Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

na białostocką oczywiście ;) a tak poza tym to z pewnością będę na jakiś zawodach, bo ja to jestem bardziej pasjonatka psich sportów ;) na pewno odwiedzę wszystkie psie imprezy które będą organizowane w pobliżu :) w czerwcu może będzie piknik, na który jak mniemam zawitasz z Ulim ;)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o nie, każdy tylko nie szelciaki ;) za głośne :eviltong:
ja mam słabość do pudli, colie i malinois. a największą chyba do saluki :) mam słabość do chartów.

psyja masz ambitne plany wystawowe :) fajowo :) będziemy trzymać kciuki :)

Posted

Czarna_Owieczka super, to się zobaczymy w końcu;) tylko kawałek czasu jeszcze został.
a plany nooo nawymyślałam tego troche, dziękujemy za kciuki:loveu: wybieracie się może na którąś z tych wystaw co napisałam? super by było gdyby się w końcu to nasze wielkie mizianie odbyło:loveu::diabloti:
dla mnei z belgów najcudowniejsze to groeandel i tervueren, troche dalej malinois a ten szorstkowłosy jakoś w ogóle do mnie nie przemawia. z chartów u mnie na 1 miejscu zdecydowanie afgan, później azawakh, później saluki i wilczarz. reszta na takim samym poziomie jest mi taka hmm.. obojętna. do wilczarzy mam słabość, kiedyś dużo z jednynm przebywałam i był chyba najcudowniejszym psem, z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia.

Posted

Izabela124. napisał(a):
Nie wszystkie są głośne :P Jak się dobrze wychowa to wyeliminuje się szczekanie :)


nooo ja to samo mówiłam o jamniku :D :D :D :D

Posted

i ja Ulego chyba też nie za dobrze bo drze sie jak głupi:D ale nic nei pomaga, wszystkie metody behawiorystów i treserów są dla mnie po prostu.. nie wykonalne. już mi to w sumie generalnie mniej przeszkadza niż na początku

Posted

psyja napisał(a):
i ja Ulego chyba też nie za dobrze bo drze sie jak głupi:D ale nic nei pomaga, wszystkie metody behawiorystów i treserów są dla mnie po prostu.. nie wykonalne. już mi to w sumie generalnie mniej przeszkadza niż na początku


Ja swojej nawet kupiłam obrożę antyszczekową wytwarzającą nieprzyjemne dźwięki. I co? Laila ją zdjęła i zjadła :evil_lol:

Posted

hahaha sprytna panna ;)

ja jestem zdania że psa który się nadziera nie da się oduczyć tego, trzeba się przyzwyczaić ;) na szczęście moje nie szczekają dużo, jamnica troszkę a grzywek wcale. jak była mała to ją dużo uczyłam że nie można szczekać i są efekty.
dziś byliśmy na spacerku i się zakochałam :loveu: spotkaliśmy tak cudnego pięknego szelciaka że oszalałam :loveu: w kolorku śniady z białym (nie wiem czy to się tak nazywa), no cudny po prostu, każdego zachwycił. i nie szczekał :eviltong: od razu wziął się do gwałcenia szczeniaka znajomej :eviltong:

Posted

haha no o obroży to jeszcze nie myślałam:eviltongue: staram się na to uodpornić, zresztą jakoś tam przygotowana byłam zanim wzięłam Ulego, czytałam i słyszałam, że grzwyki do najcichszych psów nie należą.. Jaga, normalnie Ci zazdroszcze! Gafel był raczej cichym psem, odzywał się tylko jak naprawdę miał powód. a teraz jakoś poduczył się od malucha i jak jedno zawrzeszczy to już później tylko jeden przez drugiego koncert cały.. różnica jest tylko taka, że jak powie sie 'cisza' albo 'spokój' to Gucio przynajmniej stara się wyciszyć. Uli to no....nie za bardzo:diabloti:
EDIT: chciałam powstawiać foty świąteczne i pozowane(:D) oraz coś specjalnego dla Ani:diabloti: (Czarna_Owieczka) ale zapomniałam zgrać na pendrive! może jutro mi się uda, wtedy będe miała kolejne, przyjeżdża do nas wielka miłość Ulego:loveu::loveu:

Posted

no cóż muszę przyznać że grzywacza szukałam świadomie, bo jamnika to tak ooo hurrra jaaaamnik ;) najważniejszy był charakter, dlatego wzięłam Johnego, choć nie on mi najbardziej wpadł w oko. ale nie pomyliłam się w wyborze i nie zamieniłabym go na żadnego innego, nawet najpiękniejszego.
co do uciszania to na Johnego to nie działa wcale. beton, mur, cement ;) mogę go sobie uciszać, jak mu się zechce szczeknąć to szczeknie i już. na szczęście nie szczeka prawie wcale, teraz jak jesteśmy u rodziców to dwa razy zaszczekał na sunię rodziców, a wcześniej to chyba latem...? jakoś nie mogę sobie przypomnieć tego. natomiast Tessi jak się jej zabroni to nie szczeka, ale ona nie szczeka dużo, o czasem na dworze na psa albo podejrzanego ludzia a w domu wcale.


przypomniał mi się taki dialog... mojego kuzyna z sąsiadką ;) pani miała pretensje że pies szczeka i podeszła do niego i powiedziała "pana pies szczeka". na to mój kuzyn z takim zdziwieniem "bo to... pies?" i poszedł :diabloti:

ps. czekamy na zdjęcia... jak przyjeżdża Ulego lov to będzie się działo ;)

Posted

mychaaaaa napisał(a):
Oho, spróbuj z moją Lailą :grin:
Chyba źle ją wychowujemy! :eviltong:
Ha ha jak już pisałam, trzeba się pocieszać, że da się to wyeliminować :eviltong::diabloti: Bobik też do najcichszych nie należy :lol:

Jaga. napisał(a):
spotkaliśmy tak cudnego pięknego szelciaka że oszalałam :loveu: w kolorku śniady z białym (nie wiem czy to się tak nazywa), no cudny po prostu, każdego zachwycił. i nie szczekał :eviltong: od razu wziął się do gwałcenia szczeniaka znajomej :eviltong:
Ten kolor nazywa się śniady :)
Ochhh te szelciaki :loveu::loveu::loveu:

Posted

Iza. napisał(a):
Oczywiście, że da się oduczyć szczekania :P
Iza u mnie była i widziała, że mojego Buenoska praktycznie w domu nie słychać :lol:


Iza, a Ty oduczyłaś Buenosa, czy po prostu cichy egzemplarz Ci się trafił? :cool3:

Posted

mychaaaaa napisał(a):
Iza, a Ty oduczyłaś Buenosa, czy po prostu cichy egzemplarz Ci się trafił? :cool3:


Oduczałam, na podwórku nadal drze mordę jak trzeba :evil_lol: ale wie że w domu nie wolno

Posted

oj pies to pies, ostatecznuie czasami szczekać powinien, ale co za dużo to niezdrowo - jak chyba ze wszystkim:evil_tongue:

fotki może będą dzisiaj wieczorem, bo muszę w końcu laptopa do koleżanki wziąc.
Gafel był wczoraj operowany, z powodu problemów podczas ciachania od 21:30 do po 2.. narkoza odeszła koło 5. rano wyglądał strasznie, ale ten pies jest niesamowity. poł giodziny temu wróciłam do domu, Gafel przywitał mnie wielkim piskiem i bieganiną po domu, latał z zabawkami, po prostu pożerał surową wołowine (byłam na zakupach). potem wybiegł z Ulim na podwórko, zaraz wrócił i szarpali sie o zabawke:loveu: strasznie mi ulżyło:loveu: aż nie chce mi się wierzyć, że ten pies ma prawie 12 lat i 3 operacje w ciągu 2 lat. wetka też aż nie chciała wierzyć: jak dzwoniłam i pytałam co mu dawać przeciwbólowego (jak byłam jeszcze w sklepie) to powiedziała, że jeśli bardzo nie psizczy i daje rade chociaż podnieść głowe to pyralgine, jak jest gorzej to azastrzyki. po prostu Gafel wszystkich zaskoczył!!! minęło 16 h od operacji a on już je, biega (no z bieganiem ma troche problemu, ale próbuje ciągle), bawi się. strrasznie sie ciesze!!!!!:loveu:


Uli dzisiaj ciągle odsypia wczorajszą wizyte Gajli. ja też jstem pod wrażeniem: w 10 godzin zniszczyła (porwała na części i pozgniatała) 4 zabawki moich chłopaków, powyżerała wszystko z ich misek, zjadła mydło i śrubke, zsikała się rodzicom na łóżko, wykradła mięso z lodówki, uciekła na spacerze. pod koniec wizyty Uli już chował się przed nią pod fotele (jak siedział w klatce to tak długo wrzeszczała i drapała klatkę, dopóki nie wyszedł).. po prostu dla mnie szok.. to sobie maluch wybrał dziewczyne!! no ale serce nie sługa:diabloti::diabloti:

Posted

Wreszcie i ja tu zawitałam:)
Galeria śliczna,tylko wstawiaj więcej fotek psiaków Aniu,za mało ich ;)
Bardzo się cieszę,że Gafel po operacji ma się dobrze,nim się obejrzysz,a będzie skakał z Ulciem.

Po wizycie Gajli jak po huraganie,a Ty chciałaś żeby Bahia jeszcze przyjechała,wtedy by się działo.:evil_lol: Dom do remontu.

Wy chcecie oduczać swe psy szczekania,u mnie Vini zaczął uczyć Bahię odzywania się.I wczoraj wszyscy domownicy byli w szoku.Sunia dwa miesiące u nas i już myślałam,że kupiłam niemego psa,a tu taki szok.Vini nauczył Bahię szczekać.
Chwaliłam Ci się Aniu,że się odezwała raz,ale wieczorem bawiąc się z małym dała niezły popis.:)

Posted

super, że zawitałaś:loveu: foty ciągle mam wstawić, ale jak jestrem na działce tio nie takie proste! mam nadzieje, że uda mi się coś powrzucać dzisiaj do wieczorka.
ojjjj tak stwierdziłam razem z mamą po wizycie Gajli, że stado masifów nie narobiłoby tylu szkód:diabloti: szczególnie takich jak Basia:loveu: a więc zapraszamy! po wczorajszej wizycie, myśle że już nic mnei nie przerazi.
hahaha a Basia pierwszy raz odezwała się przy nas!!! i to do Ulego:loveu: zaraz zobaczysz, zrobi Ci się rozwszeczana baba;) super że sie bawią z Vinim!!

Posted

Ja osobiście liczę na fotki ze wspólnego spaceru,czekam i czekam,a teraz tak ładnie pruszy śnieżek :loveu: więc może w końcu się spotkamy... Tylko ciekawe czy aparat by nie zamarzł w taka pogodę(?)

Moje potforki teraz codziennie na długie spacery do lasu hasają,byś mogła się wybrać z nami :lol:
Wczoraj jakaś kobiecina w lesie zobaczyła Bahię biegnącą,powiedziała,że w pierwszej chwili miała przed oczami wielkiego niedźwiedzia,tylko kolory jej się nie zgadzały :eviltong: dopiero po chwili spostrzegła,że to pędzący pies.

Wiesz może i racja,Basia rozmiary ma spore,ale jeszcze w domu nic mi nie pobiła,może najazd mastifa nie byłby aż taki straszny jak to się tego obawiałam wcześniej.

A nie pochwaliłam Ci się,odebrałam linkę i mogę śmiało polecić panią,która ta linkę wykonała,jeśli chcesz dla swego małego.Moja linka jest bardzo wytrzymała i mocna,kolor uniwersalny,bo czarny,ale mozna sobie wybrac pewnie inny też.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...