GeBa Posted July 20, 2006 Posted July 20, 2006 :lol::lol::lol: No tak mi sie wydawalo ze to ten sam glus ktorego w pazdzierniku tulilam i oddawac nie chcialam Oddać go czy nie? czyli myzianko przytulanko a ten duzy wujek byl fajny chcial sie ze mna bawic -nawet jak ja nie chcialem Quote
Szantina Posted July 20, 2006 Author Posted July 20, 2006 O rany - jaki on był malusi..... Melduję,że listwy i fotel ocalały:multi: Jeszcze jutro pociapram i ....zobaczę czy już zapamiętał''lekcję'' No i ''Dropsiński''dzisiaj się doigrał:mad: . Wieczorem bawił się z kumplem( szczeniakiem) ,po zabawie każde z nas w inną strone,ja wołam Dropsa a on ma mnie w.....wielkim poważaniu.Zupełna olewka.I to za każdym razem jak młokosy się wybawią.Tamten dużo młodszy a bardziej ''usłuchany'' Jak jest sam i bawi się jabłuszkiem to z wracaniem do mnie nie ma większego problemu. No to jutro''młody'' się zdziwi - zamiast przyjemnego spacerku z bieganiem za jabłuszkiem będzie spacerek na smyczy i z przypomnieniem wszelkich wcześniej poznanych komend. Na białe to zawsze działało( tylko mnie nie bijcie - to będzie jeden taki spacer,mam nadzieję,że kolejny nie będzie potrzebny) Quote
AMIŚKA Posted July 20, 2006 Posted July 20, 2006 No to jutro''młody'' się zdziwi - zamiast przyjemnego spacerku z bieganiem za jabłuszkiem będzie spacerek na smyczy i z przypomnieniem wszelkich wcześniej poznanych komend. SZANTINA nie tak:lol: Nie z jamnikiem.:lol: Czy on ma jakiegoś przysmaka?Coś co bardzo lubi? Nie daj mu jeść i glodnego zabierz na spacerek i na zabawę z kolegą .Niech się bawi a Ty blisko niego zawołaj i daj smakołyka ,jak będzie przychodził to wtedy stań dalej i wołaj ale nie na smycz,daj smakolyka i niech sie bawi,po kilku dniach nie dawj za każdym razem smakołyka tylko wolaj i popieść,poklep i dalej niech sie bawi .Za jakiś czas będzie przychodził na tychmiast:lol: Quote
Szantina Posted July 21, 2006 Author Posted July 21, 2006 O rany....no to klapa...:shake: Drops nie przyszedł na ulubione jabłuszko,ani na nic innego.On lubi tylko kilka przysmaków ale....w domu.Na dworze traci nimi zupełnie zainteresowanie. Niestety nasze spacerki z psim kolegą nie są codzienne,więc ..... Ratunku - zupełnie nie wiem co zrobić( a dzisiaj mu daruję....) Quote
GeBa Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 Szantinka cioteczko kochana nie rob nic chlopak musi sie wyszalec a szalenstwo z kumplem no coz neima nic lepszego. Niestety Drops wchodzi w okres psiego buntu to juz nie szczenius ktory sie pilnuje "mamusi" na kazdym kroku. Na swoim terenie czuje sie bezpieczny i dlatego tez sprawdza ciebie co ty zrobisz jak on nie przyjdzie.A nuz widelec nei powiesz nic i bedzie mozna szalec dalej :lol: Na Jurka skutkowalo jak kilka razy mu sie schowalam pozniej juz bardziej sie pilnowal ale coz przyzwyczaj sie do tego ze ty idziesz do przodu a Drops podaza w zupelnie innym niz ty kierunku. Juras tez do czsu jak skonczyl 2 latka na spacerkach -oczywiscie tych szybkich chadzal na smyczce teraz chlopk zmadrzal wiec ma psia wolnosc ale czasem tez mu trzeba przypominac ze ta droga ktora zmierza nie dojdzie do domu. Poza tym u nas chadzamy z niedzwiedziem ktory pilnuje swojej czarnej maskotki (gorzej jak puszcza sie razem w sina dal ;)) Quote
Szantina Posted July 22, 2006 Author Posted July 22, 2006 Wygląda mi na to,że to ''bunt młodzieńczy'':lol: Ale znalazłam na to sposób.... Umówiłam się z właścicielami naszego psiego kumpla Maksa na wspólne zabawy i....będę uczyła Dropsa,że zabawa-zabawą a po niej czas do domku. Może jak zobaczy,ze razem wracamy do domku( na szczęście mieszkamy w tym samym bloku)to szybciej załapie. Trzymajcie za nas kciuki. Quote
Szantina Posted July 30, 2006 Author Posted July 30, 2006 Hej....chwilkę mnie tu nie było. Wiecie co,mam wstrętną panią:-( Wymyśliłą sobie,że nauczy mnie szukania( hihihi....naiwna - ja i tak będę szukał tego co zechcę:eviltong: ).Podobno ma to odwrócić moją uwagę od najlepszej zabawki na świecie - foteli. Przecież nie mogę na wszystko się zgadzać - już uległem i staję w miejscu kiedy mnie o to prosi,prawie zawsze do niej przychodzę kiedy mnie woła i parę jeszcze takich ''drobiazgów''. I wiecie co jest najgorsze - coraz częściej mi mówi ,ze juz jestem dorosły chłop i dlatego więcej zaczyna wymagać.A ja w sobotę skończyłem dopiero 11 miesięcy. Ech ,ciężkie jest życie jamnika - idę podgryzać Astra - przynajmniej on mnie jeszcze rozumie. Merdanko - Drops Quote
Sara Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Drops jamniku, Ty nie wiesz co mówisz ! Szukanie to najcudowniejsza zabawa pod słońcem !!! Nie ma nic wspanialszego nad posługiwanie się nosem :cool3: Wtedy nawet żarcie traci sens ... Tak mniej więcej twierdzi Figa. :lol: Ubóstwia zabawy w szukanie czegoś, wywąchiwanie np kawy w słoiku zamknietej głęboko w szafce itd...A jaki to cudowny sposób na zmęczenie psa ! Wystarczy 15 minut intensywnego wąchania i Figulec pada jak zdechły.:evil_lol: A czy można prosić o jakieś zdjątka młodego kawalera :razz: Quote
Szantina Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 Sara - mam nadzieję,ze i Drops ''padnie'' po takiej zabawie i zaoszczędzi mi kolejnej demolki w domu. Wysłalam zdjęcia do Geby - jak znajdzie chwilkę to je wstawi- sami zobaczycie co to za łobuziak i ...straszny lizuśnik - całuśnik. Teraz jest szczęśliwy,bo wróciła moja córka z wakacji i ...nie odstępuje jej na krok. Quote
GeBa Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 No i oto Drops 11 miesieczny dlugasny glusiek Oto caly JA Zabawy z bialym bratem czyli jak wejsc bialemu na leb Cala trojka. Chlopaki prowadza walki w stylu co mi zrobisz jak cie ugryze?? A teraz ja bede gryzl :cool3: Hej bracie co tak wywaliles ozor zmeczyles sie bo ja mam nowe szalone pomysly Quote
GeBa Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 A tak wyglada fotel tapicerka a`la Drops I jeszcze jedno zdjecie z serii pies zebrajacy Quote
Szantina Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 No ciociu - ja wypraszam sobie tego..''żebrającego'' - ja tylko pilnuje mojego pana,bo on nam kolacyjkę szykuje.No i musiałem sprawdzić,czy wszystkie pyszności wylądują w mojej misce. Quote
GeBa Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 No jak to biale grzecznie czekaja a ten maly glus robi maslane oczka - skad ja znam to blagajace spojzenie zaglodzonego psa ;) A oto jeszcze relacja z powrotu Martusi do domu. Martusia to "małą pani" Dropsa ( a na uszko wam wszystkim powiem ze to moja taka wirtualna ulubienica przytulasnica) Martusia wrocila czarny sie cieszy Bialy spadaj Martusia jest moja no dobra dosc juz czulosci ide cos zbroic Quote
Sara Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Śliczny parówek. Prosimy więcej zdjęć pięknego paróweczka !!!! :cool3::loveu: Ma bardzo ciekawe, ciemne podpalanie. To mu juz takie zostanie czy ściemnieje, a może zjaśnieje ...? Pewnie na spacerze czarny kawaler z białymi wygląda jak gruba ryba z ochroną... :lol: Quote
GeBa Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Sara Dropsowi to raczej tak zostanie no chyba ze go Szantina w ACE wymoczy wtedy bedzie miec marmurka.:megagrin: Quote
SuperGosia Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 GeBa napisał(a):A tak wyglada fotel tapicerka a`la Drops :evil_lol: Wracaja wspomnienia ;) :loveu: Quote
Szantina Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Super Gosia - z ''tego się wyrasta''?? A jak to kiedy?? Błagam - nie mówcie,że to będzie tak zawsze bo......:placz: Quote
SuperGosia Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Wyrośnie zanim się obejrzysz, zobaczysz ;) Zobaczymy się pewnie na warszawskiej wystawie, to sobie porozmawiamy :) Quote
Szantina Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 :placz: czy to się kiedyś skończy???Dzisiaj do fotela dołączyła....sofa. Nie było nas w domu ok 1,5 godz.Weszliśmy i zobaczyliśmy Dropsa ''kołami do góry'' z miną niewiniątka.Białe zachowywały się normalnie.Już wiedziałam,że coś zbroił....A jak usłyszałam jedno,mocne acz niecenzuralne:oops: słowo w wykonaniu mojego męże( a to typ co to raczej przemilczy niż powie) to,az się bałam zobaczyć....No i zobaczyłam....sofa straciła dość sporo oparcia a gąbka walała się po pokoju... Ot i cały Drops:diabloti: Quote
Sara Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 To może udałoby się zorganizować dla niego dużą przestronną klatkę ? Kiedyś może sobie przez niszczycielstwo zrobić krzywdę. Na pewno nie umrze jak przesiedzi te 2-3 godziny w klatce ( odpowiednio dużej oczywiście i jeśli zostanie do niej odpowiednio przyzwyczajony ), a i dla Was będzie to duża ulga. Ja wiem ze to chomiki się trzyma w klatkach, ale naprawdę już lepiej żeby sobie posiedział w przestronnej klatce niż żeby rozwalał mieszkanie prawda ? Quote
Szantina Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 Sara - lekcja z klatką była ''już grana'' - niestety - klęska na całego.Drops owszem super się w niej chował,podsypiał ale...jak drzwiczki były otwarte.Przy zamkniętych darł się jak syrena alarmowa - po 3 miesiącach poddałam sie. Poza tym dopiero by się wściekł jakby zobaczył,ze białe są ''na wolności''. Niestety nie mam możliwości wsadzić wszystkich 3 do klatek( białe to samoyedy czyli sopre odobniki - suka i samiec) A ten mały diabeł potrafi i 8 godzin siedzieć w domku nic nie dewastując.1-2 tygodnie spokoju a później 1-2 dni demolki. Quote
Sara Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 A sposób z czymś ostrym albo gorzkim rozlanym czy rozsypanym na meblach nie zdał egzaminu ? Z połączeniem z zapachem ? Lepiej mieć chyba nieco pachnące meble niż nie mieć ich w ogóle. U nas to zdało egzamin. Zresztą teraz Figa już od co najmniej 2 miesięcy nic nie zniszczyła więc może to przechodzi z wiekiem. Ale ona jest kastratka i dopiero niedawno zaczęła dojrzewać emocjonalnie i jakoś nam się to zbiegło. Aporpos Dropsik będzie reproduktorem ? Quote
Szantina Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 Sara - wszyskiego co mi znane ( albo podpowiedziane) a mające na celu ocalenie mebli już ''przerobiłam''.Drops wygrał....Nawet piekąca paciarajda po kilku dniach nie była przeszkodą do dalszego rozbebeszenia fotela. Dropsa kastrowac nie będę - mam nadzieję,że jak już dorośnie i zdobędzie to i owo na wystawach to zostanie reproduktorem.Może spodoba się i zostanie tatusiem....zobaczymy. Quote
Sara Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Chodziło mi o to czy będzie mógł sobie spokojnie dojrzeć czy nie. Z moich obserwacji kastratów wynika że dojrzewają emocjonalnie nieco później niż niekastrowane psy. Może więc Dropsik szybciej przestanie niszczyć ? Żeby Ci tylko białasków nie zdemoralizował. Życzę Ci żeby jak najszybciej łobuz się uspokoił. Nic innego nie przychodzi mi do głowy ( no chyba że przywiązanie łąńcuchem do kaloryfera, ale to chyba nie wchodzi w grę ? :lol: ;) ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.