Sayrel Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Ja rozliczeniowo: 7,77 Lidia P na Wikinga 15,00 Aneta B Wiking 50,00 Dorota Ś Wiking 30,00 Dominika S. Wiking 30,00 Joanna R Wiking 40,00 Agnieszka T. Wiking 25,00 Martyna P wiking 10,00 Paulina Z Wiking 15,00 Katarzyna J Wiking 20,00 Paulina S Wiking 50,00 Paulina Z Wiking 5,00 Agnieszka B. Wiking 200,00 Barbara M Wiking 5,50 Marzena O Wiking 10,00 Kataryzna T |Wiking 10,00 Urszula S Wiking 20,00 Paulina S Wiking Razem: 543,3 zl + bazarki (jeszcze nie wiem dokladnie ile musze rozdzielic na poszczegolne psy) Czyli dzieki waszej pomocy kochani Wiking na dzien dzisiejszy jest 291,20 zl na plusie!!!! Aczkolwiek nie mamy jeszcze nowych fakturek za leczenie. Ostatnie sa z konca listopada. Bardzo wam dziekuje za ogromna pomoc w leczeniu tego psiaka. Mam nadzieje, ze dzieki temu uda sie go w koncu prawidlowo zdiagnozowac i zapewnic mu dlugie i godziwe zycie. Bardzo dziekuje tez pocahontas za jej niesamowita prace przy bazarkach. Quote
Pocahontas Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Zasięgnęłam trochę języka: ENCORTON-Ten lek ,steryd stymuluje korę nadnerczy i przysadkę mózgową do wydzielania odpowiednich substancji zapobiegających stanom zapalnym itp.Odstawienie leku w ogóle w jego przypadku /według wyników badań/i tak jest niemożliwe, natomiast odstawienie tego leku w takim tempie niezależnie, może skończyć się jego śmiercią albo w najlepszym wypadku ciężkim uszkodzeniem organów wewnętrznych.Encorton to steryd stymulujący pracę wszystkiego w trzewiach!!! .Dawka zawsze jest uzależniona od wagi zwierzęcia.1mg na 1kg masy ciała.Encorton robiony jest w dawkach 10mg-20mg tab.Wikuś waży coś ok 16kg czyli Wikuś powinien dostawać, po dawce nie mniejszej niż 15mg, 1 i pól tab z 10 miligramowej dawki.Dawkę odpowiednią, tak chore zwierzę przyjmuję do czasu ustąpienia objawów' zapalnych ' czyli wysięki ropne ,krwawe guzy itp.Gdy jest poprawa naoczna/ Zmniejsza się dawkę leku do dawki podtrzymującej./jeśli nie, to trzeba robić AP z krwi gdy objawy nie ustępują, a dawkę trzeba zwiększyć/ I tak .Jeśli dostaje , a powinien dostawać dawkę podstawową czyli te 15mg na te16 kg masy ciała/Wiking powinien ważyć więcej z przyczyn rasowych,pamiętaj że zaniżona waga z niedożywienia psa zawsze wpływa na dawkowanie leku/,to dostaje lek 2x dziennie.Rano i wieczorem.Po ustąpieniu objawu, dawkę zmniejsza się z 2x na 1x dziennie i podaję się lek zawsze rano!!! Bardzo ważne, bo ten 'Lek " jest przyswajany po przez pracę innych organów o dziwo zgodnie z rytmem dnia.Czyli rano jest najlepiej przyswajalny! 7dni 1x dziennie dawka podstawowa 15mg ,po 7dniach jeśli nie jest zaobserwowany nawrót choroby czy inne objawy, to co drugi dzień i po następnych 7dniach, co 3dzień.itp.Czasem cudownie choroba wygasza się.:=Dawkę zwiększa się wraz z przyrostem masy ciała.Dawka może zejść do 4-5 dni pod warunkiem, że nie ma nawrotów choroby czyli lek jest dawkowany tylko podtrzymująco.Do leku wraca się od dawki uderzeniowej ale związanej z masa ciała chyba że wet stwierdzi inaczej. po tych lekach też zwierzę będzie mieć problemy. będzie miał straszne wprost pragnienie i będzie niestety więcej sikał. Wet poleca krem z fltrem firmy SVR z SPF 50+ działa na uva / uvb .SVR jest najlepszy./na op jest napisane100, bo to wskaźnik COLIPA jest.Fotoochrona jest chemiczna /specjalnie dla osób chorych/i do tego bardzo pielęgnująca.koszt około 40zł. http://www.nokaut.pl/kosmetyki/svr-5...a-ochrona.html Quote
Sayrel Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Lek nie zostal gwatlwonie odstawiony tylko jest odstawiany. Czyli dawke, ktora mial dostac dostanie do konca. Quote
Robert Sułek Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Witajcie, poniewaz znajomym zostal podrzucony Husky, wlazlem na strone i zaczalem czytac wątek... Moj Czakram miał podobną przypadłość (oczywiscie nie w takim zakresie jak Wiking), I leczenie które zostało zastosowane przez weta odniosło skutek 100%. W wyniku niewydolności wątroby pojawiły się (i co jakis czs niestety znowu pojawiają) zmiany skórne. ECZEKAN podawany w momencie zauważenia zmian skutecznie hamuje zmiany. Dodatkowo przejscie na diete niezawierajacą wołowiny powoduje ze zmiany występują jeszcze żadziej. Serdecznie polecam tego weta. Sayrel, jestes z Krakowa, nie chce robić kryptoreklamy wiec moze na priv. Jako reklame powiem tylko ze przychodnia miesci sie w wieliczce, lekaz specjalizuje sie w Huskich (sam posiada) i leczy psy Jolki Sołek. Kim jest Jolka powinien wiedziac każdy kto ma takiego psiaka jak Wiking :) Quote
Esfly Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Niestety Robert, Wiking jest na drugim końcu Polski, w Szczecinie. Quote
Robert Sułek Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Esfly napisał(a):Niestety Robert, Wiking jest na drugim końcu Polski, w Szczecinie. OK, niedoczytałem :( Jesli moge jakoś pomoc, kontaktując Was z tym wetem, to dajcie tylko znać. Ze swojej strony zobowiązuje się opłacic wszelkie konsultacje na podstawie badań krwi, etc.. btw, czemu sayrel jest zabanowana?! Quote
Kuna Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Robert Sułek napisał(a):OK, niedoczytałem :( Jesli moge jakoś pomoc, kontaktując Was z tym wetem, to dajcie tylko znać. Ze swojej strony zobowiązuje się opłacic wszelkie konsultacje na podstawie badań krwi, etc.. btw, czemu sayrel jest zabanowana?! Robert czy mógłbyś się zarejestrowac na forum shusky.pl ? - to prośba od Sayrel ;), która została zbanowana, bo jest niepolityczna:cool3: Quote
Esfly Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Niestety nie ma dobrych wieści. Niestety objawy choroby wracają Wiking jest czwarty dzień bez sterydów. Za uszami i na pysku są już zaczerwienienia i pojawił się świąd skóry. Staram się nie dopuszczać do drapania. Wikinga czeka kolejna wizyta u weterynarza 6 stycznia. A poza tym - Wiking 22 grudnia skończył 11 lat :) Quote
Esfly Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Dziś opiekunka psa otrzymała wiadomość od patologa niemieckiego, że niestety nie może na podstawie zdjęć pobranych i zdiagnozowanych wycinków w Lublinie, postawić jakiejkolwiek wiarygodnej tezy nt tego, co psu jest. Ma bowiem poważne wątpliwości, czy aby na pewno laboratorium jest kompetentne i czy na pewno wysłało zdjęcia Wikinga (jedno z nich na pewno do psa nie należy!) Dlatego też Berlin chce zrobić własne badania. Z tych zdjęć, które być może są zdjęciami pobranego od Wikinga wycinka, wynika, że raczej nie jest to toczeń a jakieś nieswoiste zapalenie skóry. Weterynarz z Torunia, u którego również diagnozowany jest Wikuś, twierdzi podobnie. Jeśli chodzi o samopoczucie psa - jest kiepsko :( Ręce opadają po prostu... :( Quote
Iljova Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Niech upłynie miło i radośnie starego roku dzień ostatni, A Nowy Rok niech będzie w zdrowiu i dostatni. Niech spełnią się marzenia i szczęściem obfituje I dobrych chwil dla wszystkich nie żałuje Z osiągnięć satysfakcji i wiele miłości Niech w sercu radość i szczęście zagości. Niech w Nowym Roku Zwierzaczki nie mają ze zdrowiem kłopotu. Niech wszystkie będą przez ludzi kochane I w swoich już domkach będą zadbane. Dla tych co domków szukają niech szybko je dostają. * * * SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! Quote
Esfly Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Hala napisał(a):Dlaczego kiepsko? Coś się dzieje? Kiepskie samopoczucie i bóle stawów... Rozdrapał sobie pyszczek znów. Opiekunka zaczęła podawać znów sterydy. Quote
Iljova Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Wikingusiu zdrowiej psiaczku! :-( to smutne że znowu coś ze zdrowiem nie tak. Quote
Vlk Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 oj bidoczek... to on ma 11 lat? Myślałam, że mniej :O Quote
Esfly Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No właśnie żaden weterynarz mu nie daje 11 lat ;) Ale jako że psisko ma tatuaż i wiadomo z jakiej jest hodowli, udało się ustalić jego datę urodzin. Quote
Esfly Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Wiking odwiedził dziś dr Chmielewskiego w Szczecinie. Tymczasowa opiekunka jest nim zachwycona - w końcu konkretny, nie wymądrzający się i mający serce do zwierzaków (a nie swojego portfela) weterynarz! Wszystko dzięki TOZowej Cioci, która poleciła go i pojechała do niego z opiekunką Wikusia. Nie udawał najmądrzejszego, wszedł raczej z Opiekunką w dialog i kazał zastanowić się nad tym, czy chce aby pies przeżył 80 lat ciesząc się życiem, czy 100lat cierpiąc przez te ostatnie kilkadziesiąt. Dlatego ani nie wykluczył tocznia ani nie potwierdził. Powiedział, że równie dobrze może być to jakaś choroba autoimmunologiczna, ale i alergia, którą też trzeba byłoby leczyć sterydami. Dla określenia co to - potrzebne byłyby bolesne i męczące dla Wikinga testy, a skoro on już jest psim staruszkiem, to nie ma sensu go męczyć tylko cieszyć się każdym dniem :) Decyzję jednak pozostawił opiekunce. Powiedział też, że można psu odstawić karmę dla alergików i podawać susz dla seniorów plus urozmaicanie mu tego tym co lubi najbardziej - kurczaczkiem z ryżem i marchewką. Zalecenia dla Wikinga są takie: utrzymanie Encortonu w dawce, którą dostaje teraz, a jeśli to przestanie wystarczać - zwiększyć ją. Jeśli zaś finanse pozwolą - w przyszłości Encorton zamienić na Calcort. Poza tym pycholek Wikusia zmienił swoją "barwę skóry". W tych miejscach gdzie były najgorsze rany, strupy nastąpiła depigmentacja i kolor skóry jest ciemny, a sierść odrasta biała. Quote
ageralion Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Bardzo dobre wiadomosci :) Przeczytalam watek i powiem tylko jedno, swietna robota dziewczyny :) A Encorton nie jest taki straszny, jak go maluja :) Moja suczka jest na encortonie od 1,5 roku i nic sie nie dzieje (robie jej badania krwi co pol roku, zeby w razie czego szybko wylapac jakies zmiany). Jedyny minus, to czestsze sikanie ;) Quote
Eleni Cirmirakis Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Jak aktualna sytuacja Vikinga? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.