psiamama Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Jak oduczyc skakania na ludzi? Z radosci oczywiscie. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Nauczyc siadac przy powitaniach. Zofia Quote
darek Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Ignorowac psa,odwracając sie bokiem i mówiąc stanowczo ,nie,nie wolno lub fe.Nie odpychaj psa,bo pomyśli,że chcesz sie z nim bawic i ze to co robi jest ok. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 A pies moze skojarzyc - nie, nie wolno lub fe z faktem podejscia do czlowieka... No i oczywiscie musi miec skojarzone co to znaczy nie. Ja wole nauczyc psa jak ma sie witac prawidlowo, na haslo. Niz w jakikolwiek sposob kontakt z czlowiekiem obrzydzac. Zofia Quote
Marmasza Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Mrzewinska napisał(a):A pies moze skojarzyc - nie, nie wolno lub fe z faktem podejscia do czlowieka... No i oczywiscie musi miec skojarzone co to znaczy nie. Ja wole nauczyc psa jak ma sie witac prawidlowo, na haslo. Niz w jakikolwiek sposob kontakt z czlowiekiem obrzydzac. Zofia Można jeszcze dodać, że łatwiej jest nauczyć psa jak ma się zachowywać w jakiejś sytucji niż oduczyć (już nabytego) zachowania. Ponadto pamiętajmy, że z faktu iż pies przestanie (na skutek działań wygaszających) skakać na jedną czy dwie osoby nie wynika, że przestanie skakać na ludzi w ogóle. Dlatego lepiej psa nauczyć jak ma się zachowywać na powitanie i konsekwentnie tego wymagać. Quote
sota36 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Hmmm- u nas jest troche gorzej, jesli chodzi o skakanie. Otoz mlody (jutro konczy 2 lata) to "plecak! Niestety, kiedy byl maly nie ignorowalam skakania i kiedy urosl mam klopot. Pies skacze nie tylko przy powitaniu, ale przy zabawie. Uwielbia (tak mysle) skakac na plecy, podkrada sie i hop juz go mam wlasnie na plecach. Karcimy, mowimy ostro "fe" , odwracamy sie bokiem, by mu owo skakanie utrudnic, czasem zdaje to rezultat, czeciej nie. Pies chodzil na szkolenia i niestety nie pomogly w kwestii owego nauczonego zachowania. Stosowalismy nawet blokowanie kolanem podniesionym, ale mlodego to nie zraza. Czasem skutkuje tez, kiedy nas pedzi wyciagnieta reka przed nas i ostre "nie wolno, nie skacz", no ale co jesli pies "atakuje" z tylu??? Macie jakies prpozycje, by go tego oduczyc??? Czy moze pogodzic sie , ze mamy nie psa, a kangura????? Quote
Guest Mrzewinska Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 40 razy dziennie podprowadzac na smyczy, z przodu, z tylu, z boku, do kogos z rodziny, haslo - siad, przywitaj, poglaskanie jako nagroda. Krotkie.I natychmiast waruj, siad, idziemy, siad, smakol. W dystansie od goscia. W domu pies na krotkiej smyczy przyczepionej do obrozy, do kazdego wchodzacego ten sam rytual. Nauczenie warowania lub siedzenia w korytarzu jak ktos wchodzi, przechodzi, wychodzi, biega. Tez 40 razy dziennie trening nagradzany, bez przymusu ani kary. Trening przy otwartych drzwiach, za ktorymi nikogo nie ma, potem ktos jest, drzwi uchylone, otwarte, pies ma siedziec. Jak nie siedzi, to znaczy ze niewiele pamieta z PT, trzeba powtarzac. Jesli pies chce skoczyc - spokojne informacyjne - nie, zblokowanie smycza, bez gniewu, bez krzyku, bez szarpania - podprowadzenia jeszcze raz, siad przywitaj, dobrze. Mozna pomoc sobie, o ile pies aportuje, podawaniem mu przez wchodzacego aportu - tylko jesli pies usiadzie - i wtedy chodzenie przy nodze z aportem. Wiele innych wersji tez jest, zaleznie od reakcji i dotychczasowego wyuczenia zachowan. Zasada - bez krzyku, bez przymusu, maksymalne wyspokojanie. Po miesiacu - o ile nie dopuscicie do zadnego przypadkowego skoku - powinna byc widoczna poprawa. Zofia Quote
sota36 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Ok, ale co zrobic podczas spacerow jak pies idzie spokojnie, zostaje w tyle, bo trawke trzeba obsikac i nadle - hop! na plecy! Quote
Guest Mrzewinska Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Miec oczy dookola glowy i uniemozliwic to, nie pozwalac zostawac z tylu, robic cos z psem caly czas na spacerze, a sikac ma na haslo, proste jak konstrukcja wyżymaczki:evil_lol: Zofia Quote
psiamama Posted July 5, 2006 Author Posted July 5, 2006 Wszystko fajne tyle ze znajomi nie ignoruja bo sie ciesza na jej widok. Witanie z rodzina niewykonalne bo rodzina to 2 letnie dziecko i maloobecny maz - na dziecko i meza nie skacze. Najwiekszy problem mam na spacerze. Skacze na obcych z reguly na wlascicieli psow. Oni tez sie ciesza, bo fajny piesek. Jak prosze o ignorowanie to patrza jak na wariata. Jak jest na smyczy to nie skacze, skacze jak jest luzem. I co robic. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 To ja mam pytanie - czy co najmniej przez miesiac 40 razy dziennie cwiczylas podchodzenie ze spokojnym siadem? Czy wypracowalas, co znaczy haslo - przywitaj? W domu i poza domem? Czy nauczylas, ze bez tego hasla pies nie podchodzi do nikogo??? Tajemnica popularnosci p. Fennelowej i p. Fishera tkwi w w jakze wygodnych receptach - nie witac, ignorowac, nie przepuszczac przez dzrwi, jesc przed psem - i oto stanie sie cud! Pies zacznie rozumiec nasze oczekiwania!!! A tu cudow nie ma. Jesli pies ma zrozumiec, czego oczekujemy, musi sie pracowac. Zofia Quote
psiamama Posted July 6, 2006 Author Posted July 6, 2006 Jak byla mala to uczylam ja metoda klikerowa. Chodzilysmy na szkolenie. W pewnym momencie przestala byc zainteresowana szkoleniem. Wszystko inne bylo ciekawsze. Odpuscilam szkolenie. Pozniej probowalam, ale ona byla zbyt duza i w zasadzie to ona mnie szarpala i robila to co chciala. Cwiczyla tylko jak mialam jedzenie w kieszeni. Chodzilam wszedzie z zarciem, ale zaczela mi tyc, wiec musialam przestac karmic na spacerach. Bledne kolo. Pies robi to co ja chce tylko wtedy gdy jest nagroda. Jak nagrody nie ma to nie robi nic. Poza tym pies teraz najczesciej wychodzi z mezem, a mezowi skakanie nie przeszkadza. Cala stytuacja bardzo sie pogorszyla, jak musialam lezec w ciazy i pies ze mna nie pracowal. Teraz mam male dziecko i jest problem z czasem na cwiczenie. Wiem wiem ze bez pracy nie ma kolaczy. Myslalam zeby oddac ja na szkolenie stacjonarne, ale ona nie bedzie mnie sluchac, bo jest bardzo cwana. Jak wie ze mam jedzenie w kieszeni to jest pies - aniol. Jak zarcia nie ma to sie zaczynaja schody. Nie moge jej ciagle karmic na spacerach, bo to zarlok i tyje. Quote
nefre Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 jak napisałam już w tym temacie tyle że na goldach/labach zabieraj ze sobą piłkę na spacer i niech pies nie biega sam dla siebie tylko dla zabawy z piłką.Labki uwielbiają aportować więc przu odpowiednim nakręceniu na piłkę pies na spacerze poza nią świata nie bedzie widzial i poprawi to też wasze relacje. Nie będzie musiała odchodzić szukac zabawy czy towarzystwa bo zabawę będzie miała zapewnioną dzięki tobie. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 No a nie wprowadzilas hasla, KTORE ZARCIE ZAPOWIADA??? Ja zawsze przed nagroda typu - zarcie, pilka, daje haslo potwierdzajace dobre wykonanie pracy. To haslo zapowiada nagrode i z czasem nabiera wartosci nagrody. Oczywiscie co jakis czas nagroda po tym hasle jest:evil_lol: Najpierw byla za kazdym razem, potem czesto ale nieregularnie, potem coraz rzadziej nieregularnie. Dzieki temu pies potrafi pracowac przez poltorej godziny za obietnice rzucenia pileczki lub uczestowania jednym smakolem. Zofia Quote
psiamama Posted July 6, 2006 Author Posted July 6, 2006 "No a nie wprowadzilas hasla, KTORE ZARCIE ZAPOWIADA???" No nie :(, tzn bylo to klikanie klikerem, ale na sam kliker nie reaguje. Musi byc zarcie. Quote
psiamama Posted July 6, 2006 Author Posted July 6, 2006 Najgorsze jest to ze ona jest cwana i juz ma 4 lata wiec kombinuje jak kon pod gore, zeby sie nie narobic. Wykorzystuje tez to ze za bardzo dla niej czasu nie mam (male dziecko). Dobrze, ze chociaz z malym maja raczej dobre relacje, choc tez wytresowala sobie dziecko. Dziecko jak dostanie cos do jedzenia to biegnie do psa i sie dzieli. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 No to trener chyba cos nie tak wytlumaczyl. Proponuje zmienic trenera. Zofia Quote
Niufomanka:) Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Pies chyba nie powinien ustawiać sobie ludzi (dziecko też człowiek:loveu: ). Później może starac się nad nim dominować. Nie pozwól na to. A co do tego skakania... moja niufka (którą wielu nie uważa za niufke ale mniejsza z tym:cool1: ) ma 6 miesięcy, ale wytrwale oduczam ja skakania. Denerwują mnie ludzie, którzy kiedy pies na nich skacze mówią,: Niech sobie skacze, niech się bawi!" a potem do pieska " no czesc śliczna kochana moja...":mad: Nie rozumieją że wszystko psują, całą długomiesięczną pracę. Więc postanowiłam zrobic inaczej- pies wcale nie wita się z obcymi!:evil_lol: jak nie potrafia się zachować, to nie! Jak ktos do niej podchodzi i widzę że mała chce się juz bawić, to od razu mówię " Proszę jej nie głaskać" skutkuje;) A domownicy maja na nia swoje sposoby. kiedy tylko podchodzi do taty, od razu sie kładzie, a ja sobie z nia radzę, bo się dobrze znamy:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.