emhokr Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 a jak tam Floyd ze śniegiem sobie radzi? :D mój słodziakowaty Sasha jest w ogromnej konsternacji i nie rozumie jakim prawem to tak mało atrakcyjnie pachnie, jest zimne, mokre i wchodzi w łapy :D normalnie na spacerach spędzaliśmy sporo czasu, wracac to mu się nie chciało, ociągał sie z tym...teraz jest szybka zawijka... tak ambitnie nie ciągnął do domu nigdy :) Quote
saura Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 hehe no jeszcze reakcji Floyda nie widziałam ;) czekam na telefon od A. żeby opowiedział o Floydzie i śniegu ;). U nas pięknie śnieżek sypie. W sumie uwielbiam zimę. Ciekawe jak Floyd ;) Quote
saura Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 czekam na tel od A. Poszedł po skierowanie na badania lekarskie. Od 6-7 grudnia zaczyna nową pracę :multi: W środę jak A. nie będzie zmęczony po testach to wyciągnę go i Floydzika do wete. Trzeba w końcu morfologie i inne badania zrobić. Postanowiliśmy z A. że Floydzik nie będzie chodził do tego wete do którego kiedyś chodził. Może pani z radia załatwi nam jego książeczkę zdrowia, jak nie to założymy mu nową. Zresztą w tamtej książeczce widać, że od 2008 nie był u weterynarza. Zatem cioteczki zaczyna się układać :). Ja do czasu obrony, albo przynajmniej uzbierania odpowiedniej kwoty mieszkam z rodzicami, potem zobaczymy co dalej. Strasznie tęsknię za moimi chłopakami, za bączkami i chrapaniem Morduli. W niedzielę, jak wracałam do rodziców to był bardzo smutny. Zreszta nie dziwię się. W sobotę jak przyszłam był cały czas tulony przeze mnie. Całą noc też tuliłam się do niego. A. już zaczyna mówić, że nie tęsknię za nim a za Floydem :lol: Quote
emhokr Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 hihi, T się śmieje, że ja najpierw psa karmię, a potem jego ;p i dbam o psa bardziej ;p a dziś robię chorej sierocie mężowej rosół, więc nei może narzekac ;p a że pies najpierw został nakarmiony (acz nie chce jeśc) to inna sprawa ;p naszemu Biszkoptowi morfologia sie poprawiła, ale po Świętach robimy jeszcze raz badania i umawiamy się na kastrację... Quote
saura Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 no u nas Mordulencja tez zawsze pierwszy jedzonko dostaje. jak wracałam głodna z pracy to najpierw psiak jadł a potem ja resztkami sił dla siebie jedzenie robiłam. I stwierdziłam, że najlepiej będzie dawać Mordzikowi jedzenie w tym samym czasie jak my jeść będziemy bo wtedy nie zdąży "żulić" . a tak to zje i siedzi koło stołu i błaga nas żebyśmy coś mu jeszcze dali :D. Ale taki grubasek się zrobił, że już nic nie dostaje ;). Pan Starszy podobno nieźle szaleje na śniegu jak szczeniaczek się zachowuje :) Quote
marta0731 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 emhokr napisał(a):hihi, T się śmieje, że ja najpierw psa karmię, a potem jego ;p i dbam o psa bardziej ;p a dziś robię chorej sierocie mężowej rosół, więc nei może narzekac ;p a że pies najpierw został nakarmiony (acz nie chce jeśc) to inna sprawa ;p Ty się Emhokr tu nie wybielaj, bo tylko dlatego mężuś rosołek dostał, że Sashka nabrał awersji do spacerów, i po prostu masz więcej czasu:eviltong::eviltong::eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
marta0731 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 saura napisał(a): Pan Starszy podobno nieźle szaleje na śniegu jak szczeniaczek się zachowuje :) No chyba wszystkie tak mają........ :) Cieszę się, że zaczyna się układać rodzinie Floydowskiej :):):) Quote
marta0731 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Kapsel napisał(a):Po burzy słońce wychodzi :) To chyba od śniegu radosna jasność bije.................... :) Quote
tayga Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Mam nadzieję, że Floyd nie mieszka na którymś z ewakuowanych właśnie osiedli :( Quote
saura Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 na szczęście nie :) ja mieszkam dosyć blisko. Jak wracałam od chłopaków ok 17:30 to miałam ochotę autobusem pojechać w tamte okolice. ale coś mi kazało wysiąść koło szpitala. Potem minęły mnie 3 wozy strażackie, pogotowie ratunkowe i gazowe i policja. I wiedziałam, że coś na tamtych osiedlach się dzieje. Floydzik bezpieczny z A :). Quote
tayga Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101130/POWIAT16/413906646 albo TVN24 Quote
czikusiowa Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 straszne rzeczy u Was... :( dobrze,że Floyd bezpieczny i nie musi kolejnego stresu przeżywać :) Quote
Mysza2 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 cioteczki zajrzyjcie na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/197244-Kosmetyki-ksi%C4%85%C5%BCki-i-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-dla-Pu%C5%9Bki-do-08.12.2010-godz-22-00?p=15840509#post15840509 Quote
saura Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Myszko Myszko cuda cuda dla tej Biduli. Skusiły mnie filiżanki nieładnie :). Dziewczyny ktoś kiedyś tutaj pisał o wdzianku ciepłym dla Floyda. Czy to dalej aktualne? Ile by takie wdzianko kosztowało. Zimno się robi, a nie chcę by nasz Staruszek marzł. Wystarczy że jego Pańcia marznie ;) Quote
ania z poznania Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Kochani, potrzebuję pilnie osoby do sprawdzenia domu w Goli, dla tej suni, jest w ciąży, w przytulisku, potrzebuje na cito DS/DT i sterylki aborcyjnej: http://www.dogomania.pl/threads/197367-Amstaffka-ci%C4%99%C5%BCarna-w-schronie-sterylka-i-DT-potrzebne-na-CITO!!!!!!!!!! Proszę, pomóżcie! Quote
emhokr Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/196909-M%C5%82odziutki-niepozorny-Spajku%C5%9B.-Na-dniach-trafi-do-schronu.-Pom%C3%B3%C5%BCcie-go-uratowa%C4%87-( http://www.dogomania.pl/threads/197374-Boksio-z-%C5%82a%C5%84cucha-wychudzony-z-po%C5%82aman%C4%85-%C5%82ap%C4%85-w-trzech-miejscach kto nie dotarł..niech dotrze :) w kupie siła :) a ja kiedyś się pokłócę na maxa z moim komputerem :angryy: Quote
saura Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 ok :) byłam u chłopaków :). Oglądaliśmy serial Robin Hood z 1985 ;) jakie to przesłodzone. A Floydzik do mnie tyłeczkiem się obrócił. Obraził się na mnie bo powiedziałam mu, że jest brzydki w żartach ;). a te boksioły to takie niezdary ;). uszkodził mi troszkę dziąsło - boksa dostałam z łapy ;). na szczęście już tak nie boli. Nagrałam moje i Floydzikowe i A. szaleństwo w śniegu. A. rzucił mu piłkę żeby znalazł w śniegu i znalazł!! Quote
emhokr Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/197558-Koniopsiokociopapuzio..czasem-wspominkowo..czyli-ferajna-EmhOkr-D psy, konie, papugi, kot... moje zycie :) Quote
marta0731 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='saura']a te boksioły to takie niezdary ;). uszkodził mi troszkę dziąsło - boksa dostałam z łapy ;). na szczęście już tak nie boli. [/QUOTE] Chce Ci zrobić znaczek, jak Emhokr swoim koniom, że jesteś zajęta i tylko Floydzikowa ;););) Quote
saura Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Martynko dziękuję :):):) eh w sobotę się trochę Floyda przestraszyłam. mam uraz do psów z dzieciństwa. nie lubie jak ja leżę i pies staje nade mną. boję się tego. Byliśmy na spacerze w lesie. Pięknie biało było. I tak popatrzyłam na śnieg w lesie i powiedziałam do A. żeby przytrzymał Floyda bo ja chce Aniołka na śniegu zrobić. Zawsze tak robię. I ja już leżę i A. powiedział do Floyda "gdzie jest pani, szukaj pani szukaj" I Floyd do mnie podbiegł i hm ok dla mnie to wyglądało tak że rzucił się na mnie z warczeniem i chwycił za czapkę - czyli w stronę głowy i pogryzł mi czapkę. Dla mnie to był atak, jednak wiem że chciał się bawić. Ale ja się przestraszyłam :( leżałam bezbronna. nie miałam nawet siły by go odepchnąć. Nie lubię takich sytuacji gdy pies jest nade mną. Może moja reakcja byłaby inna gdybysmy Floyda mieli od szczeniaka, a to już dorosły pies, nie wiadomo jak reagował, co robił. I boli mnie to, bo wiem, że przez to będę Floyda trzymać daleko od siebie :(. Może stopniowo to się zmieni. A. powiedział, że powinnam go skarcić klapsem w pupę, ale ja mu na to powiedziałam "To Ty jesteś jego Panem, to Ciebie traktuje jak Pana, ja jestem dla niego osobą która przychodzi czasami do was i Ciebie jemu zabiera, a jak mnie ugryzie gdy dam mu klapsa?". Klapsy są delikatne ale przy klapsie mówimy Mordzikowi że coś zrobił źle. Teraz Floyda nie będę widzieć trochę chyba, że A. podrzuci mi klucz do mieszkania, żebym mogła go wyprowadzać na spacer i dawać jedzenie gdy A. będzie w pracy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.