Guest Bijou Posted November 26, 2003 Posted November 26, 2003 Ktoś z was ma Syberiana Husky samca w jakim wieku? i skąd jesteś? za jakieś 5-6mies. moja Syberian Husky-suczka będzie potrzebowała partnera :D Quote
coztego Posted November 26, 2003 Posted November 26, 2003 A ma rodowód? Jaki? Czy jest suką hodowlaną? Skąd Ty jesteś? Ja nie mam takiego psa, ale zanim Ci ktos odpowie warto, żeby się więcej dowiedział ;) Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Po pierwsze:Czy suka ma rodowod?A jesli ma to czy byla wystawiana i ma uprawnienia hodowlane? Po drugie:Czy krycie Twojej suki wniesie cos do rasy?Ulepszy ja? Po trzecie:Z ajkiech powodow chcesz zeby Twoja sunia miala szczeniaczki?Moze ty po prostu wierzysz w opinie ze suka musi miec conajmniej raz w zyciu szczeniaczki? Jezeli twoja sunia jest papierowa,to njapierw wystaw ja kilka razy zeby przekonac sie czy nadaje sie do hodowli.A jak juz zdobedzie hodowlanke to po prostu zeby zwiekszyc prawdopodobienstwo ze miot bedzie dobry,poszukaj dla niej dobrego psa.Duzo jest dobrych reproduktorow husky. A jesli twoja sunia nie ma rodowodu to wogole jej nie kryj!!!!Bo po co???Zeby namnozyc kolejne niepapierowe szczeniaczki,ktore trafia(prawdopodobnie)do ludzi ktorzy zdecydowali sie na husky tylko dlatego ze sa sliczne,a nie maja pojecia co to za rasa. A jak juz ktos decyduje sie na psa z rodowodem to wie co to za rasa,wie jakie ma wymagania,ile ruchu potrzebuje i co najwazniejsze:jakie niedogodnosci wynikaja z posiadania psa danej rasy. Husky to uciekinier,czesto demolant,musi biegac,najlepiej w zaprzegu. A jak ktos kupuje huskiego zeby potem oduczac go ciagniecia i prowadzac go ciagle na kolczatce to przepraszam bardzo ale czy wie co za psa kupil. Husky to zaprzegowiec!!!!!!!!! I wiem ze jak ktos kupuje psa bez rodowodu za stosunkowo niewielkie pieniadze(w porownianiu z psem z rodowodem)to nie przemysla tak bardzo decyzji o kupnie. Wiec jesli Twoja sunia nie ma papierow albo ma ale jest niewystarczajaco dobra zeby wniesc cos dobrego do rasy to poprostu oszczedz jej meki wychowywania szczeniakow i ja wystreylizuj. Nie ma mozliwosci ze wtedy zdazy sie nieporzadane krycie i niechciane szczeniaki ,a suka bedzie zdrowsza i uniknie roznych chorob:ropomacicza,roznych chorob sutkow itp itd. I tak zrobisz co uwazasz,ale lepiej przemysl swoja decyzje.Bo mozesz suce bardzoiej zaszkodzic niz przyniesc korzysci. Pozdrawiam serdecznie Ula&husky Quote
Buldog Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 jak widac, topik sie tu (Wszystko o psach) jakos przechowal kilka miesiecy bez specjalnego echa - ale skoro go juz Ula wygrzebala, to go Wam podesle na szpice, tu bedzie bardziej pasowal, nawet jesli Bijou juz tu pewnie nie zaglada ;) dobrej zabawy zycze 8) Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Nawet jesli Bijou juz tu nie zajrzy to i tak ten topic moze sie przydac jeszcze komus z takim pytaniem,niewatpliwie glupim. Przynajmniej moim zdaniem :wink: Quote
Buldog Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 to bardzo mozliwe - dlatego go przenioslem w miejsce, gdzie bedzie sie moglo ewentualnie wypowiedziec najwiecej potencjalnie zainteresowanych posiadaczy huskych-samcow :lol: Quote
Manu Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Buldog, dzięki wielkie... :evilbat: W zasadzie Ula wszystko napisała – wyczerpująco i bardzo cierpliwie, jak na tak denerwujące pytanie... :x Zgadzam się z nią w całej rozciągłości. 1) Dla dobra całej populacji danej rasy – należy rozmnażać tylko psy z rodowodami 2) Dla dobra swojej konkretnej suni – należy albo rozmnażać ją w miarę regularnie (co 2,3 lata), albo WCALE. Jedna ciąża dla zdrowia ? Nie ! Jedna ciąża dla zafundowania swojej suni problemów zdrowotnych !!! 3) No i nawiązując do punktu pierwszego – jeśli regularnie, to tylko w hodowli, tak aby szczeniaczki miały metryki. Zakupując szczeniaczka za około 1000 zł przynajmniej człowiek się zdąży dobrze zastanowić no i ma wielkie szanse na to, że szczenię będzie po zdrowych rodzicach i samo będzie zdrowe. Nie rozmnaża się piesków dla własnej, prywatnej radości i widzimisię. Nie ma nic bardziej egoistycznego... Bo jest to nic innego, jak: 1) Suni zafundować totalną rewolucję hormonalną organizmu, po której (jeśli ciąże się nie powtórzą) drastycznie wzrasta ryzyko wszelkich powikłań zdrowotnych układu rozrodczego. 2)Na świat zaprosić kolejne szczeniaczki, których w tej akurat rasie jest tak wielkie zatrzęsienie, że jest problem z ich sprzedażą – często kończy się na ich wydaniu za darmo, byle tylko pozbyć się wreszcie tych małych potworków z domu... A potem często jest jak w schemacie: łatwo przyszło, łatwo poszło... :cry: Ile osób świadomie bierze na siebie odpowiedzialność za małe istotki, które dzięki niemu przyjdą na świat ??? Zwykle się o tym nie myśli, bo tak jest łatwiej. :-? A jako mod mam do dodania jedną rzecz 8) . Tego typu topik jest wbrew regułom (jest ogłoszeniem martymonialnym). Normalnie takie posty są kasowane. Jednakże tym razem dla celów dydaktycznych ten topik nie zostanie skasowany. Tym bardziej, że Bijou już chyba na forum nie zagląda (jest to jeden jego raptem post). W przypadku jego pojawienia się topik ląduje natychmiast w koszu. :evilbat: Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 No Manu,z Ciebie to porzadny moderator 8) No dobrze ze napisalas o tych chorobach.Moze kogos to uswiadomi ze rozmnazanie suki raz nie jest dla zdrowia,a jesli juz to dla choroby. :( Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Manu napisał Nie rozmnaża się piesków dla własnej, prywatnej radości i widzimisię. Nie ma nic bardziej egoistycznego... Nasuwa mi się kilka pytań. Czemu w takim razie jest tyle ras nieurzytkowych.Czy to czasem ludzie dla własnego snobizmu nie stworzyli tyle odmian i ras? Ula,Manu ile macie suk hodowlanych bo podejrzewam ,że kilka o ile nie kilkanascie? Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Ja nie mam ani jednej suki hodowlanej :) Mam jednego samca z rodowodem ktorego nie rozmnazam,ani nie wystawiam. A Twoje pierwsze pytanie...hmm.Wg.mnie ludzie stworzyli tyle odmian i ras dla wlasnego snobizmu.Tyle ze jedne rasy mozna wykorzystywac do innych celow np.posluszenstwo albo agility,a huskiego raczej niebardzo,bo jest to rasa niezalezna ktora najczesciej slucha sie tylko iwylacznie komend w zaprzegu. I nie wszystkie rasy sa az tak wymagajace pod wzgledem ruchu.MOga sie dostosowac. A huky nie moze,albo nie chce.On chce biegac.I musi byc w odpowiedzialnych rekach. Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 OK. Moje pytanie wynikło z tego ,że prawie na wszystkich stronach o hodowlach psa rasowego prezentowanych jest kilkanaście suk (rekord jaki znalazłem to 18 suk tej samej rasy) i np jeden czy dwa psy(reproduktory).I oczywiście informacje kiedy i jak można nabyć szczeniaka naturalnie za niebotyczne ceny.I jest mi bardzo ale to bardzo trudno uwierzyć ,że to tylko dla miłości dla psów. A WY tu naskakujecie na jakiegoś biedaka , że chce sobie zarobić na boku,bo chyba o to chodzi. W sumie ta dyskusja nie ma sensu bo z tego co wiem w Polsce nie ma zakazu rozmnażania psów i takiemu Bijou można ewentualnie naskoczyć........................ Quote
Manu Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Manu napisałNie rozmnaża się piesków dla własnej, prywatnej radości i widzimisię. Nie ma nic bardziej egoistycznego... Nasuwa mi się kilka pytań. Czemu w takim razie jest tyle ras nieurzytkowych.Czy to czasem ludzie dla własnego snobizmu nie stworzyli tyle odmian i ras? Twoje pytania akurakt nijak się mają do tych moich słów, które zacytowałaś... Pisząc o egoiźmie mam na konkretne efekty rozmnożenia konkretnej suni, czyli narażenie jej później na choroby oraz częsty brak wyobraźni na temat szczeniąt powołanych na ten świat. A odpowiadając na Twoje pytania - nie wiem... Nie jestem kynologiem. Kynologia jest nauką i ludzie biorący się za te sprawy mają wiedzę, której ja nie muszę posiadać. Hodowcy mają za zadanie kontunuować wysiłki kynologów i ich nie psuć. A więc muszą to być ludzie mające jakie takie pojęcie o tym, co należy robić dla zachowania rasy w stanie niezmienionym lub dla jej ulepszenia. I nie mnie jest oceniać, czy to dobrze, czy źle, że tyle ras powstało. Niektóre rasy nie są do końca udane, to fakt. Ale kynologia to jest nauka i wiadomo, że w każdej nauce nie wszystko idzie jak z płatka. Czy ktoś (Ty np. skoro zadałaś to pytanie) teraz poczuwając się do oceny wielu działań kynologów jako snobizmu uważa (uważasz), że ma (masz) prawo z kolei niszczyć ich pracę dla własnego snobizmu ??? Ula,Manu ile macie suk hodowlanych bo podejrzewam ,że kilka o ile nie kilkanascie?To bardzo źle podejrzewasz. :lol: Myślisz, że piszemy takie słowa, bo mamy w tym swój intereses ? NIE. Interesuje nas dobro tej rasy, więc dlatego tak się angażujemy w tego typu tematach. Ja i Ula nie tylko nie posiadamy suk hodowlanych, ale wręcz nie posiadamy w ogóle suk ! 8) Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 My na niego nie naskakujemy. Po prostu mozliwe ze autor tego pytania nie zdaje sobie sprawy z faktu,ze pojednyncza ciaza nic suce nie daje,ewentualnie moze spowodowac rozwoj roznych chorob,na ktore suka nie kryta by nie zachorowala. A swoja droga jesli zalozmy ze chcial sobie dorobic na boku.To co to za wlasciciel??Ktory dla szmalu meczy swoja suke ciaza choc wie ze nie ma to sensu.Jesli wie ze bedzie tylko wiecej biednych psow ktore moze wyladuja w schroniskach,albo beda nieszczesliwe z powodu braku ruchu albo milosci??? Jesli bym byla psem to nie chcialabym byc wlasnoscia tego czlowieka. A tak na marginesie to odchow szczeniakow(karma,zabawki,weterynarz) sa drogie i nawet jesli wlasciciel sprzeda wszystkie psiaki za cene 400 zl(bo wiecej nie pwinien zadac za psa bez zagwarantowanego pochodzenia), to pieniadze wydane na sam odchow szczeniakow beda bardzo duze,nie mwoiac juz o leczeniu suki w wyniku mozliwych powiklan zwaiaznych z ciaza. Np.suka znajomych zachorowala na ropne zapalenie sutkow i musieli wydac kolejne pieniadze na leczenie swojej kochanej suczki. I pomimo tego ze sprzedali wszystkie psiaki to koszty ich odchowu i leczenia suki nie zwrocily im sie. No chyba ze ktos chce byc takim bezmozgim zeby sprzedac nieodrobaczone i nieszczepione szczeniaki.Ale to juz jego problem.Tylko szkoda mi tych szczeniakow :evil: Wiec jak na moj gust mnozenie psow tylko dla kasy jest srednio oplacalne. Pozdrawiam Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Manu napisał Nie jestem kynologiem. Kynologia jest nauką i ludzie biorący się za te sprawy mają wiedzę, której ja nie muszę posiadać. 1) Dla dobra całej populacji danej rasy – należy rozmnażać tylko psy z rodowodami 2) Dla dobra swojej konkretnej suni – należy albo rozmnażać ją w miarę regularnie (co 2,3 lata), albo WCALE. Jedna ciąża dla zdrowia ? Nie ! Jedna ciąża dla zafundowania swojej suni problemów zdrowotnych !!! 3) No i nawiązując do punktu pierwszego – jeśli regularnie, to tylko w hodowli, tak aby szczeniaczki miały metryki. Zakupując szczeniaczka za około 1000 zł przynajmniej człowiek się zdąży dobrze zastanowić no i ma wielkie szanse na to, że szczenię będzie po zdrowych rodzicach i samo będzie zdrowe. Nie rozmnaża się piesków dla własnej, prywatnej radości i widzimisię. Nie ma nic bardziej egoistycznego... Bo jest to nic innego, jak: 1) Suni zafundować totalną rewolucję hormonalną organizmu, po której (jeśli ciąże się nie powtórzą) drastycznie wzrasta ryzyko wszelkich powikłań zdrowotnych układu rozrodczego. 2)Na świat zaprosić kolejne szczeniaczki, których w tej akurat rasie jest tak wielkie zatrzęsienie, że jest problem z ich sprzedażą – często kończy się na ich wydaniu za darmo, byle tylko pozbyć się wreszcie tych małych potworków z domu... A potem często jest jak w schemacie: łatwo przyszło, łatwo poszło... Ile osób świadomie bierze na siebie odpowiedzialność za małe istotki, które dzięki niemu przyjdą na świat ??? Zwykle się o tym nie myśli, bo tak jest łatwiej Myślałem ,że sie znasz!!!!!!!!!!!!! Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 A i jeszcze jedno . Udowodnijcie mi że suka która nigdy nie miała szczeniąt ma mniejsze szanse zachorować na ropomacicze itp Prosze o dowody naukowe (skoro kynologia to nauka) a niejakieś tam wymysły hodowców rodowodowców. Pozdrawiam. Quote
Manu Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Powtarzam, nie jestem kynologiem ani hodowcą - nie muszę się znać. Uważam, że się nie znam. Bo posiadać pewną wiedzę, którą się przyjęło do wiadomości nie oznacza, że się człowiek na czymś zna. Tak jak posiadasz pewną wiedzę na temat różnych ludzkich chorób i wiesz mniej więcej jak ich unikać, a jednak nie rościsz sobie prawa do twierdzenia, że się znasz na nich, bo nie jesteś doktorem. Tak ja nie jestem ani kynologiem, ani weterynarzem, a jednak przyjęłam do wiadomości pewną wiedzę potrzebną mi do tego, aby np. w przyszłości z sunią (kiedyś będzie) odpowiednio postępować oraz aby móc przestrzec innych przed skutkami złych działań. Udowodnijcie mi że suka która nigdy nie miała szczeniąt ma mniejsze szanse zachorować na ropomacicze itp Prosze o dowody naukowe (skoro kynologia to nauka) a niejakieś tam wymysły hodowców rodowodowców. Dalej widzę mylisz różne sprawy. Zachowanie czystości rasy to sprawa kynologów. A kwestia zdrowia psów to sprawa weterynarzy - to nawet logiczne... Więc nie o kynologię tu chodzi... Chcesz tak bardzo dowodów ? Proszę bardzo, ale posłużę się słowami innych, którzy znają się na rzeczy, gdyż są albo weterynarzami ( http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html ) albo ludźmi znającymi się na rzeczy i propagującymi wiedzę o tych sprawach ( http://www.arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj1.html oraz http://arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj2.html ) Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Metros Twoje słowa Wiesz Elle, wiekszosc naszych rodaków nie zdaje sobie sprawy jak cięzkim obciążeniem fizycznym i psychicznym dla suki jest ciąża. Wprowadza ona w życia psa ogromna dysharmonię i kazda kolejna ciąża osłabia serce. i dalejCo do obciązenia psychicznego i fizycznego ciąży, to wyobraź sobie, że masz na 24h 5-11 kilku tygodniowych potworów, które chcą ssac twoje mleko, wbijają Ci się pazurami w brzuch, musisz ciagle je wychowywac, kontrolowac uczyć dawno się tak nie uśmiałem.Ciąża jak i poród to zjawisko fizjologiczne i powtarzane przez miliony lat przez miliardy psów , kotów ,słoni , wiewiórek , myszy,koni i wreszcie człowieka a nawet przez Twoją Rodzicielke. I co ty za kity mi tu wciskasz .Owszem jest to problem dla suk wybitnie rasowych,ale to tylko dlatego że człowiek dokonał tak dużej ingerencji w budowe psa(oczywiście wyłącznie dla czystości rasy)że naturalny poród musi mieć komplikacje. Uważam jednak ,że idea rasowego psa o okreslonych cechach budowy i psychiki jest jak najbardziej w porządku i popieram ją ale wkurza mnie to ,że na tej bazie ktoś bezkarnie robi kase. Nie chodzi mi o Manu,Metros,czy Ule,żeby była jasność.Ale wydaje mi się ,że wy w dobrej wierze nakręcacie taką psią koniunkture. Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Akurat husky jest rasa o normanlnej budowie,a nie jakiejs nieproporcjoalnej.A komplikacje porodowe wystepuja(najczesciej)u ras o nietypowej budowie np.buldogow angielskich(maja duze glowy i czesto konieczne jest cesarskie ciecie). I my tu nic nie nakrecamy , po prostu nas wkurza bezsensowne meczenie zwierzat i rozmnazanie ich tylko dla zysku,z wadami,chorobami dziedzicznymi i przez ludzi nieodpowiedzialnych. Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Ula Napisała , po prostu nas wkurza bezsensowne meczenie zwierzat i rozmnazanie ich tylko dla zysku,z wadami,chorobami dziedzicznymi i przez ludzi nieodpowiedzialnych. mnie też to wkurza ale bardziej wkurza mnie to metros Wiesz Elle, wiekszosc naszych rodaków nie zdaje sobie sprawy jak cięzkim obciążeniem fizycznym i psychicznym dla suki jest ciąża. Wprowadza ona w życia psa ogromna dysharmonię i kazda kolejna ciąża osłabia serce. Intensywnie "używane" suki hodowlane rzadko dozywają 10 lat. a co o tym sądzisz droga Ulo????????WYpowiedz sie na ten temat .Prosze. Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 prosze bardzo Ciezarna suka zawsze jest w gorszej formie niz suka nieciezarna bo musi nosic dodatkowy balast,jesc wiecej,a po porodzie musi sie meczyc,karmic mase rozwydrzonych bachorow,znosic gryzienie,drapanie, i inne "przyjemnosci" zwiazane z byciem matka. Odnosnie ciazy zgadzam sie z metros.Jest ona dla suki duzym obciazeniem. I gdyby nie instynkt ktory zmusza psy do dalszego rozmnazania to prawdpodobnie wogole by one sie nie rozmnazaly,gdyz w czasie ciazy suka jest mniej sprawna,w sumie uzalezniona od swojego stada. I nie wmowisz mi ze Twoja rodzicielka caly okres kiedy targala Cie w swoim brzuchu,czuja sie swietnie,nie odczuwala zadnych boli,nie wymiotowala i miala zycie uslane rozami.Na pewno nie.W atkie cuda ja nie wierze. Naturalne sa bole zwiazane z ciaza i porodem,to fakt,ale na pewno ani dla kobiety ani dla suki nie sa one przyjemne. I zgadzam sie z metros :wink: Quote
Ella Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Kiedy zostaniesz matką(jeżeli w ogóle) to zrozumiesz jakie brednie napisałaś. na tym koncze i życze dużo zdrowia.............. Quote
Manu Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 dawno się tak nie uśmiałem.Ciąża jak i poród to zjawisko fizjologiczne i powtarzane przez miliony lat przez miliardy psów , kotów ,słoni , wiewiórek , myszy,koni i wreszcie człowieka a nawet przez Twoją Rodzicielke. Porównujesz tu psy do zwierząt żyjących w swoim naturalnym środowisku, rozumiem...? (tak na marginesie: porównujesz do koni... możesz chyba tylko jednak do tych dziko żyjących, mustangów ?...) Psy dziko nie żyły, nie żyją i żyć chyba nie będą (nie licząc bardzo sporadycznych przypadków) - gdyż psem zostało stworzenie udomowione. Tak więc możesz je porównywać co najwyżej do wilków, od których się wywodzą i z którymi mają najwięcej wspólnego genetycznie. Więc powiem Ci, jak to jest u wilków. 8) Pewnie wiesz, że rozmnaża się tylko para alfa. Reszta wader w watasze nie ma rui, co za tym idzie, nie rozmnażają się wcale. Przez kilka lat wadera co rok zachodzi w ciążę, a więc regularnie. Coś Ci to przypomina ? Mamy więc w naturze: albo regularnie, albo wcale. Jako, że wadera rodząca co rok jest intensywnie eksplatowana, normalne jest, że z wiekiem słabnie i jej miejsce zajmuje inna wadera, która z kolei będzie sie rozmnażać. Podsumowując - dla naszej domowej suni sporadyczna ciąża jest jak najbardziej nienaturalnym zjawiskiem fizjologicznym. Dopiero regularne ciąże są nim - ale właściciel ponosi wtedy ryzyko, że zwyczajnie niszczy organizm swej pupilki. Dobrze choć, że w dobie dzisiejszej medycyny są środki na poprawę stanu zdrowia suni po przebytej ciąży... :roll: I jeszcze jedna sprawa. W naturze wilki żyją znacznie krócej niż te w ogrodach zoologicznych, czy innych miejscach stworzonych im przez ludzi. I wadery, i basiory. Są oni narażone na rany odniesione podczas polowania bądź walk, wadery dodatkowo na osłabienie organizmu regularnymi kilkoma ciążami, każde z nich na różne choroby... Słabszy organizm, szybsza śmierć. Nie ma człowieka i naszej medycyny, która by im pomogła. A nasze psy ? Żyją w innych warunkach, mają opiekunów, lekarzy - więc ich życie jest inne niz w naturze, żyją dłużej. I jest czas na to, aby pojawiły się różne choroby, które nie zdążą zwykle wystąpić u dziko żyjących wilków. A ponieważ to my stworzyliśmy psom taki a nie inny świat, do nas również należy poradzenie sobie z tym problemem. Kastracja psów i suń jest najpewniejszym sposobem na zapobieżenie wystąpienia tych chorób - nie ma lepszego. Wynika z tego, choć zabrzmi to paradoksalnie, że kastracja naszego pupila jest aktem humanitarnym... Czy to Cię nie przekonuje ? Nie chodzi mi o Manu,Metros,czy Ule,żeby była jasność.Ale wydaje mi się ,że wy w dobrej wierze nakręcacie taką psią koniunkture. Wiesz, wolę już nakręcać, jak mówisz, tę koniunkturę, niż koniunkturę na kundelki czy pseudorasowe szczeniaczki rozmnażane albo dla zysku przez pseudohodowców, albo radośnie przez właścicielki ukochanych suń, po których dana pańcia musi mieć tego jednego szczeniaczka nie bacząc na inne. Quote
szybszy_od_dylizansu Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Ale dajecie się podpuszczać. Quote
Ula Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 No dobra,ja pisze bzdury.Spoko. A czy ty kiedys rodziles i byles w ciazy??Nie sadze :-? A jestes lekarzem??Jesli tak to moge zalozyc ze masz racje.A jesli nie to ja tez moge napisac ze ty bzdury piszesz. A ja swojej opinii nie zmienie:w czasie ciazy i po niej w organizmie suki zachodza rozne zmiany,jest ona oslabiona i w gorszej formie niz suka ktora nie rodzila. Quote
Manu Posted February 27, 2004 Posted February 27, 2004 Aha, musze jeszcze coś dodać celem wyjaśnienia... :roll: Jeden mój pies to nierodowodowy, ale przygarnięty. Drugi mój pies to nierodowodowy - kupiony. :( Czego mocno, ale to mocno żałuję (nie faktu posiadania jego, tylko faktu, że tak postąpiłam). :( Bo bardzo szybko miałam okazję na własnej skórze się także przekonać, jak można zostać poszkodowanym kupując psa od nieodpowiednich ludzi... Kiedyś inaczej na te sprawy patrzyłam, ale zamiast się dziko upierać przy swoim zdaniu, bo swoim, wolałam posłuchać mądrzejszych (tu, na forum) i zmienić zdanie. Teraz wiem na pewno, że każdy kolejny pies przeze mnie zakupiony będzie z rodowodem. Więcej, już całkiem niedługo Chinook będzie wykastrowany (z wielu pwoodów). Co do Manu waham się tylko dlatego, że każde kolejne uśpienie u niego (przeżył już trochę psiak) powoduje u mnie spory stres, gdyż ma już swoje lata... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.