Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 589
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak już przytaczamy przykłady jamników... (choć to w sumie był pies kupiony na bazarze baaardzo dawno temu).

Przeżyła prawie 15 lat.
Jadła tylko resztki ze stołu.
Zmarła na raka sutka bo 'mądry' Pan weterynarz zamiast zastrzyku na wściekliznę... podawał jej permanentnie zastrzyk anty.

Więc nie mówmy proszę o tym, że pies je karmę opartą na zbożu i przeżywa 20 lat.
Psy mojej babci na wsi żyły po 20 lat jedząc jedynie ziemniaki gotowane w parniku dla świń, ewentualnie jakieś pomyje.
Pies przeżyje, pytanie tylko jaki jest komfort tego życia.

Ode mnie tyle.

Balbina to dla mnie nie jest odpowiednia osoba do dyskusji, ona zmienia zdanie jak jej wygodnie ;)
Karmiła barfem jakby za karę, później przeszła na royala, teraz daje hillsa.
Takie mixy rozstroiłyby żołądek najbardziej odpornego psa.

Dobranoc ;)

Posted

[quote name='Balbina&F']dla ludzi karmiących royalem. Byłam dzisiaj w sklepie i kupiłam Frankowi paczkę RC mini adult. Pani polecała mi tę wersję, rzeczywiście jest lepsza?http://www.krakvet.pl/royal-canin-adult-small-dental-digest-p-12965.html :)

to linia wet, nie wiem jak udąło Ci się ją kupić w sklepie :crazyeye:
wszystkie linie RC wet mają lepsze opinie od bytówek . Mi osobiście bardziej podoba się skład wspomnianego juz dachshunda, ale ta linia okazała się dla mojej suni zbawienna po sterylce.

Posted

to jest gabinet weterynaryjny+sklep zoologiczny,może dlatego tam była ta karma :) No nic, na razie zostanę na tym adult mini, smakuje mu i służy :) Myślałam jeszcze o tym dla yorków ale są albo tyci paczuszki albo 1,5 kg o zaporowej cenie albo 7,5 kg. A adult mini ma 4kg.
W ogóle to jaki kraj przy kodzie kreskowym jest na paczkach royala? 5?
Dzisiaj we wspomnianym sklepie kupiłam tego royala i on jest jakiś inny, na przodzie jest napis po angielsku a zaraz pod nim- po francusku. A kod kreskowy jest 3...Możliwe ,że jest produkowany we Francji??

Posted

[quote name='Balbina&F']dla ludzi karmiących royalem. Byłam dzisiaj w sklepie i kupiłam Frankowi paczkę RC mini adult. Pani polecała mi tę wersję, rzeczywiście jest lepsza?http://www.krakvet.pl/royal-canin-adult-small-dental-digest-p-12965.html :)
Lepsza od której wersji? Jeśli od tej, którą podawała Gayka, to raczej nie - jak dodasz ryż, kukurydzę (dwa pierwsze miejsca) do mąki pszennej, glutenu pszennego i pulpy z cykorii to trzecie miejsce mięsa w składzie jest nieco dyskusyjne.

Posted

Na pierwszy rzut oka kukurydzę, kukurydzę i kukurydzę zastąpiono kukurydzą, ryżem i pszenicą.
Jak pies ma problem z pszenicą lub ryżem, to lepiej kukurydza, kukurydza i kukurydza.
A jak nie ma problemu, to zamiast części kukurydzy może zjeść ryż i pszenicę.
Zawartość tłuszczu ta sama, białka różna o dwa punkty procentowe na korzyść kukurydzy.
Druga ma więcej tauryny - nie wiem, jakie to ma znaczenie u psa (a nie kota).

Posted

Nie wiem w którym miejscu ten skład jest lepszy :D
Naprawdę.
I tu i tu głównym źródłem białka jest kukurydza i ryż które są gó&^%nym źródłem tak naprawdę.
Nadal karma bardziej podobna składem do jedzenia dla gryzoni.

Posted

filodendron napisał(a):
Na pierwszy rzut oka kukurydzę, kukurydzę i kukurydzę zastąpiono kukurydzą, ryżem i pszenicą.
Jak pies ma problem z pszenicą lub ryżem, to lepiej kukurydza, kukurydza i kukurydza.
A jak nie ma problemu, to zamiast części kukurydzy może zjeść ryż i pszenicę.
Zawartość tłuszczu ta sama, białka różna o dwa punkty procentowe na korzyść kukurydzy.
Druga ma więcej tauryny - nie wiem, jakie to ma znaczenie u psa (a nie kota).



uwielbiam :evil_lol:; żartobliwie i na poziomie - zwyczajnie się uśmiałam czytają tego posta :D

Tak sobie czytam te składy RCków i przypominają mi bardzo nowego Brita Premium :roll: Tylko Brit Premium kosztuje 100 zł za 15 kg (plus/minus 15 zł, w zależności od rodzaju).

Posted

Czy ja wiem...
Mięsa ma więcej i jest to składnik główny (pierwszy):

"kurczak (41%)".

Fakt, ze ten kurczak to w głównej mierze łapki, pióra i tłuste części, ale jednak białka zwierzęcego jest wiecej.
Psy na barfie tak na prawdę jedzą łapki, odpady poubojowe i jest to wręcz traktowane jako frykas, ale w karmie - nie wiadomo co tam jest tak na 100%.

Posted

Może pierwszy, acz enigmatycznie nazwany "kurczakiem" - raczej nie w formie suchej ;)

Nie to mi chodzi, by roztrząsać skład Brita, raczej o to, że karm o podobnym składzie jak RC jest wiele, żadna jednak nie kosztuje tak dużo.

Posted

filodendron napisał(a):
Na pierwszy rzut oka kukurydzę, kukurydzę i kukurydzę zastąpiono kukurydzą, ryżem i pszenicą.
Jak pies ma problem z pszenicą lub ryżem, to lepiej kukurydza, kukurydza i kukurydza.
A jak nie ma problemu, to zamiast części kukurydzy może zjeść ryż i pszenicę.
Zawartość tłuszczu ta sama, białka różna o dwa punkty procentowe na korzyść kukurydzy.
Druga ma więcej tauryny - nie wiem, jakie to ma znaczenie u psa (a nie kota).

Dziękuję filodendron ;) W takim razie chyba się zdecyduję ze względu na tą taurynę-podobno działa dobrze na mięsień sercowy a Franek ma z tym problemy. Ale wszystko jeszcze przegadam z weterynarzem. ;)
japanisze- co do nowego brita premium. Mój znajomy karmi nim shar-peia. Widziałam kupy tego psa i widzę kupy mojego psa. Widzę sierść tego psa i mojego.
Różnica jest bardzo duża. Ja nie zdecydowałabym się nie tę karmę. Kurczak nie jest suszony więc trzeba odjąć 80% wody. Jest to kurczak a nie mięso z kurczaka jak w royalu(chyba głównie dla ras bo w wersji size- jest białko ). Kupy tego psa są ogrooooomna i śmierdzące w dodatku konsystencja pozostawia wiele do życzenia ;) Sierść bardzo mu wypada, ma łupież i ostatnio okazało się ,że ma łojotok.

Posted

[quote name='Balbina&F']
japanisze- co do nowego brita premium. Mój znajomy karmi nim shar-peia. Widziałam kupy tego psa i widzę kupy mojego psa. Widzę sierść tego psa i mojego.
Różnica jest bardzo duża. Ja nie zdecydowałabym się nie tę karmę. Kurczak nie jest suszony więc trzeba odjąć 80% wody. Jest to kurczak a nie mięso z kurczaka jak w royalu(chyba głównie dla ras bo w wersji size- jest białko ). Kupy tego psa są ogrooooomna i śmierdzące w dodatku konsystencja pozostawia wiele do życzenia ;) Sierść bardzo mu wypada, ma łupież i ostatnio okazało się ,że ma łojotok.


Karma jest na rynku od niedawna, więc podejrzewam, że te rewolucje, o których piszesz mogą być spowodowane tym, że pies nie zdążył się jeszcze do nowego jedzenia przyzwyczaić. Poza tym z doświadczenia wiem, że ludzie wrzucają w psa wszystko co im się pod rękę nawinie, a potem winią karmę za całe zło tego świata ;)

Ja karmię psa w typie ONka Britem Premium Sport - właśnie skończyła kolejny worek 15 kg i wygląda kwitnąco; qpy normalne, a sierść piękna.

tutaj jakoś w czasie, gdy jadła pierwszy worek (wcześniej była na Nutrze Nuggets Performance przez długi czas - też o jakieś 100 zł tańsza niż rc):



Wszystko musi być dopasowane indywidualnie. Karmię trzy psy i wszystkie trzy mają zupełnie inną dietę, bo mają zupełnie różne potrzeby. To, co pasuje jednemu może zaszkodzić drugiemu.

Posted

Myślę ,że zdążył się już przyzwyczaić bo wcześniej jadł tego samego brita tylko adult. Tego zwykłego, wiesz którego ;) ;) I też miał takie same objawy. Ale dokładnie tak jak piszesz- to co jednemu służy, drugiemu nie.

Posted

Balbina&F napisał(a):
Myślę ,że zdążył się już przyzwyczaić bo wcześniej jadł tego samego brita tylko adult. Tego zwykłego, wiesz którego ;) ;)


Oczywiście, że wiem którego - to nie jest ten sam brit, składy są zupełnie inne.

To jest odwrócony porządek skutku i przyczyny - to, o czym piszesz (przykład z shar peiem) świadczy o małej wiedzy właściciela, a może braku chęci dobrania odpowiedniego jedzenia psu. Być może psa uczula któryś ze składników (przy karmie zbożowej o to nie trudno, jeśli pies jest wrażliwy), a właściciel świadomie ignoruje objawy u psa, który się zwyczajnie męczy. Przykre.

Tu nie ma co zrzucać winy na karmę - to właściciel powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za świadome ignorowanie kiepskiego stanu zdrowia psa.

Ja mam sukę uczuloną na zboża, drób i wołowinę - przecież nie mogę winić karmy za taki stan rzeczy. To nie karma jest winna, a pies po prostu nie toleruje pewnych składników. Co więcej nie toleruje też karm bezzbożowych - holistycznych, z dużą ilością składników.

Wniosek? Szukam takiej, którą będzie tolerowała i nie szukam winy w karmach, a uświadamiam sobie jakie potrzeby ma mój pies.
Gdyby o jakości danej karmy świadczyć miał taki jeden odosobniony przypadek - mojej alergicznej suki lub tego zaniedbanego shar peia - to większość karm w ogóle nie nadawałaby się do spożycia przez psy.

Posted

Zgadzam się z Tobą, pies na szczęście znalazł nowy dom. I pan który go kupił prosił mnie ,żebym kupiła tą karmę co jadł wcześniej. Więc zamówiłam brita adult M, z tego co widziałam sierść ma nadał tłustą i z łupieżem, kupy też :) No ale prosili mnie, więc zamówiłam, to nie mój pies. Mógł jeszcze jeść pedigree więc moim zdaniem lepiej już brita :) Nie wiem, czy dostaje coś jeszcze,podobno wczoraj wymiotował po kościach chyba. :(

Posted

Oj jakie to prawdziwie dogomaniackie tutaj :lol::lol::lol: moje musi być najmojsze :lol:

Po 1 . karmimu psa tą karmą która mu słuzy
Po 2. kupujemy karmę w zależności od możliwości finansowych min , patrząc bądź co bądź na skład
Po 3. kupujemy tą karmę którą pies chce jeść :)

Doświadczenie mam z karmami jako takie ...
pies odchowany na bewi dog'u
potem dałam się naciągnąć na Acanę ....zaczeły się alergie , łupież , masakra i co tylko , kupy strzelające ...nigdy już nie kupię , ale nie neguję że innym pso nie służy
kolejna karma Brit ....cyklon b ...to pikuś w porównaniu z tym co się u nas dzialo
potem wstrząs anafilaktyczny , uszkodzona wątroba i dostawał RC Intestinal , po 2 workach wszystko doszło do normy
potem była PPP , kilka worków ale się psu znudziło , była też Josera Festival , świetnie jadł i świetnie wyglądał , no a potem kastracja i szybki wzrost wagi wiec jest na RC Obesity , kupy mały , ładne , żadnych cudów gastrycznych i porównując dawkowanie z ceną wcale nic strasznego ...aha był też incydent kiedy nie dojechała karma , dostał kilka dni lidlowską (:diabloti::evil_lol: za 29zł za 10 kg) i oprócz dużych kup , pies czuł sie rewelacyjnie :)
Jest cała gama świetnych karm i nie nazwa tu ważna a to ŻE PSU PASUJE .

Co do zdania jakie ktoś tam napisał , ze pies nie jest kurą .... otóż warto troszkę zagłębić sie w temat i wiedzieć że wilki , i inne psowate oprócz misa jedzą też rośliny , a zjadając np kuropatwę , mają w menu także zboża :grins: to tak na marginesie.

Posted

Balbina&F napisał(a):
Zgadzam się z Tobą, pies na szczęście znalazł nowy dom. I pan który go kupił prosił mnie ,żebym kupiła tą karmę co jadł wcześniej. Więc zamówiłam brita adult M, z tego co widziałam sierść ma nadał tłustą i z łupieżem, kupy też :) No ale prosili mnie, więc zamówiłam, to nie mój pies. Mógł jeszcze jeść pedigree więc moim zdaniem lepiej już brita :) Nie wiem, czy dostaje coś jeszcze,podobno wczoraj wymiotował po kościach chyba. :(


jak najbardziej po kościach psy wymiotują , przyjżyj się temu dokladnie i zastanów czy musisz mu dawać ??

Posted

Alicja napisał(a):

Co do zdania jakie ktoś tam napisał , ze pies nie jest kurą .... otóż warto troszkę zagłębić sie w temat i wiedzieć że wilki , i inne psowate oprócz misa jedzą też rośliny , a zjadając np kuropatwę , mają w menu także zboża :grins: to tak na marginesie.

To RC chyba oddaje zawartość strusiego żołądka - tylko ze zminimalizowaną ilością samego strusia ;)
Ale - jeśli ktoś ma takie życzenie - może karmić psa i karmami wegetariańskimi. Też są na rynku i mają się dobrze.

Posted

Alicja napisał(a):

Co do zdania jakie ktoś tam napisał , ze pies nie jest kurą .... otóż warto troszkę zagłębić sie w temat i wiedzieć że wilki , i inne psowate oprócz misa jedzą też rośliny , a zjadając np kuropatwę , mają w menu także zboża :grins: to tak na marginesie.


Trzeba tez wiedzieć, że pies to nie wilk. Nie widziałam, żeby w BARFie były podawane zboża? Za to są podawane warzywa i owoce, których w dobrych karmach nie brak.

Posted

Alicja napisał(a):
jak najbardziej po kościach psy wymiotują , przyjżyj się temu dokladnie i zastanów czy musisz mu dawać ??

Ja broń boże psu kości nie daję. Mój znajomy dawał i teraz następny właściciel daje. W sumie nie moja sprawa, psa mi szkoda no ale co. Ja zamawiam mu tylko tego brita, jak mnie proszą. :) :) :)

Posted

LadyS napisał(a):
Trzeba tez wiedzieć, że pies to nie wilk. Nie widziałam, żeby w BARFie były podawane zboża? Za to są podawane warzywa i owoce, których w dobrych karmach nie brak.

Nie głupio jest się np. przyjrzeć barfującym kociarzom - oni mają wyzwanie, bo muszą w diecie odtworzyć właściwie całe zjadane przez kota zwierzątko - w całości (tę myszkę z ziarenkami w środku). Psy nie są aż tak wymagające i barf jest łatwiejszy, niemniej - jak porozmawiać z myśliwymi - to to rzekome ucztowanie wilków począwszy od żołądka z zawartością - jest dość dyskusyjne. Jeśli teren jest bogaty w potencjalne ofiary i polowanie nie nastręcza wyjątkowych trudności, to - podobno - zaczynają od szynki :)

Posted

LadyS napisał(a):
Trzeba tez wiedzieć, że pies to nie wilk. Nie widziałam, żeby w BARFie były podawane zboża? Za to są podawane warzywa i owoce, których w dobrych karmach nie brak.

Warzywa i owoce moim zdaniem też muszą być rozsądnie dodane a nie wszystko jak leci byle brzmiało bardziej egzotycznie i eko :) No i żeby właściciel myślał ,ze ma małego wilczka w domu, z super chrupkami, dokładnie takimi ,jakimi żywiły się wilki :) No i ziółka na potęgę a już ktoś pisał ,że np. rozmaryn w acanie może powodować biegunki, stąd najprawdopodobniej wiele psów tak na nią reaguje :)

Posted

filodendron napisał(a):
Nie głupio jest się np. przyjrzeć barfującym kociarzom - oni mają wyzwanie, bo muszą w diecie odtworzyć właściwie całe zjadane przez kota zwierzątko - w całości (tę myszkę z ziarenkami w środku). Psy nie są aż tak wymagające i barf jest łatwiejszy, niemniej - jak porozmawiać z myśliwymi - to to rzekome ucztowanie wilków począwszy od żołądka z zawartością - jest dość dyskusyjne. Jeśli teren jest bogaty w potencjalne ofiary i polowanie nie nastręcza wyjątkowych trudności, to - podobno - zaczynają od szynki :)


No tak, tylko trzeba też pamiętać, że obecnie jest więcej kotów polujących na pożywienie niż psów ;) A i polowaniem masz rację - o ile koty zjadają swoją ofiare praktycznie w calości, to w przypadku wilków często pomagają inne zwierzęta, choćby ptaki. Jako dziecko, chodząc do lasu z myśliwym-leśnikiem, widziałam takie upolowane przez psowate zwierzęta i nie były wbrew pozorom zjedzone całe - czyli bez głowy, często bez wnetrzności, ot, objedzone całkowicie mięso. Co innego, gdy tereny nie są płodne. Co nadal nie zmienia faktu, że pies to nie wilk ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...