Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zima jest piękna (ale tylko ta prawdziwa, bez pluchy) a ja upałów nie znoszę. smażyć się nie lubię, chyba z tego wszystko wiosna najbardziej mi pasuje ;)

Kaskę się skombinuje...damy radę, damy.

Paula dzięki jak sklecę to Ci wyślę. Może już po ukazaniu się ogłoszeń z bazarku.

Posted

Tak sie zastanawiam ,ze zbieracie kase latami na Samsunga ,to juz 3 miejsce psa , platnego pobytu ,ale czy ktoras z was sie zaiteresowala jak ma pies w tych hotelikach PDT?
Czy ktoras dogomaniaczka psa poznala,zobaczyla jak sie pies zachowuje,jak ma w tych hotelikach,jakie sa warunki w rzeczywistosci.Czy tylko wierzy sie w opisy i zdjecia?
Czy ktos ze sponsoerow wabral sie do tych hoteli ,odwiedzic psa,czy tylko jak kibice dopingujecie zaocznie?
Czy was ciekawosc nie "pozera" zeby swojego podopiecznego poznac ?.Skoro sie wozi psy do adopcji po setki km ,nie widze problemow wybrac sie do Samsunga w odwiedziny !

Posted

w takim razie xxxx zapraszamy! Psanatorium pewnie przyjmie Cię życzliwie!
Łatwo tak klepać to przejedź się te setki km. Siedzisz w domu? masz czas na pisanie długaśnych postów w każdym napotkamy wątku widzę Twoje wpisy, więc co stoi na przeszkodzie?
Wiesz, że ludzie pracują po kilkanaście godz. nie ma ich w domu? i nawet te marne pfff 400 km w jedną stronę robi się na prawdę ogromną wyprawą.
Jak nie pracuję to nie zarabiam- proste. Jak będę na emeryturze (może dożyje) to z nudów i mnóstwem czasu nawet wszystkie hotele odwiedzę.

Posted

magdyska25 napisał(a):
w takim razie xxxx zapraszamy! Psanatorium pewnie przyjmie Cię życzliwie!
Łatwo tak klepać to przejedź się te setki km. Siedzisz w domu? masz czas na pisanie długaśnych postów w każdym napotkamy wątku widzę Twoje wpisy, więc co stoi na przeszkodzie?
Wiesz, że ludzie pracują po kilkanaście godz. nie ma ich w domu? i nawet te marne pfff 400 km w jedną stronę robi się na prawdę ogromną wyprawą.
Jak nie pracuję to nie zarabiam- proste. Jak będę na emeryturze (może dożyje) to z nudów i mnóstwem czasu nawet wszystkie hotele odwiedzę.

Ja zawsze pracowalam i pracuje i robie setki km ,zeby psy skontrolowac,czy do weterynarzy do dobrych klinik zawozic.
To wez sie i szukaj pracy dla chcacego nic trudnego tylko chciec,zeby nie byc tak sfrustrowana kobieta!Kto chce pracowac znajdzie zawsze prace,tylko zalezy jakie sie ma aspracje i wymagania.
Widzisz na wszystko mozna zanlesc czas ja na wszystko czas musze znalesc ,nawet uda mnie sie zerknac na dogomanie.
Tak powracajac do Samsunga to przeciez dla mnie jasne jak slonce skoro ludziie woza od jednego konca Polski do drugiego ,to co za problem od czasu do czasu ,jak juz sniegi stopnialy odwiedzic swego opiekuna,mnie by ciekawosc pozerala jak on sie miewa jakie robi postepy itd.
Ja nie sponsoruje wiec nie widze potrzeby robic 1000km ,zeby sie w tak daleka droge wybierac.Poza tym wyjechac ,zeby widziec po drodze budy ,kojce i lancuchy to wybacz ,to by mnie 10 lat skrocilo moje zycie.Wystarczy mnie ostatni na swieta po 2 latach wjazd do Polski .Myslalm ,ze odwiedze samsunga gdyz jechalam autostrada i widzialam zjazd na Nowy Tomysl ,ale wybacz nie na moje nerwy jest jazda przez wiochy.

Posted

[quote name='xxxx52']Tak sie zastanawiam ,ze zbieracie kase latami na Samsunga ,to juz 3 miejsce psa , platnego pobytu ,ale czy ktoras z was sie zaiteresowala jak ma pies w tych hotelikach PDT?
Czy ktoras dogomaniaczka psa poznala,zobaczyla jak sie pies zachowuje,jak ma w tych hotelikach,jakie sa warunki w rzeczywistosci.Czy tylko wierzy sie w opisy i zdjecia?
Czy ktos ze sponsoerow wabral sie do tych hoteli ,odwiedzic psa,czy tylko jak kibice dopingujecie zaocznie?
Czy was ciekawosc nie "pozera" zeby swojego podopiecznego poznac ?.Skoro sie wozi psy do adopcji po setki km ,nie widze problemow wybrac sie do Samsunga w odwiedziny !
Choć raz pretensje nie są bezpośrednio do mnie!:D

[quote name='xxxx52']To wez sie i szukaj pracy dla chcacego nic trudnego tylko chciec,zeby nie byc tak sfrustrowana kobieta!Kto chce pracowac znajdzie zawsze prace,tylko zalezy jakie sie ma aspracje i wymagania.
A gdzie Magdyska napisała, że jest osobą bezrobotną?


[quote name='xxxx52']Tak powracajac do Samsunga to przeciez dla mnie jasne jak slonce skoro ludziie woza od jednego konca Polski do drugiego ,to co za problem od czasu do czasu ,jak juz sniegi stopnialy odwiedzic swego opiekuna,
Ewentualnie to swojego podopiecznego.
A problem może być taki, że Polska to nie Niemcy i nie mamy tyle autostradek by się szybko przemieszczać po kraju, a po za tym opłaty za te autostrady i przede wszystkim cena paliwa, w przeliczeniu na zarobki, wychodzi jakby nieco drożej niż w Dojczlandzie.

[quote name='xxxx52']Poza tym wyjechac ,zeby widziec po drodze budy ,kojce i lancuchy to wybacz ,to by mnie 10 lat skrocilo moje zycie. Wystarczy mnie ostatni na swieta po 2 latach wjazd do Polski .jechalam autostrada i widzialam zjazd na Nowy Tomysl ,ale wybacz nie na moje nerwy jest jazda przez wiochy.
Bo w końcu u Ciebie w kraju mlekiem i miodem płynącym nie ma wiejskich psów w nieciekawych warunkach, nie ma zaniedbań, nie ma znęcania, ale wszystkie pieski siedzą sobie na poduszeczkach w salonie i ładnie pachnąc czekają na kolejną wizytę w psim SPA:roll:

Posted

ale wróćmy może do meritum.....

analizowałam te filmiki , mam pewne przemyślenia ale to potem

teraz napiszę co o tym wszystkim myślę ( nie będę miłą lilką ), o całej sytuacji Samiego ( pewnie się Wam to nie spodoba)

pies w schronisku - jeden z wielu- przerażony pies - akcja - wyciągamy go , bo taki biedny przecież
kasa - to najważniejsze - zebrać kasę i znaleźć miejsce - co z tego że od początku nie takie jak być powinno - byle by wyciągnąć póżniej się pomyśli przecież

złe miejsce to trzeba przenieść - ale gdzie ? - Jamor !!! - on sobie poradzi - nie poradził , wiedział, że z tego psa nic nie będzie

pierwszy zasadniczy błąd - kastracja- złe założenie że wykastrowany pies jest spokojniejszy - nic bardziej błędnego - pies traci mozliwość okreslenia się w stadzie stanowi zagrożenie , traci mozliwość odpowiednich zachowań , zdrowych zachowań , nie jest czytelny dla innych psów , które też z ogólnie przyjętą normą w Polsce są kastrowane

zostałam wmanewrowana w Samiego pięknym sposobem " na litość" prawie wszyscy co zaczynali akcję pod tytułem " Samsung " dawno się stąd wynieśli ratować inne łatwiejsze psy zostało nas parę z miekkimi sercami i problemem psa , który nigdy, powtarzam nigdy nie będzie taki jak byśmy tego oczekiwali
wróżę marny koniec... bajka o Samsungu skończy się źle... bo jego przystanek "Psanatorium" może okazać się tym ostatnim

a teraz filmy

[video=youtube;TtYQJ5SKbCo]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=TtYQJ5SKbCo[/video]

co widzimy na filmie ?
czlowieka z psami, jeden dopomina sie o dotyk drugi siedzi i obserwuje
OK, co robi czlowiek? prawdopodobnie mówi cos szemrzacym glosem i uśmiecha się...jak człowiek się uśmiecha pokazuje zęby, dla psa z traumą na człowieka to są dwa znoszace sie przekazy te miękkie "gaworzenia" i odsloniete zęby
bez dalszego komentarza...

i drugi

[video=youtube;gPbKnHrtN0o]http://www.youtube.com/watch?v=gPbKnHrtN0o [/video]

co można zauważyć ?

z tylu człowiek z czymś dziwnym (kamera), z przodu człowiek pokazujący zęby,
pies chce po prostu obserwować obie osoby jednocześnie...

on nie ma problemów z psami, wiec ja bym się zwróciła bardziej w stronę psa nauczyciela i przestała pokazywać zęby w jego obecności,
przestała go dotykać bo to nie jest miarą żadnego progresu,
komunikowała się z nim jasnym i prostym językiem ciała...dlaczego osoba( to chyba Asia) z ktora on jest na tej smyczy nigdy nie ustawia sie do niego bokiem tylko zawsze centralnie...
można by powiedzieć: ludzie wysyłacie do straumatyzowanego psa przekazy których on poprostu nie rozumie i tak macie duzo szczescia ze jeszcze nikogo nie pogryzł


powtarzam raz jeszcze ...nie bedzie heppy endu ...
potrzeba rady najlepszego behawiorysty jakiego znamy , potrzeba konsekwencji i jednej metody dla Samiego , której będą się trzymac wszyscy , ktorzy maja z nim stycznosc , jednej , czytelnej dla Samsunga ,


nie zrozumcie mnie źle , nie chcę być niemiła ,nie to jest moim celem , ale trzeba wreszcie coś zdecydować

Posted

[quote name='lilk_a']dlaczego osoba( to chyba Asia) z ktora on jest na tej smyczy nigdy nie ustawia sie do niego bokiem tylko zawsze centralnie...
To wolontariuszka, z którą z resztą Sami ma najlepszy kontakt:roll:

[quote name='lilk_a']potrzeba rady najlepszego behawiorysty jakiego znamy , potrzeba konsekwencji i jednej metody dla Samiego , której będą się trzymac wszyscy , ktorzy maja z nim stycznosc , jednej , czytelnej dla Samsunga ,
Zwykle jest taka zależność, że im specjalista lepszy tym dalej mieszka od źródła problemu, a więc dojazd to już niemało, a do tego dochodzi sam koszt wizyty (ok 200 zł). Ogólnie jestem jak najbardziej ZA, ale trzeba pieniądze na to znaleźć. Z tego co się orientuję to np Marcin Wierzba (mój instruktor) z Wrocławia jest bardzo dobry, ale to 200 km. Nie mówię, że jest najlepszy, ale może przydałoby się popytać behawiorystów jakie mają doświadczenie z lękliwymi psami by nie wybierać specjalisty tylko na podstawie nazwiska.


[quote name='lilk_a']nie zrozumcie mnie źle , nie chcę być niemiła ,nie to jest moim celem , ale trzeba wreszcie coś zdecydować
Czy oprócz behawiorysty masz jeszcze coś na myśli?

Posted

Maćku , nie wiem , myślę od paru dni , patrzę na filmy , i widzę podstawowe błędy
podstawowe , takie których nie powinien robic ktoś kto zajmuje się trudnym psem

może to cofanie się Samiego o którym nieraz piszesz wynika z tego że to, co dobrego wypracuje z Samsungiem jedna osoba , przypuszczam że Ty , niszczy bezwiednie druga , nie specjalnie , zupełnie niechcący

Mam Fiskę która bardzo , ale to bardzo przypomina mi Samiego ( albo odwrotnie, nie wiem jak powinno być napisane )
nigdy nie zachodzimy jej z tyłu , nigdy nie głaszczemy na siłę , respektujemy jej strefą bezpieczeństwa , , nie wykastrowałam jej świadomie ( nawet nie wiecie jak bardzo zmieniło się zachowanie Figi w stosunku do Kredki , która została wysterylizowana - zgodnie z żelaznym punktem w umowie adopcyjnej(!!!) )
są zasady których trzeba się trzymać w kontakcie z psem , tak jak trzeba pamiętać że pies ma zęby, że nieraz niekoniecznie może nas rozumieć , że jest zwierzęciem , że nie należy go mierzyć własną miarą , że nie wolno przypisywać mu cech ludzkich , że będąc " mądrzejszym' choć nie wiem czy to dobre określenie , trzeba nieraz " zniżyć się" choć nie jest to też dobre określenie , do poziomu psa i zacząć " myśleć" jak on
pies musi , powtarzam musi wiedzieć gdzie są granice wytyczone przez człowieka i odwrotnie , nie wchodzi się bez przyzwolenia w strefę psa , którą jest na przykład legowisko , nie gmera się bez przyzwolenia w psiej misce
to podstawowe obserwacje psich zachowań

Maćku najbardziej obawiam się momentu, że my wszyscy , którzy jeszcze zostali z Samsungiem , obudzimy się kiedyś z ręką w nocniku i staniemy przed koniecznością podjęcia ostatecznej decyzji

Posted

Bardzo interesująca byłaby wizyta dobrego behawiorysty, ciekawa jestem jakby ocenił szanse na normalność Samiego.

Sami już nie pierwszy rok jest w hotelu, przez taki czas, pies o zdrowej psychice lecz po przejściach(nawet ogromnych) nawet przy takiej słabej intensywności ćwiczeń , ale codziennym kontakcie z ludzmi, spacerach itp powinien się otworzyć i czerpać radość z towarzystwa ludzi. Sami tego nie robi, happy endu tez tu nie widzę...
Nie wiem, a może jakieś mocniejsze leki by pomogły? Nigdy nie podawałam , więc nie wiem jak jest z działaniem takich psich antydepresantów;)

Posted

lilk_a napisał(a):
może to cofanie się Samiego o którym nieraz piszesz wynika z tego że to, co dobrego wypracuje z Samsungiem jedna osoba , przypuszczam że Ty , niszczy bezwiednie druga , nie specjalnie , zupełnie niechcący

Wszyscy się staramy i wszyscy mamy udział w pozytywnych zmianach u Samiego.
O cofaniu się pisał też jamor...

lilk_a napisał(a):
Maćku najbardziej obawiam się momentu, że my wszyscy , którzy jeszcze zostali z Samsungiem , obudzimy się kiedyś z ręką w nocniku i staniemy przed koniecznością podjęcia ostatecznej decyzji

Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Wracając do stróżowania Samiego - tyle telefonów zawsze jest w sprawie kanapowców, że miały by iść do kojca i w takim przypadku jest zwykle odmowa bo one są towarzyskie, muszą być przy człowieku itd. Tutaj nie ma tej obawy. Samiemu w zupełności do towarzystwa wystarczy drugi pies, a nawet niekoniecznie. Byle coś działo się dookoła wyznaczonego terenu.

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Bardzo interesująca byłaby wizyta dobrego behawiorysty, ciekawa jestem jakby ocenił szanse na normalność Samiego.

Zero? Można te lęki w pewnym stopniu ograniczyć, ale one zawsze będą. Lepiej zaakceptować jego charakter i potrafić go wykorzystać.

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Sami już nie pierwszy rok jest w hotelu, przez taki czas, pies o zdrowej psychice lecz po przejściach(nawet ogromnych) nawet przy takiej słabej intensywności ćwiczeń , ale codziennym kontakcie z ludzmi, spacerach itp powinien się otworzyć i czerpać radość z towarzystwa ludzi. Sami tego nie robi, happy endu tez tu nie widzę...

Najprawdopodobniej Sami długo po urodzeniu nie miał kontaktu z człowiekiem. To by oznaczało, że jest dziki. Dzika sarna zawsze pozostanie dzika, choćby się trzymało ją w ogrodzie przez 3 lata. Podejrzewam, że tu jest ta sama sytuacja. O tyle tylko lepsza, że pies genetycznie jest bardziej otwarty na ludzi niż ta wspomniana sarna.


Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Nie wiem, a może jakieś mocniejsze leki by pomogły? Nigdy nie podawałam , więc nie wiem jak jest z działaniem takich psich antydepresantów;)

Masz na myśli Prozac?;)
Jest jeszcze Calm Aid firmy Scan Vet, który jest dużo silniejszy od Stress Outu.

Myślę, że nie ma tu za bardzo co gdybać, tylko najlepiej znaleźć dobrego behawiorystę, niech Samiego zobaczy, skomentuje, napisze program i wtedy można działać z pełną świadomością, że jeśli to nie przyniesie rezultatów to...jest problem.
Łatwo się mówi, ale lepiej raz wydać na porządnego behawiorystę i zobaczyć większe postępy niż pozornie zaoszczędzić, a później stracić nadzieję.

Posted

dzwoniłam do Magdy Bartoszewskiej ,prawdopodobnie będzie mozliwość przewiezienia na miesiąc Samiego do niej i potem powrót do Psanatorium z programem na przyszłość , oczywiście nie zapamiętałam wiele , więc nic nie napiszę , o kwotach też nie rozmawiałyśmy

napiszę tylko że opisane jej przeze mnie reakcje Samiego rokują dobrze , np widziany na filmie odskok i siad na zagrożenie ( dotyk) tzn że ma reakcję poznawczą
jeśli się na to zdecydujemy to ważne żeby ktoś z Psanatorium zawiózł Samiego i przywiózł spowrotem po miesiącu

mam dzwonić w połowie przyszłego tygodnia i ustalić termin

co o tym myślicie ?

Posted

[quote name='lilk_a']dzwoniłam do Magdy Bartoszewskiej ,prawdopodobnie będzie mozliwość przewiezienia na miesiąc Samiego do niej i potem powrót do Psanatorium z programem na przyszłość , oczywiście nie zapamiętałam wiele , więc nic nie napiszę , o kwotach też nie rozmawiałyśmy

napiszę tylko że opisane jej przeze mnie reakcje Samiego rokują dobrze , np widziany na filmie odskok i siad na zagrożenie ( dotyk) tzn że ma reakcję poznawczą
jeśli się na to zdecydujemy to ważne żeby ktoś z Psanatorium zawiózł Samiego i przywiózł spowrotem po miesiącu

mam dzwonić w połowie przyszłego tygodnia i ustalić termin

co o tym myślicie ?
:multi::multi::multi:

A dokąd by trzeba jechać?:)

Posted

lilk_a napisał(a):
za Radom od Waszej strony 440 km w jedną stronę

Już mniej fajnie:D
Jeśli już będzie coś konkretnie wiadomo to na pewno coś się wymyśli. Już od paru miesięcy czekam na dłuższą trasę, choć niekoniecznie tak długą bo można w jeden dzień nie wrócić;) Pomyślimy...

Posted

Maciek777 napisał(a):
Już mniej fajnie:D
Jeśli już będzie coś konkretnie wiadomo to na pewno coś się wymyśli. Już od paru miesięcy czekam na dłuższą trasę, choć niekoniecznie tak długą bo można w jeden dzień nie wrócić;) Pomyślimy...
to faktycznie kupę kilometrów

to ja czekam na Wasze opinie , bo czasu niedużo , muszę znać decyzję do środy przyszłego tyg

Posted

magdyska25 napisał(a):
a koszta...?

no właśnie już wiem
koszt tego miesiąca to 600 zł plus transport w dwie strony , pytałąm Asi czy mają transport , mają , koszt kilometra 85 gr minus rabat dla Samiego ( jeszcze nie wiem ile) ale to w sumie do przejechania ok 1700 km w obie strony dwa razy .... pożre nas to żywcem

Posted

Maciek777 napisał(a):
Sam transport (ktokolwiek by nie jechał) będzie zbliżony do ceny za miesiąc pobytu:(
Chyba żeby znaleźć jeszcze jednego zwierzaka, którego by zabrać ze sobą:roll:
mówisz o podróży w jedną stronę ?

Posted (edited)

lilk_a napisał(a):
mówisz o podróży w jedną stronę ?

W obie:roll:
Mały (lub średni) samochód na gaz (lub nowoczesny diesel) (przy jeździe po kosztach) da radę zrobić te 1800 km za 350 zł. Plus ewentualne opłaty autostradowe. To tylko teoria...

Edited by Maciek777
Posted

Ja mam propozycję:
Pojadę całkowicie za darmo i zostanę tam z Samim przez miesiąc jeśli będę mógł się przez ten czas poduczyć u Pani M.B. (moje hotelowanie też gratis) ;)

Posted (edited)

lilk_a napisał(a):
Maćku , nie wiem , myślę od paru dni , patrzę na filmy , i widzę podstawowe błędy
podstawowe , takie których nie powinien robic ktoś kto zajmuje się trudnym psem

może to cofanie się Samiego o którym nieraz piszesz wynika z tego że to, co dobrego wypracuje z Samsungiem jedna osoba , przypuszczam że Ty , niszczy bezwiednie druga , nie specjalnie , zupełnie niechcący

Mam Fiskę która bardzo , ale to bardzo przypomina mi Samiego ( albo odwrotnie, nie wiem jak powinno być napisane )
nigdy nie zachodzimy jej z tyłu , nigdy nie głaszczemy na siłę , respektujemy jej strefą bezpieczeństwa , , nie wykastrowałam jej świadomie ( nawet nie wiecie jak bardzo zmieniło się zachowanie Figi w stosunku do Kredki , która została wysterylizowana - zgodnie z żelaznym punktem w umowie adopcyjnej(!!!) )
są zasady których trzeba się trzymać w kontakcie z psem , tak jak trzeba pamiętać że pies ma zęby, że nieraz niekoniecznie może nas rozumieć , że jest zwierzęciem , że nie należy go mierzyć własną miarą , że nie wolno przypisywać mu cech ludzkich , że będąc " mądrzejszym' choć nie wiem czy to dobre określenie , trzeba nieraz " zniżyć się" choć nie jest to też dobre określenie , do poziomu psa i zacząć " myśleć" jak on
pies musi , powtarzam musi wiedzieć gdzie są granice wytyczone przez człowieka i odwrotnie , nie wchodzi się bez przyzwolenia w strefę psa , którą jest na przykład legowisko , nie gmera się bez przyzwolenia w psiej misce
to podstawowe obserwacje psich zachowań

Maćku najbardziej obawiam się momentu, że my wszyscy , którzy jeszcze zostali z Samsungiem , obudzimy się kiedyś z ręką w nocniku i staniemy przed koniecznością podjęcia ostatecznej decyzji

Prawie ze wszystkim sie zgdzam(oprocz kastracji samcow,bo suczki to inna para butow)
Moje spostrzezenie z pierwszego filmu :dziwi mnie postepowanie osoby ktora jest opiekunka psa.Nigdy sie nie glaszcze na sile psa ,dziwi mnie ze nie pracuja ze smakolykami,to nie czlowiek podchodzi do psa tylko pies musi podejsc do czlowieka i z reki zjesc.czasmi nalezy i godzinami czekac az pies przezwyciezy strach .podajemy smakolyk socjalnemi i wystawiamy reke ze smakolykiem samsungowi nigdy nie patrzac mu w oczy gdyz jest to prowokacja.linka do cwiczen jest za krotka ,pies nie ma mozliwosci ucieczki,czuje sie osaczony

na podstawie drugiego ujecia zaobserwowalam ,ze pies jest tak jak lilk_a napisala ,jest zdekoncentowany ,po drugie nigdy na sile nie zblizamy sie do psa i nie glaszczemy psa z nienacka.Mozemy tylko podczas zabierania smakolykow z reki,dotknac pyszczka psa.
Czemu nie pracuje sie w kagancu,lince min15 i mozna dodtkowo :szelki i obroza zaciskowa i linka metrowa

Edited by xxxx52

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...