Jaga. Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 hahaha to ostatnie zdjęcie rozbrajające :) filmiki widziałam, dlatego też napisałam że może coś z agility nagracie bo Uli fajnie ćwiczy i chętnie bym obejrzała :) Quote
mychaaaaa Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/okokok.jpg Ulisek prześlicznie wygląda z tym kucyczkiem, aż żałuję, że Lailuch ma za mało włosów do kucyków... fajna taka cebulka. A z Bahią prześlicznie się bawi :loveu: Już u Diany pisałam, że na tym zdjęciu: http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/ba.jpg wygląda jak szczeniaczek Bahii :grin: Quote
Kisses Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/ko.jpg Księciunio :D Z rozetka superowe, pasuje :razz: Quote
psyja Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 [quote name='Jaga.']hahaha to ostatnie zdjęcie rozbrajające :) filmiki widziałam, dlatego też napisałam że może coś z agility nagracie bo Uli fajnie ćwiczy i chętnie bym obejrzała :) taki widok mam właściwie codziennie jak wchodze wieczorem do pokoju....:) hihi tak jak pisałam postaram się coś nagrać o ile uda mi się zaciągnąć kogoś do filmowania [quote name='mychaaaaa']http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/okokok.jpg Ulisek prześlicznie wygląda z tym kucyczkiem, aż żałuję, że Lailuch ma za mało włosów do kucyków... fajna taka cebulka. A z Bahią prześlicznie się bawi :loveu: Już u Diany pisałam, że na tym zdjęciu: http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/ba.jpg wygląda jak szczeniaczek Bahii :grin: dzięki:loveu: hoduj Lailuchowi grzywke to też na kucyk wystarczy włosiwa:D hahhaha jakby sie przyjrzeć to rzeczywiście mają podobne łatki na głowie! [quote name='Kisses']http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/ko.jpg Księciunio :D Z rozetka superowe, pasuje :razz: :loveu:;) Quote
psyja Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 obiecany filmik z zajęć;) jestem bardzo zadowolona biorąc pod uwage że to trzeci w życiu trening malucha [video=youtube;FJuCp4RXC24]http://www.youtube.com/watch?v=FJuCp4RXC24[/video] jakość się mocno zepsuła przy obróbce filmu, ale musiałam to zrobić żeby wyciąć moment w którym spadły mi spodnie ahahahahha:D Quote
Jaga. Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 ale super :) zupełnie inny pies niż ja go zapamiętałam z NDM, aż miło popatrzeć!! wielkie gratki dla Ciebie :loveu: a jak się czuje Gafel? Quote
psyja Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 Gafelek pojechał na ostatni zastrzyk koło 19 dostał krwotoku, wylewał z siebie litry krwi, zalał całe mieszkanie, całego siebie, wszystko. przed półgodziną okazało się że przegraliśmy i czas na tą odwlekaną decyzje. to było takie spodziewane, tak planowane że zrobimy to 'w następny weekend' a okazało się tak niespodziewane i okrutne.. kiedy wychodził z rodzicami, mimo tego że był cały wysmarowany krwią, wylał z siebie litry to jeszcze merdał ogonem, cieszył się że może gdzieś wyjść chociaż byłam na to w pewnym sensie przygotowana teraz sama nie wiem co robić, nie jestem w stanie sie ruszyć, rozmawiałam już z przyjaciółką a teraz wstąpiłam tutaj żeby to napisać. Boże tak mi przykro. nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć ------- MOJE SŁONECZKO ZASNĘŁO, ODSZEDŁ O 22.00 Quote
dianusia921 Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Tak bardzo mi przykro... Brak mi słów... co mogłabym napisać w takiej chwili... :-(:-( Aniu jestem z Tobą,trzymaj się Kochana... :-(:-( Quote
Maalwi Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Brakuje mi słów,by wyrazić jak mi jest przykro. Pozostaje mi powiedzieć,żebyś się trzymała i że czas leczy rany.Współczuję ci bardzo Aniu. [*] Quote
Jaga. Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 aż się popłakałam... tak mi przykro... po prostu nie wiem co powiedzieć... pewnie biega teraz z moją Yokko (*) Quote
darii_iia Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Bardzo mi przykro... :( Wiem co czujesz, również w tym roku straciłam przyjaciela... trzymaj się z dnia na dzień będzie lepiej... [*] Quote
Foxowa Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Każda taka informacja od miesiąca wywołuje u mnie łzy... :( Trzymaj się jakoś! Z czasem będzie lepiej, wiem co mówię miesiąc temu Fuksa straciłam... Gafelku, teraz biegaj szczęśliwy za TM [*] Quote
*anusia&ajlu* Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 ale mi orzykro:-( Aniu trzymaj sie cieplutko!!! Quote
mychaaaaa Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Aniu, już to mówiłam, ale jest mi tak smutno... trzymaj się, trzymam za Was kciuki :( Quote
psyja Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 dziękuje Wam wszystkim! wiecie im więcej czasu mija tym mniej jest we mnie smutku a więcej radości. postanowiłam sobie że nie będe już płakać - bo to naturalna kolej rzeczy, bo był wiekowym psem, miał dobre życie, do samego końca był akceptowany i kochany, był wśród swojej rodziny. teraz moge tylko dziękować Bogu, że miałam przyjemność spędzić z Gafelkiem te prawie 12 lat. był dla mnie najwspanialszy, był takim przyjacielem życia, na którego trafia się tylko jeden raz. to, że trafiliśmy na siebie było cudem najpiękniejszym na świecie i to jest moja ogromna radość. jest teraz w lepszym miejscu niż my, nie cierpi, nic go nie boli, biega sobie w Waszymi pożegnanymi przyjaciółmi. wiem że moje serduszko będzie ze mną zawsze, póki co nie ciałem ale kiedyś napewno jeszcze się spotkamy:) to co się wydarzyło w sobotę było zrządzeniem losu, wszystko się ułożyło tak jak miało się ułożyć. powiedziałam niedawno, że Gafel przed odejściem musi jeszcze jeden jedyny raz pojechać do Dzikich, uwielbiał to miejsce. w sobote ojciec jechał tam z kolegą i chcieli wziąć Gafla, mama mówiła żeby nie brać bo to bezsensu na godzine i że to męczenie go, ale ojciec się uparł i go wziął...oprócz tego Gafelek uwielbiał moją babcie, bardzo dawno jej nie widział, a w sobote po półrocznej przerwie w odwiedzaniu nas, przyszła do nas na obiad - spotkali się. to aż niesamowite dla mnie.... nie było też straszliwych pożegnań jak z filmów. ot tak, przytuliłam się do Gafelka, on merdał ogonem, jak mama wzięła smycz do ręki to mi sie wyrwał i poszedł pod drzwi. cały czas merdał ogonem i patrzył na mnie taki zdziwiony, 'czego ryczysz, przecież nic się nie dzieje, idziemy? idziemy?'. był w dobrym humorze do samego końca, mimo że stracił litry krwi, nie chciał litości, chciał tylko żeby wszyscy się dobrze czuli wspomnienia mojego złotego słonka początek 2010 roku wielkanoc 2009 Quote
psyja Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 lato 2006 Boże Narodzenie 2009 okolice listopada 2010 chociaż przyznam że jak popatrzyłam na te zdjęcia to się poryczałam Quote
Maalwi Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Aniu, płacz to sposób,żeby uwolnić emocje,nie powstrzymuj go... Czy Gafelek był twoim 1 psem? na pewno,jest mu teraz dobrze,widać to była kolej rzeczy... Quote
psyja Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 niieee, przed Guciem mieliśmy jeszcze sunie mix onka - imię zupełnie wyleciało mi z głowy, odeszła jak miałam niecałe 5 lat więc nie za dobrze pamiętam. takim 'prawdziwym' psem, tzn z którym miałam większy kontakt był Gafelek. Quote
Maalwi Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 psyja napisał(a):niieee, przed Guciem mieliśmy jeszcze sunie mix onka - imię zupełnie wyleciało mi z głowy, odeszła jak miałam niecałe 5 lat więc nie za dobrze pamiętam. takim 'prawdziwym' psem, tzn z którym miałam większy kontakt był Gafelek. wydaje mi się,ze strata tego pierwszego ps,któreog się pamieta i kocha jest najgorsza... Quote
Jaga. Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 takie wspomnienia to jest najpiękniejsze co pozostaje po psie. jak nasza Yokko odeszła to pamiętam że wzięłam tabletkę nasenną a potem jeszcze kilka drinków, bo nie mogłam się uspokoić... a potem, po czasie... nauczyliśmy się rozmawiać o niej, oglądać zdjęcia, wspominać. cieszyć się że była z nami. czasem poleci łezka ale wspomnienia są bezcenne. Quote
psyja Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 rzeczwyiście... ja od soboty byłam na tabletkach, dzisiaj już nie wzięłam ale jakoś nauczyłam sie o tym mówić. wydaje mi się że dość szybko udało mi się 'wyleczyć' i zacząć cieszyć czasem który mogłam spędzić z moim słoneczkiem. pewnie biegają teraz razem z Yokko po zielonej trawce i czekają na nas...:) Quote
dianusia921 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Gucio był cudownym psem i takiego go zapamiętamy! Nie ma co już płakać,widocznie tak musiało być... Na zawsze pozostaną Ci cudowne wspomnienia po najwspanialszym przyjacielu :) Od siebie dodam,że tak cudnego psa jak Gafel nie spotkałam nigdy dotąd.Wiesz,że na początku miałam pewne obawy gdy go poznałam,po Twoich opowieściach jaki był za młodu,ale po bliższym poznaniu od razu było widać,że Gucio to cudne stworzenie,takie urocze,bez cienia agresji,takie kochane słoneczko :loveu: W żadnym innym miejscu nie miałby tak pięknego życia jak u Ciebie.Spójrz ile dałaś mu szczęścia,miał kochającą i oddaną rodzinę,czego chcieć więcej... http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/baby-1.jpg cudowny aniołek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.