Lolalola Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 serce peka.........nie ma teraz co poczac,zalamana jestem bo nie mam jak pomoc:( Quote
.blueberry. Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 A może na DT do daśki? Idzie do niej inna sunia ONKA ze schroniska z nużycą. Może będzie miejsce dla psiaka. Ma ktoś na nią namiary? Quote
mtf zalesie Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 jedyne co jest w mojej okolicy to kojce 10 /zl dobe Quote
mtf zalesie Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 a hotelik u owieczki lub mizantropia w brodnicy -ceny maja rozsadne Quote
Waldek Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 mtf zalesie , na krótko to dobre wyjście po warunkiem natychmiastowego sponsoringu, ja jakiś "grosz" bym dorzucił albo dał 15 kg suchego Ariona....Paulino rozważ tę możliwosć ... Quote
Lolalola Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 wszystko sie bardzo przyda!!!!!karma mile widziana,bo piesek wyszedl goly z tego swego piekla i nic nie ma:( Quote
.blueberry. Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Słuchajcie ja mogę ze swojej strony zaproponować, że jeśli uda się znaleść jakiś DT to mogę pożyczyć daną kwotę żeby z góry zapłacić za miesiąc. Może to nam pozwoli kupić trochę czasu. Quote
Lolalola Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 !!!!!!!!!!!!rozsylajmy watek gdzie sie da!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pies bardzo potrzebuje pomocy,moze zjawia sie jakies nowe cioteczki i pomoga!!!!!!!!!!!!!! Quote
1986rybka Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Ja jedyne co mogłabym zaproponować na chwilę obecną to garaż :( kiedy byłabym w domu to oczywiście psiak siedziałby w nim ze mną Quote
P78 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Pies w oplakanym stanie trafil wlasnie na Ksiazeca:placz::placz::placz: Mamy 2 dni!!! Quote
Awit Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Paulina a co mu jest, że trafił na ksążęcą, pogorszyło się od rannej wizyty???? Włosy mi dęba stanęły jak dziś siadłam i ten thriller poczytałam. Przecież mógł być dramat!! Nie ryzykuj z wprowadzaniem go do domu. A propozycja Rybki??? Wg mnie bardzo mądra Quote
P78 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 ON BYL U MNIE W DOMU- od 2 do 7mej, siedzialysmy z Marta jak durne, raz ona w pokoju z nim, raz ja z moimi psami i kotami. Nie dalo rady w mieszkaniu pogodzic mojej sfory i kotow... Za duza ilosc wszystkiego na raz... nie udalo sie... Poza tym nagle zaczal okropnie kaslac i pojechal do lecznicy na 48 godzin, na Ksiazeca... W tym stanie nie moze trafic do hoteliku... Awit, garaz nie jest madrym rozwiazaniem... On musi byc w cieple... Musi miec czlowieka! Jest lagodny, ladnie lazi na smyczy, zalatwia sie itd, ale musi byc z czlowiekiem w domu i musi byc sam, powinien!!! Nie jest jakim piernikiem, jest naprawde super! To jedyne czego chcemy! Czego potrzeba!!!:placz::placz::placz: Quote
anawa Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Paulina, wielki szacunek dla Ciebie. Pamietasz, tego się obawiałyśmy........... Ktoś tu zgodził się zbierać pieniążki. Nie ma na co czekać, trzeba robić zrzutkę na hotel. Mam nadzieję, że coś wymyślimy przez te dwa dni albo stanie sie jakiś cud..... Quote
rescal Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Pies nie jest agresywny - odpowiadal warczeniem na warczenie psow Pauliny, doszlo do malej szamotaniny z jednym, ale wg mnie byla to bardzie proba sił, proba ustanowienia hierarchii, proszę nie przyklejajmy do niego łatki 'agresywny' bo taki nie jest - ma po prostu samczy charakter. Stado Pauliny jest zgrane i silne, nie zyczylo sobie obcego, w dodatku tak śmierdzącego;) mysle ze mogly byc w domu z innym psem, a najlepiej suką. Ale nie w duzym stadzie, bo jednak jajka przysłaniają mu rozum;) to tak pod kątem przyszlego szukania domu;) a tak w ogole to jego postawa i zachowanie bardzo zmienilo sie jak tylko opuscil swoje osiedle - wyprostowal sie, ogon w gore, uszy tak samo, U Pauliny spędzil wlasciwie caly dzien, i grzecznie spał w pokoju, nie załatwił sie w domu (Paulina? nie ma zadnej niespodzainki w pokoiku, mam nadzieje?). Jak zaczął charczeć przy jedzeniu to zdecydowalysmy ze nie mozna w tym stanie dac go do kojca, bo tylko sie doprawi. Mamy max 3 doby na Książęcej, mam nadzieje, ze podkuruje sie tam na tyle, zeby oddac go do hotelu. choc bardzo chcialabym aby poszedl do domowego DT ja mieszkam obok Książęcej, wiec bede go odwiedzac, juz umowilam sie na jutro. Wyczesze go i porobie zdjęcia - dzis nie dalo rady. Paulina - dziekuje, jakby nie bylo to dzieki Tobie udalo sie tak szybko zabrac, obraczus - dziekuje za transport -w oparach chuchu Kubusia wiem ze nie bylo to łatwe, i za towarzystwo na Książęcej, sama panikowalabym 2x bardziej;) TERAZ NAPRAWDE TO BARDZO WAZNE, ABY ZNALEZC MU DOMOWY DT. inaczej trudno bedzie go wyleczyc Quote
P78 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Rozmawialam z rescal, podjela decyzje, ze pies przez 3 dni bedzie na Ksiazecej (tak udalo jej sie ustalic... i chwala za to !). Dziewczyny kazdy dzien to 50 zl (a do tego jeszcze badania kolejne - pies "dusi sie" jak je, oby to nie rozszczepienie jakies !!! :placz:), bardzo prosimy o wplaty - konto jest na razie prywatne, poniewaz pies nie jest (na razie) pod zadna fundacja ani pod zadna opieka hotelu. Rescal oplacila jego leczenie od razu po zabraniu od tego typa - juz tam wydala sporo kasy... Kazdemu kto jest zainteresowany POMOCA dla psa, ktory nawet nie ma imienia :( Prosze o kontakt na PW - podam numer konta... Kwote za leczenie przekaze rescal, reszte przekaze a wybrany DT lub hotelik, badz konieczne leczenie ( jesli zajdzie taka potrzeba ) Do przelewow dodajcie imie: KUBUS Dzieki!!! I nadal prosze o szukanie domku, moze przez te 3 dni cos sie znajdzie!!! - MUSI!!! To tak wyjatkowy pies!!! P.S. rescal, prosze potwierdz moja wypowiedz- ze zgadzasz sie na wplate na podane przeze mnie konto, na PW... Chce, zeby wszystko bylo jasne. Quote
obraczus87 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 MARTA jestesmy tutaj aby sobie pomagac. A ten Jego chuch.. no cóz. Jedni mają chuch z pyska inny smierdza w inny sposób :) Musze przyznam, że gdybym nie wiedziala NIGDY bym nie powiedziala, ze ten pies kiedys mial przyklapniete uszy.. Teraz naprawde wygladal oki. Oprocz Tego ze starosc daje we znaki, niestety.... RESCA, rozmawialysmy o garazu.... moze warto pomyslec nad opcja garazu u Rybki?? Przeciez mozna Mu tam nagrzac kaloryferem przenosnym czy cos takiego. Nie wkurzajcie sie na mnie. ale jak mamy do wyboru garaz (za jaka cene??) a platny hotel kojcowy to ja wybieram garaz. Ale nie ja decyduje! Quote
P78 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Tak, ja tez potwierdzam! PIES NIE JEST AGRESYWNY! Jest lagodny, jest mily, kochajacy, cudowny! I smierdzacy ;), ale to mozna zmienic! 12 lat bez kapieli i imienia, wiec chyba rozumiecie... To jest do zmiany, imie juz ma, a i kapiel jak wydobrzeje bedzie mial... Facet opuscil pieklo i na innym terenie poczul sie lepiej... Najwazniejsza jest taka obserwacja, ze NIE TESKNI! Zmienil klimat i podniosl ogon, uszka, nawet powarkiwal... Niestety moja sfora jest faktycznie silna, zgarna, suka warczy a dwa przydupasy sa za nia... Koty tez nie pojmowaly czemu piesek na nie szczeka, ona znaja pieski, ktore je olewaja ;) Obraczus dziekuje, ze bylas z nami :) I sorry za moje lzy - starlam sie trzymac, jak zawsze, ale pod koniec padlam psychicznie ... Quote
P78 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Ja nie wiem Obraczus, tez widzialam ta propozycje, ale TAKI pies nie powinien byc miedzy 7 a 21 sam w garazu :( Rybka, na watku innego (Tymiankowego) psa tak napisalaa, ja nie jestem za tym, mimo szacunku do rybkowej checi pomocy... Quote
obraczus87 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Ktos musial trzymac towarzystwo w ryzach :evil_lol: To prawda. Kubunio jest przekochanym psiakiem. Jest tez pięknym psem!!! Martusia Go jutro wyczesze. Bedzie dobrze! Acha Kubunio nie slyszy niestety.... ale ja się w Nim zakochałam! :loveu::loveu::loveu: Kochani a teraz inna kwestia - szpital kosztuje 150zł !!! Potem Hotelik, transport do Hotelu.. potrzebna kasa na CITO!!! Quote
obraczus87 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Paulina78 napisał(a):Ja nie wiem Obraczus, tez widzialam ta propozycje, ale TAKI pies nie powinien byc miedzy 7 a 21 sam w garazu :( Rybka, na watku innego (Tymiankowego) psa tak napisalaa, ja nie jestem za tym, mimo szacunku do rybkowej checi pomocy... acha ja myslalam, że nieobecnosc w domu to kilka godzin... Quote
anawa Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Ponieważ w inny sposób nie mogę pomóc (głowa mi paruje od myślenia gdzie Kubusia umieścić) to wpłacę 50 zł. Poproszę o nr konta. Apeluję do innych osób na wątku o pomoc finansową! Samym lamentowaniem psu nie pomożemy............. :shake: Quote
rescal Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Oczywiście, ze się zgadzam, tzn. sama poprosilam Pauline, aby ewentualne wplywy byly na Jej konto - i dziekuje, ze sie zgodzila. Rachunek, o ktorym wiemy, ze na pewno bedzie to 100 lub 150 zlotych (lub niestety wiecej, jesli okaze sie ze przyczyna tego dławienie sie jest inna niz zajęte oskrzela i tchawica) z lecznicy na Książęcej. Zdjecia rachunkow bede wklejac na wątku. Kolejny duzy wydatek, ktory nas nie ominie to 300-400 zlotych miesięcznie za hotelik i wydaje mi sie ze mozna juz rozpoczac zbiorkę. Mam nadzieje, ze są nada chetni? Quote
obraczus87 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 PAULINO ! ! ! Przepraszam, że na watku Kubunia, ale jak jeszcze raz przeczytam takie wpisy u DROPKA, to osobiście przyjade do Ciebie - tak przyjade, bo mam blisko - i Ci przetlumaczę wszystrko na swój własny sposób :evil_lol: Uważam, że dzisiaj zostalo zrobione wszystko dla dobra Kobusia. Najbardziej sie ciesze, ze Kuba jest już pod opieka wetów!!! RESCA - nie denerwuj się tak, bo serce Ci wyskoczy. Na Książecej są dobrzy lekarze. Na pewno świetnie zaopiekują sie Kubuniem!! Dziewczyny jutro bedę rozsyłac PW w sprawie pomocy finansowej, ale dostalam wysokiej gorączki. Idę spac.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.