tayga Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 (edited) Wczoraj dostałam informację, że jest psiak w potrzebie. Poszłam we wskazane miejsce zobaczyć co się dzieje... Niedaleko mnie mieszka razem dwóch mężczyzn. Obaj ułomni, ale serducha mają wielkie. Nie wiedzieli co z tym "fantem" począć, gdzie szukać pomocy. Ze wzgledu na ich stan są "olewani". Wyżalili sie Pani w sklepie (prosili o karmę "na krechę"), Ona zawiadomiła mnie. Psiak jakieś dwa tygodnie temu wpadł pod samochód pod domem wybawców. Pozbierali biedaka i umieścili na działce. Podobno był poturbowany lekko, utykał. Doszedł do siebie. Nie moze zostać dłużej na działce. Panowie maja dwa pieski, problemy finansowe, więc zatrzymać go nie mogą. Piesek jest stary, na moje oko moze mieć z 12 lat, albo więcej. Ale przy tym jest taki piękny, łagodny i ufny. Ma paskudny kamień na zębach i ogromne kołtuny. Proszę, pomóżmy mu... Edited August 12, 2012 by tayga Quote
Kaja80 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Jestem tu nowa :oops:. Bardzo ładny pies . Jak można mu pomóc? Jak to się robi :shake:? Quote
tayga Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Witaj Kaju :) Cieszę się, ze zadebiutowałaś na moim wątku. Ten psiak potrzebuje miejsca... idzie zima, nie moze mieszkać na działce. Chyba najlepiej byłoby mu znaleźć dom tymczasowy, gdzie będzie otoczony opieką. Trzeba oczyścić ząbki, rozczesać włoski. O domku stałym az boję się marzyć... Quote
Kaja80 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Dziękuję za odpowiedź taygo :lol:. Będę pytała znajomych. Quote
Poker Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Fajny pies, kamień na zębach widziałam gorszy.Może on nie jest w tym wieku ? a panowie pewnie nie szukali właścicieli,może się jednak zgubił.Chociaż nadzieja matką głupich. Quote
tayga Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Witaj Poker :) Na fotce tego nie widać, trzonowce całe zarośniete kamieniem... Mysle, ze się nie zgubił, pewnie został porzucony. Jeśli miał właściciela to kto dopuścił do takich kołtunów? Panowie go próbują go czesać i nawet im coś z tego wychodzi. Teraz tak myślę... gdzieś w okolicy we wrześniu zmarł starszy pan. Miał pieska, nie miał tutaj rodziny. Pochowano go daleko stąd, mieszkanie zostało sprzedane, pies wyrzucony (nie wiem czy to nie plotka). Moze to ten pies? Dowiem sie dokładnie gdzie to było i z fotką przejdę się do sąsiadów. Quote
2010 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Fajny psiak ...rzeczywiście nie wygłada na staruszka 12-letniego.. Trzeba mu zrobić ogloszenia...A jak on się wabi? No i ten kamień usunąć, bo się gromadzą bakterie a to nic dobrego.... Quote
tayga Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 ick napisał(a):Fajny psiak ...rzeczywiście nie wygłada na staruszka 12-letniego.. Trzeba mu zrobić ogloszenia...A jak on się wabi? No i ten kamień usunąć, bo się gromadzą bakterie a to nic dobrego.... Powinnam zabrać go do weta... niech oceni wiek i jego stan. I niech powie ile za czyszczenie ząbków (z mordki śmierdzi okropnie), bo ja własnie zbankrutowałam po wczorajszym odstawieniu Sisi do domku. W tej chwili nie mam czym podjechać do weta, auto pojechało do Włoch. Psiak się jeszcze nie wabi :( Dopiero się dowiedziałam o jego istnieniu. Quote
Cajus JB Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Wiedziałaś tayga jak mnie zaprosić. Szkoda, że nic o Nim nie wiadomo, ale na pewno uda się Tobie poznać Jego charakter. Jak tylko to się stanie będziemy chłopaka ogłaszać. Do Sisi też dziś zajrzę. Quote
tayga Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Cześć Cajusku :) Do Sisi możesz zerknąć, mieszka w Żywcu :) A staruszka obserwowalam dwie godziny, wszędzie zaglądałam, podnosiłam, grzebałam w zębach. Spoko gość!!!! Zero agresji. Takie uwielbiam :) Przewiozę go do kojca to sprawdze reakcję na inne psy, na koty. Quote
Cajus JB Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Jakie imię Mu nadasz? Taki przystojniak jakieś powinien mieć. Dasz radę z wetem i sprawdzeniem podanych informacji, że może pochodzić z tamtego miejsca? Jak się okaże, że Mu nic nie dolega szukamy domku bezpośrednio od Ciebie? Edit Będzie kanapowiec z Niego jak się patrzy. Quote
tayga Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Na imę to chyba konkurs ogłoszę, chyba ze chcesz zostać ojcem chrzestnym, to coś wymyśl. Z wetem dam radę, z informacjami też. Jak nie jutro to do czwartku (auta nie mam), ale się wyrobię. Aaa... do weta to Straż Miejska może nas zawieźć. Interwencyjny kojec po Sisi się zwolnił, może chwilę pomieszkać. Oby sie tylko nie okazało, że coś przystojniakowi dolega, bo nie mam mozliwości diagnostyki. Ty masz większe doświadczenie w "dojrzałych" psiakach. Myslisz, że znajdziemy mu domek? Quote
Cajus JB Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Potrafisz się zorganizować. Czy mam doświadczenie to nie wiem. Często jestem na wątkach starszych psiaków. Jednym się udaje innym nie. Trzeba Go po prostu ogłaszać tak długo aż Jego człowiek Go dostrzeże. Może na forum rasy. Prezencję ma niezłą. Wpada w oko. Na pewno ma duże szanse. Cioteczki na pewno wymyślą lepsze imię dla Niego niż ja. Quote
tayga Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Postaram się o lepsze fotki, takie spacerkowe. A zorganizować się muszę, nie ma innej opcji. Nie mam własnego auta. Po tym jak zostało masakrycznie rozbite sprzedałam. Musimy jednym się dzielić na razie. Ale szukam czegoś taniego i dużego (co by się każdy pies zmiescił) Z samochodu Straży Miejskiej zrobiłam sobie "psiowóz". Cudownych tam mamy ludzi, zawsze pomogą. A na imię można zrobić bazarek - miałabym na pierwsze wydatki. Nie wiem czy ma pchły, trzeba odrobaczyć, no i te ząbki oczyścić. I Obróżkę muszę kupić, wszystkie mi wyjechały. Idę spać, jutro od świtu wpadam na pełne obroty. Dobranoc :) Na dworze - 2 stopnie!!!! Biedny psiak - nawet budy na tej działce nie ma :( Quote
Cajus JB Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Będzie dobrze. Już niedługo będzie u Ciebie. Bazarek to dobry pomysł. Teraz u mnie krucho z kasą, ale jak tylko zarobię to na pewno coś przystojniakowi prześlę. Quote
tayga Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Dzisiaj Panowie - opiekunowie powiedzieli, że psiak mógłby zostać u nich dłużej (nawet na zawsze), ale mają pewne warunki. Chcieliby budę no i oczywiście stale karmę. To chyba nie jest najlepszy pomysł. Obaj Panowie są chorzy. Nie znam się na chorobach psychicznych, ale widać to już na pierwszy rzut oka. Ogólnie to bardzo dobrzy ludzie. Utrzymują się z prac dorywczych (kopią ogródki), jeden z nich ma rentę. Kochają zwierzaki na swój sposób, w domu mają dwa pieski. Gdyby psiakowi nic nie dolegało i gdyby było cieplej mógłby zostać na tej działce. Ale idzie zima, podobno bardzo mroźna. A psiaczek mimo tego, że ma niezłe futerko jest chudy. Bardzo garnie się do ludzi. Zimą byłby cały czas sam. Wiem, ze Panowie nie będą potrafili zadbać o zdrowie pieska. Quote
tayga Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Jeszcze dzisiaj psiak został na działce. Panowie zrobili mu posłanie w... lodówce :) Oni zajmuja się zbieractwem, głównie złom. Na tę działkę ściągają sprzęt ze śmietników. Lodówka psia wyglada fajnie... Mała, lezy bokiem, wejście do połowy zaktyte deską, całość nakryta kocem, w srodku stara kapa z łózka. Mimo ułomności Panowie wykazali się ogromną pomysłowością. Dostarczyłam karmę. Suchej psiaczek jeść nie chce (ząbki bolą??), puszki wcina. I w Tesco kupiłam takie psie coś we flaku (smakowało). Quote
Cajus JB Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Takich sytuacji nie lubię. Ludzie nie mają możliwości i wiadomo, że pies nie będzie miał łatwo, ale z drugiej strony zrobią bardzo dużo aby było Mu dobrze. Quote
tayga Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Sama nie wiem co lepsze dla psa... Czy go tymczasowo na działce zostawić, czy zamknąć w kojcu. Lecę z nim do weta zaraz. Już wiem - to pies zmarłego Pana. Większość czasu mieszkał na dworze, tylko zimą w domu. Sąsiedzi przez jakiś czas dokarmiali psiaka. Lecz osoba, która kupiła mieszkanie od rodziny zmarłego zburzyła budynek gospodarczy gdzie psiak czuł się bezpieczny. Quote
tayga Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Jesteśmy jakiś czas po wizycie u weta. Nawet wet był przerażony stanem uzębienia: Psiak ma wadę zgryzu, dlatego wiek po zębach trudno określić. Scierają się inaczej, niz u psa z normalnym zgryzem. Ale ma nie mniej niż 10 lat. Waży 9 kg. Jutro na 9 rano ma zaplanowany zabieg na te ząbki, bo całą jamę ustną opanował silny stan zapalny. Prawdopodobnie nie wszystkie zęby da się uratować. Dzisiaj dostał antybiotyk. A ja dostałam... otwarty kredyt u weta :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.