eve-w Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 docha napisał(a):pewnie to są dodatkowe czynniki zewnętrzne, które miałyby rozpraszać psa w akcji. właśnie też mi się tak wydaje, dlatego pytam czy jest głośna bo w rękach nigdy czegoś takiego nie miałam :) i nie wiem jakie odgłosy wydaje.. Quote
docha Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 takie cóś jest potwornie głośne, dlatego wielki podziw dla psiego zaangażowania. Quote
lilk_a Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 xxxx52 napisał(a):Obejrzalam prace z malinois,szczerze mowiac nie lubie patrzec na ataki psow na czlowieka ,nawet kontrolowane. ja lubię , ale tylko w przypadku ataku na pozoranta lub na bandytę ;) docha napisał(a):takie cóś jest potwornie głośne, dlatego wielki podziw dla psiego zaangażowania.faktycznie w niczym mu to nie przeszkadza, robi swoje i juz Quote
eve-w Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Samsung też tak będzie umiał :) albo weż go Jamor naucz, żeby odkurzał, co? będzie go wtedy można ogłaszac jako psa, nie pracującego, ale sprzątającego :eviltong: Quote
Malwi Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 docha napisał(a):takie cóś jest potwornie głośne, dlatego wielki podziw dla psiego zaangażowania. wcale nie jest aż tak tragicznie głośne ... poziom natężenia dźwięku mniej więcej jak stary odkurzacz ;)) Quote
jamor Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 docha napisał(a):pewnie to są dodatkowe czynniki zewnętrzne, które miałyby rozpraszać psa w akcji. bardzo dobra odpowiedz. poziom hałasu , silny strumien powietrza , sypanie lisci i grad ziaren piachu. Quote
lilk_a Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 jamor napisał(a):bardzo dobra odpowiedz. poziom hałasu , silny strumien powietrza , sypanie lisci i grad ziaren piachu. a można by podejrzewać ,że z premedytacją wtargnąłeś na teren parku , gdzie bogu ducha winny człowiek sprzątał w pocie czoła opadłe liście..... i nic sobie z tego nie robiąc, że jakaś bestia szarpie obok człowieka , ze stoickim spokojem przyglądając się rozwojowi sytuacji , sprzątał dalej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
jamor Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 trafiony- zatopiony. jadł mi dzis z reki. ciagle było takk, ze smakołyki wkładałem mu pod ware, a ten strugał głupa, ze niby nie dobre i wypadało mu z geby, ajk odszedłem to podnosił i zjadał. dzis 10 razy po włozeniu gotowanego kurczaczka pod ware , malsk i wciagał, ale ciagle baranie gały na mnie. za jedenastym razem trzymałem przed pyskiem super kąsek, moze z minutke a sami :' dobra qwa, dawaj" i pobrał, potem nastepny , nastepny- 6 razy wiec ja zaprzestalem- na niedosycie. oddał mi swoją cnote:lol: Quote
gonia66 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 jamor napisał(a):trafiony- zatopiony. jadł mi dzis z reki. ciagle było takk, ze smakołyki wkładałem mu pod ware, a ten strugał głupa, ze niby nie dobre i wypadało mu z geby, ajk odszedłem to podnosił i zjadał. dzis 10 razy po włozeniu gotowanego kurczaczka pod ware , malsk i wciagał, ale ciagle baranie gały na mnie. za jedenastym razem trzymałem przed pyskiem super kąsek, moze z minutke a sami :' dobra qwa, dawaj" i pobrał, potem nastepny , nastepny- 6 razy wiec ja zaprzestalem- na niedosycie. oddał mi swoją cnote:lol::o:o:o Jesssssoooooooooooo...nie mogę...:):):)Ale suuuuuuuuper wiesci!!!!!:):) Quote
ata Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Czyli cały czas do przodu. HUURRAA !!!!!:multi::multi: Quote
UBOCZE Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Świetnie!:loveu: Oby tak dalej!!!:lol::lol: Quote
docha Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 co by nie mówić, to jest z niego twardziel Quote
lilk_a Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 widzisz Sami , ludzie nie są tacy źli .....:) Quote
monika55 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Przynajmniej sie podśmiałam. Sami do przodu. Quote
Bjuta Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 jamor napisał(a):trafiony- zatopiony. jadł mi dzis z reki. ciagle było takk, ze smakołyki wkładałem mu pod ware, a ten strugał głupa, ze niby nie dobre i wypadało mu z geby, ajk odszedłem to podnosił i zjadał. dzis 10 razy po włozeniu gotowanego kurczaczka pod ware , malsk i wciagał, ale ciagle baranie gały na mnie. za jedenastym razem trzymałem przed pyskiem super kąsek, moze z minutke a sami :' dobra qwa, dawaj" i pobrał, potem nastepny , nastepny- 6 razy wiec ja zaprzestalem- na niedosycie. oddał mi swoją cnote:lol: Brawo! Bardzo się cieszę! Quote
jamor Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 a dzis na dzien dobry posikał sie, potem przy próbie podania smakołyka próbował mnie dziabasnąc za rekę, potem juz pobrał z reki smakołyki. dwa kroki do przodu i jeden do tyłu, tak czy inaczej zawsze to jeden na plusie :-) Quote
anna10025 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Raz już oddał cnotę , to się liczy!:lol: Quote
kakadu Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 no wianka to on juz faktycznie nie zalozy, ale czy innym tez tak zaufa jak jamorowi? czy cala droge trzeba bedzie z ew. nowym opiekunem przechodzic na nowo...? Quote
lilk_a Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 kakadu napisał(a):no wianka to on juz faktycznie nie zalozy, ale czy innym tez tak zaufa jak jamorowi? czy cala droge trzeba bedzie z ew. nowym opiekunem przechodzic na nowo...?może nie tak na ostro , ale na pewno tak ... zawsze przychodzi mi na myśl Pirat .... Quote
lilk_a Posted November 23, 2010 Author Posted November 23, 2010 Pirat to pies , który był też u Jamora , opowiadanie o nim , jak i inne opowiadania ;) przeczytasz tu a wątek Pirata i jego historia tu Quote
Ellig Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Sami sluchaj Jamora:) To wszystko dla twojego dobra.... Quote
MyszkaMiki Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Ehhh strasznie długo mnie nie było ... Widzę ogromne zmiany i bardzo się cieszę. Postaram się częściej zaglądać Quote
jamor Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 kakadu napisał(a):no wianka to on juz faktycznie nie zalozy, ale czy innym tez tak zaufa jak jamorowi? czy cala droge trzeba bedzie z ew. nowym opiekunem przechodzic na nowo...? zalezy od opiekuna. sami nie jest beznadziejnym przypadkiem i na pewno jesli pojdzie do ds to jego droga do normalnosci powinna byc szybsza niz u mnie. jest bystrym psiakiem i szybko sobie kojarzy. jak np. na wybiegu jest jakis pojedynczy pies lub dwa ale nie z jego grupy, to sami siedzi w swoim kąciku przy froncie kraty i sie gapi swoimi wielkimi gałami, a wystarczy ze podejde do jakiegos boksu do psa z jego grupy, dotkne ręka zamka a sami juz w swoim boksie wstaje , robi niecierpliwe ruchy , juz skubaniec wie ze zaraz i on bedzie biegał. jak juz sie wyszaleją i kazdy cos tam sobie dłubie , ja w tym czasie sprzatam , to sami potrafi podejsc od tyłu na 1 m i obserwuje mnie z ciekawoscią.wystarczy ze skieruje na niego wzrok to ten odrazu metr do tyłu. jak wołam do grupy " kojec" to sami juz patrzy kiedy jego kolej, bo wie ze jak juz wszystkie wrócą do boksów to i on bedzie musiał. cudaka musze zawsze dorpowadzic, bo on jest nie wyżyty, jedyny ktory udaje ze nie wie co to hało " kojec" zawsze jak do zaprowadzam do swojego boksu, to idzie grzecznie ale zawsze to samo gadanie :" tato, jesce nie jesce trosecke...." a jak juz zamykam furtke od cudaka to sami w tym czasie lokuje sie w swoim i siedzi przy misce, bo wie ze przed zamknieciem cos tam mu zostawie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.