moni12 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Anita jak nie będę zawozic psa na BDT to mogę być o 11 w schronisku. Jutro będę wiedziała na 100%. Quote
kasumi Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Anita jak mnie nie rozłoży to w niedzielę mogę jechać :) rozpoczynam akcję - kurację i jadę do 'moich' psich śliczności :) (w szczególności do Habcia i koleżanki, i Korala również z koleżaneczką) Quote
kasumi Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 mnie dzisiaj zaczęło gardło boleć i potem głowa, i byłam cały czas rozdrażniona, a teraz doszło do tego smarkanie >.< jak ja nienawidzę kataru! ale wykuruje się, dla 'mojego' Korala :) Anita, jak coś to będziemy w kontakcie (jakby 'coś' mnie rozłożyło tfu, tfu, odpukać w niemalowane) Quote
lilith27 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 ja nic nie wróże ale mnie też w piątek zaczęło rozbierać jak to ten sam wirus........:angryy: to koniec do dziś się źle czuje no cóż.....nic tylko zdrowia życzyć mi pozostaje jeśli gardło Cię boli to pij dużo wody Quote
kasumi Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 mnie dzisiaj zaczęło gardło boleć i potem głowa, i byłam cały czas rozdrażniona, a teraz doszło do tego smarkanie >.< jak ja nienawidzę kataru! ale wykuruje się, dla 'mojego' Korala :) Anita, jak coś to będziemy w kontakcie (jakby 'coś' mnie rozłożyło tfu, tfu, odpukać w niemalowane) Quote
lilith27 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 trzymam kciuki za twoje samopoczucie Quote
anita_happy Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 KASUMI - wiesz, ze Cie UWIELBIAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jeszcze tylko posty do # 7 weź :))))))))))) MODZIE DZIEKUJEMYYYY Quote
moni12 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Kasumi kuruj się bo ja jednak psa zawoże do bdt i nie pojadę do schronu. Quote
anita_happy Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 kasumi - zdrowiej. aha - PODHALANKA juz poza Radomiem... jest w Szczecinku :) Quote
Monika.D Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Kasumi na katarek polecam tabletki Cirrus. W moim przypadku po wzięciu tabletki zapominam, że mam katar. Jedyna ich wada to cena - kosztują ok 30 zł. Ale warto je kupić. Quote
Monday Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 A ja polecam czosnek i bańki....paskudne sposoby leczenia, ale bez żadnych farmaceutycznych wynalazków pokonałam grypę!!!!! Aaa....i leżenie, odpoczynek - zbawienne. Quote
kasumi Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 na razie to odpoczywam i wypoczywam :) biorę jakiś nasivin na katar i te w saszetkach :) pomagają... aha, a z dobrych wiadomości dzisiaj jadę po suczkę ca de bou do lecznicy i zabieram na dt :jupi: ale potrzebna jest kasa na karmę..., ktoś może się dołożyć? Quote
rufusowa Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 jestem na zaproszenie lilith Na ul. Rechniewskiego mam całkiem niedaleko. Gdyby nie miał kto iść, to oczywiście podjadę tam ale piszę się jedynie na pierwszą wizytę, bo jestem w 9 miesiącu ciąży i czekam jak na szpilkach na poród ;) Niestety wypadłam nieco z obiegu jeśli idzie o adopcje i wszelkie wizyty przed i poadopcyjne (mile widziane przypomnienie o co pytać). Quote
anita_happy Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 kasumi - jak chcesz to kożystaj z fundacyjnego konta na tą karmę... wrzucamy na FB ??? dopisek - Karma CaDeBou Quote
kasumi Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 kasa jak na razie idzie na konto prywatne..., jak coś to będę pisać :) myślę, że wydarzenia nie trzeba tworzyć... aha, sunia już u mnie...strasznie wystraszona...biegała od pokoju do pokoju...masakra...teraz już spokojniej Quote
lilith27 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 rufusowa napisał(a):jestem na zaproszenie lilith Na ul. Rechniewskiego mam całkiem niedaleko. Gdyby nie miał kto iść, to oczywiście podjadę tam ale piszę się jedynie na pierwszą wizytę, bo jestem w 9 miesiącu ciąży i czekam jak na szpilkach na poród ;) Niestety wypadłam nieco z obiegu jeśli idzie o adopcje i wszelkie wizyty przed i poadopcyjne (mile widziane przypomnienie o co pytać). dzięki kochana ale już trzy osoby się zgłosiły anita już coś chyba uzgodniła podejrzewam tak???? gratuluję stanu błogosławionego szykuj się ciotka i wypoczywaj Quote
rufusowa Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 lilith27 napisał(a):dzięki kochana ale już trzy osoby się zgłosiły anita już coś chyba uzgodniła podejrzewam tak???? gratuluję stanu błogosławionego szykuj się ciotka i wypoczywaj dzięki za zrozumienie :) i proszę o trzymanie kciuków ;) Ja będę trzymała za udane adopcje! Quote
anhata Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Moi rodzice są jutro w schronie o 6 rano. Zawożą sunię podhalankę do Szczecinka. Grozi jej amputacja łapki. Prosimy trzymać kciuk.. Stamtąd zabierają dwa psiaki i zawożą do Żyrardowa i Warszawy. Dziewczyny życzę powrotu do zdrowia. Quote
D O R K A Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 anhata napisał(a):Moi rodzice są jutro w schronie o 6 rano. Zawożą sunię podhalankę do Szczecinka. Grozi jej amputacja łapki. Prosimy trzymać kciuk.. Stamtąd zabierają dwa psiaki i zawożą do Żyrardowa i Warszawy. Dziewczyny życzę powrotu do zdrowia. To znaczy,że są komplikacje z jej łapką po złamaniu....? Będąc w Pankracym miałam przyjemność poznać sunię, jest bardzo miła:) Anhata Twoi rodzice są SUPER !!!!!!! Quote
tula Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 A Anita pisała że sunia już w Szczecinku...po co lecznica Pankracy przed samym wyjazdem wydała ją do schronu, skoro tyle czasu u nich już była, nie rozumiem... Anhata wielki szacun dla Twoich rodziców:) Quote
D O R K A Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Anhata a nie wiesz, czy znalazł się psiak ze złamaną łapką po operacji ? Uciekł ponoć z trakcie transportu z Pankracego do schroniska....:( Quote
D O R K A Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Kiedy dwa tygodnie temu wyprowadzałam podhalankę na spacer wydawało mi się, że zespolenie operacyjne łapy się powiodło. Co prawda nie stawała na całej łapie, troszkę ją podwijała (co mogłoby świadczyć o zaburzeniu czucia) ale znam przypadki, że po krótkim czasie rehabilitacji w takich przypadkach wszystko wracało do normy. Trzymam kciuki!!! Quote
anita_happy Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 ano tula widzisz - ja chyba źle zrozumiałam - Kasia pakowała podhalankę, ale z trasy Pankracy - schronisko... :/ a ona dopiero jedzie do szczecinka... z łapiną jest źle ... ale tonący brzytwy sie chwyta:/ Quote
tula Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 To nic Anita:) Ale nadal nie rozumiem dlaczego podhalanka nie mogła już poczekać w pankracym na transport, przeciez na pewno nie naciskali żeby ją nagle zabierać skoro i tak miała zaraz wyjeżdżac do Szczecinka. Dziewczyny dowiedzcie się proszę co z tym psiakiem o którym pisze DORKA, przeciez jak on nadal nie został złapany to trzeba rozpocząć jakies poszukiwania, jak najszybciej, co czeka psa w takim stanie na tym zimnie na ulicy nawet nie chcę myśleć, a nawet nie ma jego fotek żeby porobić ogłoszenia - masakra jakaś... Quote
anhata Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Dorka, nic nie wiem o tamtym psiaku :/ Tula, w Pankracym chcieli jej łapę amputować :/ Jednak pojawiła się szansa dzięki fundacji Bono i pomocy Akrim. Jak sie o tym w Pankracym dowiedzieli, to sie chyba honorem ujęli, bo nie chcieli jej już tam trzymać:/ Dlatego wróciła do zimnego schronu. Moja mama cały czas jest w kontakcie z tamtą fundacją Wszystko jest już ustalone i zorganizowane. Start jutro, 6 rano. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.