psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 haha no są różne opinie;) mnie psy nie obrzydzają, absolutnie nie o to chodzi. chodzi tylko i wyłącznie o sprawe cieczek, Ulinka ciachać nie zamierzam no a te kilka tygodni w roku może być baaaaardzo męczące. chociaż z drugiej strony znam sporo osób mających i psy i suki i żyją i mają się nienajgorzej:) dlatego sama jeszcze nie wiem. tak jak mówie - zobaczymy co mi los podsunie hihi Quote
Jaga. Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 psyja napisał(a):może czekał aż w domu będzie kolejny pies..? żeby miał siękto nami zająć?:) ja też tak myślę :) trzymam mocno kciuki za łysą dooopkę :) Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 psyja napisał(a):haha no są różne opinie;) mnie psy nie obrzydzają, absolutnie nie o to chodzi. chodzi tylko i wyłącznie o sprawe cieczek, Ulinka ciachać nie zamierzam no a te kilka tygodni w roku może być baaaaardzo męczące. chociaż z drugiej strony znam sporo osób mających i psy i suki i żyją i mają się nienajgorzej:) dlatego sama jeszcze nie wiem. tak jak mówie - zobaczymy co mi los podsunie hihi mnie tez nie obrzydzaja, ale suczki sa, moze tak to ujmę, bardziej estetyczne;) no może to byc meczace z tą cieczką. spacery z taka suka tez nie naleza do przyjemności:) ja mam dwie ciachniete;) Quote
kalyna Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 hehe :) mamie niestety się nie podobają te grzywki :( nawet PP, więc coś mi się wydaje, że mogę je z głowy sobie wybić :( a właśnie czy Grzywki nie gubią sierści? może to banalne i śmieszne pytanie, bo mi wydaję się, że nie, ale muszę mieć pewność... bo tata stwierdził, że to ostatni pies w domu co gubi sierść :( na to mama no to potem kupimy psa z włosami i one nie linieją :diabloti: Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 nie linieją. wypadaja im włosy, ale tak jak ludziom. więc idelny pies dla taty:) Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Jaga. napisał(a): trzymam mocno kciuki za łysą dooopkę :) myślę, że się przydadzą;) paniMysza napisał(a):mnie tez nie obrzydzaja, ale suczki sa, moze tak to ujmę, bardziej estetyczne;) no może to byc meczace z tą cieczką. spacery z taka suka tez nie naleza do przyjemności:) ja mam dwie ciachniete;) aha, nigdy nie miałam suni więc niewiedziałam hihi no właśnie może nie być za wesoło, a ciachać suni nie planuje kalyna napisał(a):hehe :) mamie niestety się nie podobają te grzywki :( nawet PP, więc coś mi się wydaje, że mogę je z głowy sobie wybić :( a właśnie czy Grzywki nie gubią sierści? może to banalne i śmieszne pytanie, bo mi wydaję się, że nie, ale muszę mieć pewność... bo tata stwierdził, że to ostatni pies w domu co gubi sierść :( na to mama no to potem kupimy psa z włosami i one nie linieją :diabloti: u moich było to samo - mama stwierdziła, że Gafel to ostatni pies gubiący sierść w jej domu. codziennie musiała odkurzać i minimum 5 razy dziennie zamiatać, brudu była masa. i tak samo im się nie podobały żadne grzywki ani powdery ani łysole, tzn mamie średnio a ojciec nawet nie chciał patrzeć bo dla niego 'pies' to pies powyżej kolana. jakoś tak powoli przekonałam mame do pp (o łysolu wtedy nie było mowy nawet) a ojcu powiedziałam, że to mój pies i nie będzie musiał się nigdzie pokazywać z tym 'żenującym' stworzonkiem. no i tak trafił do nas Ulisek:) ojciec pierwsze co powiedział jak go odbieraliśmy to 'nooooooo myślałem że będzie gorszy' haha:D a teraz uwielbia małego śmierdka, cały czas go głaszcze, coś do niego mówi, podkarmia chociaż ciągle zarzeka się że to nie pies i że wcale mu się nie podoba:p mama w ogóle straciła głowę dla 'syneczka';) jak zechciałam łysola to też były tylko krzyki fuuuuuu i powoli, powoli przekonywała, później przyszła do nas Paulina z Lailą. i reakcja rodziniki? ale śmieszny, ale fajny a mama tylko puka do pokoju i 'moge popatrzeć na łysola?' hahaha:D więc i do łysola się przemogli, a mama mówi że grzywek to pies idealnej wielkości i niebrudzący i nie chce żadnej innej rasy!!! aha a co do lnienia to rzeczywiście, Uli nie gubi włosa w ogóle (oprócz tego co na szczotkach zostaje). ponoć grzywki mają włos w 95% podobny do włosa ludzkiego więc wszystko odbywa się mniej więcej tak jak u ludzi. brudu w domu zero;) Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 jak zamawiałam, marcelka mieszkałam jeszcze z rodzicami. tato był za, mama mówiła, że to paskuda. ale jak przywieźliśmy go do domu, mama wzieła go na rece i nie chciała wypuścić:) a franią jest zachwycona:) gusta się zmieniają. a charakter grzywaczy jest tak wspaniały, że nie mozna sie w nich nie zakochać:) Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 psyja napisał(a): aha, nigdy nie miałam suni więc niewiedziałam hihi no właśnie może nie być za wesoło, a ciachać suni nie planuje można kupić spraye, które zabijąja cieczkowy zapach i psy tak bardzo nie napastują. probowałam u suczki, która wakacjowałam u siebie, a miała wtedy cieczkę i marcelek jeszcze z nami był i było wszystko ok. nie biegały tez za nami psiaki na spacerach. Quote
kalyna Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 No to mnie pocieszyłyście :) i kto wie, czy za jakieś 10 lat nie pojawi się jakiś Grzywek (bo mam nadzieję, że Ciapuś dożyje godziwej starości o dopiero wtedy od nas odejdzie i to co najmniej za 10 lat) :) Mamie jest zakochana w Goldenach, ale ze względu na sierść nie chce go brać, bo przy Ciapku jest trochę sprzątania. Na szczęście ma krótką sierść i nie ma aż takiej tragedii, co innego Golden :( ale jak znam życie to za jakieś góra 4 lata będzie kolejny psiak ;) ** a co do cieczki, to właśnie słyszałam pozytywne opinie na temat tych sprayów :) nawet jak psy były na zawodach dogteringu to pies dopiero po 4 godzinach poczuł coś, a ta suczka cały czas koło niego szła :grin: Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 no tak, goldki to podobno najbardziej lnieące psy, bardzo trudno z takim w bloku wytrzymać.. zawsze wszędzie walały się włosy i było pełno piachu pod nogami (chociaż tak jak mówiłam codziennie było odkurzane, pare razy dziennie zamiatane i kilka razy w tyg gruntowanie sprzątane przez sprzątaczke). teraz w ogóle nie czuć że jest w domu pies;) Panimysza nie sądziłam że te spraye są takie skuteczne! Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 psyja napisał(a):Panimysza nie sądziłam że te spraye są takie skuteczne! no ja też. ale musiałam spróbować, bo bałam się grzywaczo-kundelków w domu:) no i okazało sie, ze nawet sie sprawdza. na pewno samych w domu nie mogłabyś psiaków zostawic, bo ngdy nie wiadomo, ale nie ma wycia, biegania za suką i innych mało estetycznych rzeczy;) psy sie nie interesowały, bardziej suczka je napastowała, na nią ten spray nie zadziałał;) Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 ooo super! z zostawianiem samych w domu i tak nie będzie problemu, Uli i tak w klatce zostaje i kolejny pies będzie również w klatce Quote
Foxowa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 paniMysza a co to za cudowny spray? Bo mi Zuza cieczke niby w styczniu skończyła, ale zawsze warto mieć w domu jakby coś. :) Psyja, to za łysola kciuki trzymam! Będziemy podobne, bo pies pp i suka hl, haha :cool3: Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 nie pamietam z jakiej firmy był, ale to spray maskujacy dla suczek z cieczką. jakoś 20 zł kosztował. mozna dostac w kazdym chyba zoologicznym. Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Foxowa napisał(a):paniMysza a co to za cudowny spray? Bo mi Zuza cieczke niby w styczniu skończyła, ale zawsze warto mieć w domu jakby coś. :) Psyja, to za łysola kciuki trzymam! Będziemy podobne, bo pies pp i suka hl, haha :cool3: i jak z Audikiem? bardzo ciężko było przeżyć cieczkę? hihi powtórze się że kciuki napewno się przydadzą;) chociaż teraz na wiosnę coraz większy wybór maluchów, nic tylko coś brać Quote
Foxowa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Zuz u nas nie była, ale jak jej się zaczynała to byłam z nim u babci i nie powiem, bo maltretował ją (ładnie mówiąc) :diabloti: Ja już marzę o takich malutkich brzdącach latających po domu, a na razie to daleeeka przyszłość :D Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 no to za pół roku będziesz miała niezłą rozrywkę z nimi:evil_lol: ahhh mi też się marzą dzieciaczki maleńkie ale zobaczymy co z tego wyjdzie, u nas to pewnie jeszcze odleglejsza (jest takie słowo?) przyszłość niż u Was o ile w ogóle u nas przyszłość:D chcesz mieć maluchy po Zuz (bo ona jest wystaowa i hodowlana tak?)? czy to odległa przyszłość dotycząca kolejnej domowniczki?:razz: Quote
Foxowa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Ona miała być kolankowa, bo miała mieć max 22 cm, a tu mi takie wielgaśne stworzenie wyrosło i ma 29 cm, czyli taka fajniutkich rozmiarów. Nie za duża, nie za mała. Weterynarka do mnie nawet ostatnio czy po białasach małe będą, bo ona chętna by była :D:D W sumie nie wiem co myśleć. O następnym psie rodzice powiedzieli, żebym nawet nie śniła. Jeżeli już to jak się wyprowadzę :evil_lol:. Także życzę sobie powodzenia :lol: Quote
Jaga. Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 za nami już dwie cieczki w duecie pies - suka :diabloti: i niezliczona ilość cieczek Dakoty powiem tak - wszystko da się przeżyć. najgorzej to było z Dakotą na spacerach bo psy puszczane luzem ją napastowały, bywało że musiałam z kijem chodzić. wszelkie spraye to mogłam sobie wsadzić :diabloti: na moje suki nic nie działało, jedynie co to Dystans kupowałam dla Dakoty, on śmierdział obrzydliwie i psikałam psy które do niej podchodziły. psikanie jej nic nie dawało, a mój pies się tego bał. to skoro ja wychodzę z psem na smyczy, a inni puszczają rano luzem i mają gdzieś to czemu ja mam swojego psa męczyć? czasem było ciężko np jak wychodziłam z Dakotą a tu 6 psów pod klatką. do Tesiaka kupiłam cudowny spray No Love za 40 zł :diabloti: i też go sobie mogę wsadzić :diabloti: za Tesiorem też psy łaziły ale Johnny (ksywka Kiler-Maczo) stosował ciosy karate, stawał na tylnych łapach, przednimi machał i miauczał jak japońcy w filmach ;) i to odstraszało potencjalnych wielbicieli, poza tym jamnik czy grzywacz to nie onek. zawsze można wziąć na ręce i zwiać Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 foxowa, a ty masz grzywacza? u mnie spray podziałał, sama byłam w szoku:) a co do miotów, to widziałam, ze u magdy (gattaca) urodziły się maluszki:) Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 paniMysza napisał(a): a co do miotów, to widziałam, ze u magdy (gattaca) urodziły się maluszki:) a tak widziałam:) to półrodzeństwo (czy jak sie to nazywa) mojego Ulinka, ich tata jest rodzonym bratem taty Ulego Quote
paniMysza Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 o. to ja nawet nie wiem po jakich rodzicach są. na fb widziałam tylko ich fotkę:) jeden tam taki jest łysodupy, ale tez nie wiem, czy pies czy suczka:) Quote
psyja Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 już są na bazę wrzucone:) 3 chłopców pp i 2 suczki hl z tego co pamiętam Quote
Foxowa Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 paniMysza napisał(a):foxowa, a ty masz grzywacza? u mnie spray podziałał, sama byłam w szoku:) a co do miotów, to widziałam, ze u magdy (gattaca) urodziły się maluszki:) paniMysza, mam nawet dwa! Zuze (DOLCE VITA Sealsa) i Audika (ART Gro-Bez) ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.