wykrywka Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Zaglądam, czytam i ... cieszę się z radości i szczęścia Floyda :lol: Quote
emhokr Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 hihi..Sauro, ja wczoraj się na 10 minutek połozyłam obok kundla...i obudziłam się po godzinie :D stoczylismy też walkę o poduszkę; trudno powiedziec, żeby pies był szczęśliwy, ale na kompromis poszedł :eviltong: Quote
saura Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 http://picasaweb.google.pl/107018724227730056582/Mordzio?authkey=Gv1sRgCM6M743k4ubugAE# tu jest kilka zdjęć Floyda ;). narazie mało bo aparat w telefonie beznadziejny :( http://picasaweb.google.pl/107018724227730056582/Mordzik?authkey=Gv1sRgCNOokMGIjpqY6wE# a tu Bolek Quote
Mysza2 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 [quote name='saura']http://picasaweb.google.pl/107018724227730056582/Mordzio?authkey=Gv1sRgCM6M743k4ubugAE# tu jest kilka zdjęć Floyda ;). narazie mało bo aparat w telefonie beznadziejny :( http://picasaweb.google.pl/107018724227730056582/Mordzik?authkey=Gv1sRgCNOokMGIjpqY6wE# a tu Bolek Obydwa Mordzioły przepiękne :):):) Quote
saura Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 dostalam smsa od tej kobiety... napisala ze codziennie bedzie po poludniu czekac az wyjdziemy z psem. ze nie mozemy zabronic jej widywania sie z psem. wkurzyla mnie. i teraz nie wiem co robic :/ czekam n tel. od Germaine. Czy mogę gdzieś zgłosić jej nagabywanie? bo już mnie to wszystko męczy. Znam siebie i wiem, że jak ona mnie zdenerwuje to mogę zacząć być agresywna w stosunku do niej... a tego chcę uniknąć. Quote
Kapsel Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Ktoś jej chyba podpowiedział, jak ma postępować aby odzyskać Floyda, aż mi sie wierzyć nie chce, że ona tak sama z dobrej woli ma taką determinację w odzyskaniu boksia :shake: Quote
ageralion Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Moze postrasz ja kilka razy policja, ze to nekanie itp Zreszta nie wierze, zeby dlugo chcialo sie jej walczyc z Wami, przylazic codziennie deszcz nie deszcz... Co za wstretny babsztyl!!!! Quote
saura Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 germaine jutro ma z prawnikiem porozmawiać i dać mi znać co mogę zrobić w tej sytuacji. na razie nie straszę policją i nie odpisuję na smsy. Quote
saura Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 he niestety tak poczytałam trochę na necie i na naszym forum o znalezieniu psa. ta kobieta jeżeli udowodni, że jest właścicielką psa... ma chyba dużą szansę go odzyskac. jednak jak zrozumiałam to co czytałam będzie musiała opłacić zabieg Floyda w schronisku a wydaje mi się że był dosyć kosztowny. I w sumie powinna też zwrócić koszty karmy z fundacji i to co my wydajemy na psa. Ale nie chodzi mi o kase. wiem, że ona na pewno będzie się sądzić i ktoś musiał jej powiedzieć jak ma się starać. czekam na wiadomości od Germaine co i jak dalej robić. Quote
Kapsel Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Czekamy co jutro prawnik Germaine powie. Sauro nie przejmuj się i idź spokojnie spać. jutro wątpliwości zostaną rozwiane, a ja się cieszę, że Floydzik spokojnie i bezpiecznie śpi właśnie u Was Kochani :loveu::loveu::loveu: Quote
Mysza2 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 To jest jakaś paranoja :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Pies ląduje w schronisku, a teraz nagle taka straszna miłość do niego i walka o psa. Nie wierzę w szczere intencje tych ludzi i już. Na na temat prawa nie mogę się wypowiadać ale mnie po prostu trzepie. Saura nie dość że dałaś ciepły dom temu biedakowi to jeszcze Cię teraz nękają. Trzymajcie się jakoś. Quote
emhokr Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 a potem, u tej pani, nie daj Boże, piesek zachoruje i zejdzie z tego padołu płaczu...bo już stary ;/ NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE! NON POSSUMUS! tyle czasu pies olany a tu nagle miłośc płomienna? to już nie jest śmieszne, dla mnie to jest żałosne...po co?! wstyd? ugranie czegoś? parafrazując..tylko PSÓW ŻAL!!! Quote
ageralion Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 saura napisał(a):he niestety tak poczytałam trochę na necie i na naszym forum o znalezieniu psa. ta kobieta jeżeli udowodni, że jest właścicielką psa... ma chyba dużą szansę go odzyskac. jednak jak zrozumiałam to co czytałam będzie musiała opłacić zabieg Floyda w schronisku a wydaje mi się że był dosyć kosztowny. I w sumie powinna też zwrócić koszty karmy z fundacji i to co my wydajemy na psa. Ale nie chodzi mi o kase. wiem, że ona na pewno będzie się sądzić i ktoś musiał jej powiedzieć jak ma się starać. czekam na wiadomości od Germaine co i jak dalej robić. Tak jest w przypadku psow znalezionych, a nie takich, ktore trafily do schroniska. Jesli pies odbyl kwarantanne, wtedy prawnie staje sie wlasnoscia schroniska, a pozniej osoby/instytucji, ktora go adoptowala. Spokojnie, ta kobieta nic nie moze juz zrobic :) Quote
Jagoda1 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 saura napisał(a):he niestety tak poczytałam trochę na necie i na naszym forum o znalezieniu psa. ta kobieta jeżeli udowodni, że jest właścicielką psa... ma chyba dużą szansę go odzyskac. jednak jak zrozumiałam to co czytałam będzie musiała opłacić zabieg Floyda w schronisku a wydaje mi się że był dosyć kosztowny. I w sumie powinna też zwrócić koszty karmy z fundacji i to co my wydajemy na psa. Ale nie chodzi mi o kase. wiem, że ona na pewno będzie się sądzić i ktoś musiał jej powiedzieć jak ma się starać. czekam na wiadomości od Germaine co i jak dalej robić. Wyliczenie kosztów przez Fundacje, plus koszty utrzymania w schronisku, ostudzą jej zapał. Nie pamiętam, ona szukała Floyda w schronisku, są jakieś dowody jej aktywności w poszukiwaniach? Co za babus!!!:mad: Quote
saura Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 jestem zmeczona juz ta sytuacja... spalam ze 4 godziny. mam nadzieje, ze niedlugo to cale piekielko sie skonczy dobrze dla nas i Floyda Quote
Maruda666 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Obawiam się, że nie ważne czy pies trafił do schroniska i odbył kwarantannę czy nie :(- właściciel ma możliwość odebrać zagubionego psa do 2 lat , skradzinego do 3 - nawet jeżeli już został adoptowany. Może jednak koszty zabiegu, pobytu w schronisku, utrzymania wpłyną jakoś na zapał pani. To jest trochę tak jak z samochodem - nie ważne, że nie wiedziałeś, że kupujesz skradziony. Wiem, że to niesprawiedliwe, ale z drugiej strony, gdyby to mój zwierzak zaginął czy został ukradziony to chciałabym wiedzieć, że mogę z tego skorzystać. Quote
ageralion Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Maruda666 napisał(a):Obawiam się, że nie ważne czy pies trafił do schroniska i odbył kwarantannę czy nie :(- właściciel ma możliwość odebrać zagubionego psa do 2 lat , skradzinego do 3 - nawet jeżeli już został adoptowany. Może jednak koszty zabiegu, pobytu w schronisku, utrzymania wpłyną jakoś na zapał pani. To jest trochę tak jak z samochodem - nie ważne, że nie wiedziałeś, że kupujesz skradziony. Wiem, że to niesprawiedliwe, ale z drugiej strony, gdyby to mój zwierzak zaginął czy został ukradziony to chciałabym wiedzieć, że mogę z tego skorzystać. U nas jest tak jak napisalam. Jesli pies odbyl kwarantanne w schronisku, zostaje prawnie wlasnoscia schroniska. Osobiscie uslyszalam to od kierowniczki i kilku innych osob z naszych organizacji psich... moze w innych schroniskach jest inaczej... Quote
Maruda666 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 To chyba nie jest kwestia tego czy schronisko postanowi tak czy inaczej - tu obowiązują przepisy kodeksu karnego ( albo cywilnego? nie wiem). Mam nadzieję, że pani mimo wszystko przystopuje dla dobra Floyda i cały czas trzymam za to kciuki. Quote
ageralion Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Maruda666 napisał(a):To chyba nie jest kwestia tego czy schronisko postanowi tak czy inaczej - te kwestie rozwiązują przepisy prawne. Mam nadzieję, że pani mimo wszystko przystopuje dla dobra Floyda i cały czas trzymam za to kciuki. Czyli musi byc tak jak napsalam, bo inaczej schronisko nie moglo by sterylizowac, kastrowac, leczyc, szczepic itd nie swoich psow. Tym bardziej rozporzadzac ich losem i podpisywac umow adopcyjnych.... Quote
Maruda666 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Jak wyczytałam, to są tzw nakłady konieczne, które właściciel jest zobowiązany zwrócić w przypadku odbioru psa. Opieram się cały czas na wątku z 2006r - nie wiem czy przepisy od tego czasu się nie zmieniły?? Quote
ageralion Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Maruda666 napisał(a):Jak wyczytałam, to są tzw nakłady konieczne, które właściciel jest zobowiązany zwrócić w przypadku odbioru psa. Opieram się cały czas na wątku z 2006r - nie wiem czy przepisy od tego czasu się nie zmieniły?? Myslisz, ze okreslenie "przechodzi prawnie na schronisko" moze byc skrotem myslowym tych nakladow koniecznych? Kurcze, to jedyna nadzieja z tym zwrotem kasy schronisku i fundacji... Quote
Maruda666 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Ageralion, nie mam pojęcia . Nie jestem prawnikiem i nie za bardzo rozumiem ich żargon. Tu jest link do tego wątku o którym mówię, poczytaj, może ja coś źle rozumiem ( oby ) http://www.dogomania.pl/threads/20546-Jak-to-jest-ze-znalezieniem-psa/page2 I jeszcze znalazłam to - post 5 http://www.dogomania.pl/threads/108897-quot-Zaw%C5%82aszczy%C5%82am-quot-psa Quote
ageralion Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 To ja to widze w taki sposob i kluczowym jest tutaj cytat Okazało się, że kobieta, która przyprowadziła Floyda do schroniska, kłamiąc, że znalazła go przy ul. Sulechowskiej, to jego pani . Sekkmet, kierowniczka schroniska ma już dane właściciela, w rozmowie telefonicznej babsztyl (celowo nie używam słowa pani) potwierdziła, że odprowadziła psa do schroniska, bo ... miał świerzb Jesli prawna opiekunka sama oddala psa do schroniska, to zrzekla sie wszelkich praw do niego. Quote
Maruda666 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Ale ja zrozumiałam, że do schroniska oddała go sąsiadka u której był ??? Quote
ageralion Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Maruda666 napisał(a):Ale ja zrozumiałam, że do schroniska oddała go sąsiadka u której był ??? Oddali jej psa bez zamiaru odbioru czyli stala sie automatycznie wlascicielka. Umowa ustna obowiazuje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.