Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jutro będę się prawdopodobnie widzieć z osobą, która ma dobry kontakt z p. Hejdą z TV. Nadam temat. Nie zapominajmy też o radiu. W tę sobotę już prawie na pewno o Mamci będzie, audycja ma sporo słychaczy, paru psom już pomogli.

  • Replies 285
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamcia dziś znów była na wybiegu. Biegała, węszyła, robiła toalete :-). Odbiegała na spore odległości, co świadczy o jej rosnącej pewności siebie, ale co jakiś czas zerkała i upewniała się, czy jestem. Ogon jej chodził jak szalony! Temat TV nadany, ale programu nie było pół roku na antenie i nie wiadomo, kiedy by się udało Mamcię wcisnąć. Będę walczyć :-)

Posted

Myślę, że można to przemyśleć, choć ona bardzo boi się nieznanych osób i miejsc. Ostatnio wyprowadziłam ją na wybieg z dziewczyną, którą słabo kojarzy. Biegała, węszyła, a potem chciała podejść, machała ogonem z daleka i popiskiwała, zbliżała się i zawracała. Dopiero jak dziewczyna wyszła i zniknęła za rogiem, Mamcia podbiegła do mnie. Ale w końcu chodzi o to, żeby nie spędziła reszty życia w znanym sobie, niestety, azylu, musi powoli przyzwyczajać się do nowych okolicznosci.
A co sie dzieje na tych spotkaniach?

Posted

Mamcia jest słodka i bardzo śliczna. Jej pasuje wszystko nawet ta łapka przy niej jest piękna!!! Bardzo cudowna psica!!!!Mamciu byleś znalazła najwspanialszy dom na świecie bo na taki zasługujesz!!!!

Posted

Romenka, bardzo dziękuję za ciepłe słowa w imieniu kochanej Mamci. Mam nadzieję, że sunię w końcu ktoś dostrzeże, bo na razie rozpaczliwa cisza...:-(

Posted

Byłam na spacerze z psiakami z boksu Mamci i oczywiście z Mamcią. Na razie Mamcie trzeba socjalizować. Jest uroczą sunią:loveu: , ale bardzo się boi. Trzeba ją jak najczęściej brać na spacerki, żeby wyzbyła się lęku przed innymi osobami niż opiekunki. Na razie spróbujemy wrzucić ją do gazety. No i bedę jeździć ja socjalizować choć raz w tygodniu:oops:

Posted

Dzięki, DoPi, czy to Ty byłaś z nimi w piątek? To bardzo ważne, tak jak piszesz, żeby Mamcia zaakceptowała wiekszą ilość osób. Ona już po kilku spacerach rozpoznaje człowieka, zaczyna witać. Ja dziś wyprowadziłam zgraję na dwie raty na duży wybieg. Mamcia wybiegła wręcz z boksu i powlokły mnie za sobą z Ritą na zewnątrz :-) Na wybiegu Mamcia szalała z szybkością niemalże zdrowego psa; mam wrażenie, że łatwiej jej biegać niż chodzić. Pozałatwiała elegancko swoje sprawy - potwierdza się, że wie, do czego służy spacer. Po jakimś czasie zaczęła sobie co chwię odpoczywać na trawie. Przybiega na wołanie i wykłada się do głaskania. Strasznie się pilnuje: co chwilę zerka na człowieka i jak zmieniam kierunek, pędzi za mną.
Nich ktoś, kurcze, da jej szansę! To będzie cudowny, wierny, oddany psiak!

Posted

Mamcia znów dziś szalała na wybiegu, tym razem w towarzystkie wszystkich trzech psów ze swojego boksu. Radosna, energiczna. To już inny pies, nawet jeśli przyjdzie jej poczekać na własny dom, to te kilka spacerów w tygodniu, okna na zewnętrzny świat, trochę głaskania i przytulania, to i tak już szalona zmiana w jej życiu po 2,5 roku spędzonych w zamknięciu. Razem z Paoiii nie mogłyśmy się dziś nadziwić jej przemianie.

Posted

Tak, ja i moje "dziecię":evil_lol: byliśmy na spacerku z psinami wprowadzeni przez Agamikę, bo nie mamy jeszcze identyfikatorów wolontariuszy. No i po pewnym czasie udało mi się wymiziać mamcie za uszkami, po brzusiu i pod bródką:multi: Wszystko idzie ku dobremu:lol:

Posted

Kochani! Mamcia ma ogromną szansę już wkrótce znaleźć ciepły, kochający dom! Decyzja już właściwie zapadła, ale ja uwierzę, jak zobaczę Mamcię w domowych pieleszach :-)

Posted

paoiii napisał(a):
jej jakie cudowne wieści!


Tak, Paoiii, to jest dzień dobrych i złych wiadomości, choć przważają dobre: szansa dla Mamci, poprawa u Luckiego, adopcja Migotki. Mimo to, trudno zapomnieć o niesprawiedliwym, bardzo przedwczesnym odejściu Kolombo :-(

Posted

Mamciu, wiedziałam, że ci się uda, wierzyłam w to, mimo iż moje długie poszukiwania domu dla ciebie wśród moich znajomych nic nie dały, wszyscy zapsieni, ja zapsiona + kot, bezsilność! Trzymam kciuki, żeby to był dom - cudo, ja też mam ukochane niepełnosprawne suczki, a wszystkie problemy są do rozwiązania, trzeba być cierpliwym, nieskończenie cierpliwym i dać szansę! Dziękuję osobom, które "nagłośniły" Mamcię i uratowały ją!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...