saura Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 [quote name='ageralion']saura bedzie dobrze. U nas tez bylo krucho, P. stracil robote i szukal, szukal, szukal... to jest strasznie ciezki okres dla zwiazku, bo o klotnie nie latwo ale w kupie sila :) Macie siebie, a to najwazniejsze :happy1: Niedlugo wyjdzie slonce :) Rzućmy się kupą bo w kupie nas nie ruszą ;) sekkmet my też. jestem ciekawa co w tej audycji będzie. My też pewnie zostaniemy pojechani :). hm tylko ciekawe jak by się czuli Ci dziennikarze którzy do mnie dzwonili , jak by ktoś im tak w życie butami właził. Cholera po co to wszystko? Ewa nie ma praw do psa. I koniec tematu. Po co męczą mnie, A, sekkmet i Germaine? Może niech Ci ludzie zajmą się swoim życiem i dadzą innym żyć spokojnie. My się o ten bałagan nie prosiliśmy. Nie wiem skąd w nas ta cierpliwość. Inni ludzie już by się wkurzyli i mogliby psa oddać. Ale zmieniłam nr telefonu, być może moje chłopaki zmienią mieszkanie i będzie spokój. Sekkmet i mam nadzieję, że i Ty już nie będziesz męczona. Jutro A. przychodzi do mnie z Floydzikowcem. Trzeba chyba trochę na siłę mamie pokazać psa. Kto wie, może da się przekonać. Quote
ageralion Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 saura napisał(a):Rzućmy się kupą bo w kupie nas nie ruszą ;) O to to to! :evil_lol: Trzymam kciuki za spotkanie Floyda z mama... Quote
saura Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 no to zaraz audycja ciekawe czego można się po niej spodziewać. Quote
wykrywka Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 saura napisał(a):no to zaraz audycja ciekawe czego można się po niej spodziewać. Była już ta audycja? Quote
Kapsel Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 o 18.00 była radio Zachód, mam taki sprzęt, że nie mogłam odsłuchać audycji w internecie :-( Quote
saura Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 hm. ta p. ewa nieźle kłamie :). Tak bałam się tego reportażu, a jednak bardzo mile mnie zaskoczył. Mam nadzieję, że już nikt nie będzie męczył Ciebie Sekkmet, osoby ze schroniska, nas i Germaine. Że wszystko się skończy. Ewa chciała, żeby p. Walkowiak jej pomogła odzyskać psa, jednak wiem, że p. Walkowiak jest dociekliwą osobą, czego ewa nie wiedziała, i kłamstwa wyszły na jaw. I pokazałam mamie filmiki z Floydem i zdjęcia. Już cieplej się wypowiada. Pokazałam gdzie spałby u mnie w pokoju. Jutro chłopaki do mnie przychodzą. I z A. stwierdziliśmy że trzeba zabrać moją mamę na wspólny spacer:). Do lasu mam od siebie pare minutek. Jest gdzie chodzić. Może być tak, że tylko na miesiąc Floyd pobędzie u mnie, a jak mój mężczyzna znajdzie odpowiednią pracę wszystko wróci do normy. Bo nie mamy zamiaru rozstawać się z nim. Zawsze jedno z nas będzie przy nim. Nie mamy zamiaru go opuszczać. A że zmieni się lokum.. ważne, że my będziemy przy nim. I tak bardzo chciałabym, żeby Floyd oczarował moich rodziców. Żeby moja mama przestała się bać psów, a wiem, że Floydzik może to sprawić. Ludzie ze schizofrenią potrzebują czasami istoty czystej, istoty która pokaże, że można ich kochać, i że oni potrafią kochać, mimo że uczucia gdzieś bardzo głęboko zakopali. Może mama się otworzy. Od jutra zaczynamy proces przyzwyczajania się mojej mamy do Floyda.:painting: Quote
czikusiowa Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 powodzenia :multi: wierzę,że pomału wszystko się uda :) Quote
emhokr Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 dacie radę! takie wydarzenia hartują i wzmacniają. wierzę, że wychodzicie na prosta i będzie tylko lepiej :) Quote
wykrywka Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 Jestem dobrej myśli, trzymam kciuki za dobre układy z mamą :happy1: Quote
saura Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 http://www.zachod.pl/2010/11/w-twojej-sprawie-jak-andrus-floydem-zostal/ audycja jest już na stronie Quote
saura Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 pan Floydzisław jest z A. u mnie :). właśnie psiak leży koło mnie. Mama... hm ostroznie podchodzi do Floyda ale wyraziła zgodę by był tutaj w razie czego :multi: Quote
Kapsel Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Wysłuchałam całej audycji. Ręce opadają. :shake::shake::shake: Saura, czy Twoja mama też jej wysłuchała? Czy Floyd zostaje u Was na stałe? Quote
saura Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Kapselku i też ręce opadły. takie rzeczy powychodziły. najbardziej mnie rozśmieszyła ewa, która powiedziała że groziłam jej policją :D. gdzie nigdy takiego czegoś nie zrobiłam :). Kapselku moja mama nie ma cierpliwości do audycji, ona ciągle siedzi i horrory typu moda na sukces ogląda. Ale rodzice wyrazili zgodę, że jakby A. nie dał rady utrzymać tamtego mieszkania Floyd będzie ze mną u rodziców. Z A. chcemy Floyda na stałe. Teraz jak wiemy, że moi rodzice pomogą zaczyna się uspokajać. Może będzie też tak, że A. na jakiś czas będzie ze mną u rodziców. Ale to ostateczność. Hm moja mama głaskała Floyda, ten do niej lgnął :), hm do mojego taty też nieźle lgnął ale to pewnie dla tego, że placki ziemniaczane jadł ;). I ładnie go prosił o kawałek. Teraz z A. i Floydem musimy przebrnąć przez resztę przeciwieństw typu praca. Ale jesteśmy spokojni, bo Floyd będzie z nami. Quote
Mysza2 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Też wysłuchałam. Prawdziwy serial brazylijski. Potwierdziło się moje przekonanie że nikomu z nich na psie nie zależy. Szkoda komentować. Najważniejsze Saura, że u Was się stabilizuje sytuacja. Życzę Wam i Floydowi wszystkiego co najlepsze :loveu::loveu::loveu:. Ładnie wypadliście na tle tych wszystkich "właścicieli". Cioteczki zajrzyjcie na bazarek dla Bodzia http://www.dogomania.pl/threads/197067-kamera-Chmielewska-i-in-dla-Bodzia-do-05.12.2010-godz-22?p=15807148#post15807148 Quote
Kapsel Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Bardzo, bardzo się cieszę, że się wszystko układa, a najbardziej cieszę się, że Floyd już do końca swoich dni będzie wreszcie godnie jak bokser miał swój własny dom i własnych właścicieli, którzy o niego zadbają i już mu krzywdy zrobić nie dadzą :):):):) Quote
saura Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 zrobiliśmy wczoraj u mnie mały test. Przytulałam się z A. Floyd krążył i mruczał. To brat mój go głaskał. Przytulił mnie mój brat, Floyd krążył i mruczał-warczał, A. z moim bratem to samo. Mama z moim bratem - cisza. Zatem hm Floyd musi być w centrum uwagi :D. Jak z A. głaszczemy Floyda jest ok, jak zajmujemy się sobą, albo innymi to wtedy włącza mu się zazdrość. I tak serial brazylijski niezły. Dobrze, że zaczyna się jakoś układać. Quote
Kapsel Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Naprawdę trudno mu się dziwić, że walczy o uwagę dla siebie, po takiej traumie? Quote
saura Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 w sumie ja mam taką teorię: do 2008 roku był w centrum uwagi - kochało go starsze małżeństwo - nie mieli już dzieci to poświęcali mu każdą uwagę. w 2006 zmarła pierwsza osoba którą Floyd kochał, w 2008 druga i nagle coś się zaczęło zmieniać. I teraz pojawiliśmy się my. Też każdą wolną chwilę spędzamy z nim. Tylko w tym momencie jestem ciekawa reakcji Floyda jakby w naszym życiu pojawiło się dziecko. Wiem, że i mnie i A. nie ugryzie. Możemy z nim uprawiać zapasy (oj jak ja to kocham:D), ciągnąć za uszka (on to też kocha) itd. Na razie dzieci w planie nie mamy - po pierwsze finansów na maleństwo nie ma, po drugie za wcześnie. Ale jakby... jak Floyd zareaguje na małą istotkę, która będzie wymagała naprawdę dużo uwagi. Wszystko czas pokaże :). Na razie jest z nami 1,5 miesiąca. Wczoraj odprowadziłam moich chłopaków kawałek do domu bo umówiona byłam z przyjaciółką. I A. potem mi powiedział że jak weszłam w jedno miejsce gdzie byłam umówiona to stał i czekał na mnie i nie chciał iść. Szczerze, ostatnio bałam się, że Floyd już mnie nie chce (ale głupie myślenie...) że nie kocha. A jak A. mi to powiedział to mi się łzy zakręciły w oczach. Bo i ja tego Łobuziaka kocham. Dzisiaj do moich chłopaków idę. Pewnie wykonamy telefon do Germaine. I A. powiedziałam, że teraz ja chcę spać między nim i Floydem bo chce w końcu Mondzioła przytulić. I mama teraz mi powiedziała że Floyd to fantastyczny pies :), tata też wczoraj powiedział, że ładny, duży i widać że mądry. Quote
Kapsel Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Wzruszyłam się :bigcry: Czekamy na telefon do Germaine :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
marta0731 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Wysłuchałam....... i wreszcie wiem o co chodzi........... Motto moje dla Floyda jest takie, jak A. powiedział: LICZY SIĘ TERAZ, A NIE TO CO BYŁO Saura wszystkiego dobrego "Waszej trójce + rodzice" życzę! PS. niech się faceci nie przytulają ;););) Quote
marta0731 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 saura napisał(a):w Tylko w tym momencie jestem ciekawa reakcji Floyda jakby w naszym życiu pojawiło się dziecko. Tego nie można rozpatrywać pod kątem warczenia jak się przytulacie, bo inaczej traktuje Was, a całkiem inaczej pies reaguje na dziecko- malutkie niemowlę, szczególnie jak Floyd jest już u Was, a nie wchodzi do rodziny już z dzieckiem Quote
saura Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Martuś to ja powiedziałam ;). i dziękuję za to o dziecko co napisałaś. ale teraz jestem dobrej myśli. Quote
saura Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 hm i podobno to p.ewa dostawała pieniążki a sąsiedzi o pieniążkach nic nie wiedzieli. ah. normalnie telenowela. Quote
emhokr Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 kobieta jest zabawna, serio :D jak ja ją lubię :) KOMEDIANTKA ;) Sauruś, trzeba chyba juz się nie denerwowac i olac :) już z górki, bedzie dobrze :) Quote
saura Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 wczoraj A. rozmawiał z Germaine :) przekazał jej informację, że jakby co to Floydzik na jakiś czas u mnie i moich rodziców będzie. Emhokr już się nie denerwuję :). I dzisiaj całą noc do Floydzikowca się tuliłam. Co się przebudzał to po buzi mnie lizał. Jest wspaniały. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.