asik83 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Mam kilka pytań jako świeża właścicielka yorka. Wiem, wiem na pewno gdzieś już są odpowiedz, ale z braku czasu nie mam kiedy tak dokładnie prześledzić forum. MAm malutka sunię która niebawem skończ 4 miesiące a od 1.5 miesiąca jest u nas w domu. Pierwsze pytanie to spacery. Wychodzę z nią tak często jak się da, ale za każdym razem trzesie się jak galareta, nie chce iść, więc co chwilę smakołyk dla zachęty. Potem jak już się rozkręci to lata i szaleje, więc nie można powiedzieć że tak do końca nie lubi wychodzić na dwór. Kolejna sprawa to kiedy mam ja zacząć ubierać? Już teraz czasami zakładam jej bluzę rano i wieczorem, ale czy to nie za wcześnie?? Dodam ze nie jest ostrzyżona bo to jeszcze maluch:razz: Siusianie w domu....chyba dobrze idzie nam nauka, bo już po 2 tygodniach załatwia mi sie w jedno miejsce gdzie leżą pieluchy, ale jak pojedziemy np. do mamy to mimo że leży pielucha to siusia wszędzie i nawet ostatnio coś jej odbija i nie idzie na pieluchę tylko w domu zrobi tam gdzie właśnie stoi..czemu cofa sie do tyłu skoro załatwiała sie tylko na pieluchy?? Wczoraj na spacerze jedna Pani mi powiedziała że jej york ma 3 lata i załatwia się w domu bo nie mogła go oduczyć...czy to możliwe?? Mam znajomych którzy mają yorka i jakoś się oduczył. Quote
chrupcia Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Wydaje mi się że nauka siusiania głównie zależy od chęci właściciela. Jazz miał taki okres że nie siusiak i nie kupkał w domu, a potem znowu zaczął i zaczęłam z nim wchodzić co godzine na dwór, po kilku dniach/tygodniach (nie umiem określić) już nie siusiał w domu, zdarzały sie sporadyczne przypadki i jak siedział długo sam to też zrobił siusiu, teraz mu sie już raczej nie zdarza, nawet jak siedz sam od 7.30 do 14.30 raz czy dwa razy w tygodniu to siusiu nie ma, kupki też (chyba że rano na spacerze nie zrobi, to kupka sie zdarzy). Trzeba cierpliwości, a się uda :) jeden pies szybciej zrozumie, a drugi później zależy :) znam Panią, która ma yorka chyba dwu letniego i nadal sika gdzie popadnie, ale też wiem że za bardzo psa nie uczyła siusiania na dwoerze. Co do ubierania to uważam że trzeba dziewczynke hartować :) Quote
kiniaaa Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Mój ma 6 miesięcy, wychodzę z nim 5-6 razy dziennie na spacer, ale wieczorem lub nad ranem zdarzy się jeszcze kupka czy siusiu. Jednak tylko na pieluchy. Nigdy nie załatwił się w innym miejscu, może to dlatego, że z początku chwaliłam go za zrobienie na matę ;) A ona się trzęsie z zimna czy ze strachu na tym spacerze? Może wychodzicie na zbyt ruchliwą ulicę i po prostu boi się hałasu?? U nas oswajanie ze spacerami odbywało się stopniowo, najpierw na ogródek, później gdy już się nie bał, to na mało ruchliwą ulicę, a teraz to praktycznie wszędzie. Ja nigdy nie ubieram pieska, gdy jest powyżej 5 stopni na dworze. Nawet jeśli jest mniej to staram się wyjść bez ubranka, ale za to na krótki spacer. Jedynie gdy naprawdę mocno wieje zimny wiatr, to wtedy zakładam mu bluzę. Niektórzy ubierają pieski, gdy na dworzu jest +15 stopni... Tylko później w co ubiorą psa zimą, gdy temperatura zejdzie do -20? Ja bym radziła jednak na razie nie ubierać, chyba, że jest naprawdę zimno;) Quote
sacred PIRANHA Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 asik ja mam coś w typie yorka aktualnie w wieku 3,5 miesiaca...wychodze z nim co 3 godziny w dzien i w nocy :-) przy takim trybie bez wprowadzania zadnych zmian nie zdarza nam sie w domu ani siku ani kupa...no ale wiadomo czasem przespie budzik czy nie mogę wrocic do domu o tej konkretnej godzinie no i niespodzianka:-) co do tego ze ktos ma doroslego i sika gdzie popadnie...to zalezy od tylu rzeczy ze nie sugeruj sie tym kompletnie po pierwsze kiedy pies przestanie sikac w domu to kwetia indywidulna...jeden pies wieku 4 miesiecy wytrzymuje spokojnie juz 6-7 godzin a drugi nie da rady nawet 4 po drugie kwestia niestety ale poswiecienie sprawie pana wlasciciela bo pies nie nauczy sie zalatwiania na zewnatrz bez wychodzenia na zewnatrz...im wiecej udanych siku i kupkow na zewnatrz a mniej wpadek w domu tym wieksza szansa ze pies szybciej załapie i zacznie trzymac i czekac na spacser...bo o to w tym chodzi zeby pies skojarzyl ze zalatwiamy sie na zewnatrz, ze jest cos takiego jak regularne spacery i jak sie chce to trzeba trzymac i czekac na ten spacer;-) po trzecie to ze dorosly pies sika w domu gdzie popadnie moze miec przerozne podloze...pies moze nie byc nauczony zalatwiania sie na zewnatrz. moze miec problemy z nerkami/pecherzem/pooperacyjne, moze np byc nabuzowanym hormonami samcem ktory znaczy namietnie teren mieszkania, moze byc przestraszonym pieskiem ktory sika ze strachu przed sfrudtrowana wlascicielka albo odwrotnie byc tak nakrecony ze z radosci sika po katach....tyyyyle mozlieosci, kazdy pies inny wiec nie przejmuj sie jakims tam psem kogos tam - pracuj ze swoim:-) uzbroj sie w cierpliwosc:-) a co do ubierania takiego malucha to gdzieś spotkałam się z opinią żeby ubierac maluchy jak temperatura spadnie poniżej zera mocno a jak lekko ponizej to o ile spacerek jest krotki nie trzeba ubierac... pytałam też o to weta który powiedzial mi ze musze obserwowac psiaka jak bardzo mu to zimno przeszkadza ale doradzał ogolnie hartowanie i nie przesadzanie z ubieraniem jak na razie ja swojego jeszcze nie ubierałam, zaopatrzyłam się już w polarkowe ubranko ale zamierzam użyc jak temperatura bedzie przynajmniej kilka stopni ponizej zera a na razie się hartujemy...bo w koncu idzie zima jak go teraz ubiore w skafanderek to w co go ubiore jak bedzie minus 15? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.