Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='psyja']http://allegro.pl/piekna-ciepla-kurtka-pikowana-na-wymiar-kolory-i1349110056.html
mi z allegro najbardziej się te kurteczki podobały, są na pikówce i taka granatowa bez kapturka - super! jeszcze cena w dodatku super:loveu: ale nie moge sie jakoś zebrać żeby zamówić, boje sie że będzie nie taka jak trzeba

Laila ma kurteczkę od tej pani i polarek! I zamiast kapturka w kurteczce ma kołnierzyk - fotkę mam w swojej galerii. Jakbyś zamawiała u tej pani podaj w cm rozstaw łap, bo robi za dużą odległość i psu ciężko w tym chodzić i musiałam nieść do poprawki. A tak - wykonanie super, pełen profesjonalizm. Jestem bardzo zadowolona, pomimo konieczności przeróbki przez zbyt dużą odległość rękawków od siebie.
Pani bardzo miła, nawet zaproponowała podszycie kurteczki zamiast pikówką - mikrofibrą, która jest niesamowita w dotyku i Laili jest cieplej i przyjemniej w gołą skórę.

Posted

tak mi sie przez moment wydawało jak widziałam zdjęcia Laili w kurtce, że to stąd. chętnie wzięłabym tak jak mówiłam, granatową bez kaptura z może hm.. błękitnym lub beżowym puszkiem. to, że są na pikówce to dla nas idealnie - właśnie ubranek z pikówką szukam w sklepach a wszędzie wszystko tylko polarem podszyte:shake: na allegro większość też. teraz to jeszcze bardziej zaostrzyłaś mi apetyt na tą kurteczke:diabloti: ale myśle, że kupie jak pozbęde sie troche tego co mam:diabloti:

Posted

a mój mały nie chodzi w ubranku nad czym ubolewam :placz: on wogóle jest taki gorący chłopak że ucieka ze swojego łóżka na gołą podłogę :p

psyja napisał(a):

pierwsza ukradziona od Feigned:diabloti: no i widać na niej kto sobie radził a kto nie:oops: przez ten supeł ringówka mi uciekała...


nasza pierwsza wystawa, Opole, sędziowała pani od której kupiłam Tessi. przed samą wystawą Tessi mnie obsikała całonocną zawartością pęcherza a że siedziała mi na kolanach to byłam mokra tu i z tyłu, wyglądało jakbym ja się obszczała :diabloti: nie zdążyłam kupić ringówki więc pożyczyłam od koleżanki. ringówka okazała się zepsuta, Tessi w 5 sekund się z niej uwolniła (będąc już na ringu). ja psa pod pachę i w nogi :diabloti: sędzina za nami krzyczy że mamy wracać, ludzie spod ringu krzyczą że mamy wracać, a ja zmieniam ringówkę :diabloti::diabloti::diabloti: i w te pędy na ring z powrotem :diabloti:

to była dopiero wiocha :placz::diabloti: chcesz się zamienić? :diabloti:

Posted

Mychaaaaa w takim razie zacznę poważnie myśleć o takiej kurteczce:cool3:
Jaga ja nie wyobrażam sobie Ulego nie chodzącego w ubrankach.. może to głupio brzmi ale mam wrażenie, że on sam je lubi. dosłownie, przed spacerem czeka na sweterek, kamizelke czy kurtke - bez tego nie chce iść:devil_lol: myśle, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia psa i właściciela, na deszczu to już w ogóle bez kombinezonu sobie nie wyobrażam. ale masz szczęście jednak, że Twój chłopak nie potrzebuje - zaszczędzasz i czas i pieniądze:D
hahaha debiut rzeczywiście niezły miałaś:diabloti: mi kiedyś goldek uciekł z ringówki a raczej ją zerwał... mieliśmy wtedy taką skórzaną z karabińczykami metalowymi, że częśc ta 'obroża' była połączona ze 'smyczą' takim obrotowym czymś metalowym. nasz malutki Gucio po prostu to rozerwał:diabloti: no a że charakterek swój miał to zaczęło się dzikie przedstawienie na ringu a chwile później już poza nim bo Gafel najzwyczajniej sobie wyszedł... no ale to było dobrych pare lat temu:) teraz można sie śmiać, ale wtedy do śmiechu nie było. podejrzewam, że Tobie z Tesią też:diabloti:

Posted

szczerze powiedziawszy to ryczałam jak dziki osioł i do dziś wspominam tę wystawę najmilej ze wszystkich :D
a co do ubranek to ja bym nawet chciała... ale nie wyobrażam sobie Johna w ubranku, on jest taki zimnolubny :razz: ale na deszcze planuję mu kupić jakiś nieprzemakalny ortalion
za to jamnica nosi czerwony golfik :roll::eviltong::D

Posted

no to Jaga trzymam kciuki żeby John zrozumiał Twoją wizje i zechciał chodzić w tym ortalioniku:D
Anusia&Ajlu bardzo dziękujemy:loveu: Wam też oczywiście gratujacle za dobrą ocenę a przede wszystkim - super zachowanie malucha na wystawie!!! myśle, że to jest właśnie najważniejsze:) no a nas z Ulim czkea jeszcze sporo pracy:diabloti:

Posted

Tesia na 1 wystawie ze stresu dostała łupieżu, musiałam ją trzepać przed wejściem na ring, a teraz luz mamuśka, wchodzi jak do siebie, także wszystko jest do wypracowania :)
wiecie co chyba zamówię takie wdzianko dla jamnicy... :oops: dziś znowu mi mdlała na dworze :placz:

Posted

hmm a dużo wystaw musieliście zwiedzić zanim zaczęła luźna być? ja chyba bede musiala jednak kombinezoniku szukać a nie kurteczki, ale nie moge nic znaleźć, wszystko na polarze jest..:shake:

Posted

nooo ja też muszę kombinezon skołować, w ogóle to najlepiej dwa :lol: ale Axel to chyba się z tego nie ucieszy :diabloti:
są bez polaru, spokoo, zaraz znajdę to Ci wyślę

Posted

psyja napisał(a):
hmm a dużo wystaw musieliście zwiedzić zanim zaczęła luźna być? ja chyba bede musiala jednak kombinezoniku szukać a nie kurteczki, ale nie moge nic znaleźć, wszystko na polarze jest..:shake:


Psyja, ja właśnie na kombinezon dla Laili czekam :lol:
Mogę polecić Ci panią, która podszyje Ci czym będziesz chciała :lol:

Posted

ooo mychaaaaa mogłabyś mi podesłać namiary na nią na pw?
a Madzia Ci odpisałam na gadu już też, że mi nie działa ta stronka:p jak będziesz chciała kombinezonik to bierzmy razem!!

Posted

psyja napisał(a):
hmm a dużo wystaw musieliście zwiedzić zanim zaczęła luźna być?

dwie :diabloti: na pierwszej świr, na drugiej (dzień później) luz, wchodziła jak do siebie. na hali jest zawsze gorzej, bo głośniej, gorąco, śmierdzi :diabloti: jest taki pogłos i hałas, część psów lepiej znosi wystawy na dworze, zawsze to jest luźniej i troszkę ciszej.

super tereny wystawowe są w Piotrkowie Trybunalskim, w tym roku byliśmy zapisani ale nie dane nam było dojechać z powodu cieczki, a szkoda bo jest super

jakbyście miały namiar na kombinezonik z wodoodpornego materiału, z łapkami, ale bez żadnego podszycia to dajcie znać :razz: teraz jeszcze mi nie potrzebny ale jak się zaczną deszcze to i roztopy to będzie jak znalazł. zdecydowanie wolę psa po każdym spacerze wyczesać niż wypłukiwać błoto i suszyć

Posted

ooo a co tam dwie wystawy:eviltong: ja mam wrażenie, że zanim Ulim przestanie sie bać i polubi wystawy to minie ich ze 20:shake: napewno latem będzie łatwiej jak wystawy są na podwórku, w NDM po podwórku on biegał i chodził bez problemów a na hali wielkie oczy i przerażony... chociaż regularnie jesteśmy na hali z dużą ilością psów i ludzi, w naszej 'szkole' zajęcia odbywają się na halach:cool3: no ale jak widać narazie niezbyt to skutkuje, będzie musiał się chłopak po prostu przyzwyczajać

jak chodzi o kombinezonik sam ortalionowy to ja moge Ci polecić stąd:
http://www.ubrankadlapsow.com/ubranka/kombinezony-ortalion.html?page=2
ja się właśnie zbieram też żeby zamówić kolejny, bo nasz poprzedni już przymały się zrobił

Posted

dzięki, popatrzę na ciuszki. a co do wystaw, to Johny był teraz 1 raz na hali wogóle w życiu, raczej się nie przejął, więc to pewnie kwestia charakteru a też i treningu - Uli się w końcu przyzwyczai :)

Posted

kwestia charakteru napewno też w dużej mierze, Uli raczej nieśmiały jest. jak zresztą na grzywacza przystało:diabloti: no i mam nadzieję że sie przyzwyczai.
dzisiaj wstawiam zdjęcia nie psów, a naszego Harleya, zebrało mi się na wspomnienia.
Rudziku jeśli gdzieś ciągle jesteś bardzo tęsknimy

Posted

DominikaAnna witamy się i dziękujemy:loveu:
widywałaś pewnie zawsze grzwki łyse (włos tylko na głowie, łapach i ogonie) a mój Uli jest owłosiony (powderpuff):)

Posted

piękny koń... uwielbiam konie, kiedyś jeździłam i tęsknię za "moimi" konikami...
a co do charakteru grzywka to mój jest jakiś nieprzystojny bo jest mega otwarty, narzuca się obcym ludziom, żeby go miziali, zawsze wszędzie pierwszy, nic go nie przeraża, on nie zna słowa "nieśmiały" :D

Posted

chyba z takich dwóch charakterków i ja wolałabym otwartego i zawsze odważnego grzywa, ale to pewnie dlaetgo że jestem przyzwyczajona do goldkowego charakteru.. a nasz Gafel to już w ogóle:diabloti: no ale świadomie decydowałam się na nieśmiałego i potrzebującego wsparcia grzywka(zresztą postrzegałam to jako raczej 'typową' cechę akurat tej rasy), po prostu duuużo pracy przed nami.
co do koni to też je uwielbiam, Harley był moim najukochańszym.. mieliśmy ich kilka ale żaden nei może się z nim równać. oczywiście nie wszystkie na raz, mieliśmy po kolei 3 konie i Rudy był tym ostatnim. ile ja bym teraz dała za tamte czasy

Posted

Piękne konie ah, też kocham , zawsze żałowałem że nie mogę mieć tak pięknego zwierzaka, co do grzywek no tak otwartość jest fajna ale wiadomo w zamian Uli ma inne cechy które są fajne , więc nie ma czego żałować a pomoc i wsparcie no wiadomo hehe taki psiak musi go wiecej ale za to jak już widac efekty człowiek moze być z psa i siebie 2 razy bardziej dumny :)

Posted

psyja napisał(a):

co do koni to też je uwielbiam, Harley był moim najukochańszym.. mieliśmy ich kilka ale żaden nei może się z nim równać. oczywiście nie wszystkie na raz, mieliśmy po kolei 3 konie i Rudy był tym ostatnim. ile ja bym teraz dała za tamte czasy


a ja pamiętam Harleya ! :) jak się nie mylę widziałam go kiedyś na jednych z białostockich zawodów, świetny koń :)

miałam kiedyś przygodę z końmi, są niesamowite, za 'tamtymi' czasami osobiście nie tęsknię, jednakże, fajnie byłoby jeszcze kiedyś w przyszłości mieć styczność z końmi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...