Vilena Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Widocznie przedwczoraj nie bylas bo tez fotki byly :evil_lol: :oops: Uuups... byłam! Ale ślepa trochę jestem bo czasem coś przeoczę :lol: Quote
nicnasile Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 https://lh4.googleusercontent.com/_1MmmB7POtnk/TcgesNTH--I/AAAAAAAABWs/E-YAo5m_gNo/DSC_1968.JPG hahhaha, jakby była bielsza, to bym jej nie zauwazyla ;-P [quote name=':: FiGa ::']I pewnie czujesz sie teraz lzejsza ;) Masz wszystko za soba ;) To teraz bedzie kolejne zaciskanie kciukow - za postepy w plywaniu, bieganiu i... imprezowaniu? :evil_lol: I w foceniu jeszcze :evil_lol: PS. coś po ostrości pojechało, ale..zaśmiecę CI tu i tak, haha! :) Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Kochani, Marcelek mi choruje :placz: Nie wiem co sie z nim dzieje :( Czekam na mame i auto i zabieramy go do weta :( Bola bo potwornie tylnie lapy, od wczoraj nie wstaje, a jak wynioslam go na siosio to padl z wyciem na ziemie po 3 sek nieudolnych prob utrzymania sie na lapach :placz: Nie chce pic wody, lejemy mu do pyszczka strzykawka, o dziwo apetyt mu dopisuje... Wera, boska fotka! :) Quote
Vilena Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 O rany! Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, daj znać co z nim jak wrócicie od weta! :( Quote
Avaloth Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Jej mam nadzieję że to nic poważniejszego.. Jak zaczęłam czytac to pierwsze co mi przyszło na myśl to porażenie od kleszcza, Chester niedawno to zaliczył, gorączka, brak apetytu, właśnie nie mógł na tylne łapy wstawać, ale to nie było aż takie silne, jak już się zebrał to był w stanie chodzic kulejąc, no i nie bolało aż tak bardzo. Trzymam kciuki za zdrówko wariata. Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Tez myslelismy ze to klesz i przeszukalismy go dokladnie, bez skutku. Quote
Avaloth Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 U mnie kleszcz wypadł dwa, trzy dni wcześniej, więc Marcel nie koniecznie musi go nadal mieć. Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Wydaje mi sie, ze gdyby Marcel mial kleszcza to zauwazylibysmy to. On jest miziany prawie 24h/dobe - przeze mnie, dzieci, rodzicow. Marcel nie jest osowialy, przed chwilka wrocila mama, doczlapal sie do korytarza, teraz lezy tam i macha ogonem jak goopek... cieszy sie i piszczy, ale wstac nie moze :( Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Sami zobaczcie :( [video=youtube;yBYcy9cr2Y0]http://www.youtube.com/watch?v=yBYcy9cr2Y0[/video] Quote
Avaloth Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 O matko, jakie biedactwo :-( No tak, nie pomyślałam że nie wszystkie psy mają sierśc jak Chester w której wynalezienie kleszczocha jest dosyć trudne. Pisz co z nim jak wrócicie od weterynarza. Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 U Marcelka kleszcze wyczuc mozna podczas glaskania ;) Dostalismy zastrzyk w doopke i o 16:30 mamy pojawic sie znowu. Ale pomoglo, bo Marcel w koncu sie wysiooosial :multi: Przeszedl pare metrow :loveu: Quote
runo Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 mam nadzieje że już będzie dobrze :) biedaczek , aż serce pęka jak tak piszczy Quote
Vilena Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Biedny :( Jesteśmy myślami z Marcelkiem, oby szybko wydobrzał! A wet nie mówił co mogło się stać? A ten zastrzyk to właściwie na co był? Quote
kalyna Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Oj ale biedak :( a od czego to mu było? i zdrówka życzę :) Quote
kajkoowa Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Biedny Marcelek, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!:calus: Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Zastrzyk byl przeciwbolowy, kazali pojawic sie pozniej bo nie dal sie ruszyc, rzucal z bolu. O 17 zmacali go, polazilismy po parkingu pod czujnym okiem wetow i... powinien sie z tego wylizac :sweetCyb: Dziekujemy kochani :loveu: Oj ten Marcelek nasz... :shake: Quote
kamilka91 Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Ale na tym filmiku... Mika też niedawno (miesiąc temu?) przechodziła coś takiego. Masakra :-( Cieszę się, że już lepiej :) I dalej trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie Marcelka ;) Quote
kalyna Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 ale fajnie to nie wyglądało... i dobrze, że już dobrze z nim :) ale ile strachu Ci narobił... oj nie dobry psiak ;) Quote
Avaloth Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Super że już lepiej :) mam nadzieję że minie równie szybko jak się pojawiło Quote
*Magda* Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 I jak tam Marcelek? Co wet wogóle powiedział? Powiedział jakie ma podejrzenia? Quote
Onomato-Peja Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 O rany, az mi łzy poleciały. Dobrze, że chociaż wiadomo co z tym zrobić. ;) Quote
:: FiGa :: Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Przestraszyl nas niemilosiernie :( Weci powiedzieli ze musial sie przeforsowac. Z tym jednak malym szczegolem, ze ostatnio naprawde nie szalelismy na spacerach, bo ciagle lalo :roll: Nasze spacery zawsze sa pelne wyglupow, biegania za pileczka i patyczkami, ale 3 ostatnie dni padal deszcz i ograniczalismy sie do lazenia po lesie, wiec zakwasy odrzucilam od razu i szukalam gorszych rozwiazan :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.