięczny psiak. Jest średniej wielkości i taki mniej więcej już pozostanie.
Jak każdy młodziak chce się bawić, biegać i być z ludźmi. Ale niestety, nie może mieć żadnej z tych rzeczy, ponieważ znajduje się w schronisku dla zwierząt. Jego życie nie jest łatwe – betonowy boks, kraty, spacer raz w tygodniu ( i to 10 minutowy, bo innych kilkadziesiąt psów czeka na swoją kolej).
Nie tak powinno wyglądać życie młodego energicznego psa!!!!

Szukamy kogoś, kto zechce ofiarować Rudemu godne warunki, w których będzie po prostu szczęśliwy i bezpieczny...Czy to aż tak dużo? Kawałek kanapy i legowisko łóżka???

Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś o Rudym lub go adoptować to zadzwoń: Kinga - 511 732 514, j.kinga@op.pl /15.07.-26.07. TYLKO POD MAILEM!/


Pies znajduje się w Radomiu. Możliwa jest pomoc w zawiezieniu go do nowego domu.






Posted

Przesyłam fotki Lady która znalazła domek o moich znajomych na Kozienickiej. Niestety nie da się jej zrobić fotek. lata jak opetana.

Lady wraz z rodzenstwem majac 5 tygodni zostala wrzucona do grobowca.




Posted

odnośnie "Akademickiego" łaciatego psiaka - dziś cały dzień praktycznie go szukałam :( niestety nie było mi dane... wiking nie było Twojej michy, ale znalazłam pod (chyba tym samym drzewem) jakieś obgryzione gnaty... Pani z mięsnego odkładała mi dziś cały dzień ścinki i końcówki wędlin - wysypałam pod tym drzewem chyba z kilogram... jeśli znajdzie i zje to mam nadzieję, że przyzwyczai się do miejsca i będzie tam przychodził - może w końcu uda nam się go do siebie przekonać.

Posted

To ja ogłaszam Rudego i Pepi

Wczoraj została zabrana do schronu onkowata chudość :( Akurat byłam przy tym.
Poza tym, w okolicach prędocinka/ustronia od 3 dni biega ulicami psiak - mały rudy. Biegnie środkiem ulicy. Widziałam go w niedzielę, poniedz. i wtorek!!! Próbowałam zagrodzć mu drogę, ale omijał mnie jak każdą inną przeszkodę :(
Jak widać, samochody zwalniają, omijają, nikt go nie potrącił - ale to kwestia czasu :( Nawet niechcący ktoś go po prostu uderzy jadąc!!!!
Nie da się pies złapać, nie reaguje na człowieka - tylko biegnie!!!

Myśląc po ludzku - nasuwa się podejrzenie, że ktoś wywalił go z samochodu, on samochód gonił - ale wiadomo, że nie dogonił...i teraz biedak szuka!!!!!

Dobrze, że zwierzęta nie myślą w sposób "zostawił mnie, porzucił", tylko "zgubiłem się". Nie boli ich to - ale człowiek widząc takiego psa wie o co chodzi!!!!!!!!

Posted

[quote name='kasumi']co z tą p.a.??? bo chce odpisać Viris.....żeby tak bez odpowiedzi nie zostawiać...

Kontakt na Warszawę-Włochy rzeczywiście mam, dzięki, kasumi. Nie mam natomiast kontaktu na Lipsko. Pa zrobi się od razu zawożąc pieski, inaczej sobie tego nie wyobrażam. Jeśli będę musiał porozwożę pieski sam, chyba, że ktoś będzie chciał mi towarzyszyć. Wolałbym, zwłaszcza w związku z pa. Trzeba będzie to robić już w przyszłym tygodniu.
Nie wiem, o co chodzi z tą Lipnicą... Czy to też dotyczy tych szczeniaków?

[quote name='lizard']odnośnie "Akademickiego" łaciatego psiaka - dziś cały dzień praktycznie go szukałam :( niestety nie było mi dane... wiking nie było Twojej michy, ale znalazłam pod (chyba tym samym drzewem) jakieś obgryzione gnaty... Pani z mięsnego odkładała mi dziś cały dzień ścinki i końcówki wędlin - wysypałam pod tym drzewem chyba z kilogram... jeśli znajdzie i zje to mam nadzieję, że przyzwyczai się do miejsca i będzie tam przychodził - może w końcu uda nam się go do siebie przekonać.

Ja też go wczoraj nie widziałem, ale to to drzewo, tam były te gnaty z dnia poprzedniego...

Posted

wiking042 napisał(a):



Ja też go wczoraj nie widziałem, ale to to drzewo, tam były te gnaty z dnia poprzedniego...


Byłam tam przed chwilą - czyściutko... miejmy nadzieję, że to on zjadł... bo możliwości są 3 - "nasz psiak" ... inne okoliczne/carrefourowskie bezdomniaki (też niech im będzie na zdrowie), albo ekipa sprzątająca bo jest wyśmigane do ostatniego okruszka...

Posted

Miejmy nadzieję... Szkoda, że go w ogóle nigdzie nie widać... :shake:
_________________________________________

Lilith, doszła ta karma? Może kupić Ci tę z Lidla "Orlando"?

Posted

[quote name='wiking042']Kontakt na Warszawę-Włochy rzeczywiście mam, dzięki, kasumi. Nie mam natomiast kontaktu na Lipsko. Pa zrobi się od razu zawożąc pieski, inaczej sobie tego nie wyobrażam. Jeśli będę musiał porozwożę pieski sam, chyba, że ktoś będzie chciał mi towarzyszyć. Wolałbym, zwłaszcza w związku z pa. Trzeba będzie to robić już w przyszłym tygodniu.
Nie wiem, o co chodzi z tą Lipnicą... Czy to też dotyczy tych szczeniaków? ....

Do Lipska (pomyłka :p) ma jechać trixos, ja mam maila do tej dziewczyny, zaraz wyślę Ci na PW......i trzeba się jak najszybciej z nią skontaktować, żeby powiedzieć co i jak. Rozmawiałeś z panem z Wawy (Drogo)? Umawiałeś się? Pan raczej mógłby sam przyjechać po psa, tylko wtedy trzeba wysłać osobę, która sprawdzi dom....
To już do Ciebie należy decyzja, czy osobiście sprawdzasz dom, czy osoba z dogo

Posted

Z panem z Warszawy rozmawiałem. Myślę, że to będzie dobry dom. Jeśli ktoś z Warszawy zrobiłby pa, to pan przyjedzie po psa. Jeśli nie, to umówiłem się na tel. w przyszłym tygodniu. Uzgodnimy kiedy i pojadę z psem i zrobię pa.

Czekam na PW. Zadzwonię do dziewczyny i się umówię. Pojedę sam, nie angażuj Viris.
__________________________________________

Wysłałem wiadomość do Lipska. Czekam na odzew.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...