Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 565
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda tylko, że nikt nie interesuje się dorosłymi psiakami :( nikt w ich sprawie nie pisał, kierownik też nic nie wspominał żeby ktoś dzwonił. Wiadomo że szczeniaki bardzo szybko domki znajdą...a te dorosłe bidy czekają na cud.

Posted

No tak, nawet jeśli chodzi o szczeniaki to nie ma zainteresowania - sama szukam domu dla dwóch 3 miesięcznych kundelków i nic :(
Dobrze by jednak było, zeby te szczeniaki trafiały do dobrych sprawdzonych domów (czego schron chyba nie robi) bo jak idą gdziekolwiek, bo ktoś zobaczył małą fajną kulkę, to za rok-dwa trafią do schronu z powrotem (a te bardziej rasowe mają szansę się jeszcze załapać na pseudo). Dlatego tak ważne są tymczasy w wypadku szczeniąt i sprawdzanie domów...

Posted

Witajcie-właśnie wróciłam ze schronu. Malusieńkie szczonki są 3-dwa jadą do Lublina (to co pisałyście wyżej), zostaje jedna czarna pudelkowata sunia. Wiek między 2 a 3 miesiące. Śliczna czarnulka, lekko falowane kudełki:)
Szczeniaki są szczepione na zakaźne, dorosłe tylko wścieklizna. Obecnie żadnych chorób nie ma, niestety często dość powraca temat parwo :(

Oprócz tych 3 drobinek są i inne szczonki-ciut większych rozmiarów (jeden czarny-prawie pudelkowaty, 2 łaciate biało czarno brązowe). Wyglądają na zdrowe ale trochę nieśmiałe.
Oprócz w/w informacji mam jeszcze 3 ważne:
1. jest tam w tragicznym stanie starsza sunia pudla-już siwa (sądzę że to nie jest srebrny kolor sierści), nie je, nie chodzi,siedzi bez ruchu w swoich siuśkach-Panowie określili ją: "z niej już nic nie będzie" :( Dziś po 10 ma ją obejrzeć wet.....Ale ona jest w strasznym stanie-stres,inne psy i pewnie jakaś choroba.... Do szukania jeśli nie umrze DS lub DT na cito !!!!
2. cudnego charakteru, około 2-3 letni prawie-jamnik (nie wyjmowałam-ale chyba pan pies); gdy oglądałam szczeniaki śmiał się do mnie i próbował wejść mi na ręce-słodki niesamowicie,przytulak i baaaaaardzo chce do nowego-swojego domu...miłośnik jamników poszukiwany;)
3. nowy mieszkaniec-od tygodnia - pięknej urody ON, facet, młody, na początku ciut zdenerwowany, nie dał podejść do siebie, warczał-obecnie zachowanie w porządku-dał się głasknąć przez kraty...

Ogólnie-psiaków jest obecnie ok. 60 (!), szczeniaków sporo ale tych ciut większych, na pierwszy rzut oka większość psów bardzo przyjazna i zdrowa.....
Żal mnie ścisnął gdy one wszystkie pchały mi się do rąk.........

Posted

Dzięki nellyduży za relację.
O maatko...szkoda że nie ma zdjęć tej starszej pudelki...ciotki pudelkowe ratujcie. Nelly a ten jamnik to nie jest ten sam, którego zdjęcie wrzuciłam na pierwszą stronę tego wątku? Czyżby tak długo na dom czekał? O tym ONku słyszałam, jeszcze jakiś czas temu nie dało rady do niego podejść...widać że usiadł na tyłku po kilku dniach w schronie.

Posted

Nie ma za co dziękować...naprawdę..
As_ko niestety fot nie zrobiłam gdyż moja komórka pełna a zrzucić na kompa nie umiem :( :)
Staruszka (zęby w złym stanie albo brak) wygląda na totalnie zobojętniałą na swój los...Jak pracownik wziął ją na ręce nawet nie miała siły unieść głowy:( Wisiała w jego rękach jak kawałek szmaty:( Najsmutniejszy widok świata....
Co do jamniora-to nie ten sam... Ten co siedzi w boksie jest czarny, z pięknymi brązowymi podpaleniami na pyszczku, skoczny jak wiewióra :) mówię-próbował hopsnąć tak wysoko aby trafić w moje ręce...
ON-ek zachowuje się całkiem fajnie aczkolwiek po otworzeniu boksu ma skłonności do wędrówek-pobyt w schronie go wyciszył ale próbuje stamtąd nawiać;)

P.S. na bieżąco fundacja VIVA im dowozi karmę ale nie ukrywali że suchej oraz dla szczonków w puszkach bardzo by potrzebowali-psy na codzień żywione mięsem z hipermarketu-w weekend dostają suche....

Posted

sobota to jutro?
zobacz czy ona jest, porob jej fotki, zaloze jej watek, sprobuje pozbierac kasy na weta i karme i jak sie uda ogarnac temat finansowo to sciagne ją do siebie na dt...
ale ja kasowo teraz bardzo bidnie i nie moge pozwolic sobie na wziecie psa bez zabezpieczenia finansowego...

Posted

Dzwoniłam do schronu i uzyskałam info od pana, który stwierdził, że "jest tylko rano a potem nie" więc nie wie co się stało ze starszą sunią bardziej terierowatą niż pudlowatą, bo jej nie ma i że pudlowatych szczeniaków też nie ma:roll:
Może As_ko będzie w schronie to sprawdzi...

Posted

Equus napisał(a):
czyli nie ma tych już szczyli jednak :( a ta starsza suczka pewnie nie przeżyła
Energy a kiedy dzwoniłaś?



Tuż przed napisaniem postu:shake:
Zgubiłam pw z telefonem do Ciebie:placz:

Posted

no to szkoda tych szczyli bo nie wiadomo gdzie poszły, a co do staruszki :( skoro tak cierpiała to może i lepiej że już się nie męczy...
zaraz Ci prześlę PW

Posted

Equus napisał(a):
no to szkoda tych szczyli bo nie wiadomo gdzie poszły, a co do staruszki :( skoro tak cierpiała to może i lepiej że już się nie męczy...
zaraz Ci prześlę PW


Ja tylko cholerka nie wiem czy ten pan wiedział o co pytam:roll:

Posted

Słuchajcie-ja psiury w piątek rano widziałam na 100% !
Czarne pudelkowate dwa szczonki, jeden brązowy maleńki, o staruszce pudelce nie wspominając!!! Znawcą ras wybitnym nie jestem ale terierkowata to ona nie była.... Bliżej jej było do pudelka..a jeśli jej już nie ma :( to znaczy, że ukrócili jej cierpienia... Proszę pytać o weterynarza Artura (tak ma na imię ten Pan, który miał zadecydować o jej losie).
Aha-maluchy wszystkie były w ostatnim boksie licząc od wejścia....tam siedział też ten a'la jamiorek.

Posted

Wiem Energy :) ja czuję, że nie kwestionujesz..tylko mnie dziwi co przez jeden dzień z nimi zrobili?!
Na 2 szczony mieli chętnych z Lublina-na dniach mieli przyjechać-jedna sunia na pewno zostawała wolna.... Szkoda, że tak jakoś po łebkach robią to co robią.... ;(

Posted

Nie było mnie dzisiaj w schronie, bo niestety z samego rana wylądowałam z własnym psem w lecznicy. Dzisiaj 2 szczeniaki miały jechać do Lublina, więc pewnie pojechały, a dostałam w ostatnich dniach kilka maili od różnych ludzi, więc ten trzeci pewnie też dom znalazł wczoraj albo dzisiaj.
Equus, szczyli wcale nie szkoda, dobrze że trafiły do domów, a nie siedzą dalej w schronie i czekają aż się nad nimi ktoś zlituje. Nie mieliśmy pewnego DT ani kasy dla żadnego z nich. Mam tylko nadzieję że zabrali je rozsądni ludzie, ale na to nie mam żadnego wpływu przy adopcjach schroniskowych.
Okazało się że mały, czarny pudlowaty piesek (braciszek tej suni z ogłoszenia) o którym wam pisałam wcześniej, że moja mama widziała go na rękach małego chłopca, mieszka 3 piętra nade mną. Dzisiaj rozmawiałam z sąsiadką (babcią chłopca) i potwierdziła to co pisałam wcześniej. Matka pudel, ojciec mix...szczeniaków było 5...3 wylądowały w schronie.
Moja mama mówi że jak była ostatni raz w schronisku z uczennicami to nie widziała tej starszej suczki (pudla).

A...w szkole, dzięki akcji "Na pomoc schronisku" udało się uzbierać 140zł na zakup suchej karmy dla piesków :)

Posted

as_ko napisał(a):
Mam tylko nadzieję że zabrali je rozsądni ludzie, ale na to nie mam żadnego wpływu przy adopcjach schroniskowych.


No Equus na pewno też o to dokładnie chodziło, bo jak na Mikołajowe prezenty to różnie może być:shake:Oby były szczęśliwe:lol:

Posted

No dokładnie, pewnie że dobrze, ze w schronie nie siedzą, byleby dobrzeb trafiły i nie wróciły za tydzień do schronu
as_ko a wybierasz się do schronu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...