abero Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Dzięki, Limba, za Twoje zaangażowanie w sprawę Mamci. Mam gorącą nadzieję, że to już koniec Mamcinych poszukiwań domu, ale nie piszę nic wiecej, żeby nie zapeszać :-) W każdym razie osoba, która chce dać Mamci dom ma wielkie serce do zwierzaków, a przy tym jest odpowiedzialna i bardzo rozsądna. Myślę, ze to dobra kombinacja :-) Quote
Kana Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Trzymam kciuki! Ehh jak dobrze że w końcu adopcję ruszyły! Quote
Limba Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 "Kombinacja" miłość do zwierzaków plus odpowiedzialność - jak najbardziej pożądana i daje nadzieję Mamci na dobry dom...No to czekamy na wieści!! Quote
ewaal1982 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 abero napisał(a):Kochani! Mamcia ma ogromną szansę już wkrótce znaleźć ciepły, kochający dom! Decyzja już właściwie zapadła, ale ja uwierzę, jak zobaczę Mamcię w domowych pieleszach :-) Bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję :)) i trzymam kciuki za udane zakończenie. Quote
abero Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Jak tylko będą konkrety, dam znać. Być może już w ten weekend. :-) Quote
abero Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Właśnie miałam telefon: w tę sobotę Mamcia jedzie po nowe życie! :-) Pojadę z sunią do nowego domu i pobędę chwilkę, żeby była mniej zestresowana, bo swoją przyszłą panią spotkała jak dotąd dwa razy i jeszcze nie czuje się przy niej komfortowo. Ania ma wpaść do azylu jutro jeszcze z nią posiedzieć, zanim Mamcia przejdzie ostatni raz przed bramę schroniska:-) Quote
Limba Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Przechodż Mamciu tę magiczną bramę i nigdy tu nie wracaj - pomimo cudownych ciotek...Trzymamy w sobotę! Quote
paoiii Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jej abero cudowne wieści!! mam nadzieje że wszystko pojdzie ok i będzie happy end!!!!!!!!!!! trzymam kciuki!! a mamcia jesli tam pojedzie to zamieszka w Krakowie?? Quote
abero Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Tak, w nowym bloku z windą. Niewielkie mieszkanie, ale Mamci to chyba będzie pasowało; ona lubi sobie znaleźć cichy kącik, boi się dużych przestrzeni. Ania jest spokojną osobą i prowadzi spokojny tryb życia, dlatego powiedziała, że z Mamcią do siebie pasują:-) W rodzinnym domu Ani, gdzie często bywa, jest kilka psiolubnych osób i mała, bardzo miła suczka, pewnie się z Mamcią zaprzyjaźnią. Jeśli Mamcia zechce, będzie spała w łóżku :-), jak poprzednie psy. Quote
paoiii Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jej no to super mam nadzieje ze wszystko pojdzie gładko :) a z ciekawości p.Ania jest młodszą osobą i gdzie wypatrzyła mamcie ?? Quote
abero Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Ania jest ok.30-tki, a Mamcię spotkała w schronisku! To był chyba palec Boży; Ania jest nową wolontariuszką, kiedy dwa tyg. temu chodziła nieco zagubiona po azylu w czsie pierwszej wizyty po szkoleniu, trafiła właśnie na mnie. Pokazałam jej boksy "geriatryczne," które mogła spokojnie wyprowadzić sama, a potem poprosiłam o wspólne wyprowadzenie boksu Mamci. Ania, oprócz tego, że przyszła do schroniska jak każdy z nas pomagać, chciała też znaleźć dla siebie psa. Szukała takiego ,który ma marne szanse na adopcję. No i poznała Mamcię! A w Mamci nie można się nie zakochać, prawda? Ania na pon. i wt. bierze sobie urlop, żeby Mamci zaraz po weekendzie nie zostawiać samej w czasie, kiedy idzie do pracy. Quote
abero Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 Mamcia, a właściwie teraz Ama/Amcia, już u siebie! Do samochodu weszła o dziwo bez problemu, gorzej było z wyjściem, trzeba było ją niemalże wynieść. Na początku wybrała najbezpieczniejsze z punktu widzenia psa miejsce w mieszkaniu: My siadłyśmy przy stole i dałyśmy jej czas. Co chwilę wygladała z łazienki, w końcu przyszła i zamelinowała się po stołem między nami: Nie wiem, czy nie zna czegoś takiego jak legowisko, czy było jej chłodniej na podłodze, w każdym razie rezydowała obok. Przed 17-ą przyszedł czas na pierwszy krótki spacer, a na mnie czas do domu. Za dwa, trzy tygodnie jesteśmy umówione na wizytę, jak Amcia już okrzepnie w nowym domku. Nie zamykam wątku, bo może będzie ktoś chciał zobaczyć następne fotki psiny. Quote
paoiii Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 gratuluje! super że i Mamci się udało! należało jej się!!! :) Quote
Sabina02 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Super za Mamcia ma domek!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Powodzenia w nowym domku Mamciu!!!!!! :bye: Quote
Rumi. Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 nie wierzę własnym oczom, strasznie się cieszę :bigcool: jak mi napisałaś o Latino i Salvatorze to pomyślałam sobie o Mamci od razu, żeby ona znalazła też szybko domek a tu takie wieści! Cieszę się jak nie wiem :multi::multi: Quote
abero Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 A bo nie zaglądałaś tu ostatnio, a od kilku dni wiadomo było, że dziś Mamcia jedzie! Dziś dzień weterana: Latino też czekał ponad dwa lata. Przed chwilą rozmawiałam z domkiem: Mamcia leży na legowisku, przestała nerwowo podnościć głowę na każdy hałas typu przewracanie kartki w książce, czyli jest spokojniejsza. Quote
Limba Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Dziękujemy za cudowne wiadomości i zdjęcia, Mamcia szybko się przyzwyczai i oszaleje z miłości do nowej pani...Wszystkim, którzy tak bardzo suni pomogli i wyciągnęli ją z cienia - ogromny szacunek! To dla Was wielka satysfakcja, takie szczęśliwe zakończenie - i wielki sens pracy...Amciu i Aniu, trzymajcie się ciepło1! Quote
abero Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Amcia powolutku się przełamuje. Do tej pory nie miałą apetytu, parę kawałeczków kiełbaski z ręki, to wszystko. A dziś po południu spałaszowała całą michę żarełka! W dzień leży zwykle w bezpiecznym miejscu i obserwuje, ale w nocy ośmiela się, podchodzi do łózka, wącha i szturcha nosem :-) Quote
paoiii Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 MAM ZŁĄ WIADOMOŚĆ DZIŚ RANO WCHODZĄC NA FACEBOOK ZOBACZYŁAM WIADOMOŚĆ ŻE MAMCIA ZAGINEŁA WCZORAJ TJ 22.02.2011r BĘDĄC NA SPACERZE W OKOLICACH WOLI DUCHACKIEJ!!! PROSIMY O ROZGLĄDANIE SIĘ!!! MAMCIA JEST BARDZO LĘKLIWA DO OBCYCH OSÓB LECZ NIE AGRESWNA!!! TU LINK DO INFO http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150103235684799&set=a.10150103235634799.282253.319972929798&ref=nf edit: Własnie przeczytałam info na facebook'u że Mamcia się znalazła! Quote
abero Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Paoiii, Mamcia zginęła dziś rano ok. 7-ej. Przestraszyła się i wyszarpała głowę z obroży. Ania szuka jej cały czas, rozlepia ogłoszenia, informuje ludzi z psami. Jest załamana :-( Mamcia pewnie gdzieś się ukryła, w jakimś kątku. Może jakiś pies ją wywącha.. Zadzwonię do Ani za jakiś czas, jeśli Mamci nie będzie, trzeba będzie spróbować zadzwonić do Kroniki Kr. Kurde, ja też o niczym innym prawie nie myślę :-( Quote
tamb Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Miała adresatkę? Chcę ją ogłosic w Dzienniku Polskim. Jaki numer telefonu podać? Quote
paoiii Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 tamb wydaje mi się że skoro sunia wyszarpneła głowę z obrozy jak pisze abero to nawet gdyby była przypieta do niej adresówka to mamcia nie ma jej teraz ze sobą... Quote
tamb Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Czyj numer telefonu podać, wysłałabym ją w tej chwili prosząc o ogłoszenie poza kolejką. To czasu nie cofnie ale zabezpieczać trzeba psy tak: obroża na szyi z wygrawerowanym i przynitowanym numerem telefonu właściciela ( na Szewskiej grawer to robi) a pies wyprowadzany na tradycyjnych szelkach zapinanych w 2 miejscach. Nie ma szans, żeby uciekł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.