docha Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 gratuluję ujęć! wiesz co mi się najbardziej podoba u Marcela, poza jego roześmianym pysiem? Ogon. ...a moja ukochana księżniczka jak zwykle niewzruszona;) Quote
Czarna_Owieczka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 https://lh3.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXukF81YHOI/AAAAAAAAA4s/4Xmnew3CJ_o/_DSC6487.JPG radosny pysiak :loveu: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuk0dqljGI/AAAAAAAAA5A/pDx5-Y5YdCY/s576/_DSC6523.JPG ulala jaka klata :o Quote
kamilka91 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Marcelasty... :loveu: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXukEzYbTUI/AAAAAAAAA4o/rM2kogvkfIo/_DSC6484.JPG - powalające...! Quote
:: FiGa :: Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 [quote name='docha']gratuluję ujęć! wiesz co mi się najbardziej podoba u Marcela, poza jego roześmianym pysiem? Ogon. ...a moja ukochana księżniczka jak zwykle niewzruszona;)Ogon :lol: CHwilami mam ochote go amputowac :diabloti: a Figowa odgryzc :diabloti: On tak nim zawziecie macha ze ciagle cos rozwala :evil_lol: Szklanki lecace na podloge to codziennosc - jak byla choinka to po 2 tygodniach nie bylo ani jednej babki na dole :evil_lol: Figowa to burak jest :watpliwy: [quote name='Czarna_Owieczka']https://lh3.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXukF81YHOI/AAAAAAAAA4s/4Xmnew3CJ_o/_DSC6487.JPG radosny pysiak :loveu: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuk0dqljGI/AAAAAAAAA5A/pDx5-Y5YdCY/s576/_DSC6523.JPG ulala jaka klata :oBrudasna :D Musze ich w koncu w wanne wsadzic :evil_lol: A pogoda dopisuje wiec lada dzien... [quote name='kamilka91']Marcelasty... :loveu: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXukEzYbTUI/AAAAAAAAA4o/rM2kogvkfIo/_DSC6484.JPG - powalające...! Dzieki Kamilko :loveu: Quote
Onomato-Peja Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 https://lh4.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuj_XXD8oI/AAAAAAAAA4c/O-VdqtnbJII/_DSC6476.JPG - to jest świetne!! Quote
kalyna Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Nie zapomnę jaki był bum na dalmatyńczyki po bajce 101 dalmatyńczyków :( i mi rodzice nie chcieli takiego kupić, to to chodziłam z sąsiadką i jej psami na spacer :) i jakoś przeszła mi ta mania, ale psiaki są urocze :) https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuk0dqljGI/AAAAAAAAA5A/pDx5-Y5YdCY/s576/_DSC6523.JPG :loveu::loveu::loveu: Quote
Vilena Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Piłkarz z tego Marcelka no, no :bigcool: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuk0dqljGI/AAAAAAAAA5A/pDx5-Y5YdCY/s576/_DSC6523.JPG Ale ta Figa umięśniona! :megagrin: Quote
docha Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 tak właśnie, chciałam takie same spostrzeżenie umieścić, że figusia ma wyrzeźbioną muskulaturę/ chyba to tak się mówi i kulturystach?/ Quote
:: FiGa :: Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 I znow mam ten niefajny okres z rodzicami... Byloby lepiej gdybym cos zrobila - by mieli powod zachowywac sie tak, jak ma to miejsce wlasnie teraz. I mnie samej byloby z tym lepiej! Bo wiedzialabym ze jestem gnojona slusznie, ze zasluzylam... Kurcze... Ostatnia wyplate oddalam w calosci im... i nie uslyszalam je**** dziekuje! Na snowboard czy cokolwiek innego kase mialam od znajomych, oddam im z nastepnej wyplaty... ale tak, jestem ta zla! Pol nocy darlam koty z mama, nie poszlam dzis na zajecia... wiem ze zle robie, ale znow zaczynam wpadac w ten moj chory stan "wyje**nia na wszystko"... i niech sie dzieje co chce :( I pogoda strrrrraszna... pada deszcz. [quote name='docha']figowa to jest damesa.Przegladalam ostatnio cala nasza galerie - ona nie zawsze taka byla :) [quote name='Onomato-Peja']https://lh4.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuj_XXD8oI/AAAAAAAAA4c/O-VdqtnbJII/_DSC6476.JPG - to jest świetne!!Dziekuje :) [quote name='kalyna']Nie zapomnę jaki był bum na dalmatyńczyki po bajce 101 dalmatyńczyków :( i mi rodzice nie chcieli takiego kupić, to to chodziłam z sąsiadką i jej psami na spacer :) i jakoś przeszła mi ta mania, ale psiaki są urocze :) https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuk0dqljGI/AAAAAAAAA5A/pDx5-Y5YdCY/s576/_DSC6523.JPG :loveu::loveu::loveu: A ja dalmata nie chcialam - tata chcial. Teraz on nie chce, a ja jestem chora na ich punkcie ;) [quote name='Vilena']Piłkarz z tego Marcelka no, no :bigcool: https://lh6.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TXuk0dqljGI/AAAAAAAAA5A/pDx5-Y5YdCY/s576/_DSC6523.JPG Ale ta Figa umięśniona! :megagrin:Bo Figowa duzo sie rusza, biega, wyglupia.. tylko zawsze dzieje sie to w miejscach nienadajacych sie do robienia zdjec. A jak wychodzimy w plener i zaczynamy z Marcelkiem bawic sie pileczka to Figowa siada i pilnuje nas :evil_lol: Ew truchta z nosem w trawie i ma na wszystko oko :lol: [quote name='docha']tak właśnie, chciałam takie same spostrzeżenie umieścić, że figusia ma wyrzeźbioną muskulaturę/ chyba to tak się mówi i kulturystach?/Figula jest koksu, albo kark :evil_lol: Tak sie mowi :evil_lol: Quote
docha Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 słuchaj moja Droga, tak na szybciutko: wczoraj był taki dzień sprzyjający kłótniom i konfliktom, dzisiaj jest dzień sprzyjający dobrym relacjom w rodzinie, więc wykorzystaj ten czas i postaraj się rozładować napiętą "sytuację". Usiądź i spokojnie przeanalizuj.Ja jako rodzic, już dorodnego nastolatka, przypuszczam o co poszło i na całe szczęście nie rozumiem umieszczonych wyżej gwiazdek, ale powiedzenie, że niech się dzieje co chce, nie jest dobrym wyjściem, a opuszczanie zajęć zupełnie nie do przyjęcia w Twojej sytuacji. Tak więc zakasaj rękawy i chwytaj byka za rogi, nie mazgaj się. Pamiętaj, że jesteś kowalem swego życia, a rodziców sobie nie wybieramy, ale ich kochamy. U nas też dzisiaj cały dzień mglisto, dżdżysto i ponuro, a do tego szare miasto i jak tu żyć...? ;) Quote
kamilka91 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 :: FiGa :: napisał(a):I znow mam ten niefajny okres z rodzicami... Byloby lepiej gdybym cos zrobila - by mieli powod zachowywac sie tak, jak ma to miejsce wlasnie teraz. I mnie samej byloby z tym lepiej! Bo wiedzialabym ze jestem gnojona slusznie, ze zasluzylam... Kurcze... Ostatnia wyplate oddalam w calosci im... i nie uslyszalam je**** dziekuje! Na snowboard czy cokolwiek innego kase mialam od znajomych, oddam im z nastepnej wyplaty... ale tak, jestem ta zla! Pol nocy darlam koty z mama, nie poszlam dzis na zajecia... wiem ze zle robie, ale znow zaczynam wpadac w ten moj chory stan "wyje**nia na wszystko"... i niech sie dzieje co chce :( I pogoda strrrrraszna... pada deszcz. Trzymaj się... :calus: Czasem bywa różnie, ale to jednak rodzice... Ja tam lubię deszcz :) Quote
:: FiGa :: Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 docha napisał(a):słuchaj moja Droga, tak na szybciutko: wczoraj był taki dzień sprzyjający kłótniom i konfliktom, dzisiaj jest dzień sprzyjający dobrym relacjom w rodzinie, więc wykorzystaj ten czas i postaraj się rozładować napiętą "sytuację". Usiądź i spokojnie przeanalizuj.Ja jako rodzic, już dorodnego nastolatka, przypuszczam o co poszło i na całe szczęście nie rozumiem umieszczonych wyżej gwiazdek, ale powiedzenie, że niech się dzieje co chce, nie jest dobrym wyjściem, a opuszczanie zajęć zupełnie nie do przyjęcia w Twojej sytuacji. Tak więc zakasaj rękawy i chwytaj byka za rogi, nie mazgaj się. Pamiętaj, że jesteś kowalem swego życia, a rodziców sobie nie wybieramy, ale ich kochamy. U nas też dzisiaj cały dzień mglisto, dżdżysto i ponuro, a do tego szare miasto i jak tu żyć...? ;)Mam nadzieje ze dzis juz bedzie spokoj bo wyjde z siebie. Ja moze rodzicem nie jestem, ale nie rozumiem ich postawy i nie zrozumiem chyba nigdy. Olanie zajec jest spowodowane klotnia, nie odwrotnie. Nie poszlo o to... nawet jesli - ja oplacam sobie szkole i wszystko inne, juz dawno nie dostalam od nich grosza. Moja mama jest w stanie zrobic wiecej dla osoby zupelnie obcej niz dla mnie, to mnie boli :shake: Ja jestem na kazde ich zawolanie, staram sie pomagac jak potrafie, nie raz zmieniam swoje plany i ustawiam je pod nich.... i nigdy nie uslyszalam dziekuje... kamilka91 napisał(a):Trzymaj się... :calus: Czasem bywa różnie, ale to jednak rodzice... Ja tam lubię deszcz :) Spokojnie ;) Wiem ze to moi rodzice i tknac nie pozwole, sama zlego slowa nie powiem... ale pewne rzeczy mnie wkurzaja... Quote
nicnasile Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 a rodziców sobie nie wybieramy, ale ich kochamy. Zdecydowanie bardzo trafne! Figa, 3maj się! Nie wiem o co chodzi, ale wiem, że niezwykle ciężko jest, kiedy nawet nie słyszy się z ust bliskiej osoby, wydawałoby się głupiego (!) "dziękuję". Dla mnie to niekiedy jest najcenniejsza nagroda za coś... Także, ściśnij pośladki i "ogarnij się!" jak to u nas się mówi :) Quote
agrazka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 o kurcze, ja też rodzic i nie zawsze dziekuję, wydaje mi się to takie oczywiste, mnie też synuś nie dziękuję za wszystko - pranie, gotowanie i inne :) a u nas jeszcze wieje silnie :( Quote
:: FiGa :: Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 agrazka, nie mowie tu o "dziekuje" po kazdym kiwnieciu palcem... po sobie Ci powiem, ze kiedy dzieciak nie jest chwalony za sukcesy, a jedynie wytykane jest mu co robi zle to zwyczajnie sie zniecheca. Po co cos robic skoro i tak bedzie zle? Co prawda ja dzieciakiem nie jestem, ale bylam, kazdy byl. Moi rodzice sa dla mnie najlepsi na swiecie, kocham ich i wiem, ze wszystko zawdzieczam, ale naprawde lepiej byloby mi tez i od czasu do czasu uslyszec ze cos jest ok. Tym bardziej ze naprawde nigdy nie sprawialam im zadnych problemow i naprawde jestem na kazde ich zawolanie. Potrafili w srodku imprezy mnie wyrwac bo cos tam - wielka rzecz? Wcale! Imreza bedzie niejedna, wazne zeby pomoc "staruszkom". Ale czy oni zrobiliby to samo dla mnie? Niestety tu mam pewnosc ze moge o tym zapomniec. Dla przykladu... Mama poprosila bym przywiozla jej dzieci na 18 do miasta. Koligowalo to z moja praca, ale co tam przestawilam, bo jej zalezalo. Do pracy pojechalam na 20, a do domu wracalam grubo po polnocy. Autobusy w mojej miescinie juz o tych porach nie smigaja, a do domu z Sbahnu mam ok 2km - mama stwierdzila ze jej sie nie chce po mnie jechac, ogladali w tym czasie jakis film + polecialo kilka niemilych slow. Ok, przeszlam sie, korona mi z glowy nie spadla, choc bylo cholernie zimno... ale po co te docinki? Dodam, ze gdybym nie pomogla mamie zdazylabym na autobus i nie musiala lezc w te zimnice.... Jesli zas chodzilo o jakas kolezanke ktora poprosila mame o zawiezienie gdzies to ta zrywa sie i jedzie chocby w srodku nocy. Albo wysyla mnie, bo wie ze sie zgodze... I to ze mna jest tu cos nie tak? Jestesmy tylko ludzmi, wiec wszystko im wybaczam... mam tylko ich ;) Detka, u nas tez mowi sie "ogarnij sie" ;) :loveu: Fotki... Od rana zajecia, po poludniu praca... wieczorami nie ma slonca... Jesli uda mi sie na weekendzie byc w domu to pewnie cos popstrykamy ;) Quote
nicnasile Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 a jedynie wytykane jest mu co robi zle to zwyczajnie sie zniecheca. Po co cos robic skoro i tak bedzie zle?Chciałoby się rzec "skąd ja to znam?" :roll: Czasem myślę, że to takie metody wychowawcze (?!), tylko nie każdy z takimi właśnie sobie radzi... [quote name=':: FiGa ::'] Detka, u nas tez mowi sie "ogarnij sie" ;) :loveu: Zapamiętałaś o dętce! :cool3: Ostatnio lubię to "przezwisko", jest taakie...urocze :-) Quote
Vilena Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Sylwia, nie załamuj się! :glaszcze: Tak to już jest z rodzicami, jakoś trzeba to wytrzymać... ;) Będzie dobrze :calus: Przytul się do Figulci i Marcelka, a smutki miną :) Quote
:: FiGa :: Posted March 19, 2011 Author Posted March 19, 2011 Dzieki dziewczyny :calus: nicnasile napisał(a): Zapamiętałaś o dętce! :cool3: Ostatnio lubię to "przezwisko", jest taakie...urocze :-) Urocze :lol: Moja Ty... Detko :lol: A jutro snowboard :multi: Quote
Vilena Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Jak było na snowboardzie? Masz jakieś fajne fotki? :) Widoczki, upadki, itp? :) Sytuacja w domu już opanowana? Quote
nicnasile Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 [quote name=':: FiGa ::']Dzieki dziewczyny :calus: Urocze :lol: Moja Ty... Detko :lol: Wiesz, słyszane od przyjaciół nabiera szczególnego znaczenia :) Tak samo jak mówienie "głupek!", ale nie w sensie negatywnym, a wręcz przeciwnie :) Wiesz o czym mówię na pewno, choć trochę to może być niezrozumiałe. Jestem bowiem po kilku godzinach uczenia się historii po francusku z czego nie pamiętam nic i chyba zrobię ściągi :-P A jutro snowboard :multi: Ja w następnym tygodniu (w tym to czasu brak) zabezpieczam desie i niech odpoczywa! A wyciągam rower. Wczoraj byłam na uczelni, na AWFie, wnioski? Czas się wziąć za siebie :-) A i Ciebie jak tam? Mam nadzieję, że na desce się wyszalałaś i naładowałaś baterię pozytywnych emocji :-) Quote
sunshine Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 łe kurde, ale Figa jest napakowana:D Ty jej sterydy do karmy podajesz?:P Tak się szwendam po Shirowo nakrapianych kumplach żeby się zapytać czy znacie jakieś fundacje, strony adopcyjne, organizacje, które mogą nam pomóc. Wczoraj do schroniska trafił 2-3 letni dalmatyńczyk skóra i żebra! Napiszcie na PW jeśli jakoś możecie pomóc:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.