Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hahaha to ostatnie zdjęcie rozbrajające :)

filmiki widziałam, dlatego też napisałam że może coś z agility nagracie bo Uli fajnie ćwiczy i chętnie bym obejrzała :)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Jaga.']hahaha to ostatnie zdjęcie rozbrajające :)

filmiki widziałam, dlatego też napisałam że może coś z agility nagracie bo Uli fajnie ćwiczy i chętnie bym obejrzała :)

taki widok mam właściwie codziennie jak wchodze wieczorem do pokoju....:)

hihi tak jak pisałam postaram się coś nagrać o ile uda mi się zaciągnąć kogoś do filmowania

[quote name='mychaaaaa']http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/okokok.jpg Ulisek prześlicznie wygląda z tym kucyczkiem, aż żałuję, że Lailuch ma za mało włosów do kucyków... fajna taka cebulka. A z Bahią prześlicznie się bawi :loveu: Już u Diany pisałam, że na tym zdjęciu: http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/ba.jpg wygląda jak szczeniaczek Bahii :grin:

dzięki:loveu: hoduj Lailuchowi grzywke to też na kucyk wystarczy włosiwa:D
hahhaha jakby sie przyjrzeć to rzeczywiście mają podobne łatki na głowie!

[quote name='Kisses']http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/ko.jpg Księciunio :D

Z rozetka superowe, pasuje :razz:

:loveu:;)

Posted

obiecany filmik z zajęć;) jestem bardzo zadowolona biorąc pod uwage że to trzeci w życiu trening malucha

[video=youtube;FJuCp4RXC24]http://www.youtube.com/watch?v=FJuCp4RXC24[/video]

jakość się mocno zepsuła przy obróbce filmu, ale musiałam to zrobić żeby wyciąć moment w którym spadły mi spodnie ahahahahha:D

Posted

Gafelek pojechał na ostatni zastrzyk

koło 19 dostał krwotoku, wylewał z siebie litry krwi, zalał całe mieszkanie, całego siebie, wszystko. przed półgodziną okazało się że przegraliśmy i czas na tą odwlekaną decyzje. to było takie spodziewane, tak planowane że zrobimy to 'w następny weekend' a okazało się tak niespodziewane i okrutne.. kiedy wychodził z rodzicami, mimo tego że był cały wysmarowany krwią, wylał z siebie litry to jeszcze merdał ogonem, cieszył się że może gdzieś wyjść

chociaż byłam na to w pewnym sensie przygotowana teraz sama nie wiem co robić, nie jestem w stanie sie ruszyć, rozmawiałam już z przyjaciółką a teraz wstąpiłam tutaj żeby to napisać. Boże tak mi przykro. nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć

-------

MOJE SŁONECZKO ZASNĘŁO, ODSZEDŁ O 22.00

Posted

Każda taka informacja od miesiąca wywołuje u mnie łzy... :(
Trzymaj się jakoś!
Z czasem będzie lepiej, wiem co mówię miesiąc temu Fuksa straciłam...
Gafelku, teraz biegaj szczęśliwy za TM [*]

Posted

dziękuje Wam wszystkim!

wiecie im więcej czasu mija tym mniej jest we mnie smutku a więcej radości. postanowiłam sobie że nie będe już płakać - bo to naturalna kolej rzeczy, bo był wiekowym psem, miał dobre życie, do samego końca był akceptowany i kochany, był wśród swojej rodziny. teraz moge tylko dziękować Bogu, że miałam przyjemność spędzić z Gafelkiem te prawie 12 lat. był dla mnie najwspanialszy, był takim przyjacielem życia, na którego trafia się tylko jeden raz. to, że trafiliśmy na siebie było cudem najpiękniejszym na świecie i to jest moja ogromna radość. jest teraz w lepszym miejscu niż my, nie cierpi, nic go nie boli, biega sobie w Waszymi pożegnanymi przyjaciółmi. wiem że moje serduszko będzie ze mną zawsze, póki co nie ciałem ale kiedyś napewno jeszcze się spotkamy:)

to co się wydarzyło w sobotę było zrządzeniem losu, wszystko się ułożyło tak jak miało się ułożyć. powiedziałam niedawno, że Gafel przed odejściem musi jeszcze jeden jedyny raz pojechać do Dzikich, uwielbiał to miejsce. w sobote ojciec jechał tam z kolegą i chcieli wziąć Gafla, mama mówiła żeby nie brać bo to bezsensu na godzine i że to męczenie go, ale ojciec się uparł i go wziął...oprócz tego Gafelek uwielbiał moją babcie, bardzo dawno jej nie widział, a w sobote po półrocznej przerwie w odwiedzaniu nas, przyszła do nas na obiad - spotkali się. to aż niesamowite dla mnie....

nie było też straszliwych pożegnań jak z filmów. ot tak, przytuliłam się do Gafelka, on merdał ogonem, jak mama wzięła smycz do ręki to mi sie wyrwał i poszedł pod drzwi. cały czas merdał ogonem i patrzył na mnie taki zdziwiony, 'czego ryczysz, przecież nic się nie dzieje, idziemy? idziemy?'. był w dobrym humorze do samego końca, mimo że stracił litry krwi, nie chciał litości, chciał tylko żeby wszyscy się dobrze czuli


wspomnienia mojego złotego słonka

początek 2010 roku




wielkanoc 2009

Posted

niieee, przed Guciem mieliśmy jeszcze sunie mix onka - imię zupełnie wyleciało mi z głowy, odeszła jak miałam niecałe 5 lat więc nie za dobrze pamiętam. takim 'prawdziwym' psem, tzn z którym miałam większy kontakt był Gafelek.

Posted

psyja napisał(a):
niieee, przed Guciem mieliśmy jeszcze sunie mix onka - imię zupełnie wyleciało mi z głowy, odeszła jak miałam niecałe 5 lat więc nie za dobrze pamiętam. takim 'prawdziwym' psem, tzn z którym miałam większy kontakt był Gafelek.

wydaje mi się,ze strata tego pierwszego ps,któreog się pamieta i kocha jest najgorsza...

Posted

takie wspomnienia to jest najpiękniejsze co pozostaje po psie. jak nasza Yokko odeszła to pamiętam że wzięłam tabletkę nasenną a potem jeszcze kilka drinków, bo nie mogłam się uspokoić... a potem, po czasie... nauczyliśmy się rozmawiać o niej, oglądać zdjęcia, wspominać. cieszyć się że była z nami.
czasem poleci łezka ale wspomnienia są bezcenne.

Posted

rzeczwyiście... ja od soboty byłam na tabletkach, dzisiaj już nie wzięłam ale jakoś nauczyłam sie o tym mówić. wydaje mi się że dość szybko udało mi się 'wyleczyć' i zacząć cieszyć czasem który mogłam spędzić z moim słoneczkiem.
pewnie biegają teraz razem z Yokko po zielonej trawce i czekają na nas...:)

Posted

Gucio był cudownym psem i takiego go zapamiętamy!
Nie ma co już płakać,widocznie tak musiało być...
Na zawsze pozostaną Ci cudowne wspomnienia po najwspanialszym przyjacielu :)

Od siebie dodam,że tak cudnego psa jak Gafel nie spotkałam nigdy dotąd.Wiesz,że na początku miałam pewne obawy gdy go poznałam,po Twoich opowieściach jaki był za młodu,ale po bliższym poznaniu od razu było widać,że Gucio to cudne stworzenie,takie urocze,bez cienia agresji,takie kochane słoneczko :loveu:

W żadnym innym miejscu nie miałby tak pięknego życia jak u Ciebie.Spójrz ile dałaś mu szczęścia,miał kochającą i oddaną rodzinę,czego chcieć więcej...


http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/baby-1.jpg cudowny aniołek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...