_ChiQuiTa_ Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 [quote name=':: FiGa ::']Nagrałysmy filmika w tym wypasionym pociągu :diabloti: Ale jest on autorstwa Jadzika a ona niewyżyta biedna jest i brzydko kamerowała :shake: Gdybym mogła wyciąć te brzydkie momemnty to pokazałabym Wam go :razz: Przeworsk jest ode mnie 17km i tam też chodze do szkoły :razz: Hehehe no co ty pokaż cały :D pośmiejemy troszku :diabloti::diabloti: a ja do Stalowej mam niedaleko :D:D:D Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Dobrze że u mnie wystarczy kurturalnie powiedzieć żeby na chwile przestali .... Quote
:: FiGa :: Posted March 2, 2007 Author Posted March 2, 2007 [quote name='_ChiQuiTa_']Kochana nie Ty zwaliłaś, tylko te wredne bahory niwychowane skur**** ja bym in dupy skopała żeby sie nie podniosły.... normalnie bym pozabijała.... :/Miałam taki zamiar, ale nie dałam rady trzymać Figowej bo tak się wyrywała :shake: [quote name='_ChiQuiTa_']Hehehe no co ty pokaż cały :D pośmiejemy troszku :diabloti::diabloti: a ja do Stalowej mam niedaleko :D:D:D Ojj niee... tam jestem ja... :oops: A ja mam kawałek, ale pociągiem to mig... :cool3: [quote name='Samturia']ehhhh wk*** mnie takie bachory :mad:Czy ja moge cokolwiek im zrobić?? :placz: [quote name='_ChiQuiTa_']Dobrze że u mnie wystarczy kurturalnie powiedzieć żeby na chwile przestali ....Chciałabym żeby tu tak było :roll: Quote
:: FiGa :: Posted March 2, 2007 Author Posted March 2, 2007 Super :placz: Właśnie się dowiedziałam że jutro mamy zawody w Kolbuszowej :placz: Tak więc idę już spać :( Quote
Karolina_Nett Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Następna :lol: Jeden z najstarszych aparatów cyfrowych firmy Sony DSC P41, uwaga 4.1 mln pixela, brak stabilizatora obrazu, zero jakichkolwiek funkcji :evil_lol: A Wy go tak chwalicie... :roflt: A wygląda tak: Wiem wiem... teraz wszyscy mi tu zazdroszczą... :evil_lol: Chyba mamy takie same aparaty :D. Quote
Xiara Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 aaa jaki śliczny ten goopek :multi::loveu::loveu: Popieram :loveu: :loveu: :loveu: Quote
bonita Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 O moje ulubione fotki :), kropki na tle błękitnego nieba:loveu: Quote
Samturia Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 g_o_n_i_a napisał(a)::candle: Dobry wieczór dobry wieczór:candle: Quote
:: FiGa :: Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 [quote name='Kudłata_Koza']Chyba mamy takie same aparaty :D.Cóż mam nadzieję że Cie nie uraziłam tak go ''wychwalając'' :lol: [quote name='haska_12']Czesc Sylwia :)Cześć ;) [quote name='bonita'] O moje ulubione fotki :), kropki na tle błękitnego nieba:loveu:Tylko zawaliłam tu tym że nie odsunęłam się i cień pada na kropkę, ale też takie fotki ubóstwiam :loveu: [quote name='g_o_n_i_a']:candle: Dobry wieczórBry wieczorek ;) [quote name='Samturia']dobry wieczór:candle:Czyt. wyżej :diabloti: Ech chyba sobie zrobię kilka dni bez dogo, wczoraj wieczorem dużo się działo, mam totalnego doła... :-( Albo nie. Zrobię sobię kilka dni bez świata, ludzi i wszystkiego innego :roll: To co potrafię robić najlepiej to sprawiać przykrośc osobom które są dla mnie ważne... A z resztą.. :-(:-(:-( Quote
Marta_Ares Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 piekna fotka:loveu: :loveu: :loveu: a co do tych bachorow.....:mad: :mad: :mad: Quote
Guest Kamcia_14 Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Cześć Figuś :loveu: :loveu: Jakim cudem nie mam TYLKO :mad::mad: twojego numeru telefonu :mad::mad::mad: . S-K-A-N-D-A-L :mad::evil_lol: A żałuj bo Gonia i inne mają cudne 5 tapetek :obrazic: Quote
Karolina_Nett Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Napisał Kudłata_Koza Chyba mamy takie same aparaty :-D. Cóż mam nadzieję że Cie nie uraziłam tak go ''wychwalając'' :lol: Skąd, ja też uważam to coś za "świetny" sprzęt :lol:. Quote
Kasia Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 :: FiGa :: napisał(a): Byłyśmy dziś na spacerku z Czabutakiem. I wszystko przebiegałoby superwspaniale gdyby nie jeden incydent pod koniec :angryy: Figowa to pies b lękliwy, nie trudno jest ja wystraszyć. Ostatnio dużo z nią pracowałam, była widoczna duża poprawa. Na spacery chodzimy w jedno miejsce oddalone 4km od mojego domu, dziś spokojnie mogłam ją tam spuścić, kręciła się obok mnie i przybiegała na każde zachowanie, ale co najważniejsze nie bała się, bawiła się z jakimś buraskiem który się do nas przyłączył. I oczywiście całe moje szczęście szlag jasny trafił gdy zapięłam ją z powrotem na smycz a zza roku wyskoczyły jakieś wsióry i zaczęły w nas petardami rzucać. Figa była zdezorientowana i przerażona, ja wkurww... a gówniarze za nami nieprzerwanie... Wszystko co udało nam się z Figową zrobić legło w gruzach, całą drogę powrotną szła brzuchem po ziemi, była przerażona... ja nie mam sił z nią zaczynać od nowa :shake: Najgorsze jest to że ja nie potrafiłam jej przed tym ochronić, zawiodłam... zawaliłam na caaaałej linii :( Sylwia to żadna Twoja wina...ja mam z Fidlem to samo i nic na to nie potrafie poradzić ani zadziałać :shake: Kiedyś takim bachorom mało co tyłków nie skopałam jak rzucali petardami w naszą stronę....żałowałam tylko tego,że ja nie miałam przy sobie petard bo odpaliłabym je im w samych gaciach :diabloti: :: FiGa :: napisał(a): Super :placz: Właśnie się dowiedziałam że jutro mamy zawody w Kolbuszowej :placz: Tak więc idę już spać :( Jaki wynik? ;) ........................... Sylwuś wracaj szybciutko.....:placz: Quote
Ewa&kumpel Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 :: FiGa :: napisał(a):Byłyśmy dziś na spacerku z Czabutakiem. I wszystko przebiegałoby superwspaniale gdyby nie jeden incydent pod koniec :angryy: Figowa to pies b lękliwy, nie trudno jest ja wystraszyć. Ostatnio dużo z nią pracowałam, była widoczna duża poprawa. Na spacery chodzimy w jedno miejsce oddalone 4km od mojego domu, dziś spokojnie mogłam ją tam spuścić, kręciła się obok mnie i przybiegała na każde zachowanie, ale co najważniejsze nie bała się, bawiła się z jakimś buraskiem który się do nas przyłączył. I oczywiście całe moje szczęście szlag jasny trafił gdy zapięłam ją z powrotem na smycz a zza roku wyskoczyły jakieś wsióry i zaczęły w nas petardami rzucać. Figa była zdezorientowana i przerażona, ja wkurww... a gówniarze za nami nieprzerwanie... Wszystko co udało nam się z Figową zrobić legło w gruzach, całą drogę powrotną szła brzuchem po ziemi, była przerażona... ja nie mam sił z nią zaczynać od nowa :shake: Najgorsze jest to że ja nie potrafiłam jej przed tym ochronić, zawiodłam... zawaliłam na caaaałej linii :( Nie wiem jak nazwac kogoś, kto na psa idzie z petardami. Ja na szczęście nie mam takiego problemu z moim Kumplem, ale wiem, że to bardzo utrudnia życie. Pies się zazwyczaj boi i najgorsze, że nic nie można z tym zrobic. Kawał Twojej dobrej roboty diabli wzięli. Szkoda... A przede wszystkim szkoda mi Figuśki... Bidulka. Wielki to dla niej stres. Quote
Guffi Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 To nie Twoja wina:shake:. Ja mam to samo z królikiem, już 1,5 roku KOMPLETNIE NIC:placz:. Ale jak ja bym tych normalnie .... no... :angryy: :angryy: :angryy: !!! Trzymaj się i nie poddawaj:buzi:! Wygłaskaj kropa ode mnie! Quote
Dalmatynkaa Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Figa podaj mi adres tych dzieciuchów to ja zrobie z nimi porządek :angryy: Quote
Anusia&Saba Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Jak oni śmiali?! :angryy: Ile oni mieli lat? Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Cześć kochana.. .. :buzi: kurde wszyscy chcą rezygnować z dogo niektóre ciotki już porezygnowały :( ech... smutno bedzie bez Was.... widze że wielkiego doła masz skoro chcesz odciąć sie od całego świata i od wszystkich... ja też mam czasem takie dni że cały dzień siedze w domu wyłączam komórke i nic nie robie... ale teraz mam nowy sposób na doła... (chociaż nie mam ich za często, juz bardzej nerwe) ide biegać... :D no kochana także parę rundek się przebiegnij i Ci przejdzie :) :buzi::buzi: Quote
Tina.Sara Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 [quote name=':: FiGa ::'] Byłyśmy dziś na spacerku z Czabutakiem. I wszystko przebiegałoby superwspaniale gdyby nie jeden incydent pod koniec :angryy: Figowa to pies b lękliwy, nie trudno jest ja wystraszyć. Ostatnio dużo z nią pracowałam, była widoczna duża poprawa. Na spacery chodzimy w jedno miejsce oddalone 4km od mojego domu, dziś spokojnie mogłam ją tam spuścić, kręciła się obok mnie i przybiegała na każde zachowanie, ale co najważniejsze nie bała się, bawiła się z jakimś buraskiem który się do nas przyłączył. I oczywiście całe moje szczęście szlag jasny trafił gdy zapięłam ją z powrotem na smycz a zza roku wyskoczyły jakieś wsióry i zaczęły w nas petardami rzucać. Figa była zdezorientowana i przerażona, ja wkurww... a gówniarze za nami nieprzerwanie... Wszystko co udało nam się z Figową zrobić legło w gruzach, całą drogę powrotną szła brzuchem po ziemi, była przerażona... ja nie mam sił z nią zaczynać od nowa :shake: Najgorsze jest to że ja nie potrafiłam jej przed tym ochronić, zawiodłam... zawaliłam na caaaałej linii :-( Jezuuu... :/ Co za jakieś :mad: Biedna Figusia :( Quote
Bewarka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 [quote name='::FiGa::']Byłyśmy dziś na spacerku z Czabutakiem. I wszystko przebiegałoby superwspaniale gdyby nie jeden incydent pod koniec :angryy: Figowa to pies b lękliwy, nie trudno jest ja wystraszyć. Ostatnio dużo z nią pracowałam, była widoczna duża poprawa. Na spacery chodzimy w jedno miejsce oddalone 4km od mojego domu, dziś spokojnie mogłam ją tam spuścić, kręciła się obok mnie i przybiegała na każde zachowanie, ale co najważniejsze nie bała się, bawiła się z jakimś buraskiem który się do nas przyłączył. I oczywiście całe moje szczęście szlag jasny trafił gdy zapięłam ją z powrotem na smycz a zza roku wyskoczyły jakieś wsióry i zaczęły w nas petardami rzucać. Figa była zdezorientowana i przerażona, ja wkurww... a gówniarze za nami nieprzerwanie... Wszystko co udało nam się z Figową zrobić legło w gruzach, całą drogę powrotną szła brzuchem po ziemi, była przerażona... ja nie mam sił z nią zaczynać od nowa :shake: Najgorsze jest to że ja nie potrafiłam jej przed tym ochronić, zawiodłam... zawaliłam na caaaałej linii :-( Skandal! :mad: jak mogli :mad: Quote
haska_12 Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 :: FiGa :: napisał(a):Byłyśmy dziś na spacerku z Czabutakiem. I wszystko przebiegałoby superwspaniale gdyby nie jeden incydent pod koniec :angryy: Figowa to pies b lękliwy, nie trudno jest ja wystraszyć. Ostatnio dużo z nią pracowałam, była widoczna duża poprawa. Na spacery chodzimy w jedno miejsce oddalone 4km od mojego domu, dziś spokojnie mogłam ją tam spuścić, kręciła się obok mnie i przybiegała na każde zachowanie, ale co najważniejsze nie bała się, bawiła się z jakimś buraskiem który się do nas przyłączył. I oczywiście całe moje szczęście szlag jasny trafił gdy zapięłam ją z powrotem na smycz a zza roku wyskoczyły jakieś wsióry i zaczęły w nas petardami rzucać. Figa była zdezorientowana i przerażona, ja wkurww... a gówniarze za nami nieprzerwanie... Wszystko co udało nam się z Figową zrobić legło w gruzach, całą drogę powrotną szła brzuchem po ziemi, była przerażona... ja nie mam sił z nią zaczynać od nowa :shake: Najgorsze jest to że ja nie potrafiłam jej przed tym ochronić, zawiodłam... zawaliłam na caaaałej linii :( Ja to bym chyba zatłukła jak kota .. :angryy: Tych gówniarzy... jakbym zgarneła to by popamietali :shake: Szkoda słów na takich baranów... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.